Reklama
OFERTA SPECJALNA na NAJWYŻSZY pakiet subskrypcji! Wersję Platinum - OFERTA LIMITOWANA
Przełomowe innowacje

Aleksandra Szymczyk: Koszty mogą być niewspółmierne do oczekiwanego efektu

1 września 2012 5 min czytania
Aleksandra Szymczyk
Aleksandra Szymczyk: Koszty mogą być niewspółmierne do oczekiwanego efektu

Streszczenie: W przedsiębiorstwach, takich jak Olympia Bank, premie stanowią istotny element motywacyjny dla pracowników. Niewypłacenie premii za osiągnięte wyniki może prowadzić do spadku zaangażowania i zniechęcenia zespołu. W gorszym scenariuszu, pracownicy mogą poczuć się oszukani, co prowadzi do utraty zaufania i wiarygodności firmy. Odzyskanie utraconego zaufania jest trudne i czasochłonne. Dlatego zaleca się poszukiwanie oszczędności w innych obszarach działalności, aby umożliwić wypłatę zasłużonych premii. W obliczu kryzysu warto również renegocjować zasady wynagradzania, aby pracownicy wiedzieli, czego mogą oczekiwać w zamian za swoje zaangażowanie.

Pokaż więcej

Z pracownikami można negocjować przyszłość, ale nie przeszłość. Wszelkie zmiany wcześniejszych ustaleń osoby zatrudnione w banku mogą odebrać jako próbę zawłaszczenia tego, co im się należy, a koszty tego mogą być niewspółmierne do oczekiwanego efektu.

Czy zarząd powinien walczyć o premie dla pracowników? – komentarz 4

Czy zarząd powinien walczyć o premie dla pracowników? - komentarz 4

Dotychczasowy dynamiczny rozwój Olympia Banku oraz wysoka skuteczność sprzedaży pracowników obsługi klienta świadczą nie tylko o bardzo dużym zaangażowaniu i wysokich kompetencjach zespołu sprzedażowego, ale także, a może przede wszystkim, o dobrze funkcjonującym i efektywnym systemie motywacyjnym, którego jednym z istotnych elementów jest coroczna premia w wysokości adekwatnej do uzyskiwanych przez bank wyników. Premia jest w opisywanym przypadku od lat jednym ze składników wynagrodzenia, równie ważnym jak wynagrodzenie zasadnicze, a nawet ważniejszym z punktu widzenia wpływu na zaangażowanie pracowników, a przez to na dotychczasowe sukcesy firmy. Doskonale zdaje sobie z tego sprawę Dorota Jackowska, prezes Olympia Banku. Dlatego stara się doprowadzić do wypłaty premii nawet wbrew opinii członka rady nadzorczej reprezentującego głównego akcjonariusza, który dąży do przeznaczenia jak najwyższej kwoty z zysku na wypłatę dywidendy.

Załóżmy, że bank decyduje się na niewypłacenie premii pracownikom za miniony rok zakończony dobrym wynikiem finansowym. Pracownicy poczują się rozczarowani, w ich szeregach pojawi się zniechęcenie i brak zaangażowania w działania organizacji. Trudności, które do tej pory z zapałem pokonywali, staną się barierami nie do pokonania: nowe regulacje prawne dotyczące zasad przyznawania kredytów, które dotychczas utrudniały sprzedaż, teraz znacznie ją ograniczą, a klient, który był partnerem, stanie się petentem. Temu można jeszcze przeciwdziałać. Gorzej, jeżeli pracownicy poczują się oszukani przez swojego pracodawcę. Wówczas tracą pewność, poczucie godności i bezpieczeństwa, a firma, którą reprezentują, utraci wiarygodność. Pracownicy zaczną się obawiać, że taki pracodawca w kolejnym roku ponownie może zmienić dotychczasowe zasady gry, oczywiście, na ich niekorzyść.

Odzyskać raz utracone zaufanie jest zawsze bardzo trudno, a jeśli już to się uda, to proces odbudowywania go trwa. Prezes Olympia Banku powinna więc za wszelką cenę poszukać oszczędności w innych obszarach. Może w tej kwestii liczyć na duże wsparcie i zaangażowanie u szefów poszczególnych placówek, którzy wykazali się dużym zrozumieniem problemu podczas spotkania prezentującego stanowisko Hiszpanów. Jeżeli te poszukiwania przyniosą efekty, będzie możliwa wypłata zasłużonych premii za wyniki osiągnięte w ostatnim roku. Bank z racji zmian zachodzących na rynku i ogólnie panującego kryzysu powinien również jak najszybciej renegocjować z pracownikami zasady wynagradzania w dalszej części bieżącego roku, tak aby pracownicy wiedzieli, czego mogą oczekiwać w zamian za swój profesjonalizm i zaangażowanie.

W tym miejscu chciałabym odwołać się do moich osobistych doświadczeń. W jednym z banków zdecydowaliśmy się na proces znaczącej zmiany systemu wynagrodzeń, mówiąc wprost: zaproponowaliśmy pracownikom obniżenie wynagrodzeń stałych przy mocno podniesionych, w stosunku do poprzednio obowiązujących, stawkach prowizyjnych. We współpracy z przedstawicielami pracowników, przy wysokiej i konstruktywnej aktywności naszych partnerów społecznych i absolutnie uczciwych i otwartych symulacjach wynagrodzeń, uzyskaliśmy akceptację zespołu i wolę przejścia do nowego systemu. Pozwala on zarabiać znacząco więcej dobrym i najlepszym, bank zaś ponosi koszty adekwatne do sytuacji sprzedażowej. Gdybyśmy byli Olympia Bankiem, moglibyśmy więc powiedzieć: tak, możemy zadeklarować większą dywidendę, bo albo znacznie więcej sprzedamy, albo – jeśli sytuacja na rynku się pogorszy – zaoszczędzimy.

Chciałabym podkreślić, że pracownicy zawsze doskonale orientują się, jak wygląda sytuacja na rynku i w ich branży – nie dotyczy to tylko bankowców – i wiedzą, że są lata dobrej koniunktury, kiedy zarabia się więcej, i „lata chude”, kiedy większość z nas musi zacisnąć pasa. Zaufałabym racjonalności ich myślenia i zdolności do oceny sytuacji, czego wyraz dali już kierownicy placówek banku w czasie spotkania zwołanego przez prezes banku.

Podsumowując: to, do czego prawa pracownicy już nabyli, należy bezwzględnie wypłacić. Olympia powinna poszukać oszczędności w innych obszarach, a następnie zmienić zasady wynagradzania w organizacji, uzależniając ich wysokość w większym stopniu od osiągniętych wyników, w taki sposób, aby nie osłabić motywacji najlepszych. Z całą pewnością dobrą receptą na utrzymanie zaangażowania i jedności zespołu będzie uczciwość i szacunek do wspólnych ustaleń, a przede wszystkim wykreowanie wspólnych, jasnych dla wszystkich celów na lata kryzysu.

To jest komentarz eksperta. Przeczytaj tekst główny »

Czy zarząd powinien walczyć o premie dla pracowników? 

,

Paweł Kubisiak PL

W okresie wzrostu i prosperity wiele firm premiowało pracowników dodatkowymi bonusami w uznaniu ich wkładu w osiągane wyniki finansowe. Z biegiem czasu w ludziach zakorzeniło się przekonanie, że premie stanowią gwarantowany element wynagrodzenia.

O autorach
Tematy

Może Cię zainteresować

Wideokonferencje i nowoczesne biuro: jak technologia i przestrzeń tworzą nowy standard współpracy. CZĘŚĆ II

Jak wybrać kabinę akustyczną do pracy hybrydowej, by spotkania online były naprawdę efektywne? W drugiej części cyklu pokazujemy checklistę decyzji, typowe błędy oraz technologie Jabra, które zapewniają widoczność i świetny dźwięk.

Wideokonferencje i nowoczesne biuro: jak technologia i przestrzeń tworzą nowy standard współpracy. CZĘŚĆ I

Wideokonferencje nie działają „same z siebie”. O jakości spotkań hybrydowych decyduje widoczność, dźwięk i przestrzeń, która wspiera koncentrację. Sprawdź, jak technologia Jabra i kabiny akustyczne Bene tworzą nowy standard współpracy.

Niektórzy wcale nie ciepią na wypalenie. Są wyczerpani etycznie

Wypalenie zawodowe jest powszechnym zjawiskiem wśród osób pracujących pod nieustanną presją. Ale nie zawsze jest to właściwa diagnoza. Gdy ludzie są wyczerpani pracą, która wydaje się pusta lub niespójna z ich wartościami, problemem nie jest brak wytrzymałości. Problemem jest brak sensu. Dopóki organizacje nie będą gotowe skonfrontować się z tym rozróżnieniem, będą nadal leczyć niewłaściwy problem i dziwić się, że nic się nie zmienia.

 

Poradnik CEO: Jak radzić sobie z trudnymi członkami rad nadzorczych

Prezesi i dyrektorzy zarządzający (CEO) nie unikną kontaktu z trudnymi osobowościami w radach nadzorczych, ale mogą nauczyć się mitygować wyzwania, jakie te postaci stwarzają. Kluczem do sukcesu jest odróżnienie problemów personalnych od wadliwych procesów, współpraca z kluczowymi sojusznikami oraz konsekwentne wzmacnianie relacji w celu budowania wartości biznesowej.

AI w polskiej medycynie: lepsza diagnostyka vs. ryzyko utraty kompetencji

Polskie szpitale i uczelnie medyczne coraz śmielej korzystają z możliwości sztucznej inteligencji – od precyzyjnej diagnostyki onkologicznej w Tychach, po zaawansowane systemy wizyjne rozwijane na AGH. Algorytmy stają się „drugim okiem” lekarza, istotnie zwiększając wykrywalność zmian nowotworowych. Jednak za technologiczną euforią kryje się ryzyko nazywane „lenistwem poznawczym” – lekarze wspierani przez AI tracą biegłość w samodzielnej diagnozie.

Puste przeprosiny w pracy, czyli więcej szkody niż pożytku

Większość menedżerów uważa, że szczere wyznanie winy zamyka temat błędu. Tymczasem w środowisku zawodowym puste deklaracje skruchy działają gorzej niż ich brak – budują kulturę nieufności i wypalają zespoły. Jeśli po Twoim „przepraszam” następuje „ale”, właśnie wysłałeś sygnał, że nie zamierzasz nic zmieniać.

Dlaczego 95% wdrożeń AI kończy się porażką? I jak znaleźć 5% tych udanych?

Sztuczna inteligencja nie jest dziś wyzwaniem technologicznym, lecz testem dojrzałości organizacyjnej. W rozmowie z Tomaszem Kostrząbem AI jawi się nie jako cel sam w sobie, ale jako narzędzie głębokiej transformacji procesów, ról i sposobu myślenia liderów. Tekst pokazuje, dlaczego większość wdrożeń AI kończy się porażką, gdzie firmy popełniają kluczowe błędy oraz jak połączyć technologię z ludźmi i biznesem, by osiągnąć realną wartość.

zarządzanie szybkim wzrostem firmy Jak radzić sobie z szybkim wzrostem

Szybki wzrost organizacji niesie ze sobą wyzwania związane z podziałami między wczesnymi członkami zespołu a nowo przyjętymi pracownikami. Kluczem do sukcesu jest budowanie wspólnego języka, tożsamości oraz kultury sprzeciwu, które pomagają skutecznie integrować różnorodne zespoły i wykorzystywać potencjał różnorodności.

Od czego zacząć porządkowanie analityki internetowej?

Chaotyczna analityka internetowa prowadzi do błędnych decyzji i nieefektywnego wydatkowania budżetów marketingowych. Audyt danych, właściwa konfiguracja GA4, zarządzanie zgodami oraz centralizacja tagów w Google Tag Managerze to fundamenty, od których należy zacząć porządkowanie analityki, aby realnie wspierała cele biznesowe.

Pięć trendów w AI i Big Data na rok 2026

Rok 2026 w świecie AI zapowiada się jako czas wielkiej weryfikacji. Eksperci MIT SMR stawiają sprawę jasno: indywidualne korzystanie z Copilota to za mało. Przyszłość należy do firm, które potrafią skalować rozwiązania dzięki „fabrykom AI” i przygotowują się na nadejście autonomicznych agentów. Dowiedz się, dlaczego deflacja bańki AI może być dla Twojego biznesu szansą na oddech i lepszą strategię.

Materiał dostępny tylko dla subskrybentów

Jeszcze nie masz subskrypcji? Dołącz do grona subskrybentów i korzystaj bez ograniczeń!

Subskrybuj

Otrzymuj najważniejsze artykuły biznesowe — zapisz się do newslettera!