Dołącz do grona liderów, którzy chcą więcej
BIZNES I TECHNOLOGIE
Polska flaga

Internet rzeczy – rewolucja tuż za rogiem

17 listopada 2014 10 min czytania
Jakub Chabik
Internet rzeczy – rewolucja tuż za rogiem

Streszczenie: Internet rzeczy (IoT) to kolejna rewolucja technologiczna, w której coraz więcej urządzeń, takich jak czajniki, bramy garażowe czy żarówki, zostaje wyposażonych w podzespoły umożliwiające łączenie się z siecią. Prognozy firmy analitycznej Gartner wskazują, że do 2020 roku w przeciętnym gospodarstwie domowym będzie kilkadziesiąt takich urządzeń, a z czasem liczba ta może wzrosnąć do kilkuset. Główne siły napędowe tej zmiany to oszczędność energii, ochrona zdrowia oraz komfort życia. MIT Sloan Management Review Polska Przykładem zastosowania IoT jest duńska wyspa Bornholm, gdzie eksperymentuje się z inteligentnymi rozwiązaniami energetycznymi, dostosowując zużycie energii do warunków pogodowych. W obszarze ochrony zdrowia urządzenia monitorujące aktywność fizyczną czy stan zdrowia seniorów stają się coraz bardziej powszechne, umożliwiając zdalne śledzenie ich kondycji przez bliskich. W zakresie komfortu życia inteligentne systemy sterujące ogrzewaniem, oświetleniem czy nawadnianiem ogrodu podnoszą jakość codziennego funkcjonowania. MIT Sloan Management Review Polska W środowisku miejskim IoT pozwala na analizę danych z kart miejskich, kamer monitoringu czy płatności zbliżeniowych, co umożliwia lepsze planowanie usług publicznych i działań marketingowych. Przykładem są beacony – małe urządzenia wykrywające smartfony klientów w sklepach i wysyłające im spersonalizowane wiadomości. W Londynie dane o ruchu miejskim są analizowane w celu optymalizacji transportu publicznego i zarządzania sygnalizacją świetlną. MIT Sloan Management Review Polska W przemyśle IoT umożliwia optymalizację łańcuchów dostaw, monitorowanie maszyn czy automatyzację procesów rolniczych. Przykładem są autonomiczne żniwiarki w Kanadzie, które komunikując się ze sobą, wybierają optymalne trasy na polu, zbierają plony i układają je do odbioru przez transport. Integracja IoT z analizą dużych zbiorów danych (big data) pozwala na opracowywanie nowych terapii medycznych, efektywne zarządzanie zasobami wodnymi czy skracanie czasu podróży w miastach. MIT Sloan Management Review Polska

Pokaż więcej

Gdy nadeszła era internetu, a wraz z nią nowe modele biznesowe, pojawiły się nowe możliwości: pozyskiwanie klientów przez sieć, handlowanie informacją, portale i platformy e‑commerce. Później to z kolei technologie mobilne znacząco zmieniły nasze życie – książka z  kawałka papieru stała się po prostu medium, rozmowa również rozszerzyła swoje znaczenie – dziś normalne jest, że może odbywać się nawet między kontynentami, wyraz przyjaciel może być kontaktem z Facebooka, zaś bank – urządzeniem, które nosimy w kieszeni.

Jakby było tego mało, dojrzewa już kolejna rewolucja, rewolucja internetu rzeczy (internet of things). Coraz więcej urządzeń stało się komputerami. Już nie tylko laptop, tablet czy smartfon, już nie tylko telewizor czy nawigacja samochodowa, ale coraz częściej także czajnik, brama garażowa, a nawet żarówka wyposażone są w podzespoły łączące się z siecią. Inteligentne urządzenia – podobnie jak wcześniej komputery biurkowe czy telefony komórkowe – przyniosą kolejne zmiany. Stworzą całkowicie nowe okazje rynkowe i nowe modele biznesowe, ale jednocześnie pojawią się nowe ryzyka, zaś całe segmenty działalności zostaną wyeliminowane. Czas spojrzeć z bliska na zmianę, która czeka za rogiem.

Sieć w domu i dom w sieci

W typowym polskim domu działa dzisiaj kilka podłączonych do internetu urządzeń. Na ogół jest to komputer domowy, konsola do gier, smartfony i tablety domowników. Coraz częściej także inteligentny telewizor, który oprócz wyświetlania programów pozwala też ściągać filmy z internetowej wypożyczalni, lokalną prognozę pogody czy przeglądać strony WWW. Często także – zwłaszcza w domkach jednorodzinnych – system alarmowy sygnalizujący włamanie lub pożar.

Wkrótce ta liczba wzrośnie kilkukrotnie. Firma analityczna Gartner prognozuje, że już w 2020 roku w sieci domowej będzie kilkadziesiąt urządzeń, a potem liczba ta może wzrosnąć do kilkuset. Będą trzy siły napędowe tej zmiany: oszczędność energii, ochrona zdrowia oraz szeroko pojęty komfort życia.

Nieunikniony wzrost kosztów energii spowoduje, że nasze urządzenia będą musiały stać się coraz inteligentniejsze. Na przykład skomputeryzowany sterownik pieca domowego, który obniża temperaturę, jeśli nikogo nie ma w domu i włącza obieg ciepłej wody, gdy tylko ktoś przekroczy próg domu, nie będzie luksusem, a ekonomiczną koniecznością.

Przedsmak tego, co nas czeka, widać dzisiaj na duńskiej wyspie Bornholm, gdzie trwają eksperymenty z takimi rozwiązaniami. Bornholm polega w dużej mierze na energii wiatru i słońca. Upraszczając trochę cały obraz, kiedy wieje przeciętny wiatr i świeci słońce, użytkownicy mogą bez ograniczeń korzystać z energii, włączając także czajniki elektryczne, zmywarki, pralki. W nocy, kiedy wiatr wieje, ale nie ma słońca, można oświetlać i ogrzewać mieszkania. Ale korzystanie z odbiorników, które nie są niezbędne (np. oświetlenie zewnętrzne domów czy fontanny miejskie) albo może poczekać (jak pralka lub zmywarka), jest ograniczone. W okresach chmurnych i bezwietrznych zużycie energii w mieszkaniach jest ograniczane do minimum i np. odbiorcy zachęcani są do korzystania z baterii w laptopach.

Ten tekst jest częścią projektu How to do IT. To twój sprawdzony przewodnik po cyfrowej transformacji i technologiach dla biznesu. Zapisz się na newsletter projektu!

Kolejny obszar inteligentnych urządzeń to ochrona zdrowia. Już dziś wielu z nas nosi ze sobą zegarki, które monitorują czas snu, ruch czy tętno. W obliczu starzenia się społeczeństwa nieuniknione jest pojawienie się urządzeń monitorujących aktywność w podeszłym wieku. Dzieci seniorów, mieszkające często w innym mieście, będą chciały mieć dostęp do informacji, jak miewają się ich ojciec i matka, czy pamiętali o przyjęciu leków albo sprawdzeniu poziomu cukru we krwi. Jednocześnie chętnie kupią alarm, który wezwie pomoc, gdy ich rodzic zapomni wyłączyć piekarnik albo żelazko i pomieszczenie napełni się dymem.

Ostatni, być może najważniejszy obszar, to komfort życia. Brama otwierająca się, gdy dojeżdżamy do domu; rolety zasuwające się w upalny dzień; nawadnianie ogrodu, które korzysta z prognozy pogody, aby dobrać czas i moment podlewania – to wszystko drobiazgi, ale podnoszące zadowolenie z codzienności.

Jedno, to zbudowanie i obsługa tych wszystkich urządzeń; drugie – połączenie ich ze sobą w inteligentną całość, która zbiera dane, podejmuje decyzje i następnie steruje urządzeniami. Nowe modele biznesowe to nie tylko produkcja urządzeń, ale także zbieranie danych o przyzwyczajeniach użytkowników (kiedy przychodzą do domu, kiedy włączają telewizor i jakie programy oglądają, jaką temperaturę i odcień kolorów lubią). To podejmowanie całkiem poważnych decyzji – np. kiedy obniżona aktywność seniora to przejaw zmęczenia, a kiedy już powód do alarmu.

A także wspieranie marketingu – by w odpowiednim momencie odpowiedniej osobie zaoferować adekwatne produkty i usługi. Dane o życiu domowników zbierane przez urządzenia to bezcenne źródło wiedzy o nawykach i przyzwyczajeniach.

Miasto WWW

Internet rzeczy to jednak przede wszystkim miasto. Ludzie, poruszając się po mieście, pozostawiają swój cyfrowy ślad. Korzystają z kart miejskich do przejazdów komunikacją publiczną. Są filmowani przez niezliczone kamery monitoringu miejskiego. Dokonują płatności zbliżeniowych. Wreszcie, ich smartfon melduje się w stacjach bazowych i sieciach Wi‑Fi.

Integracja i analiza tych danych za pomocą narzędzi big data nadaje zupełnie nowy wymiar zarówno usługom publicznym, jak i biznesowi. Wiedza, gdzie i o której godzinie przebywa dana grupa klientów, z jakich usług korzysta, na jakie reklamy zwraca uwagę (a na jakie nie), jest potrzebna marketingowcom jak powietrze. W obliczu coraz mniejszej skuteczności tradycyjnych kanałów reklamowych (telewizja, radio, outdoor), dane z urządzeń rozsianych po mieście i noszonych przez użytkowników są bezcenne.

W polskich mediach szerokim echem odbiła się premiera nowego iPhone’a, ale zupełnie zignorowano największą innowację, jaką przyniosła – czyli system ApplePay. Telefon zbiera i udostępnia informację nie tylko o tym, do jakiego sklepu wszedł jego użytkownik, ale także, przy której półce się zatrzymał, ile tam stał i w czyim towarzystwie przebywał. Wysłanie mu w odpowiednim czasie odpowiedniej informacji (np. jeśli w ciągu 5 minut kupisz wodę kolońską marki XYZ, krem do twarzy dostaniesz gratis) może stymulować jego decyzje konsumenckie.

Największą szansę na zdominowanie przestrzeni miejskiej internetu rzeczy mają beacony – małe urządzenia, które są w stanie wykrywać smartfony klientów np. w sklepie i wysyłać na nie krótkie wiadomości. Mogą one skłaniać do konkretnych zachowań konsumenckich, ale też mogą po prostu monitorować poszczególne działania.

Wiedza o wzorcach zachowań użytkowników jest bezcenna także dla administracji publicznej i jej agend. Na przykład w Londynie dane o strumieniach podróżnych przemieszczających się po mieście są na bieżąco analizowane i wykorzystywane do planowania i aktualizacji rozkładów miejskich. Z tymi planami zintegrowane jest także planowanie imprez miejskich – jeśli np. w Hyde Parku odbywa się koncert, narzędzia analityczne przewidują strumień ludzki, który musi na miejsce dotrzeć, a po koncercie rozjechać się do domów. Stosownie do tego przygotowany jest nie tylko transport miejski, ale także sygnalizacja na skrzyżowaniach. Dane o ruchu są także na bieżąco analizowane pod kątem zagrożenia terroryzmem – świeża jeszcze jest pamięć o zamachach w metrze z 2005 roku.

Wreszcie internet miejski to drony, które krążąc na niedużej wysokości, mogą służyć do patrolowania ulic, monitorowania bezpieczeństwa, a także dostarczania pomocy bezpośrednio do miejsca, gdzie jest ona potrzebna. Niedawno takie rozwiązania zaprezentował uniwersytet Delft w Holandii.

Usieciowiony przemysł

Najmniej znanym, a najbardziej rozwiniętym obszarem internetu rzeczy jest przemysł. To tutaj właśnie w ostatnich latach się dzieje najwięcej i dostępne są najbardziej zaawansowane rozwiązania. Ostatnio w Polsce przez media niczym meteor przeleciała informacja o inteligentnych licznikach prądu, które mają zastąpić te tradycyjne – głównie w kontekście zagrożeń dla prywatności, które stwarzają. Tymczasem to element większego trendu, budowy tzw. inteligentnych sieci energetycznych, które nie tylko badają zużycie prądu, ale także – poprzez plany taryfowe są w stanie wymuszać odpowiednie zachowania odbiorców.

Internet przemysłowy umożliwia np. optymalizację łańcucha dostaw. Roboty przy linii produkcyjnej na bieżąco kontrolują posiadane zapasy (np. śrubek), sygnalizują niski stan, a automatyczny pojazd (również wyposażony w łączność z przemysłowym internetem) dostarczy kolejną porcję. Dzięki temu linia produkcyjna nie będzie musiała być zatrzymywana, a firma zoptymalizuje swoje zapasy półproduktów.

Ogromnym obszarem zastosowania przemysłowego internetu jest rolnictwo. Nie tylko monitoring i kontrola upraw, ale także zrobotyzowane prace polowe to nie przyszłość, a rzeczywistość. Prof. „Red” Whittaker z Carnegie Mellon University już w 2011 roku opowiadał, jak to w odległych rejonach Kanady, gdzie ziemi jest dużo, a kierowców kombajnów niewielu, żniwa przeprowadzane są przez automatyczne żniwiarki. Komunikując się ze sobą poprzez sieć bezprzewodową, wybierają optymalne marszruty po polu, następnie zbierają plony, układając pryzmy do odebrania przez (ludzki już) transport. Pracując kilkanaście godzin na dobę, co nie byłoby możliwe w przypadku żadnego człowieka, są w stanie nie tylko szybciej, ale również taniej i skuteczniej zadbać o to, by na naszych stołach była świeża i tania żywność.

Internet przemysłowy a big data

Warto powiedzieć, że wszędzie tam, gdzie fizyczne urządzenie zostaje podłączone do sieci, pojawia się strumień danych. Trzeba go składować i przesyłać, ale trzeba także obrabiać. To dzięki takim danym, np. z urządzeń medycznych, jesteśmy w stanie opracowywać nowe terapie; ze stacji pomp i oczyszczalni ścieków – optymalnie gospodarować zasobami wodnymi; z systemów analizy i sterowania ruchem miejskim – skracać czas podróży do miejsca przeznaczenia.

Tak więc aby w pełni korzystać z przemysłowego internetu, trzeba potrafić korzystać także z big data. Ale big data to temat na kolejny artykuł o wpływie nowoczesnych technologii informatycznych na biznes. Już niedługo – zapraszam do lektury.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Rewolucja cywilizacyjna »

Internet rzeczy wszelkich 

,

Wojciech Janusz PL

Każda rewolucja przemysłowa w istotny sposób zmieniała podejście do produkcji. Czwarta rewolucja przemysłowa już się rozpoczęła, a jej motorem jest internet rzeczy (Internet of Things – IoT), inaczej nazywany internetem wszystkiego (Internet of Everything – IoE).

O autorach
Tematy

Może Cię zainteresować

Jak Nespresso integruje zrównoważony rozwój z modelem biznesowym

Czy zrównoważony rozwój wymaga odrębnego uzasadnienia finansowego? Dla Nespresso odpowiedź jest prosta: ekologia to nie kosztowny dodatek, lecz fundament strategii. Dowiedz się, jak globalny lider redefiniuje relacje z rolnikami, wdraża bioróżnorodność i bierze pełną odpowiedzialność za cykl życia swoich produktów, by zabezpieczyć biznes na nadchodzące dekady zmian klimatycznych.

AI w biznesie Pułapka taniego AI. Dlaczego firma bez ludzi to biznesowy błąd?

Większość projektów AI nigdy nie trafia do produkcji. Dlaczego firmy utknęły w fazie eksperymentów i jak mogą zamienić sztuczną inteligencję w źródło realnych oszczędności oraz przewagi konkurencyjnej? O tym opowiada Udo Sglavo.

Kiedy pracownicy toną w nadmiarze zmian

Liderzy zazwyczaj skupiają się na operacyjnej mechanice zarządzania zmianą, zapominając o kluczowym fundamencie – ludziach, którzy bezpośrednio jej doświadczają. Kiedy organizacja narzuca zbyt szybkie i chaotyczne tempo innowacji, pracownicy tracą zaangażowanie, a procesy wdrażania kończą się porażką. Dowiedz się, jak skutecznie przeprowadzić firmę przez transformację, chroniąc strategiczne zasoby i wydolność swojego zespołu.

Dlaczego zarządy nie widzą we mnie wizjonera?

Zastanawiasz się, dlaczego mimo wieloletniego doświadczenia i głębokiego zrozumienia biznesu, awans na najwyższe stanowiska wciąż omija Cię szerokim łukiem? Często problemem nie jest rzeczywisty brak strategicznego myślenia, lecz nieumiejętność jego odpowiedniego komunikowania. Dowiedz się, jak przestać koncentrować się wyłącznie na operacyjnych konkretach i zacząć skutecznie sygnalizować swoje wizjonerskie podejście.

Sztuczna inteligencja i pułapka zależności poznawczej

Czy sztuczna inteligencja zagraża naszej zdolności do samodzielnego myślenia? Andrew Palmer, redaktor „The Economist”, opowiada o wdrażaniu AI w rygorystycznym środowisku medialnym, pułapce „zależności poznawczej” i algorytmach, które wkrótce mogą przejąć procesy rekrutacyjne. Poznaj podejście do technologicznej rewolucji, w którym kluczem pozostaje krytyczny nadzór człowieka i zarządzanie oparte na faktach.

Multimedia
Depresja u ludzi sukcesu. Jak ją diagnozować i mądrze leczyć?

Czy depresja to tylko smutek i brak silnej woli? W najnowszym odcinku podcastu Klaudii Knapik Zdrowie Lidera prof. Piotr Gałecki obala największe mity na temat tej choroby. Dowiedz się, jak rozpoznać wysokofunkcjonującą depresję u liderów, dlaczego ciało reaguje fizycznym bólem na przewlekły stres i jak nowoczesna medycyna pomaga odzyskać biologiczną równowagę.

Dlaczego firmy nie muszą ciąć etatów z powodu sztucznej inteligencji

Czy masowe zwolnienia w erze sztucznej inteligencji to biznesowa konieczność, czy może fatalny w skutkach błąd? Andrew Winston przekonuje, że organizacje opierające się presji zastępowania młodych talentów algorytmami nie tylko skutecznie zabezpieczą swoją przyszłość i lejek kadrowy, ale też zyskają potężną przewagę strategiczną nad bardziej krótkowzroczną konkurencją.

Multimedia
Kto ukradł narrację o AI? Ograniczenia LLM-ów, o których milczą giganci

W debacie o sztucznej inteligencji ton nadają dziś wielkie korporacje, nierzadko uciekając się do marketingowej propagandy. Zamiast ulegać wizjom bezwarunkowego dobrobytu, liderzy biznesu powinni spojrzeć na algorytmy z chłodnym dystansem. O tym, jak odzyskać strategiczną wyobraźnię i gdzie leżą prawdziwe limity AI, opowiada analityk foresightu strategicznego Bartosz Frąckowiak.

Zasady przywództwa: Jak procentuje inspiracja

Zarządzanie organizacją, w której zespół inspiruje wywierany wpływ, przynosi znacznie lepsze rezultaty niż poleganie wyłącznie na motywacji finansowej. Poznaj doświadczenia liderów z Haas School of Business oraz Trinity Business School, którzy z sukcesem wdrożyli ogólnofirmowe zasady przywództwa. Dowiedz się, jak inkluzywny proces kształtowania tych wartości buduje zwinność organizacyjną i stanowi fundament pod transformację biznesu.

AI Act: Dlaczego polskie innowacje uciekają z Europy (i jak to zatrzymać)

Adopcja AI w Polsce rośnie szybciej niż w wielu dojrzałych gospodarkach. Problem w tym, że wraz z nią rośnie koszt regulacji, niedobór kompetencji „tam, gdzie trzeba” i ryzyko ucieczki najbardziej obiecujących firm za granicę.

Materiał dostępny tylko dla subskrybentów

Jeszcze nie masz subskrypcji? Dołącz do grona subskrybentów i korzystaj bez ograniczeń!

Subskrybuj

Otrzymuj najważniejsze artykuły biznesowe — zapisz się do newslettera!