Dołącz do grona liderów, którzy chcą więcej
Klienci i doświadczenia
Polska flaga

Janusz Anioł: Pozyskanie klienta to dopiero połowa sukcesu

1 października 2017 5 min czytania
Janusz Anioł: Pozyskanie klienta to dopiero połowa sukcesu

Streszczenie: Pozyskanie klienta to dopiero początek procesu, który wymaga dalszej pracy i szczegółowego przygotowania. Po podpisaniu umowy, następuje etap realizacji projektu, który ostatecznie decyduje o jego sukcesie. Kluczowe jest, aby wszystkie strony zaangażowane w projekt miały jasność co do oczekiwań oraz warunków współpracy. Nie wystarczy jedynie zapis o pracy w "dobrej wierze" — niezbędne są szczegółowe informacje dotyczące procesu realizacji, kryteriów oceny oraz zasad komunikacji między stronami. Tylko takie podejście pozwala uniknąć problemów i nieporozumień w trakcie realizacji kontraktu.

Pokaż więcej

Pozyskanie klienta to dopiero połowa sukcesu. Potem następuje drugi, często pracochłonny, etap przygotowania wszystkich założeń kontraktu, w tym opisu projektu i zasad współpracy. Na koniec, po podpisaniu umowy, zaczyna się etap realizacji projektu, który zdecyduje, czy mamy do czynienia z sukcesem czy porażką. Osobiście nie wierzę w kontrakty, na których się nie zarabia, a które dają pozorne dodatkowe korzyści dla firmy. Takie projekty niepotrzebnie angażują organizację i demotywują zarówno menedżerów, jak i pracowników, co wyraźnie widać w Farell Company.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Ten tekst jest komentarzem eksperta. Przeczytaj tekst główny »

Gdy oczekiwania klienta i dostawcy się rozmijają 

|

,

Bartosz Łopiński PL, Lidia Zakrzewska PL

Nasi eksperci radzą, jak zarządzać zakresem usług, by utrzymać zdrowe relacje z klientem.

Duże kontrakty wymagają bardzo rzetelnego przygotowania wszystkich zainteresowanych stron, i to zamawiający musi zdawać sobie sprawę, że od tego, jak dobrze opisze swoje oczekiwania, zależy powodzenie przedsięwzięcia. Dobrą praktyką jest podanie jak największej liczby szczegółów dotyczących przedmiotu umowy, opisanie danego procesu w detalach, podanie kryteriów oceny realizacji danej umowy, a także sformułowanie zasad wzajemnej komunikacji oraz obowiązków wynikających z umowy dla obu stron. Samo działanie lub zapis o pracy w „dobrej wierze” to stanowczo za mało.

Niestety, często ten etap jest traktowany pobieżnie i zastępowany ogólnymi informacjami i formułkami, które w praktyce okazują się niewystarczające. Prawdopodobnie dokładnie taka sytuacja wystąpiła w omawianym przypadku. Przypuszczalnie ten niezwykle istotny etap został potraktowany po macoszemu, co spowodowało, że odbiorca przyjął postawę roszczeniową i oczekuje dodatkowej elastyczności oraz zwiększania zakresu zadań.

Kiedy zamawiający nie sprecyzuje dokładnie oczekiwań, oferent powinien przejąć inicjatywę i szczegółowo przedstawić założenia, specyfikację i opis swojego produktu lub serwisu, wraz z dokładnymi zasadami współpracy w dobrze pojętym interesie swoim i klienta. Taki dokument musi stanowić integralną część kontraktu, ponieważ ma porównywalną wagę do załącznika z warunkami handlowymi. Jeżeli takiego opisu nie ma, istnieje duże ryzyko, że wymagania jednej strony zaczną rosnąć, aż druga strona nie będzie w stanie im sprostać. Ponadto w przypadku kontraktów wieloletnich należy założyć możliwość pojawienia się pewnych zmian na rynku, w tym na przykład rozwoju oprogramowania, i zaproponować odpowiednie rozwiązania, ograniczające ryzyko niewłaściwego funkcjonowania produktu lub usługi w zmieniającym się środowisku. W opisanym przypadku tak się nie stało.

Każdy duży projekt musi być nadzorowany i wspierany regularnie w sformalizowany sposób przez menedżerów po stronie zleceniobiorcy i zleceniodawcy, którzy opierając się na faktach i niepodważalnych danych, są w stanie na bieżąco reagować na pojawiające się problemy. Jedną z podstawowych zasad prawidłowej współpracy jest tu bieżąca komunikacja. Dzięki niej wiele ognisk zapalnych można zdusić w zarodku, a sytuacje konfliktowe są szybko rozwiązywane. W opisanym przypadku zdecydowanie jej zabrakło.

Poza tym strategiczne działania nie powinny zależeć tylko od jednej osoby w firmie. Autorytaryzm w biznesie i decyzje bez odwołania nie sprawdzają się na dłuższą metę. Partnerzy biznesowi, niezależnie od tego, czy są wspólnikami w firmie czy kontrahentami, powinni ze sobą rozmawiać. Nikt nie pracuje w próżni, a problemy jednego partnera rzutują na drugiego. Stąd nie można ich nie zauważać ani ignorować. Zaniechanie działań zmierzających do rozwiązania trudnych sytuacji może doprowadzać na przykład do decyzji o zerwaniu współpracy, a zmiana partnera jest procesem nie tylko kosztownym, ale także ryzykownym, który odbija się na wynikach firmy. W Farell Company tylko zimna kalkulacja prezesa spółki zapobiegła właśnie takiemu scenariuszowi.

Utarte postawy nieakceptowania i blokowania dodatkowych kosztów, odrzucanie nowych inwestycji czy zmian w procesach to, niestety, często spotykane zachowania w wielu firmach. Długofalowo jest to niebezpieczne dla każdej organizacji, gdyż wywołuje brak inicjatyw, stagnację i utratę konkurencyjności. Partnerowi biznesowemu, który nie akceptuje konieczności zmian lub ma obawy przed podejmowaniem trudnych decyzji, warto pokazać, ile relatywnie może zyskać na ewentualnej inwestycji. I to także jest zadanie menedżerów nadzorujących realizację umowy.

W przypadku Farell Company rzuca się w oczy podział zakresu odpowiedzialności między wspólnikami. Wyraźny podział kompetencji spowodował, że wspólnik informatyk nie potrafił właściwie poprowadzić ani procesu sprzedażowego, ani późniejszej współpracy z klientem. Zależało mu tylko na pozbyciu się „kłopotliwego” zleceniobiorcy. Nie zastanawiał się nad tym, że jego postępowanie może negatywnie wpłynąć na reputację firmy. W tym zakresie niezbędne okazało się wsparcie drugiego wspólnika, który wykazał się większą dojrzałością biznesową. Zamiast wycofać się z projektu, mając na uwadze wizerunek firmy, zaproponował grę w otwarte karty oraz wspólną analizę wszystkich założeń kontraktu. Takie spotkanie powinno odbyć się wcześniej, zanim doszło do patowej sytuacji. Ale wciąż są szanse na kontynuację umowy, o ile strony zaczną właściwie się komunikować.

Przeczytaj pozostałe komentarze:

Michał Ciemiński: Zrozumienie oczekiwań klienta ma krytyczne znaczenie 

|

,

Michał Ciemiński PL

Firma Trans Global powinna przede wszystkim obiektywnie zdiagnozować potrzeby i oczekiwania klienta.

Jerzy Kalinowski: Patowe sytuacje nie są zazwyczaj efektem jednego błędu 

,

Jerzy Kalinowski PL

Problemy ludzkości spowodował człowiek, więc mogą one być przez człowieka rozwiązane.

Tematy

Może Cię zainteresować

Księgowość jako źródło przewagi konkurencyjnej. Dlaczego firmy nie wykorzystują wiedzy, którą już posiadają?

Firmy nie przegrywają przez brak danych — przegrywają, bo ignorują wiedzę, którą już mają. W fakturach, kosztach i korektach od lat zapisuje się prawdziwa historia firmy. Czy księgowość może stać się Twoją przewagą konkurencyjną?

Cyfrowe rozczarowanie. Dlaczego w wielu firmach automatyzacja nie przynosi efektów? 

Wdrażasz nowe narzędzia, ale nie widzisz efektów? Problem rzadko leży w technologii. Automatyzacja niespójnych i nieuporządkowanych procesów sprawia jedynie, że błędy pojawiają się szybciej. Przeczytaj, dlaczego technologia nie naprawi firmy za Ciebie i jak mądrze przygotować się do wdrożenia rozwiązań AI, by przyniosły realne korzyści.

Ciemna strona AI: Treści dla dorosłych i ryzyko dla firm

Nowe badanie naukowe ujawnia, że szeroka dostępność treści dla dorosłych generowanych przez sztuczną inteligencję mogła doprowadzić do gwałtownego wzrostu przestępczości na tle seksualnym. Analiza szczegółowych danych o przestępczości, opublikowanych przez japońską Narodową Agencję Policji, wykazała, że w okresach szczytowego zaangażowania w materiały oznaczone jako wygenerowane przez AI i przeznaczone wyłącznie dla dorosłych, odnotowano statystycznie istotny wzrost liczby gwałtów. Może to wskazywać na nadciągające ryzyko wizerunkowe i prawne dla firm dostarczających narzędzia oraz platformy dla tego typu treści.

Premium
Gdy firma rośnie, a zysk znika

laczego szybko rozwijająca się firma nagle traci marże, chociaż przychody notują historyczne rekordy? Przekonaj się, na czym polega problem „ziemi niczyjej” w ewolucji biznesu i sprawdź, dlaczego wdrożenie sztucznej inteligencji w nieuporządkowanej architektonicznie organizacji jest prostym przepisem na skalowanie chaosu.

Premium
Skalowanie AI dzięki adaptacyjnemu ładowi zarządczemu

Zastosowanie sztucznej inteligencji na szeroką skalę diametralnie zwiększa ryzyka biznesowe i wizerunkowe. Poznaj koncepcję adaptacyjnego ładu zarządczego – innowacyjnego podejścia, które wbudowuje mechanizmy kontroli bezpośrednio w procesy i struktury operacyjne firmy, chroniąc przed niewidocznymi, kaskadowymi błędami modeli uczących się.

Premium
Twórz wartość z generatywnej AI w skali całej organizacji

Jak skutecznie wdrażać generatywną sztuczną inteligencję w całej organizacji, unikając organizacyjnych silosów? Zobacz, dlaczego tradycyjne struktury decyzyjne zawodzą przy GenAI i dowiedz się, w jaki sposób innowacyjny twór zwany „kręgosłupem AI” pozwala łączyć kompetencje biznesowe oraz technologiczne, przynosząc firmom wymierny zwrot z inwestycji.

Premium
Strategia w cieniu AI. Gdy sprawy pilne wypierają ważne

AI zmienia sposób, w jaki firmy tworzą kampanie, analizują dane i docierają do klientów. Jednak największym ryzykiem nie jest brak wdrożenia nowych technologii, lecz wykorzystanie ich w sposób, który zwiększa produktywność kosztem przewagi konkurencyjnej. Liderzy muszą odpowiedzieć na pytanie: jak skalować działania marketingowe, nie tracąc tego, co czyni markę wyjątkową?

Premium
Jak liderzy uwalniają innowacyjność na pierwszej linii

Najlepsze innowacje ratujące jakość i efektywność często rodzą się na operacyjnej pierwszej linii. Sprawdź, dlaczego to średni szczebel zarządzania jest kluczem do ich uwolnienia.

Premium
Jak GenAI może – a jak nie może – pomóc w zarządzaniu wiedzą o klientach

Generatywna sztuczna inteligencja rewelacyjnie analizuje informacje o konsumentach, ale nie naprawi kultury Twojej firmy. Gdzie kończą się możliwości technologii?

Premium
Co prezesi muszą wiedzieć o suwerennej AI

Globalna skala AI zderza się z lokalnymi regulacjami prawnymi. Dlaczego strategia „suwerennej sztucznej inteligencji” to pilne zadanie dla prezesów, a nie tylko dla działu IT?

Materiał dostępny tylko dla subskrybentów

Jeszcze nie masz subskrypcji? Dołącz do grona subskrybentów i korzystaj bez ograniczeń!

Subskrybuj

Otrzymuj najważniejsze artykuły biznesowe — zapisz się do newslettera!