Dołącz do grona liderów, którzy chcą więcej
PRZYWÓDZTWO
Polska flaga

Tadeusz Chmielewski: w firmach rodzinnych ważne są więzy krwi

1 czerwca 2017 5 min czytania
Tadeusz Chmielewski
Tadeusz Chmielewski: w firmach rodzinnych ważne są więzy krwi

Streszczenie: W firmach rodzinnych sukcesja ma specyficzny charakter, który różni się od procesów zachodzących w organizacjach publicznych czy kontrolowanych przez fundusze private equity. Najważniejszym kryterium przy wyborze następcy są więzi krwi, a potencjalny sukcesor, który wykazuje odpowiedni talent i zainteresowanie, staje się naturalnym kandydatem. W dużych polskich firmach, które powstały po 1990 roku, proces zmiany pokoleniowej jest obecnie w pełnym toku. Dobrym przykładem jest RÖHLIG SUUS Logistics, które początkowo było joint venture, a po wykupie menedżerskim stało się w pełni polską organizacją. Kiedy dzieci właściciela dorosły, pojawiła się kwestia ich zaangażowania w zarządzanie firmą. Starszy syn, po studiach ekonomicznych i pracy w konsultingu, poczuł, że logistyka to perspektywiczna branża, którą warto zgłębiać. Młodszy syn natomiast planuje zdobywać doświadczenie w finansach, jednak decyzja o wyborze konkretnej ścieżki zawodowej należy do niego.

Pokaż więcej

Sukcesja w firmach rodzinnych ma nieco inny charakter niż w spółkach publicznych czy zdominowanych przez fundusze typu private equity. W organizacjach należących do osób fizycznych w pierwszej kolejności bierze się pod uwagę więzy krwi. Jeśli potomek ma odpowiedni potencjał i jest zainteresowany, staje się pierwszoplanowym kandydatem.

W dużych polskich firmach, które powstały po 1990 roku, trwa zmiana pokoleniowa. RÖHLIG SUUS Logistics zaczynał w naszym kraju właśnie na początku ostatniej dekady ubiegłego wieku jako joint venture z firmą niemiecką. W 2006 stał się całkowicie polską organizacją, wówczas w wyniku wykupu menedżerskiego objąłem 100% udziałów. Obecnie jesteśmy całkowicie niezależni kapitałowo od byłego właściciela, ale nadal współpracujemy w sieci Röhlig & Co.

Kwestia sukcesji pojawiła się, kiedy moi synowie dorośli. Nie jest jeszcze rozstrzygnięte, czy faktycznie obejmą najwyższe stanowiska w spółce. Starszy syn skończył z wyróżnieniem studia ekonomiczne na renomowanej londyńskiej uczelni, potem pięć lat pracował w konsultingu w AT Kearney. Nie myślał wtedy, że kiedyś będzie chciał mnie zastąpić. Wydawało mu się, że logistyka to mało ciekawa branża, ja z kolei nie próbowałem wywierać presji. Jednak po pięciu latach w konsultingu docenił, że logistyka jest jedną z czterech najbardziej perspektywicznych branż na świecie i dlatego warto się zainteresować tym, co robię. Z kolei młodszy syn kończy studia magisterskie o profilu bankowość i finanse. Przed nim pięć lat praktyki w obcej firmie; gdzie i w jakiej – to będzie jego decyzja.

Ze względu na synów problem sukcesji jest mi bardzo bliski, ale ważne są nie tylko powody osobiste. Całe życie zawodowe pracowałem i nadal współpracuję z prywatną firmą niemiecką, która właśnie przeszła ósmą zmianę pokoleniową. Ten temat jest obecny każdego roku w czasie spotkań partnerów sieci Röhlig. Od lat dziewięćdziesiątych w grupie funkcjonuje Management Trainee Program, do którego co roku w wyniku rekrutacji wewnętrznej są kwalifikowane trzy, cztery osoby. Kandydaci przechodzą testy, pracują około dwunastu miesięcy w różnych środowiskach i na różnych kontynentach – w Europie, Afryce, Azji, obu Amerykach, Australii. Następnie obejmują wysokie stanowisko w organizacji, choć na to, by zostać Country Managerem, muszą jeszcze zasłużyć. W ciągu prawie trzech dekad oglądałem spektakularne sukcesy i porażki wielu menedżerów. Kiedy zastanawiałem się, od czego zależały, co było ich źródłem, doszedłem do wniosku, że powodem były przede wszystkim błędy w rekrutacji, przecenienie potencjału danego kandydata. Ale program udowadnia skuteczność ze względu na tych, którzy osiągnęli sukces – tak osobisty, jak i organizacji.

Każdy menedżer, poza nielicznymi wyjątkami, ma własny cykl życia zawodowego. Kiedy skończy 55–60 lat, powinien zrobić krok w tył i pozostać na mniej eksponowanym stanowisku.

To między innymi z tego względu opracowaliśmy w polskiej firmie własny plan sukcesji. Od pięciu lat stosujemy model, w którym cztery obszary biznesowe są zarządzane przez poszczególnych członków zarządu usytuowanych w hierarchii jako dyrektorzy generalni w dywizjach biznesowych. Moją rolą, jako partnera zarządzającego, jest ułatwianie komunikacji w takim modelu zarządzania.

Prowadzimy też regularne rekrutacje wewnętrzne na stanowiska zarządcze. Proces musi być prowadzony przez właściwe osoby z odpowiednim doświadczeniem i wyczuciem, bo potencjału lidera nie daje się łatwo zdefiniować czy zidentyfikować. Poza tym mamy programy wzmacniające cechy przywódcze i umiejętności zarządcze zarówno tzw. twarde, jak i miękkie dla osób na różnych szczeblach organizacji. Zauważyłem, że Polakom dość często brakuje wiary w siebie, dlatego dla osób, które tego potrzebują, regularnie zatrudniamy trenerów personalnych. Nie wyobrażam sobie funkcjonowania większej organizacji bez skrupulatnie zaplanowanych działań HR, łącznie z planami sukcesyjnymi, choćby tylko z powodu sytuacji na rynku pracy.

Dyskutowałem kiedyś na temat cyklu życia zawodowego z niezwykle cenionym menedżerem, który osiągał olbrzymie sukcesy w dwóch dużych firmach. W wieku około 60 lat doszedł do wniosku, że każdy menedżer, poza nielicznymi wyjątkami, ma własną „przydatność zawodową”. Twierdził, że po 55.–60. roku życia, zamiast piąć się jeszcze w górę, menedżer powinien raczej zrobić krok w tył i pozostać w organizacji na mniej eksponowanym stanowisku. Może być na przykład trenerem młodzieży lub mentorem. Sami mamy co najmniej kilka takich przypadków. Choć jesteśmy relatywnie młodą organizacją, a średnia wieku zespołu to około 30 lat, są wśród nas osoby pracujące w firmie ponad 20 lat i stanowiące wielką wartość dla zespołu. Dla nich też rozwijamy sprawiedliwy plan sukcesji.

Pobierz artykuł pdf niezabezpieczony

Pobierz artykuł pdf zabezpieczony

O autorach
Tematy

Może Cię zainteresować

Jak Nespresso integruje zrównoważony rozwój z modelem biznesowym

Czy zrównoważony rozwój wymaga odrębnego uzasadnienia finansowego? Dla Nespresso odpowiedź jest prosta: ekologia to nie kosztowny dodatek, lecz fundament strategii. Dowiedz się, jak globalny lider redefiniuje relacje z rolnikami, wdraża bioróżnorodność i bierze pełną odpowiedzialność za cykl życia swoich produktów, by zabezpieczyć biznes na nadchodzące dekady zmian klimatycznych.

AI w biznesie Pułapka taniego AI. Dlaczego firma bez ludzi to biznesowy błąd?

Większość projektów AI nigdy nie trafia do produkcji. Dlaczego firmy utknęły w fazie eksperymentów i jak mogą zamienić sztuczną inteligencję w źródło realnych oszczędności oraz przewagi konkurencyjnej? O tym opowiada Udo Sglavo.

Kiedy pracownicy toną w nadmiarze zmian

Liderzy zazwyczaj skupiają się na operacyjnej mechanice zarządzania zmianą, zapominając o kluczowym fundamencie – ludziach, którzy bezpośrednio jej doświadczają. Kiedy organizacja narzuca zbyt szybkie i chaotyczne tempo innowacji, pracownicy tracą zaangażowanie, a procesy wdrażania kończą się porażką. Dowiedz się, jak skutecznie przeprowadzić firmę przez transformację, chroniąc strategiczne zasoby i wydolność swojego zespołu.

Dlaczego zarządy nie widzą we mnie wizjonera?

Zastanawiasz się, dlaczego mimo wieloletniego doświadczenia i głębokiego zrozumienia biznesu, awans na najwyższe stanowiska wciąż omija Cię szerokim łukiem? Często problemem nie jest rzeczywisty brak strategicznego myślenia, lecz nieumiejętność jego odpowiedniego komunikowania. Dowiedz się, jak przestać koncentrować się wyłącznie na operacyjnych konkretach i zacząć skutecznie sygnalizować swoje wizjonerskie podejście.

Sztuczna inteligencja i pułapka zależności poznawczej

Czy sztuczna inteligencja zagraża naszej zdolności do samodzielnego myślenia? Andrew Palmer, redaktor „The Economist”, opowiada o wdrażaniu AI w rygorystycznym środowisku medialnym, pułapce „zależności poznawczej” i algorytmach, które wkrótce mogą przejąć procesy rekrutacyjne. Poznaj podejście do technologicznej rewolucji, w którym kluczem pozostaje krytyczny nadzór człowieka i zarządzanie oparte na faktach.

Multimedia
Depresja u ludzi sukcesu. Jak ją diagnozować i mądrze leczyć?

Czy depresja to tylko smutek i brak silnej woli? W najnowszym odcinku podcastu Klaudii Knapik Zdrowie Lidera prof. Piotr Gałecki obala największe mity na temat tej choroby. Dowiedz się, jak rozpoznać wysokofunkcjonującą depresję u liderów, dlaczego ciało reaguje fizycznym bólem na przewlekły stres i jak nowoczesna medycyna pomaga odzyskać biologiczną równowagę.

Dlaczego firmy nie muszą ciąć etatów z powodu sztucznej inteligencji

Czy masowe zwolnienia w erze sztucznej inteligencji to biznesowa konieczność, czy może fatalny w skutkach błąd? Andrew Winston przekonuje, że organizacje opierające się presji zastępowania młodych talentów algorytmami nie tylko skutecznie zabezpieczą swoją przyszłość i lejek kadrowy, ale też zyskają potężną przewagę strategiczną nad bardziej krótkowzroczną konkurencją.

Multimedia
Kto ukradł narrację o AI? Ograniczenia LLM-ów, o których milczą giganci

W debacie o sztucznej inteligencji ton nadają dziś wielkie korporacje, nierzadko uciekając się do marketingowej propagandy. Zamiast ulegać wizjom bezwarunkowego dobrobytu, liderzy biznesu powinni spojrzeć na algorytmy z chłodnym dystansem. O tym, jak odzyskać strategiczną wyobraźnię i gdzie leżą prawdziwe limity AI, opowiada analityk foresightu strategicznego Bartosz Frąckowiak.

Zasady przywództwa: Jak procentuje inspiracja

Zarządzanie organizacją, w której zespół inspiruje wywierany wpływ, przynosi znacznie lepsze rezultaty niż poleganie wyłącznie na motywacji finansowej. Poznaj doświadczenia liderów z Haas School of Business oraz Trinity Business School, którzy z sukcesem wdrożyli ogólnofirmowe zasady przywództwa. Dowiedz się, jak inkluzywny proces kształtowania tych wartości buduje zwinność organizacyjną i stanowi fundament pod transformację biznesu.

AI Act: Dlaczego polskie innowacje uciekają z Europy (i jak to zatrzymać)

Adopcja AI w Polsce rośnie szybciej niż w wielu dojrzałych gospodarkach. Problem w tym, że wraz z nią rośnie koszt regulacji, niedobór kompetencji „tam, gdzie trzeba” i ryzyko ucieczki najbardziej obiecujących firm za granicę.

Materiał dostępny tylko dla subskrybentów

Jeszcze nie masz subskrypcji? Dołącz do grona subskrybentów i korzystaj bez ograniczeń!

Subskrybuj

Otrzymuj najważniejsze artykuły biznesowe — zapisz się do newslettera!