Streszczenie: Pałac Mała Wieś to wyjątkowe miejsce, które harmonijnie łączy niemal 250-letnią historię z nowoczesnym luksusem. Dzięki intensywnej renowacji powstał kompleks oferujący najwyższej klasy gościnność, przyciągający rocznie ponad 40 tys. odwiedzających. Kluczem do sukcesu jest połączenie historycznego piękna z komfortem współczesnych udogodnień. Obecnie realizowana inwestycja – czterogwiazdkowy hotel Viculus – rozszerzy ofertę kompleksu, oferując aż 170 nowych pokoi i bogatą przestrzeń konferencyjno-rekreacyjną. Dyrektor kompleksu, Tomasz Barański, podkreśla filozofię zrównoważonego luksusu, gdzie prawdziwa wartość tkwi w harmonii między tradycją a nowoczesnością oraz w jakości przeżyć. Goście mogą doświadczyć wyjątkowej atmosfery, najwyższej jakości obsługi, lokalnej kuchni oraz głębokiego relaksu. Mała Wieś to miejsce, gdzie czas i emocje stają się najcenniejszym dobrem.
Pałac Mała Wieś, położony niespełna 40 km od Warszawy, w wyjątkowy sposób łączy prawie 250-letnią historię z nowoczesnym podejściem do gościnności. Dzięki nowej inwestycji w czterogwiazdkowy hotel Viculus obiekt ten oferuje dwa równorzędne filary ekskluzywnych doświadczeń dla najbardziej wymagających gości. O wizji stojącej za tym przedsięwzięciem, łączącym wątki historii, inwestycji, designu, kultury i strategii rozwoju, rozmawiamy z Tomaszem Barańskim – dyrektorem kompleksu Pałac Mała Wieś. Pałac Mała Wieś ma imponującą historię sięgającą XVIII w.

Hotel Viculus Palac Hotel
Co skłoniło pana do zainwestowania w ten zabytek i przekształcenia go w nowoczesny kompleks hotelowo-konferencyjny?
Moja rodzina kupiła Pałac Mała Wieś w 2013 r. od spadkobierców przedwojennych właścicieli. Naszym celem stało się przywrócenie świetności temu cennemu dla regionu zabytkowi. Równie ważna była ambicja biznesowa – stworzenie czegoś wyjątkowego pod względem estetyki, jakości obsługi i kompleksowej oferty, czego dotąd brakowało w okolicach Warszawy. Po kilku latach intensywnej rewitalizacji w 2017 r. otworzyliśmy obiekt jako hotel, restaurację, centrum konferencyjne, a jednocześnie przestrzeń muzealną i kawiarnianą. Chcieliśmy, aby ten zabytek nie tylko odzyskał dawny blask, lecz także na nowo tętnił życiem i służył gościom. Dziś, po ośmiu latach działalności, Pałac Mała Wieś przyjmuje rocznie ponad 40 tys. gości, co pokazuje, że nasz wysiłek miał sens.

Pałac Mała Wieś i Ogród Różany
W jaki sposób udaje się wam pogodzić zabytkowy charakter Małej Wsi z nowoczesnymi wymaganiami luksusowego hotelu? Jakie elementy tego miejsca najbardziej wyróżniają się w oczach gości?
Kluczem jest szacunek dla autentyczności miejsca przy jednoczesnym wprowadzeniu współczesnych udogodnień. Architektura pałacu to czysty klasycyzm – symetria zabudowy i ogrodów została pieczołowicie zachowana. W toku renowacji odtworzyliśmy historyczne detale, a nowe akcenty – na przykład Szklarnię – dodaliśmy dyskretnie, jako nowoczesne uzupełnienie, które nie zaburza historycznej estetyki. Podobną filozofię stosujemy we wnętrzach: zabytkowe sale pałacu uzupełniliśmy wyposażeniem najwyższej klasy, by komfort współczesnego gościa współgrał z duchem epoki.
Równie ważna jak architektura jest dla nas kultura obsługi. Dbamy o każdy szczegół – od wyśmienitej kuchni opartej na lokalnych produktach po dopracowany wystrój. Nasi goście często podkreślają niepowtarzalną atmosferę tego miejsca oraz najwyższą jakość obsługi, jaką zapewnia im oddany zespół. Staramy się, by każdy odwiedzający czuł się tutaj wyjątkowo – otoczony historycznym pięknem, a zarazem nowoczesnym luksusem. To przenikanie się starego z nowym we wszystkich aspektach gościnności jest wyróżnikiem Małej Wsi.

Viculus Hotel, KPP wizualizacje
Obecnie realizujecie dużą inwestycję – nowy hotel Viculus. Skąd pomysł na tę rozbudowę i co ona oznacza dla kompleksu?
Rozbudowa kompleksu to naturalny krok w naszej strategii – chcemy stworzyć w Małej Wsi najlepsze centrum hotelowo-rekreacyjne w Polsce. Viculus po łacinie znaczy właśnie „mała wieś”, co podkreśla nasze przywiązanie do tego miejsca. Nowy obiekt został zaprojektowany tak, aby harmonijnie wpisać się w zabytkowy układ przestrzenny, a jednocześnie nie dominuje nad historyczną zabudową. Projekt architektoniczny nawiązuje do układu pałacu – Viculus będzie miał centralny korpus i dwa symetryczne skrzydła – jak dawny pałac z oficynami. Pojawią się też nowoczesne elementy (szklane łączniki, przeszklone lukarny, szlachetne materiały), dzięki którym budowla będzie łączyć elegancję dawnej epoki ze współczesnymi rozwiązaniami.
Pod względem funkcjonalnym Viculus znakomicie uzupełni naszą ofertę. Będzie to czterogwiazdkowy obiekt ze 170 pokojami i z 20 apartamentami, co wraz z dotychczasowymi 54 pokojami pozwoli przyjąć jednocześnie ok. 500 gości. Zaplanowaliśmy blisko 2 000 m² powierzchni konferencyjnej (ponad 25 sal) oraz bogatą strefę rekreacyjno-relaksacyjną – od basenów i spa po restauracje, bary i klub z kręgielnią. Nie zabraknie również winiarni nawiązującej do naszej tradycji winiarskiej. Pierwszych gości w Viculusie planujemy powitać jesienią 2026 r. Ta inwestycja pokazuje, że można oferować najwyższy standard nowoczesnych usług w zabytkowym otoczeniu – bez kompromisów, z poszanowaniem ducha miejsca.
Co oznacza dla was filozofia slow luxury i jak przekłada się ona na doświadczenie gości?
Tworzymy przestrzeń, w której gość nie tylko odpoczywa, ale też naprawdę zwalnia. Otoczenie historycznych ogrodów, wyważona architektura, kameralne spa, cisza i estetyka – to wszystko pomaga gościom odzyskać wewnętrzny rytm. Dbamy o każdy szczegół: od naturalnych materiałów we wnętrzach, przez jakość snu, po rytuały wellness. Wierzymy, że prawdziwy luksus polega nie na przepychu, lecz na harmonii. Dlatego stawiamy na równowagę między pięknem a funkcjonalnością i między tradycją a nowoczesnością.

Restauracja Stara Wozownia
A jakie wartości definiują wasze podejście do kuchni i zarządzania całym zespołem?
W kuchni stawiamy na lokalność, sezonowość i szacunek dla tradycji – ale w nowoczesnej formie. Wykorzystujemy produkty od regionalnych dostawców i komponujemy menu tak, by opowiadało historię miejsca. Jednocześnie wierzę, że o sile kompleksu decydują ludzie. Buduję zespół, który gościom okazuje serce, a sobie nawzajem – szacunek. Jako lider staram się być obecny, konsekwentny, ale też inspirujący. Wierzę, że zarządzanie to nie tylko skuteczność operacyjna, lecz także odpowiedzialność za dziedzictwo i emocje, jakie budzi to miejsce. Jeśli gość mówi: „Chcę tu wrócić, poczułem coś więcej niż komfort” – to znaczy, że dobrze wykonaliśmy swoją pracę.

Nowa Oranżeria
Jaką filozofią kieruje się pan jako lider i strażnik tak wyjątkowego miejsca? Jakie przesłanie chciałby pan przekazać naszym czytelnikom i waszym gościom?
Zawsze powtarzam zespołowi, że jesteśmy raczej powiernikami niż właścicielami tego miejsca. Pałac Mała Wieś przetrwał wieki, gościł królów, arystokratów, artystów i mężów stanu – i mam głęboką świadomość, że piszemy teraz kolejny rozdział jego historii. Moją misją jest pozostawienie przyszłym pokoleniom Małej Wsi w jeszcze lepszym stanie, z zachowanym duchem gościnności i pięknem. Wierzę, że prawdziwy luksus to nie dobra materialne, ale czas i autentyczne emocje. Dlatego chcemy dawać naszym gościom czas – na oddech, refleksję, zachwyt nad chwilą obecną. Pragniemy budzić emocje: od wzruszenia pięknem architektury po radość z prostego spaceru wśród drzew. Tak jak róże w naszym zabytkowym ogrodzie potrzebują czasu, by w pełni rozkwitnąć, tak prawdziwy luksus wymaga czasu, by móc się nim delektować. W Małej Wsi staramy się pielęgnować każdą chwilę, aby rozkwitła w niezapomniane przeżycie naszych gości. Jeśli po pobycie tutaj ktoś powie, że odnalazł coś więcej niż hotel – spokój, inspirację, żywe dziedzictwo – uznam to za największy sukces. To właśnie chcemy zaoferować: miejsce, gdzie tradycja splata się z nowoczesnością, a luksus dodaje blasku niezapomnianym chwilom.
