Dołącz do grona liderów, którzy chcą więcej
AI SZTUCZNA INTELIGENCJA
Polska flaga

Największa komercyjna sieć satelitów – Starlink

20 stycznia 2020 5 min czytania
Zdjęcie Tomasz Kulas - Redaktor "MIT Sloan Management Review Polska", redaktor prowadzący "ICAN Management Review"
Tomasz Kulas
Największa komercyjna sieć satelitów – Starlink

Streszczenie: Sieć satelitów Starlink, należąca do firmy SpaceX, liczy obecnie 180 satelitów, co czyni ją największą prywatną, komercyjną konstelacją na orbitach okołoziemskich. Planowane jest dalsze rozszerzenie sieci, z docelową liczbą nawet 42 000 satelitów, zgodnie z wnioskami złożonymi do Federalnej Komisji Łączności (FCC). Mitsmr

Pokaż więcej

Już obecnie sieć satelitów Starlink, należąca do SpaceX, liczy 180 sztuk. Czyni to z nich największa prywatną, komercyjną konstelację urządzeń znajdujących się na orbitach okołoziemskich. Mało tego – prawdopodobnie już jutro (21 stycznia 2020) wystrzelonych zostanie kolejne 60 satelitów tej sieci.

Starlink – dopiero się rozkręcamy

Jeśli start kolejnej rakiety Falcon 9 nie zostanie z jakiegoś powodu odwołany, od jutrzejszego wieczoru krążyć będzie nad nami 240 satelitów Starlink. Ale to i tak dopiero początek. Z wniosków zgłoszonych do Federalnej Komisji Łączności (Federal Communications Commission – FCC) wynika, że docelowo może ich być nawet… 42 000. Czterdzieści dwa tysiące!

Na razie FCC zaaprobowało pierwotny plan SpaceX, zakładający wysłanie na orbity o różnych wysokościach (między 330 km a 1325 km) prawie 12 000 satelitów. Około 50% z nich powinno przy tym w pełni normalnie funkcjonować już pod koniec marca 2024 roku, a całość – do roku 2027. Nie wiadomo jeszcze, czy plany wystrzelenia kolejnych 30 000 satelitów również zostaną zatwierdzone, a jeśli tak – kiedy miałoby się odbywać.

Kosmiczny wyścig zbrojeń… internetowych

Do czego służy Starlink? Sieć satelitów tworzona przez SpaceX ma zapewnić ludziom i firmom na całym świecie dostęp do internetu. Tylko tyle i aż tyle. Z perspektywy krajów rozwiniętych sprawa nie wydaje się aż tak istotna, zwłaszcza w dużych ośrodkach miejskich. Ocenia się zresztą, że dostęp do sieci internetowej ma już obecnie około 4 miliardów ludzi. To dużo, ale trzeba jednak pamiętać o tym, że liczba wszystkich mieszkańców naszej planety zbliża się już do 8 miliardów. Istnieje też wiele obszarów na terenie rozwiniętych państw (np. Stanów Zjednoczonych czy Kanady), które nie są pokryte zasięgiem sieci internetowej.

Projekt Elona Muska ma też oczywiście ciekawy aspekt biznesowy: wyścig gigantów technologicznych dążących do zbudowania globalnej sieci dostępu do internetu. Na różne sposoby – SpaceX chce użyć do tego kilkunastu (a nawet kilkudziesięciu) tysięcy satelitów, Google inwestuje w balony, zaś Facebook planuje wykorzystywanie dronów.

O co w tym wszystkim chodzi? W uproszczeniu – o dostęp do danych. Firma, która zapewniać będzie dostęp do internetu na poziomie globalnym, nie tylko zarobi na świadczeniu usług (ceny mają być dość konkurencyjne), ale będzie miała również możliwość śledzenia i przewidywania wielu kluczowych trendów społecznych czy ekonomicznych. Big Data w skali globalnej.

Starlink – zagrożenia

1. Negatywny wpływ na obserwacje astronomiczne

Już wystrzelenie pierwszych 60 satelitów Starlink spowodowało utrudnienia w prowadzeniu obserwacji astronomicznych – i protesty środowiska naukowego zajmującego się obserwacją kosmosu. Ich przelot można też w prosty sposób zaobserwować z powierzchni Ziemi.

Obejrzyj nagranie.

Wprawdzie SpaceX obiecało, że kolejne partie urządzeń będą już nieco skuteczniej wyciemnione (jeden z satelitów należących do grupy wystrzelonej 7 stycznia testuje to rozwiązanie), ale nie zmniejszyło to obaw astronomów. Jeśli więc satelitów będzie w sumie 12 000 (lub nawet 42 000), negatywny wpływ tej konstelacji na komfort przeprowadzania obserwacji astronomicznych może być ogromny.

2. Ryzyko kolizji z innymi obiektami w kosmosie

Satelity Starlink nie są ogromne – ale wystarczająco duże (powyżej 200 kg każdy), by kolizja z ich udziałem była poważnym zagrożeniem dla innych obiektów znajdujących się bądź przemieszczających się w przestrzeni okołoziemskiej.

Przykład: we wrześniu 2019 roku Europejska Agencja Kosmiczna poinformowała, że musiała szybko zmienić tor, po którym poruszał się jeden z jej satelitów pogodowych. W przeciwnym wypadku wpadłby on na satelitę Starlink.

3. Ryzyko niekontrolowanego spadku satelity Starlink na powierzchnię Ziemii

W tym przypadku poziom ryzyka jest nieduży mimo tego, że liczba satelitów będzie ogromna, a ich budowa nie pozwala na precyzyjne wybranie miejsca deorbitacji (ze względu na silniki o niskim ciągu). Jak zapewnia SpaceX, obecne generacje satelitów zbudowane są z materiałów, które w 95% ulegną zniszczeniu po wejściu w atmosferę. Kolejne generacje będą się już spalać w 100%.

Warto też pamiętać o tym, że są to satelity umieszczane na niskiej orbicie okołoziemskiej, na której występuje jeszcze mocno rozrzedzona atmosfera. Dlatego nawet jeśli ulegną awarii, w naturalny sposób dość szybko spadną i spłoną.

Starlink – najbliższa przyszłość

Koszt wdrożenia pełnej konstelacji satelitów Starlink (liczony dla skromniejszego planu obejmującego 12 000 urządzeń) przewidywany jest na 10–15 miliardów dolarów. Co najmniej – czyli zapewne będzie nawet wyższy.

Jak ocenia Elon Musk, do wstępnego uruchomienia sieci Starlink potrzeba jeszcze sześciu misji wynoszących po 60 sztuk satelitów. Dwanaście startów ma natomiast spowodować, że na orbicie znajdzie się w sumie około 780 satelitów, dzięki czemu zasięg sieci określony zostanie jako „znaczący”. Rakiety mają startować mniej więcej co dwa tygodnie.

O autorach
Tematy

Może Cię zainteresować

Czy model biznesowy Dubaju przetrwa konfrontację z irańskimi dronami?

Odwet Iranu na ataki amerykańskie i izraelskie brutalnie narusza fundamenty, na których Zjednoczone Emiraty Arabskie zbudowały swoją potęgę gospodarczą. Dla przedsiębiorców, inwestorów i turystów staje się jasne, że wstrząsy geopolityczne przestały omijać terytoria dotychczas uważane za strefy wolne od ryzyka. Konflikt zbrojny kruszy filary dubajskiego cudu gospodarczego i wymusza rewizję strategii inwestycyjnych w regionie.

Multimedia
Wyzwania HR 2026: AI vs juniorzy, powrót do biur i kryzys zaangażowania
Pracujemy wydajniej niż kiedykolwiek, jednak polskie firmy mierzą się z niebezpiecznym paradoksem: nasze zaangażowanie spada. Czy w obliczu rewolucji AI, która zaczyna „pożerać” juniorów, oraz planowanego przez prezesów powrotu do biur, liderzy zdołają odzyskać zaufanie swoich zespołów? Zapraszamy na rozmowę Pawła Kubisiaka z Dominiką Krysińską o tym, jak HR przechodzi transformację z działu „dopieszczania pracowników” w twardego partnera strategicznego zarządu.
Ronnie Chatterji z OpenAI: dlaczego na zyski z AI musimy jeszcze poczekać?

Ronnie Chatterji, główny ekonomista OpenAI i były doradca Białego Domu, rzuca nowe światło na mechanizmy, które  zmieniają globalną produktywność. W rozmowie z Samem Ransbothamem wyjaśnia, dlaczego obecne inwestycje w czipy to zaledwie wstęp do rewolucji, po której AI stanie się silnikiem napędzającym naukę i codzienny biznes. Poznaj perspektywę człowieka, który łączy świat wielkiej polityki z technologiczną awangardą Doliny Krzemowej.

Agenci, Roboty i My: Jak AI zmienia oblicze pracy

Sztuczna inteligencja to już nie tylko technologiczna nowinka, ale najważniejszy temat w agendzie każdego nowoczesnego zarządu. Dowiedz się, dlaczego ponad połowa naszych codziennych zadań może wkrótce zostać zautomatyzowana, a mimo to ludzkie kompetencje, intuicja i empatia staną się bardziej pożądane niż kiedykolwiek wcześniej<span data-path-to-node=”2,11″>. Poznaj kluczowe wnioski z najnowszego raportu McKinsey Global Institute i sprawdź, jak skutecznie poprowadzić swoją organizację przez tę bezprecedensową transformację, budując innowacyjne partnerstwo między człowiekiem a algorytmemde=”2,15″>.

orkiestrator Orkiestrator – nowa rola menedżera w erze agentowej

W 2026 roku rola menedżera przestaje ograniczać się do zarządzania ludźmi. Lider staje się orkiestratorem pracy ludzi i autonomicznych systemów AI, projektując zdolność organizacji do skutecznej realizacji strategii. Przyszłość przywództwa to balans między technologiczną wydajnością a ludzkim sensem pracy.

Banda dupków: jak marki mogą skorzystać na wykorzystaniu obelg

W świecie marketingu, gdzie bezpieczne i wygładzone przekazy stają się tłem, niektóre marki decydują się na krok skrajnie ryzykowny: przejęcie pejoratywnych określeń i przekucie ich w fundament swojej tożsamości. Najnowsze badania dowodzą, że proces odzyskiwania obelg może być potężnym katalizatorem lojalności, o ile liderzy biznesu zrozumieją psychologiczne mechanizmy stojące za tym zjawiskiem.

Nowy MITSMR: Planowanie scenariuszowe. Jak zbudować firmę odporną na jutro

Niepewność nie jest dziś „czynnikiem ryzyka” — jest środowiskiem pracy. Dlatego w nowym MIT SMR odwracamy logikę klasycznego planowania: zamiast szlifować jeden perfekcyjny scenariusz, uczymy budować gotowość na wiele wersji jutra. Pokazujemy, jak planowanie scenariuszowe wzmacnia strategiczną odporność, co zrobić, by strategia nie utknęła w silosach oraz jak udoskonalić prognozowanie dzięki wykorzystaniu AI.

Różne pokolenia, różne potrzeby. Jak wiek zmienia oczekiwania płacowe?

Czy „atrakcyjne wynagrodzenie” znaczy to samo dla absolwenta i doświadczonego eksperta? Dane z najnowszych raportów Randstad pokazują, że oczekiwania płacowe wyraźnie zmieniają się wraz z wiekiem, sytuacją życiową i doświadczeniem zawodowym. Firmy, które chcą skutecznie przyciągać i zatrzymywać talenty w 2026 roku, muszą odejść od jednolitej polityki wynagrodzeń i postawić na precyzyjne dopasowanie oferty do różnych pokoleń.

Premium
Zacznij zarabiać na retroinnowacjach

W świecie zdominowanym przez sztuczną inteligencję i cyfrowy nadmiar rośnie popyt na produkty, które łączą przeszłość z teraźniejszością. Od „głupich telefonów” po nowoczesne gramofony – konsumenci coraz częściej wybierają rozwiązania prostsze, trwalsze i bardziej autentyczne. Retroinnowacja staje się realną strategią wzrostu dla firm, które potrafią twórczo odświeżyć starsze technologie i dopasować je do współczesnych oczekiwań.

Architektura odporności

W świecie, w którym kryzysy eskalują szybciej niż procesy decyzyjne, przewagę daje nie perfekcyjny plan, lecz gotowość na wiele wariantów przyszłości. Redaktor naczelny wskazuje, że architektura odporności wymaga odejścia od sztywnego prognozowania na rzecz scenariuszowego myślenia, strategicznego foresightu i konsekwentnego wzmacniania wewnętrznych fundamentów organizacji.

Materiał dostępny tylko dla subskrybentów

Jeszcze nie masz subskrypcji? Dołącz do grona subskrybentów i korzystaj bez ograniczeń!

Subskrybuj

Otrzymuj najważniejsze artykuły biznesowe — zapisz się do newslettera!