Streszczenie: Aleksandra Agatowska, prezes PZU Życie, podkreśla, że pandemia koronawirusa stanowi zarówno zagrożenie, jak i szansę dla branży ubezpieczeniowej. Ograniczenia w bezpośrednich kontaktach z klientami utrudniają budowanie długoterminowych relacji, kluczowych w ubezpieczeniach na życie. Jednak sytuacja ta przyspieszyła wdrażanie rozwiązań cyfrowych, umożliwiając sprzedaż online ubezpieczeń majątkowych i komunikacyjnych. W PZU Życie wprowadzono zdalne procesy dla kluczowych grup produktowych, co wymagało dostosowania do obowiązujących regulacji. Agatowska zauważa, że w krótkim czasie firma dokonała postępu, który w normalnych warunkach zająłby kilka lat, szczególnie w obszarach pracy zdalnej, organizacji pracy i komunikacji z pracownikami. Objęcie stanowiska prezesa w takich okolicznościach było wyzwaniem, wymagającym zarządzania kryzysowego i szybkiego reagowania na zmieniającą się sytuację. mitsmr.pl+4mitsmr.pl+4mitsmr.pl+4
O tym, jak zachować czujność w niepewnych czasach, wykorzystać kryzys do wzmocnienia więzi z pracownikami i klientami, a także z sukcesem przejąć stery w firmie mimo nietypowych okoliczności, opowiada Aleksandra Agatowska, prezes PZU Życie.
Szansa czy zagrożenie? Jak ocenia pani wpływ pandemii koronawirusa na rozwój branży ubezpieczeniowej?
Dostrzegam zagrożenie z powodu ograniczonych możliwości bezpośredniego kontaktu doradców z klientami. W ubezpieczeniach na życie to właśnie długoterminowe relacje stanowią podstawę współpracy. Bez wątpienia pojawiły się też szanse na kreowanie nowego podejścia do klientów i rozwój firmy. Mam wrażenie, że w ciągu kilku tygodniu udało nam się przenieść o kilka lat do przodu w wielu obszarach, takich jak praca zdalna, organizacja pracy, komunikacja z pracownikami.
Czytaj dalej tutaj.


