Reklama
OFERTA SPECJALNA na NAJWYŻSZY pakiet subskrypcji! Wersję Platinum - OFERTA LIMITOWANA
Kompetencje i szkolenia
Polska flaga

Sztuka wymyślania siebie na nowo

13 lipca 2018 9 min czytania
Zdjęcie Paweł Kubisiak - Redaktor i analityk biznesowy, autor książek i licznych publikacji poświęconych tematyce przywództwa, strategii i zarządzania. Obecnie pełni funkcję redaktora naczelnego MIT Sloan Management Review Polska, wcześniej kierował redakcją polskiej edycji Harvard Business Review, ICAN Management Review oraz był wicenaczelnym Pulsu Biznesu i szefem pb.pl.
Paweł Kubisiak
Jakub Marczyński
Dariusz Mioduski
Sztuka wymyślania siebie na nowo

Streszczenie: Dariusz Mioduski, który zrealizował amerykański sen o karierze, opowiada o swojej drodze od pracy porządkowej w Houston po sukces w biznesie. Jego historia to przykład otwartości na zmiany i dążenia do realizacji nowych wyzwań. Mioduski często podejmuje decyzje o zmianach w życiu zawodowym, co nie tylko zapobiega rutynie, ale daje mu motywację do działania. Uważa, że kluczem do sukcesu są wiedza, ciężka praca oraz otwartość na pomoc innych. Jego emigracja z Polski, a później sukces w Stanach Zjednoczonych, ukształtowały jego podejście do kariery i życia.

Pokaż więcej

Dariusz Mioduski jest jednym z niewielu Polaków, któremu udało się spełnić amerykański sen o karierze od pucybuta do milionera. Gdy miał 17 lat, wyjechał wraz z rodzicami z rodzinnej Bydgoszczy do Houston, gdzie zarabiał na życie, wykonując proste prace porządkowo‑remontowe. Jednocześnie dużo czasu poświęcał na naukę, dzięki czemu dostał się na Harvard, gdzie ukończył prawo. Dyplom tej uczelni otworzył mu drzwi do kariery w renomowanych kancelariach prawnych i w biznesie. Dziś jest prezesem i właścicielem Legii Warszawa.

Przez większą część życia nie miał pan wiele wspólnego z piłką nożną. Robił pan karierę najpierw w kancelariach prawnych, a potem już bezpośrednio w biznesie. Był pan m.in. prezesem holdingu Kulczyk Investments i mógł zostać ministrem skarbu w rządzie Kazimierza Marcinkiewicza. Nawet sportem, który pan uprawiał, była koszykówka, a nie futbol. Skąd pomysł, by rzucić to wszystko i zainwestować swój czas i pieniądze w klub piłkarski?

Moje zaangażowanie w Legię wynika głównie z pasji do sportu i otwartości na zmianę. Nie jest to ruch czysto biznesowy, ale też nie podjąłem decyzji tylko pod wpływem impulsu. Jestem typem człowieka, który co jakiś czas musi się tworzyć na nowo, dzięki czemu nie popada w rutynę i odnajduje nowe pokłady energii. Wiele osób poświęca się jednej rzeczy przez całe swoje życie, stając się wybitnymi specjalistami w swojej dziedzinie. Tymczasem ja staram się równocześnie rozwijać i korzystać z nadążających się okazji. Przeszedłem w swojej karierze zawodowej kilka gruntownych zmian i wszystkie dały mi dużo satysfakcji oraz motywacji do działania.

Czy ta otwartość na zmiany bierze się z tego, że w młodości wyemigrował pan z rodzicami do Stanów Zjednoczonych i tam musiał się uczyć wszystkiego od nowa?

Z pewnością mnie to w pewien sposób ukształtowało. W Houston zaczynaliśmy wszystko od zera i gdy ciężka praca pozwoliła nam stanąć na nogi, uwierzyłem, że wysiłek, wiedza i zaangażowanie pozwolą mi coś osiągnąć. Ale nie zapomniałem też, że doświadczyliśmy wówczas wiele pomocy i życzliwości od ludzi zupełnie nam obcych. Raz była to jakaś drobna pożyczka na wynajęcie mieszkania, potem ktoś nas polecił do pierwszych prac remontowo‑porządkowych, a następnie, dzięki pomocy nieznajomej, ale życzliwej osoby dostałem stypendium. Była to pomoc płynąca z serca, co mnie otworzyło nie tylko na zmiany, ale też pozwoliło dostrzec potrzeby innych ludzi. Dlatego dzisiaj sam staram się pomagać innym, prowadząc działalność charytatywną i pomagając młodym zdolnym rozwijać się i kształcić na najlepszych uczelniach.

Jak polski nastolatek bez znajomości języka odnalazł się w obcym dla siebie środowisku?

Pomógł mi sport. Gdy poszedłem do amerykańskiej szkoły, czułem się obcy, ale od razu zapisałem się do drużyny koszykarskiej i tam trafiłem do grona osób, wśród których się odnalazłem. Poznałem ambitnych ludzi i przebywając wśród nich, sam poczułem, że nie ma powodu, żebym nie mógł osiągnąć tego, co sobie wymarzyłem. Wielu z nich zostało moimi przyjaciółmi, z którymi wciąż utrzymuję kontakt.

Czy już wtedy pana celem stał się wielki biznes i wielkie pieniądze?

Pieniądze nigdy nie były celem samym w sobie. Są raczej narzędziem pozwalającym robić ważne rzeczy. Tak naprawdę nie znam dokładnie stanu swojego konta. Interesuje mnie jedynie ogólne pojęcie o posiadanych środkach, abym wiedział, na co mnie stać, i mógł planować działania na przyszłość. A pieniądze są nagrodą za sukces.

Dlaczego więc zdecydował się pan na inwestycję czasu i pieniędzy w Legię Warszawa? Dotychczasowe doświadczenia przedsiębiorców na polskim rynku pokazują, że na futbolu biznesowo można się tylko sparzyć.

Od początku tej inwestycji moim celem było wprowadzenie Legii na wyższy poziom organizacyjny i sportowy. Zarządzanie klubem piłkarskim pozwala mi łączyć moje prywatne zainteresowania i kompetencje zawodowe. Z jednej strony jestem zagorzałym kibicem, a z drugiej dostrzegłem w Legii niebywały potencjał jako wielowymiarowego projektu biznesowego i społecznego. Pierwszym i fundamentalnym wyzwaniem jest dla mnie zmiana sposobu zarządzania klubem, gdyż widziałem przepaść pomiędzy polskimi klubami i ich zagranicznymi rywalami. Gdy kuleje zarządzanie, nie ma się co dziwić, że mamy problemy z osiągnięciem poziomu sportowego, choćby zbliżonego do najlepszych. Wierzę, że Legia może być pierwszym klubem w Polsce, który dzięki transformacji organizacyjnej zacznie osiągać coraz lepsze wyniki na arenie międzynarodowej. A za przykładem Legii pójdą następne kluby Ekstraklasy.

Suche wyniki potwierdzają skuteczność prowadzonej transformacji w warszawskim klubie. Legia po raz trzeci z rzędu została Mistrzem Polski, zdobyła też Puchar Polski. Ale kwestia mistrzostwa do ostatniej chwili pozostawała nierozstrzygnięta, co kibiców kosztowało mnóstwo nerwów. I choć właśnie za te emocje kochamy sport, to chyba tutaj było ich zbyt wiele?

Emocje są nieodłącznym elementem kibicowania. I właśnie dlatego projekt transformacji klubu piłkarskiego jest znacznie bardziej złożony niż przebudowa innych organizacji. Na początku dysponowaliśmy w miarę nowoczesnym stadionem i niezłym zespołem. W pierwszej kolejności musieliśmy uporządkować relacje z kibicami, co nie było łatwe, właśnie ze względu na emocje, oraz nawiązać stabilną współpracę ze sponsorami. Teraz przyszła pora na kolejne zmiany, już w obszarze zarządczym, dzięki którym poziom sportowy podniesie się w sposób strukturalny, gdy pojawią się większe budżety oraz poprawi się podejście do selekcji i szkolenia zawodników. Mam nadzieję, że z czasem za realizowanymi zmianami przyjdą wyniki międzynarodowe i uda się na tym zarobić pieniądze.

Ale dla mnie Legia jest nie tylko klubem sportowym, lecz także projektem społecznym, który dotyka newralgicznej części Warszawy i Mazowsza, a w przyszłości, mam nadzieję, będzie dotyczył całej Polski. Sprawnie funkcjonująca i wygrywająca w sposób powtarzalny Legia może być inspiracją nie tylko dla ludzi, którzy kochają piłkę nożną, ale dla społeczności, która wyznaje wartości ściśle powiązane z historią Legii, takie jak dążenie do zwyciężania czy patriotyzm. Dlatego niezwykle ważne są prace u podstaw, jakie prowadzimy w związku ze szkoleniem dzieci i młodzieży. W tym celu założyliśmy Fundację Legii, którą kieruje moja żona, i dzięki niej pomagamy dzieciom uwierzyć w siebie i dążyć do lepszej przyszłości. Beneficjentami takiej pomocy są dzieciaki, często z trudnych domów, których wartości związane ze sportem i samym klubem pokazują perspektywy na lepsze jutro.

Jednym z głównych wyzwań, z jakim zmagają się prezesi spółek giełdowych, jest umiejętność łączenia strategii długofalowych ze zdolnością spełniania bieżących oczekiwań inwestorów. Ci prezesi mają na głowie głównie akcjonariuszy, podczas gdy decyzje dotyczące Legii przyciągają uwagę i kibiców i mediów. Jak Pan sobie radzi z tą nieustanną presją ze strony otoczenia?

Dokładnie w tym tkwi sedno sprawy. Stoję przed trudniejszymi wyzwaniami niż prezesi spółek giełdowych, bo oni mają raportowanie raz na kwartał, a ja mam to codziennie. Nie można też porównywać emocji kibiców i inwestorów, gdyż wyniki klubu są dla fanów czymś więcej niż pieniądze – są ich całym życiem. Dla wielu z nich miłość do klubu jest najważniejszą rzeczą, jaką mają. Na dodatek na piłce znają się wszyscy i każdy wie lepiej od trenera, jak grać. Wszystko to wywołuje nieustanną presję, z którą muszę sobie codziennie radzić. Pomaga mi wiara, że to, co robię, zbuduje wielkość Legii pod względem sportowym i biznesowym.

Myśli pan o długoterminowym budowaniu marki Legii, a tymczasem kibice chcą wyników tu i teraz. Zyski ich nie interesują, chcą, aby klub wygrywał mecze.

To prawda, dlatego muszę równolegle podejmować decyzje bieżące i strategiczne. Gdy zobaczyłem, że drużyna się rozsypuje, musiałem zwolnić najpierw trenera Jacka Magierę, a potem jego następcę – Romeo Jozaka. Gdybym myślał tylko w perspektywie długoterminowej, prawdopodobnie postąpiłbym inaczej. Ale kibice chcą, abyśmy wygrywali dzisiaj, więc muszę podejmować decyzje, dzięki którym uda się spełnić ich oczekiwania. Bo kibice to esencja piłki nożnej.

Wywiad jest elementem cyklu „Pieniądze są dobre”, realizowanego w ramach współpracy Harvard Business Review PolskaSzlachetnej Paczki.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Rekrutowanie szlachetności »

Organizacja wyzwalająca zaangażowanie 

Jacek Stryczek PL

Poznaj istotę powodzenia projektu „Szlachetna Paczka”. Jak ważna jest umiejętność budowania zaangażowania w trzech grupach „klientów”: darczyńców, wolontariuszy i rodzin?

O autorach
Tematy

Może Cię zainteresować

Koniec ery chatbotów w bankowości. Nadchodzą autonomiczni Agenci AI

Sektor finansowy stoi u progu rewolucji, w której autonomiczni Agenci AI mają wygenerować 450 miliardów dolarów nowej wartości do 2028 roku. Najnowszy raport Capgemini ujawnia jednak, że sukces tej transformacji zależy od jednego, często pomijanego czynnika: dojrzałości chmurowej organizacji. Jak polskie i światowe banki przygotowują się na model pracy „człowiek plus maszyna”?

personal branding CEO Jak personal branding CEO wpływa na wyniki firmy

Personal branding przestał być „miękkim PR-em”. Dziś to jedno z najbardziej wpływowych narzędzi zarządczych – kształtuje zaufanie, wspiera sprzedaż, przyciąga talenty i buduje odporność firm. Najnowsze dane pokazują jednak, że polscy liderzy wciąż nie wykorzystują pełnego potencjału, działając intuicyjnie zamiast strategicznie. Co robią najlepsi i czego powinni uczyć się zarządy?

OSINT w zarządzaniu ryzykiem biznesowym Od wywiadu służb specjalnych do zarządu. OSINT jako tajna broń biznesu w erze ryzyka 

W świecie rosnących zagrożeń cyfrowych i geopolitycznych tradycyjne metody kontroli bezpieczeństwa to za mało. OSINT staje się kluczowym narzędziem pozwalającym firmom na weryfikację partnerów, ochronę infrastruktury IT oraz zabezpieczenie reputacji. Sprawdź, dlaczego wywiad z otwartych źródeł przestał być domeną wywiadu i jak może pomóc Twojej firmie uniknąć poważnych strat.

Od bankructwa do marki premium. Czego o zarządzaniu uczy historia Delta Air Lines?

Kiedy w ciągu trzech miesięcy przychody spadają do zera, a firma musi skurczyć operacje o połowę, podręcznikowe zarządzanie sugeruje cięcia etatów. Ed Bastian, CEO Delta Air Lines, wybrał jednak inną drogę. W szczerej rozmowie z McKinsey wyjaśnia, dlaczego w czasach dominacji sztucznej inteligencji i niestabilności geopolitycznej to „wspomagana inteligencja” oraz radykalna lojalność wobec pracowników stanowią o przewadze konkurencyjnej firmy, która właśnie świętuje swoje stulecie.

AI wywraca handel do góry nogami. Jak wygrywać w erze „AI-first”?

Sztuczna inteligencja nie tylko przegląda internet – ona rekomenduje produkty i umożliwia ich bezpośredni zakup. Platformy takie jak ChatGPT, Google AI czy Perplexity zmieniają zasady gry w retailu. Detaliści stoją przed strategicznym wyborem: walczyć o bycie miejscem docelowym, poddać się rynkowej ewaluacji czy przyjąć model hybrydowy?

Promocje to za mało. Czego oczekują klienci w czasie świątecznych zakupów 2025?

Jak bardzo sfrustrowani są klienci w czasie świątecznych zakupów poziomem obsługi klienta? Jeden z kluczowych wskaźników (CX Index) dla konsumentów spada nieprzerwanie od czterech lat. Oprócz elementów stanowiących „niezbędne minimum”, takich jak bezproblemowy proces płatności, sprzedawcy powinni skupić się na pięciu priorytetach: znaczeniu osobistej ekspresji, pozycjonowaniu opartym na wartości, programach lojalnościowych, technologiach wspierających oraz szybkości biznesowej.

Budowanie odporności organizacji Prawdziwa odporność to potrzeba rzadszej, a nie szybszej regeneracji

Odporność organizacji to nie kwestia tego, jak szybko zespoły wracają do równowagi, lecz jak rzadko w ogóle muszą się podnosić. Odkryj, jak liderzy mogą budować systemy pracy, które chronią ludzi przed wypaleniem, rozkładają presję i wprowadzają kulturę regeneracji. Poznaj praktyczne wskazówki, które pomogą przekształcić wysiłek w zrównoważony sukces.

pokorna autentyczność w przywództwie Czy jesteś autentycznym liderem, a może autentycznym… bucem?

Autentyczność to cenna cecha lidera, ale może też stać się przeszkodą, jeśli nie towarzyszy jej pokora i otwartość na feedback. Dowiedz się, jak rozwijać „pokorną autentyczność”, by budować zaufanie i skutecznie wpływać na zespół.

Światło, które naprawdę pracuje razem z Tobą. Jak oświetlenie wpływa na komfort i efektywność w biurze

Nowoczesne biura coraz częściej wykorzystują światło jako narzędzie wspierające koncentrację, kreatywność i dobrostan zespołów. Eksperci Bene i Waldmann pokazują, że właściwie zaprojektowane oświetlenie staje się integralnym elementem środowiska pracy – wpływa na procesy poznawcze, emocje oraz rytm biologiczny, a jednocześnie podnosi efektywność organizacji.

Multimedia
Neverending Start-up. Jak zarządzać firmą na przekór kryzysom? Lekcje Krzysztofa Folty

Jak przetrwać transformację ustrojową, pęknięcie bańki internetowej, kryzys budowlany, krach finansowy 2008 roku i pandemię, budując przy tym firmę wartą ponad miliard złotych? Gościem Pawła Kubisiaka jest Krzysztof Folta – założyciel i wieloletni prezes TIM S.A., autor strategii „Neverending Startup”. W szczerej rozmowie dzieli się lekcjami z ponad 40 lat prowadzenia biznesu – od biura na 16 metrach kwadratowych w PRL-u, po stworzenie giganta e-commerce w branży elektrotechnicznej.

Materiał dostępny tylko dla subskrybentów

Jeszcze nie masz subskrypcji? Dołącz do grona subskrybentów i korzystaj bez ograniczeń!

Subskrybuj

Newsletter

Otrzymuj najważniejsze artykuły biznesowe — zapisz się do newslettera!