Dołącz do grona liderów, którzy chcą więcej
PRZYWÓDZTWO
Polska flaga

Kiedy ujawnić osobiste informacje?

1 maja 2012 11 min czytania
Paweł Kubisiak
Sylwia Gołuchowska
Kiedy ujawnić osobiste informacje?

Streszczenie: Ewa Kamińska, pracownica międzynarodowej firmy logistycznej, dowiaduje się o swojej ciąży w trakcie ubiegania się o awans. Staje przed dylematem, czy poinformować pracodawcę o swojej sytuacji przed finalizacją procesu rekrutacyjnego. Bliscy doradzają jej wstrzymanie się z ujawnieniem tej informacji do momentu uzyskania awansu. Ewa, choć obawia się, że ciąża może wpłynąć na decyzję o awansie, ma również opory przed ukrywaniem prawdy przed przełożonymi.

Pokaż więcej

Ewa Kamińska, kierownik ds. obsługi klienta w krakowskim oddziale firmy Logos, mimo odczuwanego zdenerwowania pewnym krokiem weszła do sali konferencyjnej w poznańskiej centrali korporacji na Europę Środkową i Wschodnią. Przy stole czekali już na nią członkowie komisji rekrutacyjnej. Szybko zauważyła, że oprócz niej na spotkanie zaproszono tylko jednego kandydata na nowo tworzone stanowisko regionalnego dyrektora ds. rozwoju – był to Jiří Procházka, menedżer ds. operacyjnych z Brna, którego nazwisko wciąż przekręcała. A przecież chętnych było tak wielu. „Czyżbym zaszła aż tak daleko?” – pomyślała z nadzieją.

– Witam państwa serdecznie. Dziś dobiega końca proces rekrutacji na stanowisko regionalnego dyrektora ds. rozwoju – rozpoczęła oficjalnym tonem Dorota Gądowska, dyrektor personalna przedsiębiorstwa. – Aby wyłonić najlepszych kandydatów na nowe stanowisko, zdecydowaliśmy się otworzyć nabór wewnętrzny i przeprowadzić wieloetapowy proces selekcji, obejmujący m.in. etap Centrum Rozwoju oraz opracowanie projektu. Wszystkie osoby biorące udział w procesie zostały poddane gruntownej ocenie i zgodnie z naszymi założeniami wyłonionych zostało dwoje najlepszych menedżerów – ogłosiła Gądowska z uśmiechem.

– Proces rekrutacji rozpoczęliśmy od dokładnego opisania stanowiska. Opis zawierał nie tylko zakres odpowiedzialności i zadań, ale też zestaw kwalifikacji i kompetencji, które powinien posiadać idealny kandydat. Kolejnym krokiem był odpowiedni dobór narzędzi, którymi można ocenić umiejętności uczestników projektu: dyskusje grupowe, zadania indywidualne, ustne i pisemne oraz wywiady behawioralne. To już za nami. Dziś natomiast mamy przyjemność spotkać się z naszymi finalistami i przekazać im pełną informację zwrotną. Po tej rozmowie komisja, której przewodniczy pani Gądowska, ogłosi wyniki oceny najbardziej innowacyjnych, racjonalnych biznesowo i dających szansę powodzenia projektów i dokona ostatecznego wyboru

– dodał Wilbur Murray, dyrektor ds. operacyjnych.

Ewa była nieco oszołomiona dynamiką wydarzeń, toczących się w ostatnich dniach w błyskawicznym tempie. Po raz pierwszy brała udział w Centrum Rozwoju. Zadania były trudne, wielowątkowe, wymagały skupienia i dobrego wczucia się w odgrywane role. Niemniej podejmując te wyzwania, odczuwała dużą satysfakcję. Tym bardziej że od kilku lat jej kariera zawodowa nie rozwijała się zbyt szybko. Międzynarodowa korporacja, dla której pracowała od 5 lat, mimo że działała na bardzo dynamicznym rynku usług logistycznych, tkwiła w uśpieniu. Aż tu nagle nowy prezes firmy Heinz Müller zaczął szkicować nowe horyzonty, uwzględniające tworzony właśnie Departament Rozwoju. Objęcie sterów nowej komórki było niepowtarzalną szansą na przyspieszenie rozwoju zawodowego i zapewniało Ewie zarówno awans, jak i pracę w środowisku międzynarodowym.

– Szczegółowe wyniki mamy już za sobą, zatem chciałabym je krótko podsumować: zdefiniowane dla stanowiska kompetencje w państwa przypadku są rozwinięte na bardzo zadowalającym poziomie – przerwała rozmyślania Ewy dyrektor personalna. – Wśród nich kluczowe są jednak dwie: „Dojrzałość menedżerska” oraz „Partnerskie, długoterminowe relacje z klientami”. W tym pierwszym przypadku oboje państwo wypadliście doskonale, w tym drugim pani Ewa uzyskała nieco lepszy wynik. Ale pan Jiří przedstawił również atrakcyjny projekt. Czeka nas trudny wybór, o którym państwa poinformujemy do końca przyszłego tygodnia – podsumowała Gądowska.

Gdy opuszczali salę, Murray niespodziewanie zaczepił Ewę.

– Pani projekt zasługuje na najwyższą notę! Świetnie udało się pani zidentyfikować wyzwania nowego stanowiska i zaproponować plany działań. Szczególnie przypadła mi do gustu ta koncepcja, która operacyjnie łączy trzy dotąd odrębne subregiony i traktuje je jak jeden kraj. Przy takim zaplanowaniu ruchu ciężarówek przekraczanie granic przestaje być widoczne dla klienta, a proces może być doskonale zoptymalizowany. A to wszystko jeszcze zgrabnie pasuje do naszej multilokalnej strategii i kultury firmy! – ton wyraźnie zdradzał preferencje członka komisji.

Rodzynek w męskim świecie

Gdy Ewa jechała taksówką na dworzec, by wrócić do Krakowa, zadzwoniła jej komórka.

– Ewa? Tu Jiří! – znajomy głos w telefonie brzmiał nutką podziwu. – Słyszałem, że świetnie ocenili twój projekt. Gratuluję! Już na szkoleniu w Niemczech czułem, że będziesz trudnym konkurentem – we wszystkich obszarach byłaś prymuską. Jeżeli ciebie wybiorą, będzie to zasłużony awans. Ale w Logos będziesz unikatem.

„Unikatem?”– zastanowiła się Ewa i szybko doszła do wniosku, że Jiří miał rację. Środowisko logistyczne jest dość męskie, a w Logos jest to szczególnie widoczne.

Podróż pociągiem minęła błyskawicznie. Ewa miała czas, żeby odetchnąć i wszystko przemyśleć. Stagnacja w jej dotychczasowej pracy powodowała, że jeszcze niedawno miała zamiar rozejrzeć się za nową posadą. Ale szansa na nowe i ambitne stanowisko może być okazją, jaka trafia się raz na całe życie. Funkcja dyrektora ds. rozwoju obejmie trzy najszybciej rozwijające się regiony w obszarze spedycji międzynarodowej – Polskę, Czechy i Słowację – i nowe stanowisko ma spinać te trzy kraje. Z pewnością będzie to funkcja bardzo wymagająca, szczególnie na początku, ale Ewa nie bała się wyzwań. Bardzo jej pomogło szkolenie w Niemczech. Trener był profesjonalistą, który tak barwnie przybliżył uczestnikom tę funkcję, że nawet trudności i wyzwania stawały się jedynie celami do osiągnięcia.

„Jak to powiedział Jiří? Unikat?” – przypomniała sobie i zrozumiała, że nie tylko chce pracować na tym stanowisku, ale i pokaże wszystkim mężczyznom, co znaczy subtelna siła kobiet. A pierwszym, który to odczuje, będzie Jiří, gdy przegra rywalizację!

Na dworcu czekał na Ewę jej mąż Tomasz Kamiński. Bardzo ucieszył się, gdy usłyszał o przebiegu spotkania. Zaraz jednak ostudził zapał Ewy.

– To może być bardzo stresująca praca. Animozje, które wciąż pokutują pomiędzy naszymi narodami, mogą być poważną przeszkodą w tworzeniu zmotywowanego zespołu. Pamiętaj, że negatywne nastawienie nie pozwoli zbudować dobrych relacji interpersonalnych.

A przełożony, zmuszony do ciągłego rozwiązywania konfliktów, będzie pod stałą presją wynikającą z braku efektów – powiedział Tomek. – Ale mam nadzieję, że nie będziemy musieli się przeprowadzać? – spytał z obawą.

– Jeśli już, to niedaleko. Nowy dział ma być zlokalizowany na Górnym Śląsku, prawdopodobnie w Gliwicach – rozwiała jego obawy. – Poza tym komisja oceniła moją dojrzałość menedżerską jako doskonale rozwiniętą. Myślę, że dam sobie radę z rozwiązywaniem konfliktów pomiędzy Polakami, Czechami i Słowakami. Gdyby całą energię zespołu skoncentrować na wykonaniu zadań zamiast na kreowaniu problemów, to efekty reorganizacji przyjdą bardzo szybko. Znasz mnie przecież – dodała z uśmiechem.

– Znam, ale widzę, że marnie wyglądasz. Cały ten konkurs najwyraźniej ci nie służy – powiedział Tomek z troską.

– Faktycznie, ostatnio marnie się czuję. Ale sam widzisz, w jakim tempie wszystko się dzieje – powiedziała Ewa.

Trzęsienie ziemi

Przyczyną złego samopoczucia okazało się jednak zupełnie coś innego. Ewa była w piątym tygodniu ciąży! Jeszcze nigdy nie była taka szczęśliwa. Tomek też tryskał humorem.
– Pokoik umeblujemy w kolorach pastelowych, ale tęczowych. Nie chcę ograniczać się do różowego czy niebieskiego – oczy Ewy błyszczały szczęściem.

Jej mężowi, co prawda, wzruszenie również się udzieliło, ale przede wszystkim był dumny jak paw. Już planował przekazanie tej nowiny z należną jej pompą:

– Za tydzień, w sobotę, pojedziemy do twoich rodziców z uroczystą wiadomością, a w niedzielę do moich. Oszaleją z radości! Dość długo czekali, aby zostać dziadkami. No i jeszcze w piątek zaprosimy przyjaciół i twojego brata.

Coś jednak kładło się cieniem na ten radosny nastrój…

– Tomek, a co teraz będzie z moim awansem?

– Jeżeli teraz podzielisz się w pracy informacją o ciąży, nie zostaniesz dyrektorem. Twoja firma, choć międzynarodowa, z pięknymi ideami, polityką różnorodności i równego traktowania, jest w gruncie rzeczy konserwatywna. A kobieta na tak eksponowanym stanowisku to…

– Unikat – Ewa weszła mężowi w słowo.

– Właśnie. Unikat. Zresztą może nie powinnaś spędzać tyle czasu w samochodzie, dojeżdżając do Gliwic. Teraz powinnaś zwolnić, dbać o siebie i dziecko. Sama wiesz, że taki eksploatujący tryb życia obecnie nie wchodzi w rachubę.

– Ale to dla mnie niezwykła szansa. I nowy prezes na pewno będzie mi sprzyjał, gdyż wszystko wskazuje na to, że odstawia na bok tradycyjne stereotypy. W ostatnim firmowym newsletterze zapowiedział nawet realizowanie nowej polityki CSR, w ramach której firma będzie zwiększać udział stanowisk menedżerskich zajmowanych przez kobiety.

– Ewa, Ewa, nie łudź się. Trafiłaś w męski świat i trzeba wielu lat, aby to zmienić. Jeśli jednak bardzo zależy ci na tym awansie, zawsze możesz zagrać va banque i na razie nic nie mówić. W zasadzie jeszcze przez kilka tygodni mogłabyś nic nie wiedzieć o ciąży. Dostaniesz awans, podpiszesz umowę, zapewnisz sobie bezpieczeństwo. A potem przyjdziesz z nowiną, a nominacja stanie się już faktem!

– Ale ja tak nie potrafię. Ostatnie tygodnie tak bardzo podbudowały moją wiarę w uczciwe podejście tej firmy do pracowników, że po takim oszustwie nie mogłabym spojrzeć sobie w twarz.

– Jakim oszustwie? Teraz musisz przede wszystkim zadbać o swoje bezpieczeństwo. I nie tylko swoje.

Narastający dylemat

Ewa postanowiła podzielić się swoimi rozterkami z szefową działu HR, która jej dotychczas sprzyjała. Zadzwoniła, mając nadzieję na szczerą rozmowę.

– Jakie będą dalsze kroki procedury wyboru kandydata na nowe stanowisko? Kiedy można spodziewać się finalnej decyzji? – dopytywała.

– Ewa, dobrze, że o to pytasz, gdyż właśnie dziś chciałam dzwonić do ciebie i Jiřego w tej sprawie. Tak jak sygnalizowałam podczas spotkania, proces zamkniemy do końca tego tygodnia. Co prawda, pierwotnie nie przewidywaliśmy już dalszych etapów selekcyjnych, niemniej nasz nowy prezes bardzo chce was poznać. Ta reorganizacja oraz utworzenie funkcji regionalnej jest jego inicjatywą i osobiście chce zadbać o powodzenie jej realizacji. Tworzenie regionu nabiera znaczenia priorytetowego, dlatego bez zbędnej zwłoki zorganizujemy spotkania już w najbliższą środę.

– Jaki jest cel tego spotkania? O co prezes może zapytać? Czyż nie otrzymał już wyników badania kompetencji i oceny projektu biznesowego? – z każdą uzyskaną informacją niepokój Ewy narastał. Za to malała chęć podzielenia się informacją o jej ciąży.

– Oczywiście, że otrzymał już pełną dokumentację i wyniki ocen. Domyślam się jednak, że wolałby również sam wyrobić sobie zdanie. Zapewne będzie oceniać waszą motywację do objęcia nowego stanowiska. Szczególnie w początkowych kilku miesiącach będzie ono dużym wyzwaniem menedżerskim, biznesowym i organizacyjnym. Przyszły dyrektor musi mieć silną osobowość i odporność na stres. Nie może bać się intensywnej pracy, gdyż na pewno stanie w obliczu wielu problemów, z którymi przyjdzie mu się zmierzyć. No i te nieustanne podróże! To oznacza duży deficyt czasu dla siebie i rodziny.

„Jiří wciąż jest beztroskim singlem” – pomyślała Ewa i na razie odsunęła w przyszłość zamiar przeprowadzenia szczerej rozmowy. Postanowiła porozmawiać jednak z Elizą Markowską, szefową marketingu Logos, z którą przyjaźniły się jeszcze w czasie studiów i która namówiła ją do tej pracy.

– Myślę, że pomysł twojego męża nie jest zły. Nie powinnaś teraz informować przełożonych o ciąży – powiedziała Eliza.

– Pracujesz w Logos od wielu lat. Jak podobne sytuacje wyglądały w przeszłości?

– Temat karier zawodowych kobiet w ciąży oraz tych, które wracały z urlopu macierzyńskiego czy wychowawczego, jest raczej niewygodny. Wielokrotnie mówiło się o powrotach do pracy, które kończyły się fiaskiem – firma, co prawda, proponowała zatrudnienie, jednak stanowiska często odbiegały od oczekiwań. Natomiast nigdy nie słyszałam o rozmowach na temat awansów z kandydatkami w ciąży. I to na dyrektorskie stanowisko! Radzę ci jak przyjaciółka – zachowaj informację dla siebie, przynajmniej zanim zapewnisz sobie bezpieczny status formalny.

– Sugerujesz, że powinnam wprowadzić firmę w błąd…

– Nie. Sugeruję, że powinnaś wynegocjować lepsze wynagrodzenie, rozszerzony pakiet opieki medycznej, rodzinny samochód i podpisać nową umowę. A wtedy przedstawisz zaświadczenie od lekarza. Przecież poradzisz sobie na tym stanowisku. I nie musisz brać wcale długiego urlopu macierzyńskiego. W końcu macie w pobliżu rodziców i stać was na opiekunkę. A jak powiesz teraz o wszystkim, to nie wiesz, jak się zachowa firma.

Pobierz artykuł pdf case

Pobierz artykuł pdf niezabezpieczony

Pobierz artykuł pdf zabezpieczony

O autorach
Tematy

Może Cię zainteresować

Księgowość jako źródło przewagi konkurencyjnej. Dlaczego firmy nie wykorzystują wiedzy, którą już posiadają?

Firmy nie przegrywają przez brak danych — przegrywają, bo ignorują wiedzę, którą już mają. W fakturach, kosztach i korektach od lat zapisuje się prawdziwa historia firmy. Czy księgowość może stać się Twoją przewagą konkurencyjną?

Cyfrowe rozczarowanie. Dlaczego w wielu firmach automatyzacja nie przynosi efektów? 

Wdrażasz nowe narzędzia, ale nie widzisz efektów? Problem rzadko leży w technologii. Automatyzacja niespójnych i nieuporządkowanych procesów sprawia jedynie, że błędy pojawiają się szybciej. Przeczytaj, dlaczego technologia nie naprawi firmy za Ciebie i jak mądrze przygotować się do wdrożenia rozwiązań AI, by przyniosły realne korzyści.

Ciemna strona AI: Treści dla dorosłych i ryzyko dla firm

Nowe badanie naukowe ujawnia, że szeroka dostępność treści dla dorosłych generowanych przez sztuczną inteligencję mogła doprowadzić do gwałtownego wzrostu przestępczości na tle seksualnym. Analiza szczegółowych danych o przestępczości, opublikowanych przez japońską Narodową Agencję Policji, wykazała, że w okresach szczytowego zaangażowania w materiały oznaczone jako wygenerowane przez AI i przeznaczone wyłącznie dla dorosłych, odnotowano statystycznie istotny wzrost liczby gwałtów. Może to wskazywać na nadciągające ryzyko wizerunkowe i prawne dla firm dostarczających narzędzia oraz platformy dla tego typu treści.

Premium
Gdy firma rośnie, a zysk znika

laczego szybko rozwijająca się firma nagle traci marże, chociaż przychody notują historyczne rekordy? Przekonaj się, na czym polega problem „ziemi niczyjej” w ewolucji biznesu i sprawdź, dlaczego wdrożenie sztucznej inteligencji w nieuporządkowanej architektonicznie organizacji jest prostym przepisem na skalowanie chaosu.

Premium
Skalowanie AI dzięki adaptacyjnemu ładowi zarządczemu

Zastosowanie sztucznej inteligencji na szeroką skalę diametralnie zwiększa ryzyka biznesowe i wizerunkowe. Poznaj koncepcję adaptacyjnego ładu zarządczego – innowacyjnego podejścia, które wbudowuje mechanizmy kontroli bezpośrednio w procesy i struktury operacyjne firmy, chroniąc przed niewidocznymi, kaskadowymi błędami modeli uczących się.

Premium
Twórz wartość z generatywnej AI w skali całej organizacji

Jak skutecznie wdrażać generatywną sztuczną inteligencję w całej organizacji, unikając organizacyjnych silosów? Zobacz, dlaczego tradycyjne struktury decyzyjne zawodzą przy GenAI i dowiedz się, w jaki sposób innowacyjny twór zwany „kręgosłupem AI” pozwala łączyć kompetencje biznesowe oraz technologiczne, przynosząc firmom wymierny zwrot z inwestycji.

Premium
Strategia w cieniu AI. Gdy sprawy pilne wypierają ważne

AI zmienia sposób, w jaki firmy tworzą kampanie, analizują dane i docierają do klientów. Jednak największym ryzykiem nie jest brak wdrożenia nowych technologii, lecz wykorzystanie ich w sposób, który zwiększa produktywność kosztem przewagi konkurencyjnej. Liderzy muszą odpowiedzieć na pytanie: jak skalować działania marketingowe, nie tracąc tego, co czyni markę wyjątkową?

Premium
Jak liderzy uwalniają innowacyjność na pierwszej linii

Najlepsze innowacje ratujące jakość i efektywność często rodzą się na operacyjnej pierwszej linii. Sprawdź, dlaczego to średni szczebel zarządzania jest kluczem do ich uwolnienia.

Premium
Jak GenAI może – a jak nie może – pomóc w zarządzaniu wiedzą o klientach

Generatywna sztuczna inteligencja rewelacyjnie analizuje informacje o konsumentach, ale nie naprawi kultury Twojej firmy. Gdzie kończą się możliwości technologii?

Premium
Co prezesi muszą wiedzieć o suwerennej AI

Globalna skala AI zderza się z lokalnymi regulacjami prawnymi. Dlaczego strategia „suwerennej sztucznej inteligencji” to pilne zadanie dla prezesów, a nie tylko dla działu IT?

Materiał dostępny tylko dla subskrybentów

Jeszcze nie masz subskrypcji? Dołącz do grona subskrybentów i korzystaj bez ograniczeń!

Subskrybuj

Otrzymuj najważniejsze artykuły biznesowe — zapisz się do newslettera!