Reklama
OFERTA SPECJALNA na NAJWYŻSZY pakiet subskrypcji! Wersję Platinum - OFERTA LIMITOWANA
Kompetencje przywódcze

Rozładować napięcia na szczycie

1 czerwca 2019 14 min czytania
Daniel Shapiro
Mateusz Żurawik
Rozładować napięcia na szczycie

Streszczenie: Młody dyrektor w firmie Galileo Construction szybko awansuje na drugą pozycję w organizacji dzięki swoim umiejętnościom organizacyjnym i komunikacyjnym. Jednak jego sukcesy i dobre relacje na różnych szczeblach hierarchii budzą zazdrość prezesa Jana Brylskiego. Prezes, starając się utrzymać swoją pozycję, podejmuje działania mające na celu pokazanie swojej dominacji, co prowadzi do narastającego konfliktu, który może zostać dostrzeżony przez szeregowych pracowników. Mitsmr+3Mitsmr+3Mitsmr+3

Pokaż więcej

Ten artykuł możesz także odsłuchać!

Młody dyrektor robi szybką i błyskotliwą karierę w firmie Galileo Construction. Jego umiejętności organizacyjne i miękkie kompetencje w dziedzinie komunikacji zapewniły mu awans na osobę numer dwa w organizacji. Jednak jego dotychczasowa ścieżka kariery oraz dobre relacje na różnych szczeblach hierarchii zaczynają budzić zazdrość prezesa, który stara się pokazać młodemu dyrektorowi, kto tu rządzi. Konflikt wisi w powietrzu i wkrótce może zostać dostrzeżony nawet przez szeregowych pracowników.

Potężny, czarny, amerykański SUV sunął majestatycznie przez ulice Warszawy. Było bardzo wcześnie i miasta nie zdążyły jeszcze sparaliżować korki, więc auto bez przeszkód pokonywało drogę w kierunku nowego biurowca położonego w dawnej przemysłowej dzielnicy. Siedzący za kierownicą Jan Brylski, prezes firmy Galileo Construction, lubił być w pracy przed wszystkimi. Poranna cisza biura pozwalała mu skupić się na wyzwaniach nadchodzącego dnia. Nikt nie zawracał mu jeszcze wówczas głowy, dzięki czemu mógł bez problemu odpisać na wszystkie zaległe wiadomości, a przy okazji wyznaczyć kilka zadań dla współpracowników i podwładnych. W porannej obecności w firmie najbardziej jednak lubił to, że wszystkie osoby, które zaczną wkrótce zjawiać się w biurze, zobaczą jego samochód na parkingu. Chociaż nie przyznawał się do tego nawet przed samym sobą, cieszyło go, że jest uważany za osobę pracującą znacznie ciężej i dłużej od pozostałych. To wrażenie podkreślał dodatkowo, wysyłając do pozostałych członków zarządu pierwsze wiadomości jeszcze przed godziną ósmą rano.

Prezes Brylski płynnie wjechał na swoje miejsce parkingowe, co – trzeba przyznać – na pustym placu przyszło mu z łatwością. Chociaż od lat jest już przyzwyczajony do pełnienia wyższych funkcji kierowniczych, nigdy nie przestał doceniać związanych z nimi drobnych korzyści w rodzaju własnego miejsca parkingowego tuż przy wejściu do budynku firmy.

– Dzień dobry, panie prezesie – przywitał Brylskiego ochroniarz, kiedy ten przechodził obok recepcji. Mijając ją, odruchowo się wyprostował na dźwięk swojego stanowiska i uprzejmie skinął głową, by podkreślić swój życzliwy stosunek do wszystkich pracowników w budynku.

Wchodząc do swojego gabinetu, zerknął na tabliczkę z nazwiskiem na drzwiach i – jak niemal co rano – uśmiechnął się na widok napisanej pod nim funkcji „Prezes Zarządu”. Spojrzał na tabliczki na drzwiach do pobliskich gabinetów. Zbyt podobne – uznał. Być może należałoby w jakiś sposób wyróżnić swoje drzwi? Może jego tabliczka powinna być w kolorze złotym, a pozostałe – w srebrnym? Wtedy każdy odwiedzający firmę wiedziałby na pierwszy rzut oka, który gabinet zajmuje prezes.

Usiadł przy biurku i szybko otworzył program pocztowy. „Drogi Tomku – zaczął maila do asystenta ds. administracyjnych. – Zamów, proszę, nowe tabliczki z nazwiskami członków zarządu. Postanowiliśmy, że teraz tabliczki na drzwiach wszystkich gabinetów będą koloru srebrnego, a moja – złotego. Kiedy zostaną dostarczone? Dziękuję”.

Specjalnie użył słowa „postanowiliśmy”, aby nikt nie próbował kwestionować jego pomysłu. Uśmiechnął się i wysłał wiadomość, po czym zabrał się do przeglądania korespondencji z poprzedniego dnia. Na szczęście nie było nic pilnego. To dobrze, bo za kilka godzin ma spotkanie zarządu w sprawie strategii firmy. Galileo Construction to firma deweloperska specjalizująca się w nieruchomościach biurowych. Korzystając z dużego zapotrzebowania na nowoczesną przestrzeń do pracy, przedsiębiorstwo wybudowało w ostatnich latach kilka obiektów klasy A w Krakowie, Katowicach, Trójmieście i Warszawie. Szybko rozwijający się rynek nowoczesnych usług dla biznesu – głównie outsourcingowych w Krakowie i Trójmieście – błyskawicznie wchłonął powierzchnię oferowaną przez Galileo, co dostarczyło firmie nie tylko sporo pieniędzy na dalszy rozwój, ale również zapewniło rozpoznawalność na rynku oraz zaufanie klientów. W ostatnim czasie firma rozpoczęła przygotowania do ekspansji zagranicznej. Szczególnie uważnie przygląda się rynkowi rumuńskiemu, który rozwijał się dzięki zainteresowaniu firm outsourcingowych obsługujących francuskich klientów. Bukareszt to dla tego typu przedsiębiorstw dość naturalny kandydat na lokalizację oddziału ze względu na bliskość językową, koszty pracy oraz dużą dostępność młodych, wykształconych kadr.

Prezes Brylski oderwał się od przeglądania danych dotyczących wysokości płac w poszczególnych miastach Rumunii i zerknął na program pocztowy. Wyjął telefon i napisał SMS‑a do asystenta: „Wysłałem ci maila. Czekam na odpowiedź”, po czym wrócił do lektury raportów. W tym czasie w biurze zaczęły dzwonić pierwsze telefony, a z pobliskiej kuchni słychać już było pracujący ekspres do kawy i gwar rozmów pracowników. Wertując raporty, prezes Brylski spojrzał na leżący na biurku nowy numer jednego z magazynów biznesowych. Na okładce widniało zdjęcie Aleksandra Krajewskiego, niespełna czterdziestoletniego dyrektora ds. marketingu w Galileo Construction. Do centrali firmy trafił kilka lat wcześniej z krakowskiego oddziału i dość szybko zaczął wspinać się po kolejnych szczeblach hierarchii, aż z poparciem prezesa Brylskiego został członkiem zarządu i dyrektorem ds. marketingu. Przede wszystkim jednak został jedną z twarzy firmy – doskonale zorientowanym w strategii firmy ekspertem, lubianym przez dziennikarzy branżowych, klientów i współpracowników. Mimo że odpowiadał za wspieranie głównej działalności organizacji, był wystarczająco kompetentny, aby w przekonujący sposób przedstawiać i uzasadniać plany firmy na zewnątrz. Prezes popatrzył przez chwilę na okładkę magazynu, zmarszczył nieco czoło i ponownie wrócił do przerwanej lektury raportów.

Temat z okładki

Kiedy Jan Brylski był zajęty czytaniem raportów, dyrektor Krajewski stał akurat przy ekspresie do kawy, rozmawiając o zbliżającym się spotkaniu zarządu z Martą Czaplińską, dyrektor ds. komercjalizacji budynków w Galileo Construction.

– Czytałam wywiad z tobą na temat naszej planowanej ekspansji na rynek rumuński. Dobra robota – pochwaliła Marta.

– Dzięki, bardzo wierzę w ten projekt. Janek wpadł na świetny pomysł, by wybrać akurat ten rynek dla naszego wyjścia za granicę – stwierdził szczerze Aleksander. Cenił zmysł biznesowy prezesa Brylskiego i czuł ogromną odpowiedzialność wynikającą z potrzeby właściwego komunikowania ważnego projektu firmy. – Biorąc pod uwagę nasze doświadczenie w tworzeniu przestrzeni dla branży outsourcingowej w Krakowie, nie wątpię, że mamy idealne kompetencje do mocnego wejścia do Rumunii.

– Zgadzam się – przytaknęła Marta. – Przeczytałam wszystkie raporty, które mój dział przygotował dla Janka na dzisiejsze zebranie zarządu i perspektywy wyglądają naprawdę świetnie. Poprzednie budynki w Krakowie wynajęliśmy niemal w całości na długo przed wbiciem pierwszej łopaty. W Rumunii mamy sporą szansę powtórzyć ten sukces.

Spotkania zarządu tradycyjnie odbywały się w gabinecie prezesa Brylskiego, który nie przepadał za salą konferencyjną. Podczas zebrań siedział zwykle za swoim biurkiem, gdzie mógł na bieżąco śledzić na ekranie komputera spływające do niego wiadomości i kursy akcji, podczas gdy pozostali członkowie zarządu zajmowali miejsca za stołem znajdującym się kilka kroków dalej. Prezes Brylski lubił świadomość, że siedzi na innym miejscu niż reszta. Czuł, że podkreśla w ten sposób autorytet związany z jego stanowiskiem. Poza tym, będąc stale w gabinecie, zawsze wyglądał jakby od dłuższej chwili czekał na spóźnialskich.

Wybiła godzina jedenasta, o której miało rozpocząć się zaplanowane na ten dzień spotkanie zarządu. Prezes Brylski poprawił się w fotelu i zanim weszli kolejni uczestnicy spotkania, przybrał skupiony i wyczekujący wyraz twarzy, mający – jak zwykle – sugerować, że od dłuższej chwili nie może się już doczekać na członków zarządu. Na ich widok wstał zza biurka i przywitał się z każdym z osobna. Zatrzymał się przy Aleksandrze.

– Widziałem twoje zdjęcie na okładce. – Uśmiechnął się, spoglądając jednak na Krajewskiego nieco bardziej intensywnie, niż wymagała tego zwykła kurtuazja. – Masz już własny program w telewizji?

Nowoczesne przywództwo to nie tylko umiejętność motywowania pracowników do działania. »

Aleksander postanowił puścić pytanie mimo uszu. Wszyscy szybko zajęli miejsca, a prezes Brylski wrócił za biurko. Początek zebrania upłynął pod znakiem kilku bieżących spraw dotyczących komercjalizacji oddanych ostatnio budynków oraz uzyskiwania kredytów bankowych pod kolejne planowane inwestycje w Warszawie i we Wrocławiu. Wszystko wskazywało na to, że zarówno komercjalizacja istniejących budynków, jak i przygotowanie kolejnych innowacji przebiegają nawet nieco szybciej, niż wskazywałby na to założony harmonogram.

– No dobra, przejdźmy do ekspansji. Najpierw chciałbym pogratulować naszej medialnej gwieździe występu i zdjęcia na okładce prestiżowego magazynu. – Prezes Brylski uśmiechnął się do Krajewskiego, zatrzymując na nim wzrok znów nieco dłużej, niż to było potrzebne. – Wygląda na to, że miałem rację w sprawie ekspansji do Rumunii. Przeczytałem mnóstwo raportów na ten temat i wydaje się, że ustaliłem dobry kierunek ekspansji – zaznaczył.

– Firmy outsourcingowe obsługujące zwłaszcza francuskich klientów od lat są zainteresowane tym rynkiem, co stwarza zapotrzebowanie na przestrzeń biurową… – zaczął Krajewski.

– Szczegóły możesz opowiedzieć w telewizji, skoro już tak dobrze wypadasz w prasie. – Zebrani spojrzeli po sobie, a prezes Brylski głośno roześmiał się z własnego żartu. – Tak jak powiedziałem, przeczytałem dane przygotowane przez Martę i sprawa wygląda bardzo obiecująco. Myślę, że już teraz możemy sobie pogratulować. W przyszłym tygodniu chcę pojechać do Bukaresztu na spotkanie z miejscowymi bankami, by przedyskutować sprawę finansowania inwestycji. Zysk z budynków, jakie ostatnio ukończyliśmy, powinien stanowić wystarczająco mocny argument, abyśmy otrzymali potrzebny kredyt.

Napięcie do rozładowania

Kolejne pół godziny zebrania upłynęło na rozmowie o perspektywach rynku rumuńskiego oraz na przedstawieniu profilu najważniejszych działających tam banków. Po zakończeniu spotkania prezes Brylski uścisnął dłoń każdemu z uczestników spotkania i szybko wrócił do biurka. Chwilę po wyjściu z zebrania Marta podeszła do Aleksandra.

– Znajdziesz czas na kawę? Maksymalnie piętnaście minut, obiecuję – powiedziała. – Tylko porozmawiajmy w kuchni piętro niżej. Tam zwykle nie ma za dużo ludzi i jest szansa, że nikt nas nie usłyszy.

– Jasne – zgodził się Aleksander.

Marta i Aleksander szybko wsiedli do windy. Kiedy weszli do kuchni, w środku czekali już na nich inni członkowie zarządu: dyrektor finansowa Alicja Zielińska i Wojciech Woźniak, dyrektor ds. prawnych.

Aleksander cenił prezesa Brylskiego za słuszne posunięcia biznesowe, ale z coraz większym trudem przychodziło mu niereagowanie na kolejne zaczepki.

– Wiem, że to spotkanie i szeptanie w kuchni wygląda nieco dziwnie, ale przecież nie będziemy udawać, że nie widzimy, co się dzieje – stwierdziła Alicja. – Janek jest na ciebie coraz bardziej cięty. Podpadłeś mu czymś?

– Nic takiego sobie nie przypominam. – Aleksander spojrzał na Martę z nadzieją, że może ona domyśla się, o co mogłoby chodzić. – Zawsze bardzo szanowałem Janka. Uważam go za świetnego biznesmena, ale od pewnego czasu traktuje mnie protekcjonalnie. Nie mam już pięciu lat i ciężko zapracowałem, żeby się znaleźć w zarządzie firmy.

– Ja tam myślę, że przeszkadzają mu twoje sukcesy. To, że w tak młodym wieku zrobiłeś naprawdę fantastyczną karierę – stwierdziła Marta. – Jest zwyczajnie zazdrosny.

– O mnie? Przecież to on jest prezesem! – wykrzyknął Aleksander.

– Marta może mieć rację – zgodził się Wojciech. – Sam cię awansował, bo doceniał twoje kompetencje. Ale teraz to ciebie widać w mediach, a Janek, mimo swoich niewątpliwych talentów biznesowych, ma ogromny apetyt na sławę i uznanie. Poza tym awansowałeś młodo i zamiast okazywać prezesowi na każdym kroku wdzięczność, zacząłeś po prostu robić swoje, czyli promować firmę. Powinieneś pójść do Janka i powiedzieć, że nie zgadzasz się na takie traktowanie.

– A to nie pogorszy sprawy? Kiedy Olek przyjdzie do Janka, może po prostu usłyszeć, że to tylko żarty i żeby nie był taki przewrażliwiony. A potem dopiero mogą się zacząć docinki – stwierdziła Alicja. – Może to właśnie my powinniśmy porozmawiać z Jankiem? Przecież wszyscy byliśmy na tym samym spotkaniu. I doskonale wiemy, że takie żarty powtarzają się od pewnego czasu. Jeśli nic się nie zmieni, wkrótce relacje między Olkiem a Jankiem dostrzegą szeregowi pracownicy, a to już będzie katastrofa.

Aleksander wzdrygnął się na myśl, że mimo swojej pozycji oraz wytrwałego budowania kariery w firmie mógłby być traktowany protekcjonalnie przez szefa w obecności swoich podwładnych. Wiedział jednak, że Alicja ma rację i taki scenariusz wcale nie jest wykluczony. Faktycznie cenił prezesa Brylskiego za słuszne posunięcia biznesowe, ale z coraz większym trudem przychodziło mu niereagowanie na kolejne zaczepki – zwłaszcza te, których doświadczał w obecności kolegów.

– To jak? – zagadnęła Marta. – Chcesz sam porozmawiać z Jankiem czy raczej wolałbyś, abyśmy interweniowali?

Przeczytaj komentarze polskich ekspertów »

Wojciech Sachanowicz: Jaką decyzję powinien podjąć dyrektor Krajewski? 

Wojciech Sachanowicz PL

Podobna sytuacja bardzo często zdarza się na wyższych szczeblach zarządzania. Jest też całkowicie naturalna.

Łukasz Kałędkiewicz: Dbając o własny autorytet, prezes Brylski zapomina o tym, że nie prowadzi sam firmy. 

Łukasz Kałędkiewicz PL

Miałem ogromne szczęście, że zawsze natrafiałem na przełożonych, którzy cieszyli się moimi sukcesami i potrafili je docenić.

O autorach
Tematy

Może Cię zainteresować

personal branding CEO Jak personal branding CEO wpływa na wyniki firmy

Personal branding przestał być „miękkim PR-em”. Dziś to jedno z najbardziej wpływowych narzędzi zarządczych – kształtuje zaufanie, wspiera sprzedaż, przyciąga talenty i buduje odporność firm. Najnowsze dane pokazują jednak, że polscy liderzy wciąż nie wykorzystują pełnego potencjału, działając intuicyjnie zamiast strategicznie. Co robią najlepsi i czego powinni uczyć się zarządy?

OSINT w zarządzaniu ryzykiem biznesowym Od wywiadu służb specjalnych do zarządu. OSINT jako tajna broń biznesu w erze ryzyka 

W świecie rosnących zagrożeń cyfrowych i geopolitycznych tradycyjne metody kontroli bezpieczeństwa to za mało. OSINT staje się kluczowym narzędziem pozwalającym firmom na weryfikację partnerów, ochronę infrastruktury IT oraz zabezpieczenie reputacji. Sprawdź, dlaczego wywiad z otwartych źródeł przestał być domeną wywiadu i jak może pomóc Twojej firmie uniknąć poważnych strat.

Od bankructwa do marki premium. Czego o zarządzaniu uczy historia Delta Air Lines?

Kiedy w ciągu trzech miesięcy przychody spadają do zera, a firma musi skurczyć operacje o połowę, podręcznikowe zarządzanie sugeruje cięcia etatów. Ed Bastian, CEO Delta Air Lines, wybrał jednak inną drogę. W szczerej rozmowie z McKinsey wyjaśnia, dlaczego w czasach dominacji sztucznej inteligencji i niestabilności geopolitycznej to „wspomagana inteligencja” oraz radykalna lojalność wobec pracowników stanowią o przewadze konkurencyjnej firmy, która właśnie świętuje swoje stulecie.

AI wywraca handel do góry nogami. Jak wygrywać w erze „AI-first”?

Sztuczna inteligencja nie tylko przegląda internet – ona rekomenduje produkty i umożliwia ich bezpośredni zakup. Platformy takie jak ChatGPT, Google AI czy Perplexity zmieniają zasady gry w retailu. Detaliści stoją przed strategicznym wyborem: walczyć o bycie miejscem docelowym, poddać się rynkowej ewaluacji czy przyjąć model hybrydowy?

Promocje to za mało. Czego oczekują klienci w czasie świątecznych zakupów 2025?

Jak bardzo sfrustrowani są klienci w czasie świątecznych zakupów poziomem obsługi klienta? Jeden z kluczowych wskaźników (CX Index) dla konsumentów spada nieprzerwanie od czterech lat. Oprócz elementów stanowiących „niezbędne minimum”, takich jak bezproblemowy proces płatności, sprzedawcy powinni skupić się na pięciu priorytetach: znaczeniu osobistej ekspresji, pozycjonowaniu opartym na wartości, programach lojalnościowych, technologiach wspierających oraz szybkości biznesowej.

Budowanie odporności organizacji Prawdziwa odporność to potrzeba rzadszej, a nie szybszej regeneracji

Odporność organizacji to nie kwestia tego, jak szybko zespoły wracają do równowagi, lecz jak rzadko w ogóle muszą się podnosić. Odkryj, jak liderzy mogą budować systemy pracy, które chronią ludzi przed wypaleniem, rozkładają presję i wprowadzają kulturę regeneracji. Poznaj praktyczne wskazówki, które pomogą przekształcić wysiłek w zrównoważony sukces.

pokorna autentyczność w przywództwie Czy jesteś autentycznym liderem, a może autentycznym… bucem?

Autentyczność to cenna cecha lidera, ale może też stać się przeszkodą, jeśli nie towarzyszy jej pokora i otwartość na feedback. Dowiedz się, jak rozwijać „pokorną autentyczność”, by budować zaufanie i skutecznie wpływać na zespół.

Światło, które naprawdę pracuje razem z Tobą. Jak oświetlenie wpływa na komfort i efektywność w biurze

Nowoczesne biura coraz częściej wykorzystują światło jako narzędzie wspierające koncentrację, kreatywność i dobrostan zespołów. Eksperci Bene i Waldmann pokazują, że właściwie zaprojektowane oświetlenie staje się integralnym elementem środowiska pracy – wpływa na procesy poznawcze, emocje oraz rytm biologiczny, a jednocześnie podnosi efektywność organizacji.

Multimedia
Neverending Start-up. Jak zarządzać firmą na przekór kryzysom? Lekcje Krzysztofa Folty

Jak przetrwać transformację ustrojową, pęknięcie bańki internetowej, kryzys budowlany, krach finansowy 2008 roku i pandemię, budując przy tym firmę wartą ponad miliard złotych? Gościem Pawła Kubisiaka jest Krzysztof Folta – założyciel i wieloletni prezes TIM S.A., autor strategii „Neverending Startup”. W szczerej rozmowie dzieli się lekcjami z ponad 40 lat prowadzenia biznesu – od biura na 16 metrach kwadratowych w PRL-u, po stworzenie giganta e-commerce w branży elektrotechnicznej.

Od gry w Go do Nagrody Nobla: Jak AlphaFold zmienia biznes farmaceutyczny

Kiedy Google DeepMind zaczynało prace nad strukturami białek, wielu wątpiło, czy AI znana z gier planszowych poradzi sobie z „wielkim wyzwaniem biologii”. Dziś, z Nagrodą Nobla na koncie, twórcy AlphaFold udowadniają, że to dopiero początek rewolucji. Jak narzędzie, które skróciło czas badań z miesięcy do godzin, wpływa na branżę farmaceutyczną i dlaczego naukowcy porównują je do „ChatGPT dla biologii”? Poznaj kulisy technologii, która rewolucjonizuje proces odkrywania leków.

Materiał dostępny tylko dla subskrybentów

Jeszcze nie masz subskrypcji? Dołącz do grona subskrybentów i korzystaj bez ograniczeń!

Subskrybuj

Newsletter

Otrzymuj najważniejsze artykuły biznesowe — zapisz się do newslettera!