Reklama
Dołącz do grona liderów, którzy chcą więcej
Analityka i Business Intelligence
Polska flaga

Polskie firmy IT w poszukiwaniu zagranicznych specjalistów

27 kwietnia 2023 9 min czytania
Zdjęcie Joanna Koprowska - Redaktorka „ICAN Management Review” oraz „MIT Sloan Management Review Polska”
Joanna Koprowska
Polskie firmy IT w poszukiwaniu zagranicznych specjalistów

Streszczenie: Polskie firmy IT coraz częściej zatrudniają zdalnych specjalistów z zagranicy, aby przeciwdziałać niedoborom kadrowym. Najpopularniejszymi krajami pochodzenia tych pracowników są Meksyk, Argentyna, USA, Brazylia, Hiszpania i Ukraina. Poszukiwane stanowiska to m.in. software developer, artysta 3D, back-end developer oraz Python developer. Jednocześnie polscy specjaliści IT są zatrudniani zdalnie przez firmy z USA, Kanady, Irlandii i Wielkiej Brytanii, głównie na stanowiskach inżyniera oprogramowania, handlowca, statystyka, inżyniera QA i product managera. Ponad połowa tych pracowników ma od 25 do 34 lat, a co trzeci pochodzi z Warszawy. Wzrost liczby specjalistów IT obserwuje się w krajach Ameryki Łacińskiej i Afryki, co stwarza nowe możliwości rekrutacyjne dla polskich firm. mitsmr.pl

Pokaż więcej

Rozwój nowych technologii i elastycznych formuł zatrudniania zmienia oblicze rynku pracy IT. O tym, jakie korzyści dla firm mogą wynikać z angażowania pracowników z różnych kultur oraz jakie konkretnie korzyści czerpią z tego zatrudnienia, opowiada Lina Laas, dyrektorka ds. ekspansji w Europie Środkowowschodniej w firmie Deel tworzącej globalne rozwiązania w zakresie zatrudniania i płac. Rozmawia Joanna Koprowska.

Popularność pracy zdalnej stanowi nie lada wyzwanie dla polskich firm, ponieważ muszą one dziś konkurować o specjalistów IT już nie tylko z lokalnymi graczami, ale też z zachodnimi organizacjami. Czy polskie firmy dostrzegły w pracy zdalnej nowe szanse na ekspansję? W ten sposób mogą przecież dotrzeć do kandydatów z innych krajów.

Praca zdalna to nie jedyna winowajczyni coraz większych trudności z pozyskaniem fachowców IT. Zacznijmy od tego, że polscy przedsiębiorcy borykają się z podobnym problemami, jak firmy w krajach bałtyckich, w których start‑upy technologiczne, co prawda, rozwijają się szybko, ale tylko do pewnego momentu. Potem barierą staje się brak rąk do pracy, ponieważ nie ma ich na rynku lokalnym albo pracują dla firm zagranicznych.

Poza tym Polska powoli przestaje być krajem, do którego można outsourcować IT, ponieważ jest tutaj za mało specjalistów nawet w stosunku do potrzeb rodzimego rynku. O dotkliwym dla firm deficycie talentów, software developerów i innych profesjonalistów IT mówiono w Polsce jeszcze przed pandemią.

Obserwujemy, co się dzieje i widzimy tę lokalną walkę o pracownika między software housami a start‑upami. Popularność pracy zdalnej w świecie IT sprawiła, że można praktycznie pracować z ludźmi z każdego zakątka świata. Narzekają na to ci, którzy patrzą na zjawisko przez pryzmat utraconych pracowników, bo nierzadko doświadczają tych konsekwencji. Z drugiej strony praca zdalna umożliwia pozyskanie specjalistów IT niemal spod każdej szerokości geograficznej. Z moich obserwacji wynika, że polskie firmy są otwarte na tego typu rozwiązania, ale często nie wiedzą, jak wykorzystać te możliwości.

Deficyt programistów daje się we znaki polskim firmom, pisaliśmy o tym zresztą wielokrotnie na łamach MIT. Jak wynika z lutowego badania koniunktury GUS, ponad 1/3 polskich firm z branży IT wskazuje niedobór specjalistów jako barierę w swojej działalności. Dotychczas jednak rodzimi pracodawcy podchodzili sceptycznie do zatrudniania w formule zdalnej specjalistów z zagranicy. Z Raportu o Stanie Globalnego Zatrudnienia opracowanego przez zespół Deel wynika jednak, że to się zmienia. Jakiej fachowej pomocy szukają polskie firmy?

Na razie naszymi klientami są głównie start‑upy. Z rozmów z klientami wynika, że wielu przedsiębiorców często nawet nie wie o tym, że mogą legalnie zatrudniać kogoś z innego kraju na pełny etat, tak by płacił w swoim kraju podatki i miał opiekę zdrowotną, a w przyszłości świadczenia emerytalne, nie zakładając spółki w danym kraju. Dla wielu naszych klientów to coś nowego. I być może stąd ten wspomniany sceptycyzm firm.

Nasze badania wykazały, że polskie organizacje najczęściej zatrudniają zdalnie pracowników z Meksyku, Argentyny, USA, Brazylii, Hiszpanii i Ukrainy. Wśród najpopularniejszych stanowisk znalazły się software developer, artysta 3D, back‑end developer i phyton developer. Szacujemy, że skala tego zjawiska będzie coraz większa.

A które kraje „podkradają” nam specjalistów IT?

Pracownicy z Polski są zatrudniani zdalnie przez firmy z USA, Kanady, Irlandii i Wielkiej Brytanii. Najpopularniejsze stanowiska, na które są rekrutowani, to: inżynier oprogramowania, handlowiec, statystyk, inżynier QA i product manager. Ponad połowa pracowników jest w wieku od 25 do 34 lat, a ponad 25 proc. – od 35 do 44 lat. I jeszcze mała ciekawostka – jeden na trzech pracowników pochodzi z Warszawy.

Jeśli zagraniczne talenty IT mają stanowić remedium na coraz dotkliwszy deficyt rodzimych specjalistów IT, warto wiedzieć, w jaki sposób ich poszukiwać. Co jest ważne w takich poszukiwaniach?

Wszystko zależy od tego, kogo szukamy. Różne regiony specjalizują się w różnych profesjach i mogą zaoferować inne umiejętności. Na przykład obecnie obserwujemy bardzo duży wzrost liczby specjalistów IT w krajach Ameryki Łacińskiej czy Afryki.

Przy podejmowaniu decyzji o współpracy zawsze jednak warto mieć na uwadze strefę czasową, w jakiej będzie funkcjonować pracownik zdalny. Czasami może się okazać, że współpraca z osobą z odległego kontynentu będzie bardzo trudna w praktyce.

Do tego dochodzi wiele wyzwań związanych z zarządzaniem różnicami kulturowymi. Latynoamerykanie są bardziej towarzyscy, ekspresyjni i komunikują się inaczej niż pracownicy z krajów skandynawskich. Jeśli nie ma takiej świadomości u menedżera i wiedza na ten temat nie jest rozpowszechniona w zespole, może dochodzić do niepotrzebnych konfliktów.

Z mojego doświadczenia wynika jednak, że bardzo często osoby decydujące się na pracę w 100% zdalną mają odpowiednie nastawienie i są bardziej elastyczne oraz otwarte niż tradycjonaliści, przez co zarządzanie nimi jest nieco łatwiejsze.

Polskie firmy często wybierają inną drogę zatrudniania specjalistów zza granicy. Otwierają zagraniczne biura, aby mieć dostęp do nowej puli talentów, ale też możliwość lepszego poznania nowego rynku. Czy to długofalowo nie jest lepszym rozwiązaniem?

To zależy. Jako Deel zatrudniliśmy już ponad 260 tysięcy pracowników zdalnych na różnych warunkach dla ponad 15 tysięcy naszych klientów. Wiemy więc, że sytuacje bywają złożone. Zdarza się na przykład, że firma potrzebuje 10 deweloperów na już, a nie może ich znaleźć w kraju, przez co osiągnięcie targetu jest zagrożone. Jeśli znajdą tych ludzi gdzie indziej, np. w Estonii, o formalności można zadbać już w tydzień. Tak przynajmniej to wygląda z naszego doświadczenia. Tymczasem otwieranie nowego biura, kompletowanie zespołu za granicą zajmuje minimum 6 miesięcy pracy.

Wśród naszych klientów jest m.in. Shopify. To bardzo duża firma technologiczna, która zatrudnia pracowników za naszym pośrednictwem w krajach, w których nie ma własnych oddziałów, ale także w kanadyjskiej centrali. Podsumowując, zatrudnianie kogoś w innym kraju może mieć różnorodne podłoże.

Firmy, które obsługujecie, słyną z progresywnej kultury organizacyjnej oraz bogatej polityki benefitowej. Niektóre oferują swoim pracownikom m.in. nieograniczone urlopy, a także dostęp do siłowni i zajęć fitness. Dodatkowo refundują koszty opieki nad dziećmi, organizują liczne wydarzenia integracyjne i dostarczają darmowe posiłki do biura dla pracowników niezdalnych oczywiście. Na jakie benefity powinni zwrócić uwagę pracodawcy, którzy chcą przyciągnąć zagraniczne talenty do siebie?

Przykładowo, w dużym estońskim start‑upie specjalizującym się w przelewach międzynarodowych ludzie mogą pracować w różnych biurach zlokalizowanych m.in. w Londynie, Tallinnie, Budapeszcie, Nowym Jorku, Tampie, Singapurze, Tokio, Sydney przez cztery miesiące na raz, ponieważ w wielu państwach rezydencja podatkowa wynosi sześć miesięcy. Jeśli ten okres zostaje przekroczony, trzeba stać się rezydentem podatkowym danego kraju, a to stwarza potencjalne problemy.

Z kolei specjaliści zatrudniani za pośrednictwem Deel mogą pracować legalnie, gdziekolwiek są, i uzyskują wsparcie w załatwieniu wizy pracowniczej, jeśli tego potrzebują. Stwarza to duże możliwości pracy z różnych miejsc, co często jest wskazywane jako pożądany benefit, podobnie jak nielimitowane dni chorobowe czy płatne zwolnienia lekarskie.

Z pewnością warto gwarantować pulę sprawdzonych benefitów pozapłacowych, bo pozwala to konkurować o najlepszych pracowników w danej lokalizacji. Jak wynika z danych Deel, w Armenii pracodawcy często oferują zatrudnionym dostęp do szkoleń i kursów podnoszących ich kwalifikacje. Z kolei w Szwecji popularne benefity to m.in.: ubezpieczenie na życie, karty sportowe czy długoterminowe ubezpieczenie na wypadek niezdolności do pracy. Co kraj, to inne preferencje.

Jak również system prawny, który może się dać we znaki pracodawcom. Deel wykorzystuje ostatnio sztuczną inteligencję do rozwiązania problemów prawnych związanych z zatrudnianiem pracowników w ramach inicjatywy Deel Lab for Global Employment. Na czym konkretnie polega ta inicjatywa?

Chcemy diagnozować i analizować główne potrzeby pracowników wobec nowych form zatrudnienia oraz pomagać innym organizacjom w przyjęciu nowoczesnego modelu pracy. Laboratorium zajmie się analizą globalnej polityki zatrudnienia i kwestii społecznych, wykorzystując technologię, dane firmy i wiedzę praktyków oraz akademików. Rozwiązanie ma na celu ujednolicenie praw pracowniczych niezależnie od formy i miejsca zatrudnienia. Będziemy rozstrzygać wiele dylematów, z którymi mierzą się firmy na co dzień zatrudniające pracowników zdalnych.

Na przykład, wiele organizacji już dziś zastanawia się, jak przyznawać kontraktorom więcej korzyści tradycyjnie zarezerwowanych dla pracowników etatowych, takich jak zwolnienie lekarskie, płatny urlop czy motywacyjne opcje na akcje. Zamierzamy opracowywać nowe rozwiązania legislacyjne i przyczyniać się do debaty o prawach pracowników na świecie, a jednocześnie zachęcać organy regulacyjne do współpracy. W końcu ujednolicenie praw pracowniczych niezależnie od formy i miejsca zatrudnienia ułatwi firmom pozyskiwanie talentów z różnych stron świata, a jednocześnie zabezpieczy interesy samych pracowników.

O autorach
Tematy

Może Cię zainteresować

Inwestowanie w innowacje: jak robić więcej mniejszym kosztem

Choć większość liderów deklaruje, że innowacje to ich najsilniejsza broń, w obliczu rynkowych turbulencji aż 60% z nich decyduje się na zamrożenie lub obcięcie wydatków na ten cel. To pułapka krótkowzroczności, która oddaje pole konkurencji w momencie, gdy kształtuje się „nowa normalność”. Dowiedz się jak przeprowadzić bezlitosne porządki w portfelu projektów i przywrócić innowacjom ich realną moc.

Nie tylko młode talenty. Pamiętaj o nestorach

W świecie biznesu zdominowanym przez kult młodości i technologiczny pośpiech, firmy często cierpią na „organizacyjną amnezję”. Tymczasem najcenniejszy zasób Twojej firmy może właśnie planować przejście na emeryturę. A przecież dojrzały wiek to nie balast, lecz etap kariery o unikalnym potencjale strategicznym. Autorzy wprowadzają pojęcie „nestora” – osoby, która dzięki swojej mądrości, sieciom kontaktów i braku konieczności walki o awanse, staje się dla organizacji nieocenionym aktywem.

Agentowe narzędzia AI do kodowania: co powinni wiedzieć liderzy

Większość menedżerów utknęła w pętli „czatowania” z AI, traktując narzędzia takie jak ChatGPT jedynie jako sprawniejszą wyszukiwarkę. Tymczasem agentowe narzędzia AI, dotychczas kojarzone wyłącznie z pisaniem kodu, stają się nowym fundamentem pracy umysłowej. Pozwalają one budować trwałą „pamięć instytucjonalną” i automatyzować złożone procesy – od analizy konkurencji po due diligence – bez konieczności pisania choćby jednej linii kodu. Dowiedz się, dlaczego narzędzia takie jak Claude Code to nie tylko gratka dla deweloperów, ale kluczowy element przewagi strategicznej nowoczesnego lidera.

Algorytmy na wybiegu: Jak model „AI-first” zmienia rynek mody

Współczesny sektor mody i dóbr luksusowych przechodzi fundamentalną zmianę, w której sztuczna inteligencja przestaje być jedynie narzędziem pomocniczym, a staje się głównym architektem strategii operacyjnej. Wg BCG, firmy przyjmujące model „AI-first” muszą zmierzyć się z nową rzeczywistością, w której konsumenci porzucają tradycyjne wyszukiwarki na rzecz platform takich jak ChatGPT czy Perplexity, zmuszając marki do walki o widoczność w świecie zdominowanym przez algorytmy rekomendacyjne.

Co traktat ONZ o cyberprzestępczości może oznaczać dla Twojej firmy

Nowy traktat Organizacji Narodów Zjednoczonych ustanawia międzynarodowe ramy prowadzenia dochodzeń i ścigania przestępstw online, takich jak ataki ransomware czy oszustwa finansowe, które często mają charakter transgraniczny. Choć dokument ten wprost definiuje cyberprzestępczość oraz precyzuje zakres odpowiedzialności organów ścigania i przedsiębiorstw w takich przypadkach, obawy dotyczące prywatności i swobód obywatelskich wciąż nie zostały w pełni rozstrzygnięte. Firmy o zasięgu globalnym powinny już teraz rozpocząć przygotowania do nadchodzącego egzekwowania nowych przepisów.

empatia Czy empatia stanie się kluczową kompetencją przywódczą?

W erze rosnącej złożoności i niepewności, kluczową rolę w sukcesie organizacji odgrywa styl przywództwa oparty na empatii, partnerstwie i bezpieczeństwie psychologicznym. Tradycyjne modele hierarchiczne ustępują miejsca transformacyjnemu przywództwu, które aktywuje potencjał zespołów i sprzyja innowacjom.

AI w biznesie 5 trendów AI, które zdefiniują strategię liderów w 2026 roku

Sztuczna inteligencja do 2026 roku przekształci się z pojedynczych narzędzi w złożone, agentowe super-aplikacje, które zmienią sposób zarządzania, organizacji pracy i strategii konkurencyjnej. Transformacja ta ma wymiar globalny, z rosnącym znaczeniem lokalnej specjalizacji i integracji AI z infrastrukturą fizyczną oraz mediami generatywnymi. W efekcie powstaje multipolarna gospodarka oparta na inteligentnej infrastrukturze i zrozumieniu lokalnych potrzeb.

Enszityfikacja: Jak pogoń za marżą niszczy wartość „inteligentnych” produktów

Kiedyś jednym z symboli jakości była trwałość produktu fizycznego. Dziś, dzięki cyfryzacji, firmy dążą do sprawowania kontroli nad produktem długo po tym, jak opuścił on linię produkcyjną. To, co miało być rewolucją w komforcie i personalizacji, coraz częściej zmienia się w tzw. enszityfikację – proces, w którym innowacja ustępuje miejsca agresywnej monetyzacji, a klient z właściciela staje się jedynie subskrybentem własnych przedmiotów.

Mapa ryzyka 2026: Globalna perspektywa jest ważniejsza niż kiedykolwiek

W świecie rozdartym między nieuchronną integracją gospodarczą a politycznym zwrotem ku nacjonalizmom, liderzy biznesu stają przed paradoksem: jak budować wartość, gdy tradycyjne bezpieczne przystanie zmieniają swój charakter? Analiza danych z 2025 roku pokazuje, że choć politycy mogą dążyć do izolacji, kapitał nie posiada tego luksusu. Zapraszamy do głębokiego wglądu w globalne rynki akcji, dynamikę walut i nową mapę ryzyka krajowego, która zdefiniuje strategie inwestycyjne w 2026 roku.

Plotki w biurze: błąd systemu czy ukryty feedback?

Plotka biurowa to rzadko objaw toksycznej kultury, a najczęściej sygnał, że oficjalna komunikacja w firmie zawodzi. Zamiast uciszać nieformalne rozmowy, liderzy powinni traktować je jako cenny mechanizm informacji zwrotnej. Sprawdź, jak zrozumieć potrzeby zespołu ukryte między wierszami i skutecznie zarządzać organizacją w obliczu nieuniknionych zmian.

Materiał dostępny tylko dla subskrybentów

Jeszcze nie masz subskrypcji? Dołącz do grona subskrybentów i korzystaj bez ograniczeń!

Subskrybuj

Otrzymuj najważniejsze artykuły biznesowe — zapisz się do newslettera!