Dołącz do grona liderów, którzy chcą więcej
Analityka i Business Intelligence

Zwiększ produktywność pracowników i wygrywaj

20 lipca 2021 10 min czytania
Zdjęcie Rafał Pikuła - Redaktor MIT Sloan Management Review Polska. 
Rafał Pikuła
Zwiększ produktywność pracowników i wygrywaj

Streszczenie: Skuteczność zarządzania zespołem oraz produktywność pracowników są nierozerwalnie związane z odpowiednimi metodami organizacji pracy. Zwiększenie efektywności wymaga wprowadzenia skutecznych strategii, które zmieniają zarówno sposób pracy, jak i atmosferę w zespole. Jednym z kluczowych elementów w poprawie produktywności jest stworzenie kultury, w której pracownicy czują się zmotywowani i zaangażowani w realizację wspólnych celów. Należy skupić się na indywidualnych potrzebach pracowników, dopasowując metody zarządzania do ich stylu pracy, jednocześnie inwestując w rozwój ich umiejętności. Efektywność menedżera w dużej mierze zależy od tego, jak umiejętnie deleguje zadania oraz monitoruje postępy pracy, przy jednoczesnym zapewnieniu odpowiednich narzędzi do realizacji celów. Ważne jest, aby menedżerowie potrafili skutecznie zarządzać czasem i priorytetami, nie tylko swoimi, ale również zespołu. Dobrze zaplanowane procesy i jasna komunikacja z pracownikami sprzyjają optymalizacji pracy, co przekłada się na jej efektywność i, w konsekwencji, na wyniki organizacji. Ponadto, organizacje, które inwestują w rozwój kompetencji swoich pracowników, tworzą przestrzeń do innowacji i zwiększają kreatywność w zespołach. Dzięki tym działaniom, zespół nie tylko realizuje postawione cele, ale również przyczynia się do rozwoju całej firmy. Menedżerowie, którzy dbają o wzrost produktywności, nie zapominają o równowadze między pracą a życiem osobistym, co sprzyja długofalowej motywacji i zadowoleniu z pracy.

Pokaż więcej

Postęp technologiczny sprawił, że możemy pracować efektywniej i wydajniej. Nie zawsze jednak zwiększenie nakładów na technologię podnosi produktywność. Dlaczego? Wiele zależy od kultury organizacji.

Galopująca transformacja cyfrowa sprawiła, że – w porównaniu z poprzednimi dekadami – pracujemy lepiej, taniej i szybciej. Dzięki technologii wiele procesów udało się zautomatyzować, przyśpieszyć, zintensyfikować. To jasna strona wsparcia pracy przez nowinki techniczne. Ciemną stroną, a raczej efektem ubocznym, jest spadek wydajności związany m.in. z (nad)używaniem smartfonów i brakiem kompetencji cyfrowych pracowników. Wiele osób po prostu nie nadąża za zmianami, jakie funduje im cyfrowy świat.

Ostatnie 15 lat przyniosło to, co profesor Uniwersytetu Stanforda Erik Brynjolfsson nazywa „paradoksem produktywności”. Zakłada on, że pomimo postępu technologicznego, rozwoju sztucznej inteligencji, automatyzacji procesów i produkcji, powszechnego dostępu do narzędzi komunikacyjnych, można zauważyć spadek produktywności. Między innymi o tym  problemie Brynjolfsson mówił podczas czerwcowej konferencji MIT Technology Review. Stwierdził, że produktywność w Stanach Zjednoczonych wzrosła w ciągu ostatniej dekady o około 1,3%, w porównaniu z prawie trzyprocentowym wzrostem (dokładnie 2,8%) obserwowanym pod koniec lat 90. i na początku XXI wieku. Według badań Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju spowolnienie produktywności rozciąga się również na inne kraje..

Brynjolfsson opracował krzywą produktywności J. W tej funkcji produktywność spada po wprowadzeniu technologii, a następnie rośnie, gdy firmy są w stanie zintegrować technologie ze swoimi procesami. Wykres tej funkcji ma właśnie kształt litery J.

Krzywa produktywności J opisuje historyczną prawidłowość, zgodnie z którą po wprowadzeniu nowej przełomowej technologii wzrost wydajności jest początkowo powolny, a następnie po upływie jakiegoś czasu ma miejsce gwałtowne przyspieszenie.

Źródło: National Bureau of Economic Research

Kultura jako źródło produktywności

„Myślę, że jesteśmy teraz blisko dołu krzywej J i zaraz zobaczymy start” – powiedział Brynjolfsson w trakcie swojego wystąpienia. Badacz wskazał na postępy w technologii, zwłaszcza na programy wykorzystujące algorytmy sztucznej inteligencji, które mogą zwiększać produktywność pracowników. Zaznaczył również, że kluczowa jest zmiana kultury organizacji. Jego zdaniem firmy potrzebują całkowitej zmiany paradygmatu.

„Aby uzyskać pełne korzyści, liderzy muszą przemyśleć procesy biznesowe, praktyki zarządzania i umiejętności pracowników” – powiedział Brynjolfsson. „Niematerialny kapitał organizacyjny” jest niezbędny firmom, aby mogły czerpać korzyści z postępu technologicznego, a wiele firm niepotrzebnie koncentruje się wyłącznie na samej technologii. „Pełna rekonceptualizacja procesu biznesowego zajmuje dużo czasu. Potrzeba nam dziś więcej kreatywności, więcej czasu na naukę. Nie można myśleć, że zmianę przyniesie samo połączenie nowych technologii ze starymi procesami biznesowymi” – mówił w trakcie wydarzenia MIT Technology Review.

O czym konkretnie mówił Brynjolfsson? O zastosowaniu machine learningu (uczenia maszynowego) i integracji ludzi z tą technologią. Dziś uczenie maszynowe sprawia, że urządzenia oraz programy, w których zastosowano algorytmy machine learning, coraz lepiej identyfikują przedmioty i skuteczniej analizują dane. Wprowadzenie uczenia maszynowego powoduje, że z barków pracowników można zdjąć procesy żmudne i powtarzalne, których wykonywanie obniża ludzką produktywność.

 „Nie potrzebujemy żadnego dodatkowego postępu w technologii, aby już teraz mieć ogromny wpływ na poprawę wydajności i płace. Tak naprawdę wystarczy kilka znaczących zmian w procesach biznesowych. Musimy po prostu przemyśleć sposób wykonywania pracy” – wyjaśniał Brynjolfsson.

Postęp w technologii wpłynie na samodoskonalenie pracowników

Brynjolfsson przekonywał, że uczenie maszynowe już wpływa na różne profesje, ale zarazem nie ma ani jednej, w której uczenie maszynowe mogłoby wykonywać wszystkie zadania. Chociaż uczenie maszynowe prawdopodobnie zreorganizuje pracę, nie będzie to oznaczało końca pracy ani pożegnania się ludzi z konkretnymi zawodami, jak wieszczą krytycy rozwoju technologii. Wręcz przeciwnie, postęp technologii będzie sprzyjać samodoskonaleniu pracowników. W końcu korzystanie coraz bardziej zaawansowanych technologii wymaga opanowania różnych nowych zestawów umiejętności.

Dodatkowo rozwój automatyzacji może sprawić, że pracownicy będą mieli więcej czasu na naukę i odpoczynek. Pierwsze testy z 4‑dniowym tygodniem pracy pokazują, że skrócony czas pracy sprawia, że pracownicy są bardziej produktywni. Pracują intensywniej, ale mniej, a gospodarka się od tego nie zawala, bowiem technologia jest tutaj wsparciem i przedłużeniem pracy człowieka, gdy ten uczy się bądź wypoczywa.

„Chociaż maszyny są w stanie wykonywać rutynową, powtarzalną pracę, firmy będą potrzebować ludzi, którzy mają talent do nawiązywania kontaktów, ich utrzymywania oraz rozumieją emocje innych ludzi” – podkreślał badacz.

Nowe technologie to również szansa na bardziej przejrzyste relacje w środowisku pracowniczym. Pozwolą one bowiem na wydzielenie zadań dla „komputera” (robota, aplikacji) i dla człowieka. Wówczas ten drugi zajmie się wyłącznie tym, co będzie wymagać ludzkiej kreatywności i  otwartości. Sztywny podział zadań oczywiście nie jest możliwy, więc – znów do tego wracamy – kluczowa jest kultura organizacji.

Odzyskać energię

Dzięki technologiom różnego rodzaju nasze życie bezsprzecznie jest wygodniejsze. Mogą one również zorganizować na nowo procesy organizacyjne i pracę, tak uczynić ją efektywniejszą. Dobrze dobrany system IT pozwala na spojrzenie na projekt jako całość oraz zaplanowanie go w bardzo szczegółowy sposób.

Jednak zdaniem Brynjolfssona bardziej niż w technologie powinniśmy inwestować w kapitał ludzki. Stawiać na edukację i przyspieszać proces poznawania nowych narzędzi cyfrowych i pracy z nimi. W tekście „Koboty. Konieczność czy luksus?”.

Brynjolfsson opracował krzywą produktywności J. W tej funkcji produktywność spada po wprowadzeniu technologii, a następnie rośnie, gdy firmy są w stanie zintegrować technologie ze swoimi procesami. Wykres tej funkcji ma właśnie kształt litery J.

Krzywa produktywności J opisuje historyczną prawidłowość, zgodnie z którą po wprowadzeniu nowej przełomowej technologii wzrost wydajności jest początkowo powolny, a następnie po upływie jakiegoś czasu ma miejsce gwałtowne przyspieszenie.

Źródło: National Bureau of Economic Research

Kultura jako źródło produktywności

„Myślę, że jesteśmy teraz blisko dołu krzywej J i zaraz zobaczymy start” – powiedział Brynjolfsson w trakcie swojego wystąpienia. Badacz wskazał na postępy w technologii, zwłaszcza na programy wykorzystujące algorytmy sztucznej inteligencji, które mogą zwiększać produktywność pracowników. Zaznaczył również, że kluczowa jest zmiana kultury organizacji. Jego zdaniem firmy potrzebują całkowitej zmiany paradygmatu.

„Aby uzyskać pełne korzyści, liderzy muszą przemyśleć procesy biznesowe, praktyki zarządzania i umiejętności pracowników” – powiedział Brynjolfsson. „Niematerialny kapitał organizacyjny” jest niezbędny firmom, aby mogły czerpać korzyści z postępu technologicznego, a wiele firm niepotrzebnie koncentruje się wyłącznie na samej technologii. „Pełna rekonceptualizacja procesu biznesowego zajmuje dużo czasu. Potrzeba nam dziś więcej kreatywności, więcej czasu na naukę. Nie można myśleć, że zmianę przyniesie samo połączenie nowych technologii ze starymi procesami biznesowymi” – mówił w trakcie wydarzenia MIT Technology Review.

O czym konkretnie mówił Brynjolfsson? O zastosowaniu machine learningu (uczenia maszynowego) i integracji ludzi z tą technologią. Dziś uczenie maszynowe sprawia, że urządzenia oraz programy, w których zastosowano algorytmy machine learning, coraz lepiej identyfikują przedmioty i skuteczniej analizują dane. Wprowadzenie uczenia maszynowego powoduje, że z barków pracowników można zdjąć procesy żmudne i powtarzalne, których wykonywanie obniża ludzką produktywność.

 „Nie potrzebujemy żadnego dodatkowego postępu w technologii, aby już teraz mieć ogromny wpływ na poprawę wydajności i płace. Tak naprawdę wystarczy kilka znaczących zmian w procesach biznesowych. Musimy po prostu przemyśleć sposób wykonywania pracy” – wyjaśniał Brynjolfsson.

Postęp w technologii wpłynie na samodoskonalenie pracowników

Brynjolfsson przekonywał, że uczenie maszynowe już wpływa na różne profesje, ale zarazem nie ma ani jednej, w której uczenie maszynowe mogłoby wykonywać wszystkie zadania. Chociaż uczenie maszynowe prawdopodobnie zreorganizuje pracę, nie będzie to oznaczało końca pracy ani pożegnania się ludzi z konkretnymi zawodami, jak wieszczą krytycy rozwoju technologii. Wręcz przeciwnie, postęp technologii będzie sprzyjać samodoskonaleniu pracowników. W końcu korzystanie coraz bardziej zaawansowanych technologii wymaga opanowania różnych nowych zestawów umiejętności.

Dodatkowo rozwój automatyzacji może sprawić, że pracownicy będą mieli więcej czasu na naukę i odpoczynek. Pierwsze testy z 4‑dniowym tygodniem pracy pokazują, że skrócony czas pracy sprawia, że pracownicy są bardziej produktywni. Pracują intensywniej, ale mniej, a gospodarka się od tego nie zawala, bowiem technologia jest tutaj wsparciem i przedłużeniem pracy człowieka, gdy ten uczy się bądź wypoczywa.

„Chociaż maszyny są w stanie wykonywać rutynową, powtarzalną pracę, firmy będą potrzebować ludzi, którzy mają talent do nawiązywania kontaktów, ich utrzymywania oraz rozumieją emocje innych ludzi” – podkreślał badacz.

Nowe technologie to również szansa na bardziej przejrzyste relacje w środowisku pracowniczym. Pozwolą one bowiem na wydzielenie zadań dla „komputera” (robota, aplikacji) i dla człowieka. Wówczas ten drugi zajmie się wyłącznie tym, co będzie wymagać ludzkiej kreatywności i  otwartości. Sztywny podział zadań oczywiście nie jest możliwy, więc – znów do tego wracamy – kluczowa jest kultura organizacji.

Odzyskać energię

Dzięki technologiom różnego rodzaju nasze życie bezsprzecznie jest wygodniejsze. Mogą one również zorganizować na nowo procesy organizacyjne i pracę, tak uczynić ją efektywniejszą. Dobrze dobrany system IT pozwala na spojrzenie na projekt jako całość oraz zaplanowanie go w bardzo szczegółowy sposób.

Jednak zdaniem Brynjolfssona bardziej niż w technologie powinniśmy inwestować w kapitał ludzki. Stawiać na edukację i przyspieszać proces poznawania nowych narzędzi cyfrowych i pracy z nimi. W tekście „Koboty. Konieczność czy luksus?” przekonywaliśmy, że większe zaangażowanie technologii pomaga zwiększyć produkcję i odzyskać wielu firmom energię, którą do tej pory poświęcają choćby na zmaganie się z problemem braku pracowników lub ich kompetencyjnymi niedostatkami.

Odzyskaną w ten sposób energię można poświęcić na inwestowanie w pracowników, tak by czuli się potrzebni i ważni: takie działanie na pewno zwiększy ich produktywność. Transformacja cyfrowa nie polega zatem na tym, by zastąpić pracowników zaawansowanymi urządzeniami, np. robotami czy sztuczną inteligencją, ale na tym, by technologia wspierała ludzi. To zasadnicza różnica i jedyny właściwy kierunek transformacji cyfrowej.

.

O autorach
Tematy

Może Cię zainteresować

Cyfrowe rozczarowanie. Dlaczego w wielu firmach automatyzacja nie przynosi efektów? 

Wdrażasz nowe narzędzia, ale nie widzisz efektów? Problem rzadko leży w technologii. Automatyzacja niespójnych i nieuporządkowanych procesów sprawia jedynie, że błędy pojawiają się szybciej. Przeczytaj, dlaczego technologia nie naprawi firmy za Ciebie i jak mądrze przygotować się do wdrożenia rozwiązań AI, by przyniosły realne korzyści.

Ciemna strona AI: Treści dla dorosłych i ryzyko dla firm

Nowe badanie naukowe ujawnia, że szeroka dostępność treści dla dorosłych generowanych przez sztuczną inteligencję mogła doprowadzić do gwałtownego wzrostu przestępczości na tle seksualnym. Analiza szczegółowych danych o przestępczości, opublikowanych przez japońską Narodową Agencję Policji, wykazała, że w okresach szczytowego zaangażowania w materiały oznaczone jako wygenerowane przez AI i przeznaczone wyłącznie dla dorosłych, odnotowano statystycznie istotny wzrost liczby gwałtów. Może to wskazywać na nadciągające ryzyko wizerunkowe i prawne dla firm dostarczających narzędzia oraz platformy dla tego typu treści.

Premium
Gdy firma rośnie, a zysk znika

laczego szybko rozwijająca się firma nagle traci marże, chociaż przychody notują historyczne rekordy? Przekonaj się, na czym polega problem „ziemi niczyjej” w ewolucji biznesu i sprawdź, dlaczego wdrożenie sztucznej inteligencji w nieuporządkowanej architektonicznie organizacji jest prostym przepisem na skalowanie chaosu.

Premium
Skalowanie AI dzięki adaptacyjnemu ładowi zarządczemu

Zastosowanie sztucznej inteligencji na szeroką skalę diametralnie zwiększa ryzyka biznesowe i wizerunkowe. Poznaj koncepcję adaptacyjnego ładu zarządczego – innowacyjnego podejścia, które wbudowuje mechanizmy kontroli bezpośrednio w procesy i struktury operacyjne firmy, chroniąc przed niewidocznymi, kaskadowymi błędami modeli uczących się.

Premium
Twórz wartość z generatywnej AI w skali całej organizacji

Jak skutecznie wdrażać generatywną sztuczną inteligencję w całej organizacji, unikając organizacyjnych silosów? Zobacz, dlaczego tradycyjne struktury decyzyjne zawodzą przy GenAI i dowiedz się, w jaki sposób innowacyjny twór zwany „kręgosłupem AI” pozwala łączyć kompetencje biznesowe oraz technologiczne, przynosząc firmom wymierny zwrot z inwestycji.

Premium
Strategia w cieniu AI. Gdy sprawy pilne wypierają ważne

AI zmienia sposób, w jaki firmy tworzą kampanie, analizują dane i docierają do klientów. Jednak największym ryzykiem nie jest brak wdrożenia nowych technologii, lecz wykorzystanie ich w sposób, który zwiększa produktywność kosztem przewagi konkurencyjnej. Liderzy muszą odpowiedzieć na pytanie: jak skalować działania marketingowe, nie tracąc tego, co czyni markę wyjątkową?

Premium
Jak liderzy uwalniają innowacyjność na pierwszej linii

Najlepsze innowacje ratujące jakość i efektywność często rodzą się na operacyjnej pierwszej linii. Sprawdź, dlaczego to średni szczebel zarządzania jest kluczem do ich uwolnienia.

Premium
Jak GenAI może – a jak nie może – pomóc w zarządzaniu wiedzą o klientach

Generatywna sztuczna inteligencja rewelacyjnie analizuje informacje o konsumentach, ale nie naprawi kultury Twojej firmy. Gdzie kończą się możliwości technologii?

Premium
Co prezesi muszą wiedzieć o suwerennej AI

Globalna skala AI zderza się z lokalnymi regulacjami prawnymi. Dlaczego strategia „suwerennej sztucznej inteligencji” to pilne zadanie dla prezesów, a nie tylko dla działu IT?

Premium
Dlaczego przejrzysta strategia ma znaczenie w erze cyfrowej

Technologie cyfrowe i AI znoszą bariery geograficzne, ale bez odpowiedniej strategii mogą pogłębiać nierówności w biznesie. Zobacz, jak uniknąć pułapki skalowania w globalnym świecie.

Materiał dostępny tylko dla subskrybentów

Jeszcze nie masz subskrypcji? Dołącz do grona subskrybentów i korzystaj bez ograniczeń!

Subskrybuj

Otrzymuj najważniejsze artykuły biznesowe — zapisz się do newslettera!