Reklama
OFERTA SPECJALNA na NAJWYŻSZY pakiet subskrypcji! Wersję Platinum - OFERTA LIMITOWANA
BIZNES I TECHNOLOGIE

Czego możemy nauczyć się od konstruktorów

12 marca 2019 12 min czytania
Simmi P. Singh
Czego możemy nauczyć się od konstruktorów

Streszczenie: Współczesna kultura często przedstawia przedsiębiorczych innowatorów jako wyjątkowe jednostki działające poza głównym nurtem korporacyjnego świata. Firmy takie jak Amazon, Apple czy Pixar są opisywane w niemal magicznych kategoriach, co może sugerować, że ich sukcesy są nieosiągalne dla innych. Jednak organizacje mogą wprowadzać innowacje i rozwijać się, pielęgnując twórczy sposób myślenia i otwartość na zewnętrzne pomysły. Przełamywanie syndromu "nie wynaleziono u nas" (NIH) jest kluczowe dla sukcesu innowacyjnych projektów. Motywowanie pracowników do akceptowania zewnętrznych idei poprzez odpowiednie zachęty, takie jak uznanie czy nagrody, może zwiększyć otwartość na innowacje i prowadzić do sukcesu rynkowego. Przykładem jest firma SC Johnson, która dzięki adaptacji zewnętrznego pomysłu wprowadziła na rynek odświeżacz powietrza Brise One Touch, osiągając znaczący sukces. MIT SMR PolandMIT SMR Poland

Pokaż więcej

Firmy są w stanie wprowadzać innowacje i rozkwitać, jeśli będą pielęgnować „twórczy” sposób myślenia.

Bohaterami naszych czasów są przedsiębiorczy innowatorzy. Według niedawnej ankiety YouGov, założyciel Microsoftu, Bill Gates, jest najbardziej podziwianym człowiekiem na naszej planecie; założyciel Alibaby, Jack Ma, zajął w tej konkurencji miejsce dziesiąte. Autor artykułu w czasopiśmie „Wired”, poświęconego pionierowi rzeczywistości rozszerzonej (augmented reality) i założycielowi Magic Leap, Rony’emu Abovitzowi, posunął się do tego, że przypisał mu zasługę „wynalezienia supermocy”.

I rzeczywiście, obecna w kulturze narracja, która wysławia ową przedsiębiorczą wynalazczość, często sytuuje ją w jakiejś bańce poza głównym nurtem korporacyjnego świata. Prasa biznesowa w kategoriach wręcz magicznych opisuje firmy założone przez ludzi, którzy zyskali status ikony. I tak Amazon, Apple czy Pixar przedstawiane są jako organizacje wyjątkowe.

Jak zburzyć barierę?

Ale czy owe organizacje rzeczywiście wyróżnia przebłysk geniuszu? Czy też ich stałe sukcesy w tworzeniu szalenie popularnych nowych produktów i usług mają więcej wspólnego z kulturą, procesem twórczym i środowiskiem? Sądzę, że chodzi o to drugie. I tak rodzi się kolejne intrygujące pytanie: czy da się zburzyć barierę dzielącą owe kreatywne firmy i wszystkich pozostałych uczestników rynku, budując wewnątrz konwencjonalnych firm idealne warunki sprzyjające przedsiębiorczemu myśleniu?

Owszem, jest to możliwe – a przepis, jak to uczynić, znaleźć można w ruchu konstruktorów.

Ruch konstruktorów to zjawisko kulturowe celebrujące podejście „zrób to sam”. Twórcy to rosnąca społeczność konstruktorów i twórców – inżynierów, naukowców, artystów i hobbystów w każdym wieku, o dowolnych zainteresowaniach i poziomach umiejętności – którzy zajmują się eksperymentowaniem, współpracą i wprowadzaniem innowacji, odwołując się do zasad open source. Za pośrednictwem powiązanych ze sobą społeczności, które budują coś razem, ludzie ci krok po kroku uczą się i odkrywają nowe ścieżki wiedzy, kładąc jednocześnie nacisk na kreatywność i odrzucając krytycyzm.

Twarzą w twarz z kulturą krytycyzmu

Wszyscy urodziliśmy się kreatywni. Dlaczego zatem domyślną praktyką w wielu kulturach korporacyjnych jest krytycyzm, a nie tworzenie? W reakcji na eksplozję informacji, do której doszło w ciągu ostatnich kilku dziesięcioleci, z coraz większym zapałem zaczęliśmy uczyć się, jak być konsumentami danych, nadając ogromną wartość zdolnościom oceny i analizy. W środowisku pracy krytyk jest nagradzany – za czujność, za zarządzanie ryzykiem, za dostrzeganie przyszłości, za unikanie niebezpieczeństwa i kryzysów – zaś sposób myślenia twórcy ulega atrofii.

Przyczyniło się do tego upowszechnienie planowych zebrań, które obecnie pochłaniają w firmach 15% dnia roboczego. Spotkania formalne stały się wydarzeniami o charakterze performatywnym, podczas których uczestnicy czują potrzebę powiedzenia czegoś – czegokolwiek – a skrytykowanie czyjegoś pomysłu jest często najprostszym i najbezpieczniejszym sposobem na wniesienie czegoś do dyskusji. Choć wsparta odpowiednią wiedzą krytyka ma ogromną wartość, często tego rodzaju obserwacje pochodzą od krytyków, którzy nie chcą, by zdekonspirowano ich samych jako nieudolnych twórców.

To prowadzi nas do kolejnej przyczyny istnienia kultury krytycyzmu – nieproporcjonalnie wysokiego podatku nałożonego w karierze zawodowej na niepowodzenia. Ilu z nas słyszało kolegów lub członków zespołu wyrażających poważne zaniepokojenie o kogoś, kto podejmuje ryzyko? Prognozuje się zgubę tego pracownika, ponieważ powinien on mieć nieco „oleju w głowie” i nie wychodzić poza granice bezpieczeństwa. Ludzie często uważają, że lepiej jest być osobą, która wykrzykuje polecenia, stojąc u stóp góry, niż tą, która dostrzega nowy sposób rozwiązania problemu, wisząc jednocześnie u skraju urwiska.

Kreowanie magii na granicy dyscyplin

W swoim nowatorskim wykładzie z 2009 roku Hal Varian, główny ekonomista firmy Google, mówił o tym, jak bracia Wright połączyli technologię budowania rowerów, technologię budowy latawców oraz silnik benzynowy, tworząc w 1903 roku maszynę latającą. Przykład ten 115 lat później wciąż ma zastosowanie, ponieważ idea tworzenia nieoczywistych połączeń – czyli coś, co Varian nazywa „innowacją kombinatoryczną” – stanowi esencję ruchu konstruktorów. Jak połączyć ze sobą idee, odkrycia, technologie i koncepcje przy zastosowaniu nieszablonowego, interdyscyplinarnego myślenia i w ten sposób stworzyć coś magicznego?

Twórcy tacy jak Elon Musk z Tesla Inc. i korporacje takie jak Ford Motor Co. to przedstawiciele ruchu konstruktorów usytuowani na dwóch przeciwstawnych krańcach spektrum. Codziennie pracują oni – łącząc osiągnięcia wielu różnych dziedzin, takich jak fizyka i informatyka (automatyczna kontrola optyczna), energetyka (technologia akumulatorów), matematyka (algorytmy, GPS) oraz design wspomagany komputerowo – by stworzyć autonomiczne samochody.

Inni reprezentanci tego ruchu, zrzeszeni w Space Exploration Technologies Corp., obrali sobie za cel zbudowanie rakiety zdolnej do wylądowania na Marsie. Wykorzystują oni wiele przełomowych odkryć rodem z Agencji Zaawansowanych Projektów Badawczych w Obszarze Obronności (DARPA, Defense Advanced Research Projects Agency) i z NASA.

Fundament ruchu konstruktorów

W pewnym sensie filozofia stanowiąca fundament współczesnego ruchu konstruktorów jest tak stara jak czas. Ale magazyn „Make”, założony w 2005 roku przez Dale’a Dougherty’ego, pomógł spopularyzować ów ruch i popchnął go do przodu. Czasopismo to, mające formę bliską ideom open source, stanowi platformę kontaktu rozmaitych społeczności zaangażowanych w proces własnoręcznego tworzenia przedmiotów i urządzeń – od igły po roboty.

Dougherty zaczął także organizować osobiste spotkania znane jako Targi Konstruktorów (Maker Faire). Jest to nowa inicjatywa, przypominająca „po części targi naukowe, po części – jarmark, a po części – coś jeszcze zupełnie innego”. Jej uczestnicy spotykają się bowiem po to, by się uczyć, uczyć innych oraz dzielić się swoją kreatywnością i pomysłowością.

Owe wydarzenia miały tak duży oddźwięk, że Biuro ds. Polityki Naukowo‑Technologicznej (Office of Science and Technology Policy) zorganizowało własny Targ Konstruktorów w Białym Domu w 2014 roku. Pokłosiem doceniania kreatywności jest rewitalizacja miast w całej Ameryce, a podstawowe założenia ruchu pomagają pobudzić innowacyjność w takich ośrodkach, jak Chattanooga (Tennessee), Detroit (Michigan) i San Francisco (Kalifornia).

Inspirujący przykład stanowi Pittsburgh (Pensylwania): instytucje akademickie wniosły wiedzę i doświadczenie z dziedziny robotyki, Dolina Krzemowa przysłała zespoły z firmy Google, a miasto zbudowało parki i przestrzenie dla konstruktorów (nazywane makerspaces), takie jak TechShop. Wszystko to pomogło przekształcić centrum miasta, położonego na obszarze Pasa Rdzy, w kwitnący ośrodek innowacji.

Bracia Wright połączyli technologię budowania rowerów, technologię budowy latawców oraz silnik benzynowy, tworząc maszynę latającą. Idea tworzenia tego rodzaju nieoczywistych połączeń stanowi esencję ruchu konstruktorów.

Wnioski dla biznesu

Cztery elementy ruchu konstruktorów mają szczególne znaczenie dla biznesu głównego nurtu:

  • Przyjmij tożsamość twórcy.

Pierwszy krok członka ruchu określa slogan: „od zera do konstruktora”. Punktem wyjścia jest deklaracja zainteresowanej osoby, jaki projekt lub jaka idea jest jej pasją. Następnie zdobywa ona potrzebne umiejętności oraz zyskuje dostęp do narzędzi, które pozwolą tę wizję urzeczywistnić. David Lang opisał, w jaki sposób zetknął się z problemem, który chciał rozwiązać (zbudowanie podwodnego robota), i jak zdobywał wszystkie niezbędne do tego umiejętności, zakładając OpenROV Inc. z siedzibą w Berkeley (Kalifornia), skupiającą społeczność osób pasjonujących się badaniem oceanu i konstruowaniem tanich robotów podwodnych. Firmy muszą pomóc pracownikom w znalezieniu i zaakceptowaniu własnych tożsamości twórczych. Na przykład maraton wspólnego programowania, czyli hackathon, zorganizowany w 2013 roku przez Hasbro Inc., przyciągnął 150 uczestników, którzy stworzyli 45 produktów – co, zdaniem jednego z ekspertów, dałoby się osiągnąć dzięki tradycyjnym programom badawczo‑rozwojowym, ale za cenę miliardów dolarów.

  • Pielęgnuj kontakty między twórcami.

Drugi etap procesu stawiania się innowatorem określa hasło: „od twórcy do konstruktora”. Chodzi o to, że aby rozwijać zdolności twórcze, trzeba podjąć współpracę. Organizacje muszą stworzyć wyraźne okazje do interakcji pomiędzy twórcami i zachęcać do tworzenia zespołów. Tak właśnie postąpiła firma GE Appliances, nawiązując współpracę partnerską z innowatorem w dziedzinie otwartego oprogramowania Local Motors Inc. z siedzibą w Phoenix (Arizona). W 2014 roku firma uruchomiła FirstBuild – otwartą platformę pozyskiwania powstałych w wyniku współpracy idei ze społeczności inżynierów, naukowców, wytwórców, projektantów i entuzjastów – by udoskonalać istniejące, produkowane przez GE, urządzenia oraz tworzyć i budować nowe projekty w mikrofabryce.

  • Naciskaj na płynność.

Jeśli tworzenie przedmiotów fizycznych stanowi rdzeń ruchu makerów, drugim najważniejszym elementem jest przekonanie, że wszelkie rodzaje twórczości mają taką samą wartość. Sztywne taksonomie – i związane z nimi silosy – tylko studzą innowacyjność. Powstałe w 1980 roku MIT Media Lab – które określa siebie mianem „antydyscyplinarnego laboratorium badawczego” – stanowi od początku platformę spotkań interdyscyplinarnych zespołów pragnących zmienić sposób, w jaki ludzie doświadczają technologii, i sposób, w jaki technologia może im pomagać. Na przykład w prowadzonym przez MIT Media Lab projekcie Programmable Droplets skojarzono ze sobą osiągnięcia elektroniki, zwłaszcza z zakresu układów scalonych, z badaniami w dziedzinie biologii, by zrewolucjonizować proces odkrywania nowych leków.

  • Zrozum, jak bardzo skuteczne są odkrywcze zabawy.

Dla ruchu makerów niezwykle ważne są przestrzenie twórcze (ang. makerspaces), takie jak TechShop – tereny do pracy wyposażone w kolektywnie użytkowane narzędzia, dostępne dla całej społeczności. Miejsca te stwarzają w równej mierze okazję do tworzenia, jak i do uczenia się razem z innymi i od innych. Praca z nowatorskimi materiałami i różnymi mediami (zarówno fizycznymi, jak i cyfrowymi) poszerza horyzonty – według eksperta z dziedziny neurobiologii Srini Pillaya, mózg jest znacznie bardziej kreatywny, gdy pozwala mu się zejść z domyślnych ścieżek. Majstrowanie z fizycznym wytwarzaniem przedmiotów i z nieznanymi narzędziami sprzyja tego rodzaju intelektualnym wędrówkom i wzmacnia kreatywne wysiłki naszego umysłu.

Inwestowanie w idee

Począwszy od 18‑metrowych drzew pod nowymi szklanymi kopułami Amazona (Spheres), aż po wykwintnie wykończone klamki w nowej centrali Apple’a, najbardziej innowacyjne firmy świata inwestują w realizację idei, według której to, w jaki sposób pracownicy doświadczają swojego miejsca pracy, ma intymny związek z tym, jak myślą i co tworzą. Jeśli firma chce przejść od kultury krytycyzmu do kultury kreatywności, stworzenie fizycznych i intelektualnych przestrzeni pozwalających w swobodny sposób odkrywać, badać i wynajdywać połączenia idei ma trudne do przecenienia znaczenie.

Ruch konstruktorów nie ma odpowiedzi na wszystkie pytania. By ludzie przestali być krytykami, a zaczęli tworzyć, trzeba będzie poddać ponownej weryfikacji takie elementy, jak: kultura organizacyjna, oceny wyników, wynagrodzenia, nazwy stanowisk, a nawet fundamentalne misje biznesowe. A jednak ów ruch oferuje pewną mapę drogową, która pozwala pracownikom zdefiniować się na nowo, tym razem jako twórcy i – tym samym – jako innowatorzy.

Bo przecież we współczesnym świecie żadna firma nie może pozwolić sobie na to, by zasiedlali ją ludzie, którzy tylko siedzą w fotelu i krytykują innych.

O autorach
Tematy

Może Cię zainteresować

Multimedia
Czego biznes może nauczyć się od łazika na Marsie? Jak AI pomaga zarządzać niepewnością

Wyobraź sobie, że prowadzisz pojazd, ale każda Twoja decyzja dociera do kół z 30-minutowym opóźnieniem. Tak wygląda rzeczywistość inżynierów NASA sterujących łazikiem na Marsie. Ich rozwiązanie? Pozwolili sztucznej inteligencji samodzielnie decydować, które skały są „interesujące”. W biznesie opóźnienia w decyzjach są równie kosztowne, a niepewność – równie wielka. Sam Ransbotham z MIT SMR wyjaśnia, dlaczego najlepsi liderzy przestali używać AI tylko do cięcia kosztów, a zaczęli traktować ją jak partnera w nauce.

Agenci AI, roboty i my: Nowa era partnerstwa kompetencyjnego w dobie AI

Czy AI to koniec pracy jaką znamy, czy początek ery super-wydajności? Najnowszy raport McKinsey Global Institute obala mit „wielkiego zastępstwa” i proponuje nowy paradygmat: partnerstwo kompetencyjne. Choć technologia może przejąć zadania zajmujące 57% naszego czasu, to ludzkie umiejętności stają się cenniejsze niż kiedykolwiek. Odkryj, jak liderzy mogą uwolnić potencjał warty 2,9 biliona dolarów, łącząc inteligencję algorytmów z ludzką empatią i strategią.

Koniec ery chatbotów w bankowości. Nadchodzą autonomiczni Agenci AI

Sektor finansowy stoi u progu rewolucji, w której autonomiczni Agenci AI mają wygenerować 450 miliardów dolarów nowej wartości do 2028 roku. Najnowszy raport Capgemini ujawnia jednak, że sukces tej transformacji zależy od jednego, często pomijanego czynnika: dojrzałości chmurowej organizacji. Jak polskie i światowe banki przygotowują się na model pracy „człowiek plus maszyna”?

personal branding CEO Jak personal branding CEO wpływa na wyniki firmy

Personal branding przestał być „miękkim PR-em”. Dziś to jedno z najbardziej wpływowych narzędzi zarządczych – kształtuje zaufanie, wspiera sprzedaż, przyciąga talenty i buduje odporność firm. Najnowsze dane pokazują jednak, że polscy liderzy wciąż nie wykorzystują pełnego potencjału, działając intuicyjnie zamiast strategicznie. Co robią najlepsi i czego powinni uczyć się zarządy?

OSINT w zarządzaniu ryzykiem biznesowym Od wywiadu służb specjalnych do zarządu. OSINT jako tajna broń biznesu w erze ryzyka 

W świecie rosnących zagrożeń cyfrowych i geopolitycznych tradycyjne metody kontroli bezpieczeństwa to za mało. OSINT staje się kluczowym narzędziem pozwalającym firmom na weryfikację partnerów, ochronę infrastruktury IT oraz zabezpieczenie reputacji. Sprawdź, dlaczego wywiad z otwartych źródeł przestał być domeną wywiadu i jak może pomóc Twojej firmie uniknąć poważnych strat.

Od bankructwa do marki premium. Czego o zarządzaniu uczy historia Delta Air Lines?

Kiedy w ciągu trzech miesięcy przychody spadają do zera, a firma musi skurczyć operacje o połowę, podręcznikowe zarządzanie sugeruje cięcia etatów. Ed Bastian, CEO Delta Air Lines, wybrał jednak inną drogę. W szczerej rozmowie z McKinsey wyjaśnia, dlaczego w czasach dominacji sztucznej inteligencji i niestabilności geopolitycznej to „wspomagana inteligencja” oraz radykalna lojalność wobec pracowników stanowią o przewadze konkurencyjnej firmy, która właśnie świętuje swoje stulecie.

AI wywraca handel do góry nogami. Jak wygrywać w erze „AI-first”?

Sztuczna inteligencja nie tylko przegląda internet – ona rekomenduje produkty i umożliwia ich bezpośredni zakup. Platformy takie jak ChatGPT, Google AI czy Perplexity zmieniają zasady gry w retailu. Detaliści stoją przed strategicznym wyborem: walczyć o bycie miejscem docelowym, poddać się rynkowej ewaluacji czy przyjąć model hybrydowy?

Promocje to za mało. Czego oczekują klienci w czasie świątecznych zakupów 2025?

Jak bardzo sfrustrowani są klienci w czasie świątecznych zakupów poziomem obsługi klienta? Jeden z kluczowych wskaźników (CX Index) dla konsumentów spada nieprzerwanie od czterech lat. Oprócz elementów stanowiących „niezbędne minimum”, takich jak bezproblemowy proces płatności, sprzedawcy powinni skupić się na pięciu priorytetach: znaczeniu osobistej ekspresji, pozycjonowaniu opartym na wartości, programach lojalnościowych, technologiach wspierających oraz szybkości biznesowej.

Budowanie odporności organizacji Prawdziwa odporność to potrzeba rzadszej, a nie szybszej regeneracji

Odporność organizacji to nie kwestia tego, jak szybko zespoły wracają do równowagi, lecz jak rzadko w ogóle muszą się podnosić. Odkryj, jak liderzy mogą budować systemy pracy, które chronią ludzi przed wypaleniem, rozkładają presję i wprowadzają kulturę regeneracji. Poznaj praktyczne wskazówki, które pomogą przekształcić wysiłek w zrównoważony sukces.

pokorna autentyczność w przywództwie Czy jesteś autentycznym liderem, a może autentycznym… bucem?

Autentyczność to cenna cecha lidera, ale może też stać się przeszkodą, jeśli nie towarzyszy jej pokora i otwartość na feedback. Dowiedz się, jak rozwijać „pokorną autentyczność”, by budować zaufanie i skutecznie wpływać na zespół.

Materiał dostępny tylko dla subskrybentów

Jeszcze nie masz subskrypcji? Dołącz do grona subskrybentów i korzystaj bez ograniczeń!

Subskrybuj

Newsletter

Otrzymuj najważniejsze artykuły biznesowe — zapisz się do newslettera!