Streszczenie: Elon Musk przyznał w wywiadzie z 2008 roku, że bardziej ceni Thomasa Edisona niż Nikoli Teslę, od którego nazwiska pochodzi nazwa jego firmy, Tesla Motors. Mimo że Edison bywa krytykowany za przypisywanie sobie cudzych pomysłów i nieuczciwe zagrywki wobec konkurencji, Musk docenia jego skuteczność w wdrażaniu innowacji. Dla Muska kluczowe jest praktyczne zastosowanie wynalazków, co sprawia, że postać Edisona jest mu bliższa niż Tesli. Mitsmr
Thomas Edison nie ma ostatnio dobrej prasy. Coraz częściej pojawiają się informacje, że słynny wynalazca w pewnych przypadkach wykazał się raczej skutecznością w przypisywaniu sobie cudzych pomysłów, a przy okazji walczył z konkurencją za pomocą nie całkiem czystych zagrań. A jednak… w jednym z dawnych wywiadów (2008 r.) Elon Musk przyznał, że wyżej ceni postać Thomasa Edisona niż wynalazcę, od którego nazwiska wzięła nazwę firma Tesla Motors. Jak to możliwe?
Założycielem firmy Tesla jest…
Zacznijmy od tego, że zapewne jakieś osiem na dziesięć osób, które miałyby dokończyć powyższe zdanie, bez zająknięcia wymieni właśnie Elona Muska. Fakty są inne. Firmę Tesla Motors założyli wspólnie Eric Eberhard i Marc Tarpenning w lipcu 2003 roku, natomiast Musk został w lutym 2004 prezesem rady nadzorczej tej firmy. Rolę prezesa zarządu pełni zaś dopiero od października 2008 roku.
To także tłumaczy nazwę firmy – zadziwiającą w sytuacji, w której utożsamiany z nią lider otwarcie przyznaje, że wyżej niż Teslę ceni innego wynalazcę. Tymczasem sprawa jest prosta – nazwę marki wymyślił Martin Eberhard, jeden z prawdziwych założycieli. Jak wspomina, miało to miejsce podczas romantycznej randki z żoną w… Disneylandzie.
Tak na marginesie – warto zauważyć, że to tylko jedna z wersji historii nazwy firmy Tesla Motors, jaką można znaleźć w mediach. Sam Musk przedstawia się często jako twórca nazwy, a wybór patrona tłumaczy w prosty sposób – to właśnie Nikola Tesla rozwijał m.in. technologię silników elektrycznych.
Czemu zatem Thomas Edison, a nie Nikola Tesla?
Wróćmy jednak do wywiadu, w którym Musk z jednej strony zapewnił, że szanuje obu wielkich wynalazców, a z drugiej przyznał się, że zdecydowanie większą estymą darzy Thomasa Edisona. Jak to tłumaczy? Skutecznością:
Edison rzeczywiście wprowadził swoje produkty na rynek i udostępnił te wynalazki światu, natomiast Tesla tego nie zrobił.
W ocenie Muska nie jest ważne, czy twoje wynalazki czy innowacje są lepsze od innych. Istotne jest to, czy rzeczywiście udało ci się zrealizować projekty, nad którymi pracowałeś, i udostępnić je światu. Najbardziej genialne wynalazki, które kończą w szufladzie, nie mają wielkiego znaczenia.
Thomas Edison był pod tym względem znacznie skuteczniejszy od Tesli (zostawiając na boku kwestię metod, jakimi tę skuteczność wymuszał). I za to szanuje go Elon Musk.


