Streszczenie: Oddolna automatyzacja umożliwia pracownikom bez specjalistycznych umiejętności technicznych skuteczne zautomatyzowanie skomplikowanych procesów. Dzięki narzędziom typu low-code i no-code, osoby z głęboką wiedzą fachową w dziedzinach biznesowych, takich jak HR, mogą samodzielnie tworzyć automatyzacje, które uwalniają ich od czasochłonnych i powtarzalnych zadań. Przykładem może być automatyzacja procesów rekrutacyjnych czy zarządzania danymi. Takie podejście, znane jako citizen automation, pozwala na szybkie reagowanie na potrzeby organizacji bez konieczności angażowania działów IT. Jednak skuteczne wdrożenie wymaga odpowiedniego planowania, nadzoru oraz kultury organizacyjnej wspierającej innowacje. Firmy takie jak AT&T, Dentsu, Johnson & Johnson, PwC, Voya Financial i Wesco już wdrożyły takie inicjatywy, osiągając znaczące korzyści. Kluczowe dla sukcesu jest zapewnienie odpowiednich szkoleń, wsparcia oraz integracji z istniejącymi systemami IT.
Nawet po przeprowadzeniu krótkich i mało zaawansowanych szkoleń osoby bez specjalistycznych umiejętności technicznych mogą skutecznie zautomatyzować skomplikowane procesy. Dzięki temu mogą przyczynić się do osiągnięcia istotnych korzyści przez swoje organizacje.
Firmy w coraz większym stopniu przyswajają ideę wspomagania nietechnicznych pracowników merytorycznych – ludzi posiadających głęboką wiedzę fachową w dziedzinach biznesowych – poprzez naukę bezpośredniego automatyzowania procesów, które sprawiają im trudności i zabierają czas. Na przykład pracownicy pionu zasobów ludzkich są wyjątkowo wykwalifikowani do identyfikowania prozaicznych i powtarzalnych elementów swojej pracy, takich jak namierzanie kandydatów, a następnie, po pewnym szkoleniu, tworzenia automatyzacji, które uwolnią ich od uciążliwych obowiązków, takich jak podwójne (duplicative) wprowadzanie i czyszczenie danych.
Chociaż rozwój takich aplikacji przez tzw. obywateli korporacyjnych (citizens within the organization) wymaga starannego planowania i nadzoru, o tyle narzędzia programistyczne o niskim lub zerowym kodzie (low code, no code) stały się powszechnie dostępne i umożliwiają podejmowanie takich inicjatyw. W szczególności chodzi o zrobotyzowaną automatyzację procesów (robotic process automation – RPA) i szerszy pakiet inteligentnej automatyzacji (inteligent automation – IA), umożliwiającej przeprojektowanie i automatyzację przepływów pracy. Są obecnie na tyle proste, że eksperci funkcjonalni mogą sami projektować, rozwijać i wdrażać aplikacje IT oraz modele analityczne. Nie wszystkie projekty wymagają pośrednictwa informatyków, którzy być może nie do końca rozumieją problemy użytkowników końcowych. Narzędzia do automatyzacji przeprowadzanej przez obywateli korporacyjnych pozwalają ludziom nieposiadającym głębokiej wiedzy technicznej tworzyć złożone systemy poprawiające ich doświadczenia zawodowe. Narzędzia te już teraz generują znaczącą wartość dla wielu firm.
W tym artykule, opierając się na rozmowach, jakie przeprowadziliśmy z przedstawicielami sześciu firm – AT&T, Dentsu, Johnson & Johnson (J&J), PwC, Voya Financial i Wesco – opisujemy ich starania w dołączeniu do trendu automatyzacji obywatelskiej (citizen automation). Ponadto wyjaśniamy szczegółowo, jak inne firmy mogą wykształcić w sobie tego rodzaju zdolności i jakie są korzyści i wyzwania związane z tym trendem.
Materiał dostępny tylko dla subskrybentów
Dołącz do subskrybentów MIT Sloan Management Review Polska Premium!
Kup subskrypcję
