Dołącz do grona liderów, którzy chcą więcej
Modele biznesowe
Polska flaga

Szansa na sukces… – komentarz 2

1 kwietnia 2008 7 min czytania
Zbigniew Rekusz

Streszczenie: Fundusz venture capital, zamiast zwiększać finansowanie w projekt, który nie przynosi oczekiwanych w biznesplanie rezultatów, powinien rozważyć rezygnację z tej inwestycji. W przeciwnym razie może wpaść w pułapkę kosztów utopionych, których nigdy nie odzyska. Taka sytuacja jest typowa dla funduszy wysokiego ryzyka inwestujących w innowacje realizowane przez młode firmy. Zaangażowanie funduszu w spółkę trwa zwykle od trzech do pięciu lat, a ryzyko porażki często przewyższa szansę na sukces. Ważne jest, aby fundusz dobrze poznał spółkę, jej potencjał i pozycję na rynku oraz współpracował z jej właścicielami i menedżerami. Jednak przy zbyt przyjacielskich kontaktach może istnieć niebezpieczeństwo utraty obiektywizmu ze strony inwestora. Jeśli fundusz nie zapewni odpowiedniego wsparcia merytorycznego i finansowego, może dojść do sytuacji, gdzie przedsiębiorcy muszą radzić sobie sami, co zwiększa ryzyko niepowodzenia. Doświadczenie wskazuje, że należy poważnie rozważyć rezygnację z inwestycji, szczególnie jeśli nie ma szybkich rozwiązań powstałych problemów.

Pokaż więcej

Fundusz venture capital, zamiast zwiększać finansowanie w projekt, który nie przynosi oczekiwanych w biznesplanie rezultatów, powinien rozważyć rezygnację z tej inwestycji. W innym przypadku może wpaść w pułapkę kosztów utopionych, których nigdy nie będzie mógł odzyskać.

Sytuacja, w jakiej znalazł się fundusz NewCapitals Projekt, jest typowa dla funduszu wysokiego ryzyka, który decyduje się na inwestycję w innowację, w dodatku realizowaną przez firmę znajdującą się w początkowej fazie rozwoju. Cechą charakterystyczną tego typu funduszy jest właśnie angażowanie się w unikalne przedsięwzięcia, które gdy odniosą sukces, dają spektakularne zyski, ale równie często mogą zakończyć się porażką. W praktyce w takich funduszach z kilkudziesięciu rozpatrywanych projektów wybieranych jest jedynie kilka, które ostatecznie otrzymują dofinansowanie. I nawet wówczas ryzyko porażki jest większe niż szansa na sukces. Zaangażowanie funduszu inwestycyjnego w spółkę trwa zwykle od trzech do pięciu lat. Czasami dopiero w końcowym etapie okazuje się, że przedsięwzięcie nie przyniosło profitów, na jakie liczono w opracowanym na początku biznesplanie.

W tym przypadku szefowie NewCapitals Project wydają się zaskoczeni zaistniałą sytuacją, zrzucając całą odpowiedzialność na Marka Bukowskiego, od którego oczekują obiektywnej i rzetelnej informacji na temat prac związanych z realizacją projektu w firmie Solax. Wymagają od niego też rekomendacji, czy nadal warto dofinansowywać to przedsięwzięcie. Menedżerowie nadzorujący projekt z ramienia funduszu często jednak nie potrafią lub nie chcą przyznać się do porażki i odsuwają podjęcie decyzji o zaniechaniu inwestycji. Wpadają wówczas w pułapkę kosztów utopionych, z której trudno się firmie wydostać bez dalszych kosztów i ostatecznie zwiększenia straty na inwestycji.

W tym konkretnym przypadku duża odpowiedzialność za decyzję, czy fundusz powinien nadal inwestować w projekt Górskiego, spada na Bukowskiego. Może on mieć jednak problem ze spełnieniem warunku obiektywnej oceny inwestycji, ponieważ mocno i osobiście zaangażował się w realizację projektu i trudno mu zachować konieczną bezstronność.

Oczywiście, dobra współpraca między przedsiębiorcą a funduszem jest bardzo ważna dla powodzenia projektu, szczególnie na pierwszym etapie, poprzedzającym jego realizację. Fundusz musi dobrze poznać spółkę, jej potencjał i pozycję na rynku, jak również ewentualne zagrożenia i problemy związane z prowadzoną działalnością. Ale przede wszystkim musi znaleźć dobry kontakt z jej właścicielami i szefami. Bez ich gotowości i otwartości na współpracę niemożliwa jest realizacja projektu. Z kolei na następnych etapach niezwykle istotna jest pomoc i wsparcie ze strony funduszu, nie tylko finansowe, ale przede wszystkim merytoryczne, którego powinien udzielić przedsiębiorcy i firmie. Bardzo często nie dochodzi do realizacji jakiegoś projektu tylko dlatego, że nie ma między funduszem a przedsiębiorcą tej nici porozumienia, tej „chemii”. Jednak przy zbyt przyjacielskich kontaktach zawsze istnieje niebezpieczeństwo utraty obiektywizmu ze strony inwestora. Pewnego dystansu można nabrać dopiero po latach praktyki.

Przyjmijmy jednak, że Bukowski postara się zachować niezależność i bezstronność w swoich ocenach inwestycji w Solaksie, nie oznacza to jednak, że swoją rekomendacją rozwiąże problemy i błędy zaniechania we współpracy funduszu z firmą.

Jednym z głównych zaniechań funduszu był brak odpowiedniego wsparcia przy realizacji projektu, którego potrzebowali i Bukowski, i Górski. Z jednej strony fundusz powierzył nadzór nad projektem nowemu w ich zespole dyrektorowi inwestycyjnemu, który dopiero poznawał zasady i obowiązujące metody pracy. Mało prawdopodobne więc, aby bez wsparcia i nadzoru bardziej doświadczonych inwestorów udało mu się spełnić wszystkie pokładane w nim i w projekcie oczekiwania.

Z drugiej strony był Górski – świetny wynalazca i naukowiec, ale raczej kiepski menedżer i biznesmen. Nie był właściwą osobą do rozwiązywania problemów operacyjnych firmy. Wprawdzie potrafił zrobić prezentację na targach, ale miał ewidentne braki w zarządzaniu firmą, w opracowywaniu strategii dystrybucji produktu, identyfikacji sieci sprzedaży i koniecznych działań marketingowych. W tych waśnie obszarach eksperci z funduszu lub zatrudnieni przez nich specjaliści powinni byli mu pomóc.

Tak się jednak na stało. Bukowski i Górski musieli radzić sobie sami. Fundusz w pełni im zawierzył, powierzając skomplikowane zadanie przekształcenia firmy rozpoczynającej produkcję innowacyjnego urządzenia w zyskowne przedsięwzięcie zaledwie dwóm ludziom. To nie mogło się udać.

Doświadczenia wskazuje, że należy poważnie rozważyć rezygnację z inwestycji, szczególnie jeśli nie ma szybkich rozwiązań powstałych problemów.

Analizując sytuację od strony funduszu, przychylałbym się do sugestii jednego z szefów, aby zrezygnować z dalszego finansowania firmy Solax i inwestycji Górskiego. Każdy fundusz inwestycyjny bierze pod uwagę takie rozwiązanie. Mogłoby się okazać, że kolejna inwestycja nie przyniesie funduszowi wymiernych korzyści, kiedy ten zechce się z niej wycofać.

Gdyby taka sytuacja zdarzyła się w Stanach Zjednoczonych, gdzie na rynku funkcjonuje wiele funduszy mających bardzo duże doświadczenie w finansowaniu różnych projektów, we właściwym doborze ludzi, którzy potrafią je zrealizować, wówczas pomysł Górskiego miałby przypuszczalnie większe szanse. W polskich realiach, gdzie na rynku jest nadal niewiele tego typu firm, ich gotowość do ponoszenia ryzyka jest znacznie mniejsza, choć sama podaż pomysłów jest duża.

Wydaje się też, że partnerzy funduszu NewCapitals Project działali trochę po omacku. Albo zbyt krótko byli na rynku i nie mieli doświadczenia w tego typu przedsięwzięciach, albo nie mają w organizacji sprawdzonych metod i procedur, które uporządkowałyby proces inwestycyjny i ułatwiły podejmowanie trudnych decyzji. Widać to m.in. w sytuacji, że nie rozwiązano problemu ze sprzedażą, kiedy pojawiły się pierwsze niekorzystne sygnały z rynku. Gdyby fundusz poddawał bieżącej ocenie (przynajmniej raz na kwartał) realizację projektu oraz weryfikował biznesplan, można byłoby od razu wprowadzać zmiany w realizowanym projekcie.

Nie wykluczam, że dobrym posunięciem byłoby przeprowadzenie dokładnej analizy sytuacji firmy i perspektyw na rynku urządzeń oferujących pozyskiwanie energii z alternatywnych źródeł. Z chwilą kiedy pierwotna inicjatywa odniosłaby sukces, Górski mógłby wspólnie z inwestorami zastanowić się nad synergią wynikającą z uzupełnienia oferty i rozszerzyć produkcję opartą na tej samej technologii o szerokopasmowe ogniwa.
Bez względu na to, czy dojdzie do kontynuacji współpracy, czy też nie, to z takiego doświadczenia fundusz powinien wyciągnąć wnioski: co i dlaczego się nie udało, jakie błędy zostały popełnione do tej pory, co trzeba i można naprawić. Po to, aby kolejne inwestycje były już wolne od takich błędów.

Wiedza na ten temat może pomóc Bukowskiemu w rekomendacji projektu. W dodatku plany nowej inwestycji są poparte znacznie bardziej spójnymi i wiarygodnymi prognozami.

Z doświadczenia jednak wiem, że jeśli w czasie realizacji inwestycji zaczynają pojawiać się poważne problemy, odkryte w dodatku zbyt późno, to należy się dobrze zastanowić, czy z nich nie zrezygnować. Te projekty, które udało nam się zrealizować, od początku dobrze rokowały i nie było z nimi poważnych problemów. Zawsze jednak najważniejszym kluczem do sukcesu nie był sam pomysł, ale ludzie, którzy potrafili go zrealizować i szybko reagowali na zmiany sytuacji w firmie i na rynku.

O autorach
Tematy

Może Cię zainteresować

Cyfrowe rozczarowanie. Dlaczego w wielu firmach automatyzacja nie przynosi efektów? 

Wdrażasz nowe narzędzia, ale nie widzisz efektów? Problem rzadko leży w technologii. Automatyzacja niespójnych i nieuporządkowanych procesów sprawia jedynie, że błędy pojawiają się szybciej. Przeczytaj, dlaczego technologia nie naprawi firmy za Ciebie i jak mądrze przygotować się do wdrożenia rozwiązań AI, by przyniosły realne korzyści.

Ciemna strona AI: Treści dla dorosłych i ryzyko dla firm

Nowe badanie naukowe ujawnia, że szeroka dostępność treści dla dorosłych generowanych przez sztuczną inteligencję mogła doprowadzić do gwałtownego wzrostu przestępczości na tle seksualnym. Analiza szczegółowych danych o przestępczości, opublikowanych przez japońską Narodową Agencję Policji, wykazała, że w okresach szczytowego zaangażowania w materiały oznaczone jako wygenerowane przez AI i przeznaczone wyłącznie dla dorosłych, odnotowano statystycznie istotny wzrost liczby gwałtów. Może to wskazywać na nadciągające ryzyko wizerunkowe i prawne dla firm dostarczających narzędzia oraz platformy dla tego typu treści.

Premium
Gdy firma rośnie, a zysk znika

laczego szybko rozwijająca się firma nagle traci marże, chociaż przychody notują historyczne rekordy? Przekonaj się, na czym polega problem „ziemi niczyjej” w ewolucji biznesu i sprawdź, dlaczego wdrożenie sztucznej inteligencji w nieuporządkowanej architektonicznie organizacji jest prostym przepisem na skalowanie chaosu.

Premium
Skalowanie AI dzięki adaptacyjnemu ładowi zarządczemu

Zastosowanie sztucznej inteligencji na szeroką skalę diametralnie zwiększa ryzyka biznesowe i wizerunkowe. Poznaj koncepcję adaptacyjnego ładu zarządczego – innowacyjnego podejścia, które wbudowuje mechanizmy kontroli bezpośrednio w procesy i struktury operacyjne firmy, chroniąc przed niewidocznymi, kaskadowymi błędami modeli uczących się.

Premium
Twórz wartość z generatywnej AI w skali całej organizacji

Jak skutecznie wdrażać generatywną sztuczną inteligencję w całej organizacji, unikając organizacyjnych silosów? Zobacz, dlaczego tradycyjne struktury decyzyjne zawodzą przy GenAI i dowiedz się, w jaki sposób innowacyjny twór zwany „kręgosłupem AI” pozwala łączyć kompetencje biznesowe oraz technologiczne, przynosząc firmom wymierny zwrot z inwestycji.

Premium
Strategia w cieniu AI. Gdy sprawy pilne wypierają ważne

AI zmienia sposób, w jaki firmy tworzą kampanie, analizują dane i docierają do klientów. Jednak największym ryzykiem nie jest brak wdrożenia nowych technologii, lecz wykorzystanie ich w sposób, który zwiększa produktywność kosztem przewagi konkurencyjnej. Liderzy muszą odpowiedzieć na pytanie: jak skalować działania marketingowe, nie tracąc tego, co czyni markę wyjątkową?

Premium
Jak liderzy uwalniają innowacyjność na pierwszej linii

Najlepsze innowacje ratujące jakość i efektywność często rodzą się na operacyjnej pierwszej linii. Sprawdź, dlaczego to średni szczebel zarządzania jest kluczem do ich uwolnienia.

Premium
Jak GenAI może – a jak nie może – pomóc w zarządzaniu wiedzą o klientach

Generatywna sztuczna inteligencja rewelacyjnie analizuje informacje o konsumentach, ale nie naprawi kultury Twojej firmy. Gdzie kończą się możliwości technologii?

Premium
Co prezesi muszą wiedzieć o suwerennej AI

Globalna skala AI zderza się z lokalnymi regulacjami prawnymi. Dlaczego strategia „suwerennej sztucznej inteligencji” to pilne zadanie dla prezesów, a nie tylko dla działu IT?

Premium
Dlaczego przejrzysta strategia ma znaczenie w erze cyfrowej

Technologie cyfrowe i AI znoszą bariery geograficzne, ale bez odpowiedniej strategii mogą pogłębiać nierówności w biznesie. Zobacz, jak uniknąć pułapki skalowania w globalnym świecie.

Materiał dostępny tylko dla subskrybentów

Jeszcze nie masz subskrypcji? Dołącz do grona subskrybentów i korzystaj bez ograniczeń!

Subskrybuj

Otrzymuj najważniejsze artykuły biznesowe — zapisz się do newslettera!