Streszczenie: Analiza Aswatha Damodarana na rok 2026 rzuca nowe światło na globalne rynki akcji, które przeszły głęboką metamorfozę strukturalną. Kluczowym wnioskiem z raportu jest koniec ery wycen opartych na samej narracji wzrostu – obecnie rynek bezwzględnie premiuje te podmioty, które potrafią przełożyć innowacje technologiczne na trwałe przepływy pieniężne i wysoką rentowność operacyjną. W obliczu urealnionego kosztu kapitału, sukces biznesowy zależy dziś od dyscypliny finansowej oraz zdolności do generowania zwrotów przewyższających koszty finansowania, co zmusza liderów do przedefiniowania strategii inwestycyjnych. Rok 2026 to czas powrotu do fundamentów, gdzie o rynkowej sile decyduje nie optymizm, lecz twarda matematyka efektywności i odporność na szoki makroekonomiczne.
Rok 2025 przyniósł rynkom kapitałowym nie tylko zmienność, ale przede wszystkim głęboką redefinicję fundamentów wyceny. Aswath Damodaran, profesor finansów w Stern School of Business na Uniwersytecie Nowojorskim, w swoim najnowszym opracowaniu „Data Update 2 for 2026” analizuje, jak globalne rynki akcji przeszły proces „liftingu” i co to oznacza dla strategii inwestycyjnych w nadchodzących miesiącach.
W świecie finansów dane są kompasem, a prof. Aswath Damodaran – nazywany „Dziekanem Wyceny” – jest jednym z ich najbardziej wnikliwych interpretatorów. Jego doroczne aktualizacje danych stanowią fundament dla analityków na całym świecie. Tegoroczny raport rzuca nowe światło na kondycję globalnych spółek, marże operacyjne oraz zmieniający się koszt kapitału.
Rok 2025: Od pesymizmu do historycznych rekordów
To był rok pełen niepokoju. Doniesienia polityczne i gospodarcze raz po raz wstrząsały fundamentami powojennego ładu ekonomicznego, opartego na globalnym handlu i dominacji dolara. Gdybyś przez cały rok śledził wyłącznie nagłówki gazet, będąc odciętym od danych z rynków finansowych, prawdopodobnie obstawiałbyś katastrofalne wyniki giełdy. Byłbyś jednak w błędzie. Rynki akcji po raz kolejny wykazały się niezwykłą odpornością, dostarczając inwestorom solidnych stóp zwrotu. W poniższej analizie dekonstruuję wyniki amerykańskich indeksów, badając różnice między poszczególnymi sektorami oraz aktualizując premię za ryzyko akcji (ERP) dla indeksu S&P 500 – mój kluczowy wskaźnik pozwalający ocenić, czy rynek jest przewartościowany.
Początek 2025 roku stał pod znakiem konsensusu: akcje miały drożeć dzięki administracji sprzyjającej biznesowi i Rezerwie Federalnej gotowej do obniżek stóp procentowych. Zgodnie z sentencją Roberta Burnsa, że „najlepsze plany lubią brać w łeb”, rzeczywistość rozminęła się z oczekiwaniami w obszarze polityki monetarnej, a mimo to giełda znalazła drogę do wzrostów. Pierwsze tygodnie roku były kontynuacją hossy z końcówki 2024 roku. Jednak luty i marzec przyniosły korektę wywołaną obawami o wojny handlowe i cła. Kulminacja nastąpiła na początku kwietnia, gdy skala zapowiadanych taryf celnych zaskoczyła rynki, prowadząc do gwałtownej wyprzedaży. Dno osiągnęliśmy 11 kwietnia 2025 roku.
W kolejnych miesiącach obserwowaliśmy systematyczne odrabianie strat:
- S&P 500: Wzrósł z poziomu 5881,6 do 6845,5 pkt, co oznacza aprecjację o 16,39%.
- Dywidendy: Dodały do wyniku 1,34%, co przełożyło się na całkowitą stopę zwrotu (total return) na poziomie 17,72%.
- NASDAQ: Choć początkowo radził sobie gorzej, ostatecznie wyprzedził S&P 500, ucinając spekulacje o „końcu ery technologicznej”.
Warto podkreślić, że był to trzeci z rzędu rok, w którym stopy zwrotu przekroczyły medianę historyczną (najdłuższa taka seria od połowy lat 90.). Inwestorzy, którzy w latach 2023–2025 posłuchali doradców sugerujących przeczekanie na gotówce, ominęli wzrost rzędu 85,32%.
Amerykańskie indeksy w 2025 roku

Kto zyskał, a kto stracił?
Choć ogólny wynik rynku był imponujący, zyski rozłożyły się nierównomiernie. Najlepszym sektorem okazały się usługi komunikacyjne (z Alphabetem i Meta na czele) ze wzrostem o 30,63%. Tuż za nimi uplasowała się technologia (+23,65%), która pod względem wartości rynkowej nie miała sobie równych – kapitalizacja spółek technologicznych spuchła o zawrotne 4,17 biliona dolarów. Na szarym końcu znalazły się sektory defensywne: dobra podstawowe (consumer staples) oraz nieruchomości, z zaledwie 2-procentowym wzrostem.
W szczegółowym ujęciu (95 grup branżowych) rok 2025 należał do metali szlachetnych. Skok cen złota i srebra wywindował wyceny spółek wydobywczych o średnio 169,2%. Problemy dotknęły natomiast „starą gospodarkę” – chemię, produkty konsumenckie i przetwórstwo żywności.
W XXI wieku obserwowaliśmy zanikanie tzw. premii z małych spółek oraz premii z wartości (value). Rok 2025 przyniósł jednak pewną odwilż – spółki o niskiej kapitalizacji i niskim wskaźniku Ceny do Wartości Księgowej (P/BV) zaczęły częściowo wracać do łask, co sugeruje powolny powrót do rynkowej równowagi.
Koncentracja rynku wokół siedmiu gigantów pozostaje tematem gorących dyskusji. W 2025 roku ich zbiorowa kapitalizacja wzrosła o 22,36%, choć wewnątrz grupy nastąpiła silna dywergencja:
- Alphabet: +62,7%
- Nvidia: +37,8%
- Apple i Amazon: Jednocyfrowe wzrosty.
Udział „Wspaniałej Siódemki” w amerykańskim rynku wzrósł z 11% w 2014 roku do 30,89% na koniec 2025 roku. Choć ta dominacja musi się kiedyś skończyć, rok 2025 nie był tym momentem.
Rentowność w centrum uwagi: Marże pod lupą
Z analizy Damodarana wynika, że rok 2025 był testem wytrzymałości dla modeli biznesowych opartych na niskich kosztach. Choć przychody wielu globalnych korporacji utrzymały trend wzrostowy, prawdziwa historia kryje się w marżach operacyjnych. Inwestorzy premium powinni zwrócić uwagę na fakt, że różnica między liderami efektywności a resztą stawki pogłębiła się. Firmy, które zdołały zintegrować sztuczną inteligencję z procesami operacyjnymi, zaczynają wykazywać trwałą przewagę w rentowności. Damodaran zauważa, że „facelift” rynków akcji w 2026 roku polega w dużej mierze na premiowaniu tych podmiotów, które potrafią przekuć innowacje technologiczne w realny przepływ gotówki (Free Cash Flow).
Jednym z kluczowych wskaźników, na które powołuje się autor, jest Equity Risk Premium (ERP). W obliczu stabilizującej się (choć wciąż wyższej niż w poprzedniej dekadzie) inflacji, premia za ryzyko rynkowe uległa przegrupowaniu.
Moja kalkulacja implikowanej premii za ryzyko na 1 stycznia 2026 r. wynosi 4,23% (przy stopie wolnej od ryzyka 4,18%). Co to oznacza?
- Jeśli uważasz, że 4,23% to za mało, by zrekompensować ryzyko – rynek jest przewartościowany.
- Jeśli uznasz, że to atrakcyjna premia – akcje są wciąż tanie.
Historycznie (1960–2025) średnia ERP wynosiła około 4,2%. Oznacza to, że obecna wycena rynku jest niemal idealnie zgodna ze średnią historyczną. Nie jesteśmy w bańce spekulacyjnej typu 1999, gdzie ERP spadła do 2,05%.
Dla kadry zarządzającej płynie stąd jasny komunikat: wycena projektów inwestycyjnych wymaga dziś większej dyscypliny. Rynek przestał wybaczać „wzrost za wszelką cenę”. Obecnie kapitał płynie tam, gdzie zwrot z zainwestowanego kapitału (ROIC) wyraźnie przewyższa jego koszt (WACC). Damodaran podkreśla, że struktura kapitałowa firm w 2026 roku musi być bardziej elastyczna, aby sprostać ewentualnym szokom makroekonomicznym.
Strategia na 2026 rok: Spojrzenie poza cenę
Rynek amerykański w 2025 roku udowodnił swoją siłę. Mimo oznak nadmiaru w obszarach związanych z AI, fundamenty w postaci zysków i przepływów pieniężnych pozostają mocne. Choć osobiście zachowuję pewną rezerwę, trzymając część środków w bonach skarbowych, historia ostatniej dekady uczy, że czekanie na boku na wielkie tąpnięcie rzadko bywa wygrywającą strategią.
Wchodząc w 2026 rok, wielu ekspertów skłania się ku pesymizmowi. Głównym argumentem niedźwiedzi są wskaźniki P/E (Cena/Zysk), które zbliżają się do historycznych maksimów (poza okresem bańki dot-com). Jednak sam wskaźnik P/E to mało precyzyjne narzędzie. Aby zrozumieć, dlaczego rynek opiera się grawitacji, należy spojrzeć na dwa czynniki:
- Zwrot gotówki dla akcjonariuszy: W 2025 r. same skupy akcji własnych (buybacks) przekroczyły bilion dolarów. Łączna stopa zwrotu gotówki (dywidendy + buybacks) pozostaje na zdrowym poziomie.
- Odporność zysków: Od 2000 roku zyski spółek z S&P 500 wzrosły o 356%. Amerykański biznes stał się niezwykle sprawny w generowaniu gotówki nawet podczas kryzysów.
Dla czytelników MIT Sloan Management Review Polska, kluczowym wnioskiem powinno być stwierdzenie, że w 2026 roku sukces nie zależy od unikania ryzyka, ale od jego precyzyjnej wyceny i zarządzania w oparciu o najświeższe dane fundamentalne.
Źródło: Opracowanie na podstawie materiałów Aswatha Damodarana, „Data Update 2 for 2026: Equities Get a Facelift!”, Musings on Markets.

