Nowy pomysł na osłonę przeciwsłoneczną w samochodach

Pomysł polega na tym, by zamiast zwykłej osłony przeciwsłonecznej zastosować przezroczysty ekran LCD. Przezroczysty i bardzo niezwykły.

W tej historii ciekawe są dwa wątki. Pierwszy to pomysł firmy Bosch. Pomysł, który naprawdę ma sens i może zwiększyć wygodę i bezpieczeństwo kierowania samochodami. Drugi wątek jest jednak bardziej ogólny – to jeszcze jeden ciekawy przykład tego, że warto spojrzeć na rzeczywistość, która nas otacza, przez pryzmat nowych technologii. Bo może się okazać, że „wynalezienie koła na nowo” – albo osłony przeciwsłonecznej – po zastosowaniu algorytmów cyfrowych czy wręcz sztucznej inteligencji rzeczywiście ma sens.

Osłona przeciwsłoneczna wynaleziona na nowo

95 lat. Tyle – według Boscha – liczy sobie historia stosowania odchylanych osłon czy daszków przeciwsłonecznych, zwanych też dość sympatycznie słonecznikami. I ciężko było sobie wyobrazić, że coś w tym temacie można zmienić: osłony odchylają się, można je też przekręcić na bok lub wsadzić za nie jakieś dokumenty czy długopis. Niektórzy – choć nie jest to raczej polski zwyczaj – chowają tam nawet kluczyki do auta.

Osłony czasem mają też wbudowaną lampkę albo lusterko, za to zawsze… ograniczają kierowcy widoczność. Z jednej strony chronią zatem przed oślepieniem, a z drugiej narażają na ryzyko wypadku, gdy czegoś zwyczajnie nie zauważymy.

Można inaczej. Pomysł o nazwie Virtual Visor polega na tym, by zastosować przezroczysty panel LCD współpracujący z kamerą obserwującą położenie oczu kierowcy. Dzięki odpowiednim algorytmom taka „inteligentna” osłona wie, w którym miejscu znajdują się oczy kierującego pojazdem – i tylko te obszary zaciemnia, sterując właściwościami ciekłych kryształów. Większość powierzchni osłony pozostaje jednak przezroczysta, co zdecydowanie zwiększa i komfort, i bezpieczeństwo prowadzenia auta.

Świetny pomysł! Jedynym minusem może wydawać się to, że na zdjęciach prasowych wszyscy wyglądają jak przestępcy w mediach publicznych, z czarnymi prostokącikami w miejscu oczu. Ale kto by się tym specjalnie przejmował…