Dołącz do grona liderów, którzy chcą więcej
Modele biznesowe
Polska flaga

Doceniane, choć rzadko wyceniane

1 września 2007 6 min czytania
Tomasz Wiśniewski

Streszczenie: Aktywa niematerialne, takie jak własność intelektualna czy reputacja, odgrywają kluczową rolę w budowaniu wartości współczesnych przedsiębiorstw. Pomimo ich znaczenia, w Polsce brakuje precyzyjnych regulacji prawnych dotyczących ich wyceny, co sprawia, że firmy rzadko podejmują się tego zadania. Brak standardów prowadzi do niedoszacowania wartości takich aktywów, co może wpływać na decyzje inwestorów oraz strategię rozwoju przedsiębiorstw.

Pokaż więcej

Aktywa niematerialne firm stają się coraz istotniejszym składnikiem ich wartości. Jednak precyzyjna wycena tych składników w polskich spółkach – głównie z powodu braku regulacji prawnych – jest nadal rzadkością.

Inwestorzy giełdowi dobrze wiedzą, że ceny akcji niektórych spółek, a co za tym idzie ich rynkowa kapitalizacja, znacznie wykraczają ponad wartość ich aktywów netto. Różnica ta wynika właśnie z faktu istnienia aktywów niematerialnych, takich jak: marka i inne znaki towarowe, utalentowani pracownicy, wyjątkowe relacje z klientami, reputacja firmy, posiadane patenty, know‑how oraz inne aktywa niematerialne, które trudno jest przypisać do powyższych kategorii, czyli tzw. goodwill. Ten ogół niematerialnych składników przedsiębiorstwa jest ważnym czynnikiem wyróżniającym firmę na rynku, ponieważ zwiększa konkurencyjność spółki i ostatecznie przekłada się na jej lepszą ocenę, wzrost zaufania inwestorów i kursu akcji.

Z analiz przeprowadzanych regularnie przez dział Corporate Finance firmy doradczej KPMG wśród wybranych kilkudziesięciu spółek notowanych na warszawskiej Giełdzie Papierów Wartościowych wynika, że wartości niematerialne w tych spółkach stanowią średnio około 67% wartości ich rynkowej kapitalizacji. Jednak według obowiązujących przepisów – zarówno polskich (Ustawa o rachunkowości), jak i międzynarodowych (Międzynarodowe Standardy Sprawozdawczości Finansowej – MSSF) – przedsiębiorstwa nie mogą w swoich bilansach wykazywać posiadanych wartości niematerialnych. Z tego też powodu wydatki ponoszone na umacnianie własnej marki, stworzenie nowego oprogramowania komputerowego czy działania usprawniające relacje z klientami, podobnie jak nakłady na badania i rozwój, uwzględniane są zazwyczaj w kosztach prowadzonej działalności. W efekcie wyceny akcji spółek, które są sporządzane tylko na podstawie sprawozdań finansowych, mogą być oparte na dość nieprecyzyjnych założeniach. Co oczywiście utrudnia – nie tylko inwestorom giełdowym – dokonywanie właściwej oceny spółek i podejmowanie decyzji o ewentualnym zakupie ich akcji.

Sytuacja jednak pomału się zmienia. W przypadku spółek giełdowych, które decydują się na przejęcie innego podmiotu gospodarczego, istnieje nawet obowiązek identyfikacji i wyceny jego aktywów niematerialnych i umieszczenia tej informacji w bilansach (zgodnie z MSSF 3).

Korzyści wynikające ze stosowania tych przepisów są trudne do przecenienia. Zarówno dla firmy przejmującej, jak i jej akcjonariuszy. Przede wszystkim już na etapie planowania transakcji wstępne oszacowanie wartości niematerialnych w przejmowanej firmie daje nabywcy większy komfort w procesie negocjacji i ustalania ceny zakupu akcji. Poza tym zarząd spółki przejmującej powinien poinformować akcjonariuszy o przewidywanych efektach przejęcia innej firmy. Takie informacje mogą być istotne dla obecnych i potencjalnych inwestorów. Wyodrębnienie aktywów niematerialnych powoduje bowiem konieczność ich amortyzowania w określonym czasie. Dla aktywów takich jak relacje z klientami okres ten może być zaledwie kilkuletni i wówczas zysk netto nabywcy jest w większym stopniu obciążony kosztem amortyzacji, niż gdyby cała nadwyżka ponad wartość aktywów netto była uwzględniona jako wartość firmy, czyli goodwill.

Oszacowanie amortyzacji od nabywanych wartości niematerialnych pozwala inwestorowi wstępnie (pro forma) określić poziom zysku na akcję (EPS – Earnings Per Share) oraz umożliwia wyjaśnienie akcjonariuszom, dlaczego może nastąpić krótkoterminowe pogorszenie tego wskaźnika. Nie musi to być dowodem nietrafionej inwestycji, a jedynie przejściowym efektem przeprowadzonej transakcji, o której słuszności może świadczyć właśnie wycena przejętych aktywów niematerialnych.

O tym, jak ważne jest przejrzyste zaprezentowanie wyników akcjonariuszom, świadczy choćby przykład spółki informatycznej Sygnity, powstałej na początku 2007 roku po połączeniu ComputerLandu i Emaksu. To jedna z pierwszych transakcji na polskim rynku informatycznym, w której aktywa niematerialne (m.in. relacje z klientami, posiadane kontrakty i marki) zostały wycenione na kwotę ponad 120 milionów złotych. W wyniku rozliczenia tej transakcji i ujęcia w rachunku zysków i strat spółki Sygnity wyższych odpisów amortyzacyjnych wartość jej skonsolidowanego wyniku netto za 2006 rok została zaburzona, gdyż dodatkowe odpisy amortyzacyjne w czwartym kwartale 2006 obniżyły zysk o ponad 33 miliony złotych. Zarząd firmy wyraźnie zaznaczył wówczas, że jest to efekt przejściowy, a amortyzacja nie jest kosztem gotówkowym.

Podobnego wykazania wartości niematerialnych w swoim bilansie dokonała kilka lat temu Grupa CEDC, producent i dystrybutor alkoholi (m.in. „Bols”, „Absolwent”, „Żubrówka”), po transakcjach zakupu m.in. spółki Bols i Polmosu Białystok. Przejęte przez CEDC marki zostały wycenione na ponad 300 milionów USD, co stanowiło niemal 31% wszystkich aktywów spółki.

Zdarzają się również przypadki, kiedy spółki z własnej woli, nie kierując się wymogami sprawozdawczości finansowej, wyceniają posiadane wartości niematerialne. Co prawda – zgodnie z regulacjami prawnymi – takie aktywa nie są zamieszczane w bilansie, ale już samo podanie do publicznej wiadomości wyników tych analiz może mieć pozytywny wpływ na relacje inwestorskie, a także na kurs notowanych na giełdzie akcji.

Niedawno spółka Bytom, producent i dystrybutor odzieży, wyceniła własny znak towarowy na 13 milionów złotych. Wartość znaku stanowiła około 11% kapitalizacji rynkowej spółki. Nie był to może wynik zbyt imponujący, gdyż w tej branży zdarzają się przypadki, że znak towarowy stanowi nawet większość aktywów spółki, niemniej po publikacji tych danych kurs akcji Bytomia wzrósł o kilka procent. W przypadku marki odzieżowej Simple Creative Products, przejętej w 2006 roku przez firmę Gino Rossi, wartości niematerialne zostały wycenione na około 31 mln złotych, przy łącznej wycenie aktywów netto tej firmy w wysokości około 35,6 mln złotych.

W praktyce wyceny aktywów niematerialnych dokonywane przez spółki są raczej wyjątkiem niż regułą. Te nieliczne stanowią jednak pierwszy sygnał, że zarządy spółek giełdowych coraz częściej dostrzegają siłę tkwiącą w aktywach niematerialnych.

O autorach
Tematy

Może Cię zainteresować

Czy model biznesowy Dubaju przetrwa konfrontację z irańskimi dronami?

Odwet Iranu na ataki amerykańskie i izraelskie brutalnie narusza fundamenty, na których Zjednoczone Emiraty Arabskie zbudowały swoją potęgę gospodarczą. Dla przedsiębiorców, inwestorów i turystów staje się jasne, że wstrząsy geopolityczne przestały omijać terytoria dotychczas uważane za strefy wolne od ryzyka. Konflikt zbrojny kruszy filary dubajskiego cudu gospodarczego i wymusza rewizję strategii inwestycyjnych w regionie.

Multimedia
Wyzwania HR 2026: AI vs juniorzy, powrót do biur i kryzys zaangażowania
Pracujemy wydajniej niż kiedykolwiek, jednak polskie firmy mierzą się z niebezpiecznym paradoksem: nasze zaangażowanie spada. Czy w obliczu rewolucji AI, która zaczyna „pożerać” juniorów, oraz planowanego przez prezesów powrotu do biur, liderzy zdołają odzyskać zaufanie swoich zespołów? Zapraszamy na rozmowę Pawła Kubisiaka z Dominiką Krysińską o tym, jak HR przechodzi transformację z działu „dopieszczania pracowników” w twardego partnera strategicznego zarządu.
Ronnie Chatterji z OpenAI: dlaczego na zyski z AI musimy jeszcze poczekać?

Ronnie Chatterji, główny ekonomista OpenAI i były doradca Białego Domu, rzuca nowe światło na mechanizmy, które  zmieniają globalną produktywność. W rozmowie z Samem Ransbothamem wyjaśnia, dlaczego obecne inwestycje w czipy to zaledwie wstęp do rewolucji, po której AI stanie się silnikiem napędzającym naukę i codzienny biznes. Poznaj perspektywę człowieka, który łączy świat wielkiej polityki z technologiczną awangardą Doliny Krzemowej.

Agenci, Roboty i My: Jak AI zmienia oblicze pracy

Sztuczna inteligencja to już nie tylko technologiczna nowinka, ale najważniejszy temat w agendzie każdego nowoczesnego zarządu. Dowiedz się, dlaczego ponad połowa naszych codziennych zadań może wkrótce zostać zautomatyzowana, a mimo to ludzkie kompetencje, intuicja i empatia staną się bardziej pożądane niż kiedykolwiek wcześniej<span data-path-to-node=”2,11″>. Poznaj kluczowe wnioski z najnowszego raportu McKinsey Global Institute i sprawdź, jak skutecznie poprowadzić swoją organizację przez tę bezprecedensową transformację, budując innowacyjne partnerstwo między człowiekiem a algorytmemde=”2,15″>.

orkiestrator Orkiestrator – nowa rola menedżera w erze agentowej

W 2026 roku rola menedżera przestaje ograniczać się do zarządzania ludźmi. Lider staje się orkiestratorem pracy ludzi i autonomicznych systemów AI, projektując zdolność organizacji do skutecznej realizacji strategii. Przyszłość przywództwa to balans między technologiczną wydajnością a ludzkim sensem pracy.

Banda dupków: jak marki mogą skorzystać na wykorzystaniu obelg

W świecie marketingu, gdzie bezpieczne i wygładzone przekazy stają się tłem, niektóre marki decydują się na krok skrajnie ryzykowny: przejęcie pejoratywnych określeń i przekucie ich w fundament swojej tożsamości. Najnowsze badania dowodzą, że proces odzyskiwania obelg może być potężnym katalizatorem lojalności, o ile liderzy biznesu zrozumieją psychologiczne mechanizmy stojące za tym zjawiskiem.

Nowy MITSMR: Planowanie scenariuszowe. Jak zbudować firmę odporną na jutro

Niepewność nie jest dziś „czynnikiem ryzyka” — jest środowiskiem pracy. Dlatego w nowym MIT SMR odwracamy logikę klasycznego planowania: zamiast szlifować jeden perfekcyjny scenariusz, uczymy budować gotowość na wiele wersji jutra. Pokazujemy, jak planowanie scenariuszowe wzmacnia strategiczną odporność, co zrobić, by strategia nie utknęła w silosach oraz jak udoskonalić prognozowanie dzięki wykorzystaniu AI.

Różne pokolenia, różne potrzeby. Jak wiek zmienia oczekiwania płacowe?

Czy „atrakcyjne wynagrodzenie” znaczy to samo dla absolwenta i doświadczonego eksperta? Dane z najnowszych raportów Randstad pokazują, że oczekiwania płacowe wyraźnie zmieniają się wraz z wiekiem, sytuacją życiową i doświadczeniem zawodowym. Firmy, które chcą skutecznie przyciągać i zatrzymywać talenty w 2026 roku, muszą odejść od jednolitej polityki wynagrodzeń i postawić na precyzyjne dopasowanie oferty do różnych pokoleń.

Premium
Zacznij zarabiać na retroinnowacjach

W świecie zdominowanym przez sztuczną inteligencję i cyfrowy nadmiar rośnie popyt na produkty, które łączą przeszłość z teraźniejszością. Od „głupich telefonów” po nowoczesne gramofony – konsumenci coraz częściej wybierają rozwiązania prostsze, trwalsze i bardziej autentyczne. Retroinnowacja staje się realną strategią wzrostu dla firm, które potrafią twórczo odświeżyć starsze technologie i dopasować je do współczesnych oczekiwań.

Architektura odporności

W świecie, w którym kryzysy eskalują szybciej niż procesy decyzyjne, przewagę daje nie perfekcyjny plan, lecz gotowość na wiele wariantów przyszłości. Redaktor naczelny wskazuje, że architektura odporności wymaga odejścia od sztywnego prognozowania na rzecz scenariuszowego myślenia, strategicznego foresightu i konsekwentnego wzmacniania wewnętrznych fundamentów organizacji.

Materiał dostępny tylko dla subskrybentów

Jeszcze nie masz subskrypcji? Dołącz do grona subskrybentów i korzystaj bez ograniczeń!

Subskrybuj

Otrzymuj najważniejsze artykuły biznesowe — zapisz się do newslettera!