Dołącz do grona liderów, którzy chcą więcej
PRZYWÓDZTWO

Zmiany na szczycie

1 lipca 2008 5 min czytania
Robert Nowakowski
Andrzej Maciejewski
Zmiany na szczycie

Streszczenie: W miarę dojrzewania polskich przedsiębiorstw, coraz częściej na stanowisku prezesa lub dyrektora generalnego zasiadają byli dyrektorzy finansowi. W Polsce jest to nadal rzadkość, podczas gdy na świecie stanowi normę. Przykładem mogą być prezesi takich firm jak PepsiCo czy Kraft, którzy wcześniej pełnili funkcję dyrektorów finansowych. Ich wcześniejsze doświadczenia pozwoliły im na zrozumienie funkcjonowania całej organizacji oraz zdobycie kompetencji w zakresie kontroli i strategii. Byli dyrektorzy finansowi są również wiarygodnymi partnerami dla akcjonariuszy, ponieważ ich wcześniejsza rola była ściśle związana z formułowaniem i kontrolą strategii przedsiębiorstwa. W Polsce, prezesi najczęściej pochodzą z działów marketingu lub sprzedaży. Przyczyny tego stanu rzeczy to dynamiczny rozwój rynku, który skupiał się na intensyfikacji działań, a niekoniecznie na usprawnianiu organizacji czy poprawie efektywności. Ponadto, wiele osób z działu finansowego wywodziło się z księgowości, co ograniczało ich szanse na awans na wyższe stanowiska menedżerskie. Jednak obecnie obserwuje się ewolucję roli dyrektora finansowego w Polsce. Staje się on zaufanym doradcą i głównym partnerem biznesowym prezesa, a nie tylko osobą odpowiedzialną za kontrolę finansową. Coraz rzadziej pełni rolę "hamulcowego biznesu", a częściej skupia się na eliminowaniu ryzyka i wdrażaniu efektywnych modeli biznesowych. Dyrektorzy finansowi coraz lepiej rozumieją strategie handlowe przedsiębiorstw i wpływają na efektywność inwestycji w rynek i marki poprzez zadawanie odpowiednich pytań. MIT Sloan Management Review Polska W wyniku tych zmian, na rynku pracy pojawia się grupa kandydatów do objęcia stanowiska prezesa, którzy jeszcze pełnią funkcję wiceprezesa ds. finansowych. Jednak rady nadzorcze i akcjonariusze nadal rzadko wybierają takich kandydatów na najwyższe stanowiska, często z uwagi na stereotypowe przekonania o braku ich doświadczenia w zarządzaniu firmą. Osoby z działu finansów są również postrzegane jako pozbawione umiejętności przywódczych i ekstrawertycznych cech, co nie zawsze jest zgodne z rzeczywistością. MIT Sloan Management Review PolskaMIT Sloan Management Review Polska Innym aspektem dojrzewania polskich przedsiębiorstw jest wzrost znaczenia profesjonalnych rad nadzorczych. Obecnie w wielu radach brakuje profesjonalistów z doświadczeniem biznesowym, a zasiadają w nich często osoby z tłem akademickim lub politycznym. W przyszłości, polskie spółki giełdowe będą musiały profesjonalizować swoje rady nadzorcze, aby sprostać wymaganiom rynku i zapewnić skuteczne zarządzanie. MIT Sloan Management Review Polska

Pokaż więcej

Polskie firmy będą wkrótce potrzebowały prezesów o nowych – innych niż obecnie – kompetencjach. Posiadają je dyrektorzy finansowi.

Początek naszego stulecia charakteryzował się dużym spowolnieniem gospodarczym i spadkiem zatrudnienia. Według Głównego Urzędu Statystycznego w roku 2003 stopa bezrobocia przekroczyła 20%. Pracodawcy byli wtedy na rynku stroną dominującą, dotyczyło to także najwyższych stanowisk menedżerskich. Tych kilka lat słabszej koniunktury oddaliło nas od najlepszych praktyk z rozwiniętych rynków. Na szczęście, wraz z poprawą sytuacji gospodarczej i spadkiem bezrobocia polski rynek pracy coraz szybciej się profesjonalizuje. Co więcej, czy tego chcemy czy nie, z rynku wschodzącego stajemy się z wolna rynkiem dojrzewającym, na którym już niebawem wystąpią podobne zjawiska jak w innych krajach rozwiniętych.

Dyrektor finansowy w roli prezesa

W miarę dojrzewania przedsiębiorstw działających na polskim rynku coraz częściej w fotelu prezesa lub dyrektora generalnego zasiadać będą dotychczasowi dyrektorzy finansowi. W Polsce jest to wciąż rzadkością, a na świecie – normą. Spójrzmy na wielkie światowe firmy: prezesi PepsiCo czy Kraft to właśnie byli dyrektorzy finansowi. Na swoich poprzednich stanowiskach mieli możliwość poznania istoty działania całej organizacji i – dodatkowo – posiedli kompetencje kontrolne i strategiczne. Były dyrektor finansowy w roli prezesa jest też wiarygodnym partnerem dla akcjonariuszy, ponieważ jego wcześniejsza funkcja była nieodłącznie związana z formułowaniem strategii przedsiębiorstwa i kontrolą jej wdrażania.

Tymczasem w Polsce prezesi to najczęściej osoby wcześniej odpowiedzialne za marketing lub sprzedaż. Dochodziły one prędzej na szczyt z dwóch względów. Po pierwsze, dlatego że Polska to wciąż rynek dynamicznie rosnący i działające na nim przedsiębiorstwa nastawione były na intensywny rozwój, a nie na usprawnianie organizacji, kontrolę wewnętrzną czy poprawę efektywności. Druga przesłanka, decydująca do niedawna o mniejszych szansach dyrektora finansowego na awans, to fakt, że większość osób zajmujących się obszarem finansów wywodziła się z księgowości. Dopiero od niedawna obserwujemy w Polsce ewolucję roli dyrektora finansowego. Przeistacza się on w zaufanego doradcę a zarazem głównego partnera biznesowego prezesa. Coraz rzadziej jest „hamulcowym biznesu”, który mówi, czego nie wolno, bo wiąże się to z ryzykiem podatkowym albo finansowym, za to coraz częściej zwraca uwagę, jak to ryzyko skutecznie wyeliminować i wdrożyć efektywny model biznesowy. Dyrektorzy finansowi doskonale orientują się dziś w strategii handlowej przedsiębiorstw i często poprzez właściwie stawiane pytania wpływają na efektywność inwestycji w rynek i w marki. Ich rola i kompetencje czynią ich naturalnymi liderami w procesach przejęć i integracji nowych biznesów.

W rezultacie tej ewolucji na rynek pracy wchodzi dziś spora grupa pretendentów do awansu, osób, które jeszcze są wiceprezesami do spraw finansów, ale w następnym kroku myślą już o objęciu fotela prezesa. Rady nadzorcze i akcjonariusze wciąż jeszcze sporadycznie stawiają na tych ludzi, jako główny cel prezesa definiują bowiem rozwijanie biznesu, a tymczasem księgowy – według obowiązującego stereotypu – nie zna się na zarządzaniu firmą. Osobom z działu finansów przypisuje się także brak umiejętności przywódczych i swobody w zachowaniu. Często uważane są za urodzonych introwertyków, niekomfortowo czujących się w roli lidera. Ten stereotyp nie jest już jednak aktualny – ludzie, którzy dzisiaj pracują na stanowiskach dyrektorów finansowych, częstokroć reprezentują inny profil osobowości. Mają obecnie po 40 lat, pierwsze doświadczenia zbierali w wiodących firmach konsultingowych, gdzie pracowali na rzecz wielkich przedsiębiorstw i mieli do czynienia również ze sprzedażą usług i obsługą klienta. Obecnie zdobywają doświadczenie w zarządzaniu i stają się zaufanymi partnerami prezesa. Są coraz lepiej przygotowani do objęcia roli szefa spółki. Ich czas nadchodzi, a szansom na ewentualny awans sprzyjać może paradoksalnie rysujące się na horyzoncie spowolnienie gospodarcze. Wraz z obniżeniem tempa wzrostu firmy będą bowiem musiały skupić się na poprawie rentowności i efektywności organizacji.

Zmiany na szczycie

Zmiany na szczycie

W miarę dojrzewania przedsiębiorstw coraz częściej w fotelu prezesa lub dyrektora generalnego zasiadać będą dotychczasowi dyrektorzy finansowi.

Profesjonalne rady nadzorcze

Innym przejawem dojrzewania polskich przedsiębiorstw powinien być wzrost znaczenia nowoczesnych standardów ładu korporacyjnego (corporate governance) i związany z tym profesjonalny dobór członków rad nadzorczych. Dziś w wielu radach brakuje profesjonalistów w zarządzaniu. Zasiadają w nich często profesorowie o dużej wiedzy akademickiej, ale bez doświadczenia biznesowego lub osoby z klucza politycznego, czasem zaufani prezesa, częstokroć prawnicy lub inni doradcy. Tymczasem trendem międzynarodowym jest profesjonalizacja rad. Po wprowadzeniu w Stanach Zjednoczonych ustawy Sarbanesa‑Oxleya obowiązuje tam określona liczba stanowisk dla niezależnych dyrektorów w spółkach giełdowych. Obiektywny proces wyszukiwania i selekcji kandydatów według klucza kompetencyjnego gwarantuje ich niezależność. A zatem na radę nadzorczą patrzy się podobnie jak na zarząd spółki: szuka się kandydatów z wiedzą i doświadczeniem w najważniejszych dla firmy obszarach, aby wzajemnie uzupełniali swoje kompetencje. Spodziewamy się, że także w Polsce trend ten zyska na znaczeniu – w ślad za swoimi zachodnimi odpowiednikami polskie spółki giełdowe będą wkrótce musiały sprofesjonalizować swoje rady nadzorcze poprzez dobór kompetentnych członków. Tych ostatnich poszukają dla nich konsultanci z firm doradczych.

O autorach
Tematy

Może Cię zainteresować

Multimedia
Kto ukradł narrację o AI? Ograniczenia LLM-ów, o których milczą giganci

W debacie o sztucznej inteligencji ton nadają dziś wielkie korporacje, nierzadko uciekając się do marketingowej propagandy. Zamiast ulegać wizjom bezwarunkowego dobrobytu, liderzy biznesu powinni spojrzeć na algorytmy z chłodnym dystansem. O tym, jak odzyskać strategiczną wyobraźnię i gdzie leżą prawdziwe limity AI, opowiada analityk foresightu strategicznego Bartosz Frąckowiak.

Zasady przywództwa: Jak procentuje inspiracja

Zarządzanie organizacją, w której zespół inspiruje wywierany wpływ, przynosi znacznie lepsze rezultaty niż poleganie wyłącznie na motywacji finansowej. Poznaj doświadczenia liderów z Haas School of Business oraz Trinity Business School, którzy z sukcesem wdrożyli ogólnofirmowe zasady przywództwa. Dowiedz się, jak inkluzywny proces kształtowania tych wartości buduje zwinność organizacyjną i stanowi fundament pod transformację biznesu.

AI Act: Dlaczego polskie innowacje uciekają z Europy (i jak to zatrzymać)

Adopcja AI w Polsce rośnie szybciej niż w wielu dojrzałych gospodarkach. Problem w tym, że wraz z nią rośnie koszt regulacji, niedobór kompetencji „tam, gdzie trzeba” i ryzyko ucieczki najbardziej obiecujących firm za granicę.

Czego odpowiedzialna sztuczna inteligencja wymaga od ludzkich ekspertów

Rozwój odpowiedzialnej sztucznej inteligencji (RAI) rodzi fundamentalne pytanie: czy zaawansowane algorytmy mogą ostatecznie wyeliminować potrzebę ludzkiego nadzoru? Międzynarodowy panel ekspertów MIT Sloan Management Review oraz BCG jednoznacznie dowodzi, że jest wręcz przeciwnie. Odkryj, dlaczego ludzki osąd pozostaje fundamentem zrównoważonego wdrażania innowacji oraz jak organizacje powinny inwestować w kompetencje swoich zespołów, aby w dobie powszechnej automatyzacji nie utracić instytucjonalnej kontroli nad własną przyszłością i bezpieczeństwem biznesu.

Sztuczna inteligencja w polskich firmach: Jak agenci i roboty zmieniają biznes?

Sztuczna inteligencja i automatyzacja redefiniują polski rynek pracy. Według najnowszego raportu McKinsey, do 2030 roku synergia ludzi, cyfrowych agentów i robotów może wygenerować dla naszej gospodarki nawet 105 miliardów dolarów dodatkowej wartości. Dowiedz się, jak skutecznie zintegrować nowe technologie z kapitałem ludzkim, aby zbudować trwałą przewagę konkurencyjną w dobie cyfrowej transformacji.

Multimedia
Dlaczego sen lidera to strategiczna inwestycja w efektywność

Zarywanie nocy w imię lepszych wyników to biologiczna pułapka. Dowiedz się, dlaczego niewyspany lider podejmuje impulsywne decyzje , jak codzienne używki rujnują architekturę wypoczynku i w jaki sposób świadome zarządzanie rytmem dobowym przekłada się na realne sukcesy Twojego biznesu.

Multimedia
Sykofancja i psychoza AI. Czym grozi uczłowieczanie maszyn?

Czy uczłowieczanie sztucznej inteligencji to prosta droga do dehumanizacji nas samych? W najnowszym odcinku podcastu „Limity AI” Iwo Zmyślony i Izabela Lipińska biorą pod lupę zjawisko antropomorfizacji maszyn. Dowiedz się, czym jest sykofancja modeli językowych, dlaczego algorytmy potrafią nas psychicznie uzależniać oraz jak unikać niebezpiecznych pułapek w relacjach z technologią.

Dlaczego wchodzenie w nieznane ma znaczenie w długim życiu zawodowym

Długie życie zawodowe nie wymaga wyłącznie odporności i produktywności. Wymaga także gotowości do wchodzenia w nieznane, które odnawia sposób myślenia, działania i postrzegania siebie.

cyberodporność Iluzja cyberodporności. Jak AI weryfikuje podejście do ochrony danych

90% zarządów wierzy, że odzyska dane po cyberataku. Tylko 28% naprawdę to potrafi. Dlaczego firmy żyją w iluzji cyberodporności — i jak AI oraz nowe regulacje brutalnie to weryfikują?

Miliardowa wartość, zwinność startupu. Fenomen modelu Argenx

Jak zbudować organizację wartą 40 miliardów dolarów, zatrudniając niespełna 2000 osób?. Karen Massey, CEO Argenx, zdradza, dlaczego tradycyjna hierarchia i biurokracja dławią innowacyjność. Poznaj sekrety zarządzania opartego na radykalnym zaufaniu, interdyscyplinarnych zespołach i odrzuceniu sztywnych budżetów na rzecz elastycznego planowania.

Materiał dostępny tylko dla subskrybentów

Jeszcze nie masz subskrypcji? Dołącz do grona subskrybentów i korzystaj bez ograniczeń!

Subskrybuj

Otrzymuj najważniejsze artykuły biznesowe — zapisz się do newslettera!