Reklama
OFERTA SPECJALNA na NAJWYŻSZY pakiet subskrypcji! Wersję Platinum - OFERTA LIMITOWANA
E-commerce

Idealna forma współpracy między markami

12 grudnia 2019 8 min czytania
Sam Maglio
Idealna forma współpracy między markami

Streszczenie: Współpraca między markami stała się powszechna w ostatniej dekadzie, a jej skuteczność zależy nie od częstotliwości, lecz od liczby zaangażowanych podmiotów.

Pokaż więcej

Nie chodzi o to, jak często marki ze sobą współpracują, ale ile ich ze sobą współpracuje. Właśnie to ma znaczenie dla klientów.

W przypadku wielu marek miniona dekada stała się erą współpracy. Versace oraz H&M, Kanye West i Bon Iver, Cheez‑It łączone z winem w kartonowych pudełkach. Wiele czołowych firm, aby zdobyć jeszcze większą część rynku, zaczęło ze sobą współpracować. Co więcej, stworzone w ten sposób sojusze, choć czasem wydawały się mało prawdopodobne, rzeczywiście trafiły w gusta odbiorców.

Te zadziwiające czasami „punkty styku” udowodniły, że wspólna praca zwielokrotnia korzyści zarówno od strony popularności produktów, jak i zadowolenia użytkownika końcowego – sięgające wyraźnie ponad to, co osiągnęłaby każda z marek osobno. Większość dotychczasowych przypadków współpracy może być przy tym scharakteryzowana jako działanie matematyczne – dodawanie; na zasadzie zastosowaniu równania: 1 marka 1 marka = 2 marki. Zamiast obniżać wartość obu marek, taka współpraca poprawiała także ich publiczny wizerunek.

Złożone formy współpracy

Ale co ze współpracą więcej niż dwóch stron? Prawnicy pracują w grupach, aby zapewnić swoim klientom najlepszą obronę, architekci budują między sobą metaforyczne pomosty, aby znaleźć najlepszy projekt dla realnego mostu czy budynku, a programiści razem główkują, jak wypełnić wirtualne półki w sklepach z aplikacjami. Podobnie może być też z firmami.

Te i inne przykłady zaczęły kołatać mi się po głowie pewnego popołudnia w lutym 2017 roku. Odwiedziłem wtedy przyjaciela w San Francisco i po kilku leniwych godzinach udaliśmy się do lokalnego browaru Cellarmaker Brewing, który – co zdradził mi w sekrecie przyjaciel – miał zaprezentować tego dnia nowe piwo. Kiedy dotarliśmy na miejsce, na pełną godzinę przed oficjalnym udostępnieniem piwa do sprzedaży, stwierdziliśmy, że wokół budynku już utworzyła się kolejka. Z każdą minutą rosła ona coraz bardziej.

Najwyraźniej tajemnica wyszła na jaw. Ludzie dowiedzieli się, że nie miało to być kolejne „zwykłe” piwo, ale wybitny trunek uwarzony dzięki wspólnym wysiłkom trzech gwiazdorskich browarów na scenie rzemieślniczego piwa: Cellarmaker, Trillium (Boston) i Other Half (Nowy Jork). Dlatego gdy w końcu nasze miejsce przesunęło się na początek kolejki, z radością zapłaciliśmy 10 dolarów za butelkę (tak jak zresztą setki innych osób przed nami i za nami), czyli tyle samo, ile mógł kosztować dwunastopak zwykłego krajowego piwa w sklepie spożywczym po drugiej stronie ulicy.

Jestem miłośnikiem piwa, dlatego konieczność stania w długiej kolejce i emocje związane z oczekiwaniem miały dla mnie sens. Natomiast zaskoczyło mnie to jako profesora marketingu, mimo że regularnie zachwalałem wobec moich studentów korzyści płynące z cobrandingu. Wydawało się oczywiste, że konsumenci oczekują powiększonej wartości wynikającej ze współpracy dwóch marek, ale nie zastanawiałem się nad sytuacją, która przekraczała to standardowe 1 1=2.

Jak zmierzyć optymalną liczbę współpracujących podmiotów?

Powstało już wiele prac badawczych na temat tego, jak budować zespół i następnie wydobyć z niego maksimum. I wielu liderów zespołów poświęciło swoje kariery na to, by spróbować zastosować te zasady w praktyce. Ja jednak chciałem nadać nowe znaczenie pewnemu pradawnemu pytaniu. Zamiast pytać, ile osób tak naprawdę potrzeba do wkręcenia żarówki, analizowałem tę kwestię w inny sposób. Chciałem poznać, jaka liczba osób zaangażowanych we wkręcanie żarówki – lub współpracy przy jakimkolwiek innym zadaniu lub projekcie – jest oczekiwana przez innych ludzi.

Miałem przeczucie, że kilku współpracowników, zwłaszcza więcej niż dwóch, powinno być postrzeganych jako coś lepszego niż tylko jedna osoba, która sama ma się wszystkim zająć. Ale więcej nie znaczy automatycznie lepiej – zebranie kilkudziesięcioosobowego zespołu nie ma większego sensu, gdy to samo zadanie może łatwo zrealizować dwuosobowy zespół. W takiej sytuacji konsumenci spodziewaliby się zapewne malejących korzyści z powodu zaangażowania zbyt wielu współpracowników.

Nasze eksperymenty

Aby to sprawdzić, wraz z kolegami przeprowadziłem serię badań. Chodziło o to, by ocenić, co konsumenci postrzegają jako idealną liczbę współpracowników, i co by się stało, gdyby marki to zrozumiały. W pierwszym eksperymencie online ponad 400 osób miało za zadanie wczucia się w rolę konsumentów zainteresowanych produktami z rynku butów sportowych. Okazało się, że byli oni szczególnie zainteresowani zakupem nowego buta przygotowanego przez trzech projektantów. Natomiast okazali się sceptyczni w stosunku do buta opracowanego tylko przez jednego projektanta i tak samo niechętnie potraktowali produkt, w którego powstanie zaangażowało się aż dziewięciu projektantów.

Ale czy wyniki badania dokonanego online przekładają się na rzeczywistą, faktyczną interakcję klientów z produktami? Odpowiedzi dostarczył drugi eksperyment, w którym niemal 100 studentów Uniwersytetu w Toronto zaprosiliśmy do laboratorium badawczego na test smaku. Uczestnicy kosztowali różnych ciasteczek po tym, gdy dowiedzieli się, że zostały one wypieczone według przepisu wymyślony przez pojedynczego cukiernika, czterech cukierników lub ośmiu cukierników. Kolejny raz okazało się, że uczestnicy eksperymentu wybrali opcję środkową. Zakochali się w słodyczach bazujących na przepisie pochodzącym od czterech cukierników, zaś ledwo tolerowali ciasteczko z przepisu jednego lub ośmiu cukierników. Naturalnie wszystkie słodkości, których użyliśmy do badania, były identyczne. Pochodziły z dokładnie z tego samego słoika.

Współpraca przynosi korzyści

Kiedy podzieliłem się wynikami badania z Connorem Caseyem, współzałożycielem browaru Cellarmaker, nie był on nimi zaskoczony. Bazując na swoich doświadczeniach w branży piwnej, potwierdził, że samo podanie do informacji publicznej tego, że browary pracowały razem nad konkretnym piwem, często przyczynia się do jego sukcesu. Z jego punktu widzenia współpraca wielu piwowarów może nawet pomóc zachęcić klientów do wyborów, których nie byliby w stanie tak entuzjastycznie dokonać bez elementu współpracy.

Jak to ujął Casey: „Fascynującą częścią tego są ludzie, którzy pojawiają się znikąd, aby kupić mętne IPA (odmiana piwa chmielowego – red.), będące owocem współpracy dwóch browarów, ale znacznie mniej interesują się piwem w tym samym stylu, w powstanie którego zaangażował się tylko jeden browar. A przecież czasami partia piwa, która powstała mimo braku współpracy, okazuje się jeszcze lepsza”.

Lekcja, jaką powinny wyciągnąć z tego marki, jest prosta: pozytywne oczekiwania konsumentów mogą ich zaskoczyć w sytuacji, w której zdecydują się nie tylko na współpracę z inną marką, ale także na publikowanie – w odpowiednich kanałach – informacji o tej współpracy. „Ludzie są skomplikowani i interesujący, a rzeczy, które ich kręcą, nie zawsze mają sens” – szczerze podsumował Casey.

Ile wynosi optimum?

Moje badania wskazują, że każda branża – w oczach odbiorców – ma swoją optymalną liczbę podmiotów zaangażowanych do współpracy. Ilu pracowników potrzebują ludzie do burzy mózgów? Jedenastu. Ilu planistów potrzebują do kierowania ucieczką przeciwpożarową? Sześciu. Ta sama liczba dotyczy marek gum do żucia czy producentów detergentów do prania. Zespół zaangażowany we wspólne projektowanie samochodu może wzrosnąć do ośmiu podmiotów, zaś warzenie piwa powinno być ograniczone do czterech.

Różnią się jednak nie tylko branże, ale także jednostki, które je oceniają. Niektórzy ludzie uważają pewne zadania są bardziej złożone, podczas gdy inni uważają, że nawet konstruowanie długopisu lub zegarka to prosta sprawa. Im bardziej złożone wydaje się zadanie, tym bardziej – w oczach konsumentów – potrzebujemy dużych, różnorodnych zespołów pracujących nad realizacją projektu czy rozwiązaniem problemu. Trzeba jednak brać pod uwagę to, że konsumenci notorycznie nie doceniają nakładów pracy włożonych w nowy produkt na etapie badawczo‑rozwojowym. Dlatego dobrym zwyczajem może być przywoływanie faktu współpracy wielu podmiotów jedynie w obliczu klientów, którzy orientują się w złożoności jakiegoś produktu. Natomiast „szerszej publiczności” wystarczy przekazać sam fakt współpracy, bez podkreślania jej złożonego charakteru.

Współpracuj i informuj o tym – w odpowiedni sposób

Pamiętajmy, że konsumenci zwykle kierują się dwoma – częściowo się znoszącymi, a na pewno równoważącymi – intuicyjnymi przekonaniami. Pierwsze jest pozytywne i podpowiada im, że „co dwie głowy, to nie jedna”. Natomiast drugie neguje wartość bardziej złożonych form współpracy na zasadzie „gdzie kucharek sześć, tam nie ma co jeść”.

Sekret sukcesu marketingowego organizacji i menedżerów marki polega zatem na zidentyfikowaniu tej optymalnej – zdaniem klientów – liczby współpracujących stron, a także na odpowiedniej promocji faktu współpracy.

O autorach
Tematy

Może Cię zainteresować

Od bankructwa do marki premium. Czego o zarządzaniu uczy historia Delta Air Lines?

Kiedy w ciągu trzech miesięcy przychody spadają do zera, a firma musi skurczyć operacje o połowę, podręcznikowe zarządzanie sugeruje cięcia etatów. Ed Bastian, CEO Delta Air Lines, wybrał jednak inną drogę. W szczerej rozmowie z McKinsey wyjaśnia, dlaczego w czasach dominacji sztucznej inteligencji i niestabilności geopolitycznej to „wspomagana inteligencja” oraz radykalna lojalność wobec pracowników stanowią o przewadze konkurencyjnej firmy, która właśnie świętuje swoje stulecie.

AI wywraca handel do góry nogami. Jak wygrywać w erze „AI-first”?

Sztuczna inteligencja nie tylko przegląda internet – ona rekomenduje produkty i umożliwia ich bezpośredni zakup. Platformy takie jak ChatGPT, Google AI czy Perplexity zmieniają zasady gry w retailu. Detaliści stoją przed strategicznym wyborem: walczyć o bycie miejscem docelowym, poddać się rynkowej ewaluacji czy przyjąć model hybrydowy?

Promocje to za mało. Czego oczekują klienci w czasie świątecznych zakupów 2025?

Jak bardzo sfrustrowani są klienci w czasie świątecznych zakupów poziomem obsługi klienta? Jeden z kluczowych wskaźników (CX Index) dla konsumentów spada nieprzerwanie od czterech lat. Oprócz elementów stanowiących „niezbędne minimum”, takich jak bezproblemowy proces płatności, sprzedawcy powinni skupić się na pięciu priorytetach: znaczeniu osobistej ekspresji, pozycjonowaniu opartym na wartości, programach lojalnościowych, technologiach wspierających oraz szybkości biznesowej.

Budowanie odporności organizacji Prawdziwa odporność to potrzeba rzadszej, a nie szybszej regeneracji

Odporność organizacji to nie kwestia tego, jak szybko zespoły wracają do równowagi, lecz jak rzadko w ogóle muszą się podnosić. Odkryj, jak liderzy mogą budować systemy pracy, które chronią ludzi przed wypaleniem, rozkładają presję i wprowadzają kulturę regeneracji. Poznaj praktyczne wskazówki, które pomogą przekształcić wysiłek w zrównoważony sukces.

pokorna autentyczność w przywództwie Czy jesteś autentycznym liderem, a może autentycznym… bucem?

Autentyczność to cenna cecha lidera, ale może też stać się przeszkodą, jeśli nie towarzyszy jej pokora i otwartość na feedback. Dowiedz się, jak rozwijać „pokorną autentyczność”, by budować zaufanie i skutecznie wpływać na zespół.

Światło, które naprawdę pracuje razem z Tobą. Jak oświetlenie wpływa na komfort i efektywność w biurze

Nowoczesne biura coraz częściej wykorzystują światło jako narzędzie wspierające koncentrację, kreatywność i dobrostan zespołów. Eksperci Bene i Waldmann pokazują, że właściwie zaprojektowane oświetlenie staje się integralnym elementem środowiska pracy – wpływa na procesy poznawcze, emocje oraz rytm biologiczny, a jednocześnie podnosi efektywność organizacji.

Multimedia
Neverending Start-up. Jak zarządzać firmą na przekór kryzysom? Lekcje Krzysztofa Folty

Jak przetrwać transformację ustrojową, pęknięcie bańki internetowej, kryzys budowlany, krach finansowy 2008 roku i pandemię, budując przy tym firmę wartą ponad miliard złotych? Gościem Pawła Kubisiaka jest Krzysztof Folta – założyciel i wieloletni prezes TIM S.A., autor strategii „Neverending Startup”. W szczerej rozmowie dzieli się lekcjami z ponad 40 lat prowadzenia biznesu – od biura na 16 metrach kwadratowych w PRL-u, po stworzenie giganta e-commerce w branży elektrotechnicznej.

Od gry w Go do Nagrody Nobla: Jak AlphaFold zmienia biznes farmaceutyczny

Kiedy Google DeepMind zaczynało prace nad strukturami białek, wielu wątpiło, czy AI znana z gier planszowych poradzi sobie z „wielkim wyzwaniem biologii”. Dziś, z Nagrodą Nobla na koncie, twórcy AlphaFold udowadniają, że to dopiero początek rewolucji. Jak narzędzie, które skróciło czas badań z miesięcy do godzin, wpływa na branżę farmaceutyczną i dlaczego naukowcy porównują je do „ChatGPT dla biologii”? Poznaj kulisy technologii, która rewolucjonizuje proces odkrywania leków.

Umiejętności negocjacyjne. Jak pokonać lęk i osiągać lepsze wyniki

Kiedy niepewni negocjatorzy angażują się w zachowania takie jak nieśmiałe prośby, zbyt szybkie ustępowanie lub przegapianie korzystnych kompromisów, ograniczają własny sukces – i swój potencjał do poprawy. Liderzy mogą pomóc członkom zespołu rozwijać zaawansowane umiejętności przy stole negocjacyjnym i w tym procesie zwiększać ich pewność siebie. Postępuj zgodnie z trzema podejściami do poprawy umiejętności negocjacyjnych i poznaj pięć pytań, na które każdy powinien umieć odpowiedzieć przed rozpoczęciem negocjacji.

Era przedsiębiorstwa agentowego: Jak nawigować w dobie AI

Czy jesteśmy świadkami końca ery „gadającej i piszącej” sztucznej inteligencji? Najnowszy raport MIT Sloan Management Review i Boston Consulting Group sugeruje, że tak. Wchodzimy w fazę, w której AI przestaje być tylko inteligentnym asystentem, a staje się autonomicznym współpracownikiem. To zmiana paradygmatu, która wymusza na liderach zmianę struktur, procesów i – co najważniejsze – nowe podejście do zaufania.

Materiał dostępny tylko dla subskrybentów

Jeszcze nie masz subskrypcji? Dołącz do grona subskrybentów i korzystaj bez ograniczeń!

Subskrybuj

Newsletter

Otrzymuj najważniejsze artykuły biznesowe — zapisz się do newslettera!