Dołącz do grona liderów, którzy chcą więcej
Analityka i Business Intelligence
Polska flaga

Punkt widzenia reklamodawcy: Marcin Winkler, PLAY

1 lipca 2015 4 min czytania
Marcin Winkler

Streszczenie: Reklamodawcy coraz częściej oczekują od mediów nie tylko wysokiej jakości treści, lecz także danych i narzędzi umożliwiających skuteczne dotarcie do odbiorców. Kluczowe staje się zrozumienie, kim naprawdę są użytkownicy i jak konsumują media. Współczesna reklama bazuje na danych, ale również na zaufaniu – zarówno do medium, jak i jego odbiorców. Partnerstwa między markami a wydawcami powinny być oparte na przejrzystości i wspólnym celu. Transformacja rynku wymaga od wydawców elastyczności, szybkiej reakcji na zmiany i gotowości do testowania nowych modeli współpracy. Wśród kluczowych kompetencji mediów wymieniono umiejętność łączenia jakościowego dziennikarstwa z technologicznym zapleczem, co pozwala tworzyć efektywne kampanie reklamowe.

Pokaż więcej

Programmatic pozwala nam skuteczniej i bardziej efektywnie docierać do grup naszych odbiorców oraz klientów. Każda firma, która planuje realizację działań w modelu RTB, musi sobie odpowiedzieć na fundamentalne pytanie: będziemy robić to sami czy skorzystamy z outsourcingu i zatrudnimy zewnętrzną agencję? Niezależnie od obranej drogi musimy zapewnić odpowiednie zasoby i kompetencje oraz umiejętnie zabezpieczyć się przed ryzykiem związanym ze zautomatyzowanymi procesami marketingowymi, takimi jak na przykład brak pełnej kontroli nad każdą pojedynczą emisją reklamy.

Moje zainteresowanie możliwościami Programmatic zaczęło się kilka lat temu, podczas udziału w jednej z zagranicznych konferencji Digital Marketing. Prezentowane tam wówczas nowatorskie rozwiązania i technologie RTB były czymś zupełnie w Polsce nieznanym. Dziś na rynkach anglosaskich nawet 50% reklam w Internecie jest już kupowanych w tym modelu; na RTB decydują się nawet firmy z branż niekojarzących się z e‑commerce i marketingiem efektywnościowym, jak choćby sektor FMCG. Pod tym względem Polska wciąż ma wiele do nadrobienia.

Dlaczego warto wdrożyć RTB? Model Programmatic z pewnością jest przyszłością reklamy i za kilka lat nikt nie ucieknie przed tą technologią, dlatego warto już dziś zainwestować trochę czasu i środków, aby zawczasu poznać te techniki marketingowe. Model ten pozwala realizować trzy cele marketingowe:

  1. Efektywniej wydawać budżet reklamowy poprzez tańszy zakup kampanii zasięgowych;

  2. Precyzyjniej definiować grupy odbiorców, do których firma chce trafić z konkretnym przekazem;

  3. Retargetować, czyli ponownie trafić do konkretnych konsumentów, którzy z jakiegoś powodu nie dokonali zakupu.

W Play rozwiązania związane z automatyzacją wdrażaliśmy stopniowo przez kilka lat. Od początku zastanawialiśmy się, czy powinniśmy to robić samodzielnie, czy zlecić firmom zewnętrznym. Nasze działania oparliśmy na modelu hybrydowym – czyli korzystamy zarówno z własnych zasobów, jak i z pomocy agencji wyspecjalizowanych w konkretnych obszarach. Posiadanie kilku partnerów powoduje rozproszenie ryzyka – nie jesteśmy uzależnieni od jednego partnera. Wewnętrzne kompetencje powodują natomiast, że nawet w przypadku zakończenia współpracy z jedną z agencji zachowana zostanie ciągłość wiedzy.

Model hybrydowy wymaga, aby oprócz korzystania z zasobów innych firm mieć swoich ludzi, którzy są dobrymi specjalistami i kontrolują nadzorowane przez siebie procesy. Dlatego w skład działu marketingu interaktywnego, którym kieruję, wchodzą specjaliści z zakresu mediów i marketingu efektywnościowego. Osoby te cechują wysokie umiejętności analityczne i matematyczne oraz zrozumienie procesów licytacji i optymalizacji. Wskazane jest także dobre zrozumienie technologii internetowych, gdyż wiele działań RTB wymaga wdrożeń i współpracy ze specjalistami IT. Trzeba też wykształcić w sobie umiejętność dobrego rozumienia procesów sprzedażowych i zachowań zakupowych konsumentów w Internecie.

Prowadzenie zakupów programatycznych, wykorzystując wyłącznie zewnętrznych partnerów, jest najprostsze i nie pociąga za sobą kosztów osobowych. Ale w tym ujęciu reklamodawca w najmniejszym stopniu kontroluje proces, uzależniając się od kompetencji, które buduje zewnętrzna firma, i narażając się na szereg czynników ryzyka. Jak pokazują badania z rynku amerykańskiego, nawet 20% do 50% ruchu w Internecie generują tzw. boty, czyli specjalne programy, a nie potencjalni klienci. Powoduje to ryzyko powstania zjawiska ad‑fraud, czyli generowania sztucznej emisji reklam, która w rzeczywistości nie trafia do osób, lecz do botów. Przed takim ryzykiem pozwolą zabezpieczyć się tylko odpowiednie kompetencje po stronie marketera.

Na drugim biegunie mamy: stworzenie własnego działu odpowiedzialnego za nowy obszar, zakup odpowiednich platform technologicznych i integrację z platformami zakupu powierzchni reklamowej. W praktyce takie rozwiązanie wiąże się ze sporą inwestycją i koniecznością stworzenia kilkuosobowego zespołu specjalistów od zakupu mediów oraz samodzielnego przygotowywania reklam. W mojej ocenie, ta droga może okazać się interesująca jedynie dla firm o silnym profilu e‑commerce lub wydatkach na reklamę w Internecie w wysokości kilkunastu – kilkudziesięciu milionów rocznie.

W Polsce wiele firm dopiero zaczyna przygodę z programatycznym kupowaniem mediów. Wciąż zdarza się, że organizacje źle wykorzystują RTB, czego przykładem może być pewna firma zajmująca się sprzedażą rezerwacji hotelowych, która nie oznacza klientów po dokonaniu zakupu. Gdy ktoś kupi na ich stronie pobyt w hotelu w Barcelonie, to po dokonaniu tej transakcji najprawdopodobniej nie jest już zainteresowany nowymi ofertami w tym samym mieście. Niestety, ta firma nieefektywnie prowadzi działania RTB: nawet po dokonaniu przez klienta transakcji wciąż codziennie przez kolejne tygodnie emituje mu oferty hoteli w tej lokalizacji, a często nawet ten sam hotel, do którego właśnie się wybiera. To znacznie zmniejsza efektywność reklamy i zniechęca konsumentów.

Pobierz artykuł pdf niezabezpieczony

Pobierz artykuł pdf zabezpieczony

O autorach
Tematy

Może Cię zainteresować

Oscary w cieniu (lub blasku) AI: jak Hollywood testuje sztuczną inteligencję

5 marca 2026 roku Netflix  ogłosił przejęcie InterPositive, startupu założonego przez Bena Afflecka,  zajmującego się sztuczną inteligencją. Ta transakcja dowodzi, że w Hollywood umiejętność wykorzystania AI staje się równie ważna co scenariusz. Czy czeka nas „AI tsunami”, czy raczej bolesne zderzenie z oporem odbiorców? Branża rozrywkowa niesie ze sobą lekcje, które warto odrobić przed nadchodzącym rozdaniem Oscarów.

kompetencje przyszłości AI Czego AI nie zrobi za człowieka? Poznaj 5 kompetencji, które stają się kluczowe

AI wyliczy prawdopodobieństwo sukcesu, ale to człowiek podejmuje ryzyko, by go osiągnąć. Czy w świecie zdominowanym przez algorytmy Twoje umiejętności stają się przeżytkiem, czy kluczowym atutem? Poznaj model EPOCH i dowiedz się, dlaczego w erze AI to „ludzki pierwiastek” stanie się najtwardszą z posiadanych przez liderów kompetencji.

Czy model biznesowy Dubaju przetrwa konfrontację z irańskimi dronami?

Odwet Iranu na ataki amerykańskie i izraelskie brutalnie narusza fundamenty, na których Zjednoczone Emiraty Arabskie zbudowały swoją potęgę gospodarczą. Dla przedsiębiorców, inwestorów i turystów staje się jasne, że wstrząsy geopolityczne przestały omijać terytoria dotychczas uważane za strefy wolne od ryzyka. Konflikt zbrojny kruszy filary dubajskiego cudu gospodarczego i wymusza rewizję strategii inwestycyjnych w regionie.

Multimedia
Wyzwania HR 2026: AI vs juniorzy, powrót do biur i kryzys zaangażowania
Pracujemy wydajniej niż kiedykolwiek, jednak polskie firmy mierzą się z niebezpiecznym paradoksem: nasze zaangażowanie spada. Czy w obliczu rewolucji AI, która zaczyna „pożerać” juniorów, oraz planowanego przez prezesów powrotu do biur, liderzy zdołają odzyskać zaufanie swoich zespołów? Zapraszamy na rozmowę Pawła Kubisiaka z Dominiką Krysińską o tym, jak HR przechodzi transformację z działu „dopieszczania pracowników” w twardego partnera strategicznego zarządu.
Ronnie Chatterji z OpenAI: dlaczego na zyski z AI musimy jeszcze poczekać?

Ronnie Chatterji, główny ekonomista OpenAI i były doradca Białego Domu, rzuca nowe światło na mechanizmy, które  zmieniają globalną produktywność. W rozmowie z Samem Ransbothamem wyjaśnia, dlaczego obecne inwestycje w czipy to zaledwie wstęp do rewolucji, po której AI stanie się silnikiem napędzającym naukę i codzienny biznes. Poznaj perspektywę człowieka, który łączy świat wielkiej polityki z technologiczną awangardą Doliny Krzemowej.

Agenci, Roboty i My: Jak AI zmienia oblicze pracy

Sztuczna inteligencja to już nie tylko technologiczna nowinka, ale najważniejszy temat w agendzie każdego nowoczesnego zarządu. Dowiedz się, dlaczego ponad połowa naszych codziennych zadań może wkrótce zostać zautomatyzowana, a mimo to ludzkie kompetencje, intuicja i empatia staną się bardziej pożądane niż kiedykolwiek wcześniej<span data-path-to-node=”2,11″>. Poznaj kluczowe wnioski z najnowszego raportu McKinsey Global Institute i sprawdź, jak skutecznie poprowadzić swoją organizację przez tę bezprecedensową transformację, budując innowacyjne partnerstwo między człowiekiem a algorytmemde=”2,15″>.

orkiestrator Orkiestrator – nowa rola menedżera w erze agentowej

W 2026 roku rola menedżera przestaje ograniczać się do zarządzania ludźmi. Lider staje się orkiestratorem pracy ludzi i autonomicznych systemów AI, projektując zdolność organizacji do skutecznej realizacji strategii. Przyszłość przywództwa to balans między technologiczną wydajnością a ludzkim sensem pracy.

Banda dupków: jak marki mogą skorzystać na wykorzystaniu obelg

W świecie marketingu, gdzie bezpieczne i wygładzone przekazy stają się tłem, niektóre marki decydują się na krok skrajnie ryzykowny: przejęcie pejoratywnych określeń i przekucie ich w fundament swojej tożsamości. Najnowsze badania dowodzą, że proces odzyskiwania obelg może być potężnym katalizatorem lojalności, o ile liderzy biznesu zrozumieją psychologiczne mechanizmy stojące za tym zjawiskiem.

Nowy MITSMR: Planowanie scenariuszowe. Jak zbudować firmę odporną na jutro

Niepewność nie jest dziś „czynnikiem ryzyka” — jest środowiskiem pracy. Dlatego w nowym MIT SMR odwracamy logikę klasycznego planowania: zamiast szlifować jeden perfekcyjny scenariusz, uczymy budować gotowość na wiele wersji jutra. Pokazujemy, jak planowanie scenariuszowe wzmacnia strategiczną odporność, co zrobić, by strategia nie utknęła w silosach oraz jak udoskonalić prognozowanie dzięki wykorzystaniu AI.

Różne pokolenia, różne potrzeby. Jak wiek zmienia oczekiwania płacowe?

Czy „atrakcyjne wynagrodzenie” znaczy to samo dla absolwenta i doświadczonego eksperta? Dane z najnowszych raportów Randstad pokazują, że oczekiwania płacowe wyraźnie zmieniają się wraz z wiekiem, sytuacją życiową i doświadczeniem zawodowym. Firmy, które chcą skutecznie przyciągać i zatrzymywać talenty w 2026 roku, muszą odejść od jednolitej polityki wynagrodzeń i postawić na precyzyjne dopasowanie oferty do różnych pokoleń.

Materiał dostępny tylko dla subskrybentów

Jeszcze nie masz subskrypcji? Dołącz do grona subskrybentów i korzystaj bez ograniczeń!

Subskrybuj

Otrzymuj najważniejsze artykuły biznesowe — zapisz się do newslettera!