Dołącz do grona liderów, którzy chcą więcej
INNOWACJE
Polska flaga

dr Mirosław Kachniewski: Należy dotrzeć do inwestorów

1 maja 2014 6 min czytania
Mirosław Kachniewski
dr Mirosław Kachniewski: Należy dotrzeć do inwestorów

Streszczenie: Holding Wydobywczy napotyka trudności w pozyskaniu lojalnych inwestorów z powodu błędów w komunikacji z mediami, analitykami i inwestorami. Spółka musi poprawić swoje relacje inwestorskie, eliminując wcześniejsze zaniedbania i utrzymując obecnych akcjonariuszy. Niewłaściwe podejście do komunikacji oraz słaby system przepływu informacji wewnętrznej i monitoringu mediów wymagają natychmiastowej korekty. W programach medialnych dotyczących spółki brakuje jej przedstawicieli, co wskazuje na zaniechania w kontaktach z dziennikarzami. Aby przyciągnąć długoterminowych inwestorów, spółka powinna: Poprawić komunikację z mediami, analitykami i inwestorami. Zidentyfikować długoterminowe ryzyka i ich wpływ na sytuację finansową. Opracować strategię rozwoju z uwzględnieniem przyszłych regulacji i działań Komisji Europejskiej. Dotrzeć do inwestorów zagranicznych poprzez road show i transmisje konferencji wynikowych. Zaangażować inwestorów indywidualnych poprzez funkcjonalną stronę internetową, publikacje branżowe, dni inwestora, czaty z prezesem i obecność w mediach społecznościowych. Nawiązać kontakt z krajowymi inwestorami instytucjonalnymi poprzez spotkania z analitykami i zarządzającymi. Realizacja tych działań wiąże się z kosztami, ale potencjalny wzrost notowań akcji może je zrekompensować.

Pokaż więcej

Przy obecnym poziomie prowadzenia relacji inwestorskich Holding Wydobywczy będzie miał spore problemy ze znalezieniem lojalnych inwestorów. Spółka popełniła całą masę błędów: nie komunikowała się właściwie z mediami, analitykami ani z inwestorami i założyła na dodatek, że inwestorzy nie mają do roboty nic lepszego niż wertowanie opasłego raportu rocznego. Tego typu podejście jest niedopuszczalne i wymaga niezwłocznej korekty.

Zarząd i rada nadzorcza Holdingu Wydobywczego stawiają sobie za cel pozyskanie stabilnych inwestorów długoterminowych, jednak zanim spółka zacznie do nich docierać, powinna wyeliminować popełniane wcześniej błędy i utrzymać obecnych akcjonariuszy. Już pobieżna analiza studium przypadku pokazuje, że w Holdingu Wydobywczym panuje niewłaściwe podejście do relacji inwestorskich i albo ten zatrudnia niewłaściwych ludzi, albo nie ma dostatecznego umocowania i siły przebicia w przedsiębiorstwie. Świadczy o tym choćby fakt, że dopiero po kilku dniach spadków spółka wpadła na „odkrywczy” pomysł, aby wzmocnić komunikację.

Co więcej, w spółce wyraźnie szwankuje system wewnętrznego przepływu informacji i monitoringu mediów – wygląda na to, że Ilona jedynie przypadkiem obejrzała „wieczorny program biznesowy”. W efekcie w programie, w którym mowa o spółce i jej przedmiocie działalności, pojawiają się analityk i „dwóch znanych ekonomistów”, a nie ma przedstawiciela spółki, ani nawet zaprezentowanego poglądu spółki. Przecież autorzy programu z pewnością wiedzieli wcześniej, na jaki temat będą prowadzić dyskusję, i jeśli nie uzyskali stanowiska spółki, to najprawdopodobniej stało się to w wyniku zaniechania ze strony holdingu – być może, dziennikarz usłyszał, żeby „zadzwonić później”, że „takich informacji nie udzielamy” lub że „wszystkie ważne informacje zawarte są w raportach giełdowych”.

Trafne określanie rentowności planowanych i bieżących przedsięwzięć biznesowych to klucz do sukcesu w każdej firmie. »

Warto też się zastanowić, dlaczego analityk zgaduje na antenie programu telewizyjnego, jakie mogą być koszty transportu, zamiast dopytać o to w spółce. Przecież to jeden z nielicznych jeszcze zawodów, gdzie zaufanie ma bardzo wysoką cenę i na pewno nie chce tego zaufania stracić. Śmiem twierdzić, że próbował dowiedzieć się w spółce o założenia dotyczące szacunków kosztów transportu, ale został zignorowany lub odesłany do lektury raportu rocznego. Być może, tak samo traktowani są akcjonariusze, dlatego inwestorzy opierają swoje decyzje na poglądzie analityka, choćby nawet był „uznanym specjalistą od rynku surowcowego”, a nie na oficjalnych informacjach ze spółki. Prawdopodobnie wypowiedź analityka jest, a informacji ze spółki nie ma (tzn. są, ale „zaszyte” w raport roczny i mogą być już dawno nieaktualne).

Jeśli rozwiążemy powyższe problemy, będziemy mogli zająć się działaniami na rzecz pozyskiwania inwestorów długoterminowych. Najbardziej długoterminowym i dającym największe korzyści spółce (nie tylko kapitał, ale także know‑how, korzyści skali, dostęp do rynków etc.) będzie inwestor strategiczny. Jednak za to dotychczasowi akcjonariusze musieliby zapłacić utratą kontroli, więc raczej na to rozwiązanie się nie zdecydują. Pozostaje zatem szukać wśród inwestorów finansowych, a to nie będzie łatwe. Najdłuższy horyzont inwestycyjny mają z reguły fundusze emerytalne, ale ostatnie zmiany regulacyjne spowodują, że OFE będą raczej sprzedawać, niż nabywać akcje. Co więcej, może to mieć także negatywny wpływ na inwestorów zagranicznych. Dotychczas OFE dawały gwarancję jakości (inwestowały przecież w sprawdzone spółki, na bieżąco dbały o wysoki poziom ładu korporacyjnego) oraz płynności (były naturalnym odbiorcą akcji danej spółki, gdyby fundusze zagraniczne je sprzedawały, choćby dla ochrony wartości portfela) – ich dezinwestycje mogą za sobą pociągnąć „indukowaną” sprzedaż przez inwestorów zagranicznych.

Dodatkowo jeszcze sytuację utrudnia branża – wymaga ona długofalowych działań inwestycyjnych, niezbędnych dla wydobycia węgla w przyszłości, a obarczonych olbrzymim ryzykiem rynkowym (nieprzewidywalne ceny węgla w przyszłości) zwiększonym dodatkowo o ryzyko regulacyjne (przyszłe rozwiązania dotyczące emisji CO2).
Sytuacja holdingu jest zatem trudna, ale przecież nie beznadziejna. Proponowałbym następujące najważniejsze kierunki działań:

  • Nadrobienie dotychczasowych zaległości w komunikacji z mediami, analitykami i inwestorami.

  • Identyfikacja długofalowych rodzajów ryzyka i ich wpływu na sytuację finansową spółki.

  • Opracowanie długoterminowej strategii rozwoju spółki wraz ze wskazaniem okoliczności, które będą wpływać na jej ewentualną modyfikację.

  • Identyfikacja przewidywanych regulacji i działań Komisji Europejskiej na rzecz wydłużania horyzontu inwestycyjnego oraz kreowanie strategii możliwie zbieżnej z tymi działaniami.

  • Dotarcie do inwestorów zagranicznych – road show, transmisje konferencji wynikowych za pośrednictwem instytucji gwarantujących określony poziom oglądalności w danej grupie docelowej.

  • Dotarcie do inwestorów indywidualnych – funkcjonalna i użyteczna strona korporacyjna z bieżącymi informacjami o spółce, publikacja materiałów dotyczących branży, dni inwestora, transmisje wydarzeń korporacyjnych, czaty z prezesem, obecność na portalach społecznościowych. Jak wynika z Ogólnopolskiego Badania Inwestorów w 2013 roku, 85,4% inwestorów czytało raporty bieżące i okresowe spółek, a 67,7% szukało informacji na stronach korporacyjnych emitentów. Strona internetowa jest więc ważnym kanałem komunikacji z inwestorami indywidualnymi.

  • Dotarcie do krajowych inwestorów instytucjonalnych – spotkania z analitykami i zarządzającymi.

Oczywiście realizacja powyższych działań wiązać się będzie z określonymi kosztami finansowymi i pozafinansowymi (głównie czas poświęcony przez zarząd oraz wdrożenie odpowiednich procedur komunikacji w spółce). Ale koszty te, choć w ujęciu nominalnym mogą się wydawać duże, w relacji do potencjalnych efektów stają się bardzo małe. Jeśli dzięki podjęciu tych działań spółka spowoduje wzrost notowań choćby tylko o 1% (a spadki kursu w wyniku niewłaściwej komunikacji były przecież dużo większe), to wszystkie te koszty zwrócą się z nawiązką. Zwłaszcza jeśli spółka planuje kolejne emisje akcji – wówczas jej historyczna wycena będzie miała bardzo istotne znaczenie, mierzone wprost w żywym pieniądzu.

To jest komentarz eksperta. Przeczytaj tekst główny »

Kryzys w relacjach inwestorskich 

,

Paweł Kubisiak PL

Status spółki giełdowej wiąże się z wieloma korzyściami. Najważniejszą jest uzyskanie efektywnego dostępu do kapitału inwestycyjnego, ale niezwykle istotne są też upłynnienie akcji dla dotychczasowych akcjonariuszy, efekty marketingowe oraz zwiększenie wiarygodności spółki poprzez jej dostosowanie się do transparentnych zasad rynku publicznego.

O autorach
Tematy

Może Cię zainteresować

Czego AI wciąż nie potrafi zrobić za liderów

Sztuczna inteligencja odpowiada płynnie, pewnie i natychmiast — ale nie odróżnia dobra od zła, nie uczy się z doświadczenia i nie ponosi konsekwencji decyzji. Dwie badaczki przywództwa z MIT wyznaczają granicę między tym, co warto oddać maszynie, a tym, czego lider oddać nie może, by pozostać liderem.

Jak nieefektywne spotkania niszczą wartość przedsiębiorstw

Czy wiesz, że ponad połowa czasu, jaki Twoi pracownicy spędzają na spotkaniach, to czysta strata czasu i pieniędzy? Najnowsze globalne badanie Jabra obnaża zjawisko „długu spotkaniowego”, który w dużych organizacjach generuje straty rzędu 130 milionów dolarów rocznie. Dowiedz się, dlaczego sztuczna inteligencja nie uratuje uszkodzonego systemu i dlaczego spotkania nie są uniwersalnym, bezrefleksyjnym narzędziem do wszystkiego.

Podatek od empatii, który płacą liderki

Współczesny biznes wymaga od liderów empatii i wsparcia w obliczu lęku przed AI czy restrukturyzacją. Badania pokazują jednak, że ten niewidzialny ciężar emocjonalny – tzw. podatek od empatii – obciąża głównie kobiety. Poznaj mechanizmy „pełzającej opieki” i dowiedz się, jak organizacje mogą sprawiedliwie redystrybuować kulturę troski.

Jak Nespresso integruje zrównoważony rozwój z modelem biznesowym

Czy zrównoważony rozwój wymaga odrębnego uzasadnienia finansowego? Dla Nespresso odpowiedź jest prosta: ekologia to nie kosztowny dodatek, lecz fundament strategii. Dowiedz się, jak globalny lider redefiniuje relacje z rolnikami, wdraża bioróżnorodność i bierze pełną odpowiedzialność za cykl życia swoich produktów, by zabezpieczyć biznes na nadchodzące dekady zmian klimatycznych.

AI w biznesie Pułapka taniego AI. Dlaczego firma bez ludzi to biznesowy błąd?

Większość projektów AI nigdy nie trafia do produkcji. Dlaczego firmy utknęły w fazie eksperymentów i jak mogą zamienić sztuczną inteligencję w źródło realnych oszczędności oraz przewagi konkurencyjnej? O tym opowiada Udo Sglavo.

Kiedy pracownicy toną w nadmiarze zmian

Liderzy zazwyczaj skupiają się na operacyjnej mechanice zarządzania zmianą, zapominając o kluczowym fundamencie – ludziach, którzy bezpośrednio jej doświadczają. Kiedy organizacja narzuca zbyt szybkie i chaotyczne tempo innowacji, pracownicy tracą zaangażowanie, a procesy wdrażania kończą się porażką. Dowiedz się, jak skutecznie przeprowadzić firmę przez transformację, chroniąc strategiczne zasoby i wydolność swojego zespołu.

Dlaczego zarządy nie widzą we mnie wizjonera?

Zastanawiasz się, dlaczego mimo wieloletniego doświadczenia i głębokiego zrozumienia biznesu, awans na najwyższe stanowiska wciąż omija Cię szerokim łukiem? Często problemem nie jest rzeczywisty brak strategicznego myślenia, lecz nieumiejętność jego odpowiedniego komunikowania. Dowiedz się, jak przestać koncentrować się wyłącznie na operacyjnych konkretach i zacząć skutecznie sygnalizować swoje wizjonerskie podejście.

Sztuczna inteligencja i pułapka zależności poznawczej

Czy sztuczna inteligencja zagraża naszej zdolności do samodzielnego myślenia? Andrew Palmer, redaktor „The Economist”, opowiada o wdrażaniu AI w rygorystycznym środowisku medialnym, pułapce „zależności poznawczej” i algorytmach, które wkrótce mogą przejąć procesy rekrutacyjne. Poznaj podejście do technologicznej rewolucji, w którym kluczem pozostaje krytyczny nadzór człowieka i zarządzanie oparte na faktach.

Multimedia
Depresja u ludzi sukcesu. Jak ją diagnozować i mądrze leczyć?

Czy depresja to tylko smutek i brak silnej woli? W najnowszym odcinku podcastu Klaudii Knapik Zdrowie Lidera prof. Piotr Gałecki obala największe mity na temat tej choroby. Dowiedz się, jak rozpoznać wysokofunkcjonującą depresję u liderów, dlaczego ciało reaguje fizycznym bólem na przewlekły stres i jak nowoczesna medycyna pomaga odzyskać biologiczną równowagę.

Dlaczego firmy nie muszą ciąć etatów z powodu sztucznej inteligencji

Czy masowe zwolnienia w erze sztucznej inteligencji to biznesowa konieczność, czy może fatalny w skutkach błąd? Andrew Winston przekonuje, że organizacje opierające się presji zastępowania młodych talentów algorytmami nie tylko skutecznie zabezpieczą swoją przyszłość i lejek kadrowy, ale też zyskają potężną przewagę strategiczną nad bardziej krótkowzroczną konkurencją.

Materiał dostępny tylko dla subskrybentów

Jeszcze nie masz subskrypcji? Dołącz do grona subskrybentów i korzystaj bez ograniczeń!

Subskrybuj

Otrzymuj najważniejsze artykuły biznesowe — zapisz się do newslettera!