Reklama
Kształtuj przywództwo w oparciu o wiedzę MIT SMRP. Subskrybuj magazyn.
E-commerce

Marketing największych prędkości

1 marca 2012 9 min czytania
David Meerman Scott
Sergiusz Prokurat
Marketing największych prędkości

Streszczenie: Rewolucja w komunikacji i marketingu, napędzana przez internet i technologie mobilne, zmienia sposób interakcji firm z klientami. Tradycyjne metody, takie jak kosztowna reklama czy klasyczne działania PR, ustępują miejsca nowym narzędziom umożliwiającym natychmiastowe dotarcie do odbiorców. Współcześnie konsumenci poszukują informacji online i konsultują się z sieciowymi znajomymi przed podjęciem decyzji zakupowych. Firmy, które potrafią dostarczyć aktualne i wartościowe treści w czasie rzeczywistym, zyskują przewagę konkurencyjną. Przykładem jest firma Eloqua, która szybko reagując na przejęcie konkurenta przez Oracle, opublikowała analizę na swoim blogu, co przyniosło jej znaczną uwagę mediów i nowych klientów. Szybkość reakcji w marketingu staje się kluczowa, a umiejętność natychmiastowego odpowiadania na wydarzenia rynkowe może znacząco wpłynąć na sukces przedsiębiorstwa. MIT Sloan Management Review Polska

Pokaż więcej

Jedna z pańskich najnowszych książek nosi tytuł Marketing i PR w czasie rzeczywistym. Na czym to polega?

Obecnie jesteśmy świadkami rewolucji, która zachodzi na całym świecie, także w Polsce – rewolucji w komunikacji i marketingu. Jest ona tak samo istotna jak upadek komunizmu 20 lat temu. Dotyczy bowiem nie tylko sposobu komunikacji pomiędzy firmą a klientem, ale ogólnie komunikacji między ludźmi. Zanim pojawiła się możliwość korzystania z najnowszych osiągnięć techniki, takich jak internet i komunikacja mobilna, firmy miały zaledwie dwie możliwości dostarczania informacji na rynek. Pierwszą było zdobycie uwagi klientów poprzez wydanie mnóstwa pieniędzy na reklamę, czy to w gazecie, czy w telewizji, czy w postaci billboardów – mam na myśli wiele różnych form reklamy, wśród nich także reklamę rozsyłaną pocztą. Drugim sposobem na wprowadzenie informacji na rynek było wykorzystanie tradycyjnych metod PR, polegających na przekonywaniu mediów do pisania o firmie lub produkcie. Oczywiście te stare sposoby całkowicie nie umarły. Wciąż można reklamować się i cały czas można używać tych tradycyjnych kanałów komunikacji. Jeśli jednak poprzestaniemy na nich, nie osiągniemy już takiego sukcesu, jak w przypadku, gdy skorzystamy z narzędzi, które proponuje nam nowy świat.

Dziś, gdy ludzie szukają firmy, z którą mogliby nawiązać współpracę, lub chcą kupić jakiś produkt lub usługę – najpierw przeszukują internet i konsultują się z przyjaciółmi, kolegami z pracy, wspólnikami i rodziną, co także odbywa się często poprzez sieć. Mogą np. wysłać kolegom maila o treści: „Cześć, kupiłeś kiedyś taki produkt?” lub „Z jaką firmą współpracujesz?”. Mogą także zostawić wiadomość na Twitterze lub Facebooku, portalu LinkedIn, blogu lub innym serwisie społecznościowym. Aby wyjść temu naprzeciw, firma powinna stworzyć w sieci informację, którą ludzie będą mogli odnaleźć. Dodatkowo, ze względu na bardzo dynamiczny charakter internetu, taka informacja musi być aktualna, ponieważ wyszukiwarka Google indeksuje strony w czasie rzeczywistym, a ludzie na bieżąco odbierają informacje publikowane na Twitterze lub na portalach społecznościowych.

Aktualizacja informacji w sieci odbywa się więc w trybie ciągłym – bez przerwy. To daje niezwykłą szansę firmom lub jednostkom, które są w stanie wykorzystać to zjawisko. Ilustruje to historia z życia firmy marketingowej Eloqua, której prezes Joe Payne otrzymał od przyjaciela wiadomość, iż jego konkurencja, firma Market 2 Lead, została przejęta przez Oracle. Joe szybko przejrzał internet i jedyną informacją, jaką znalazł, była krótka notka, że Oracle wyda oświadczenie w tej sprawie. Joe Payne błyskawicznie napisał więc krótki artykuł na firmowym blogu Eloqua o tej wiadomości i jej znaczeniu dla branży. Jego wypowiedź podchwyciły wszystkie liczące się media: PC Week, Information Week, Bloomberg Business Week, wymieniając go jako eksperta w tym obszarze. Następnym krokiem, który podjął Joe, było śmiałe wysłanie do wszystkich klientów firmy Market 2 Lead wiadomości z informacją o tym, że firma została przejęta, wraz z odnośnikiem do własnego artykułu na blogu. Wszystko to wydarzyło się, zanim pracownicy Market 2 Lead ogłosili oficjalnie fakt akwizycji ich własnej firmy. W ten sposób Eloqua zdobyła klientów którzy przynieśli jej ponad 1 milion dolarów.

Gdyby Joe Payne poczekał kilka godzin bądź zdecydował się opublikować i upowszechnić artykuł następnego dnia, szansa zostałaby bezpowrotnie zaprzepaszczona. Większość osób tak by jednak zrobiła – postrzegają bowiem marketing i PR w sposób długoterminowy, w perspektywie miesięcznej, półrocznej czy nawet rocznej. W takich ramach organizowane są typowe kampanie. Tymczasem nie zdają sobie sprawy, jakie zalety niesie ze sobą działanie w czasie rzeczywistym.

Jakimi regułami powinna kierować się firma pragnąca wykorzystać możliwość uczestnictwa w tym nieustającym dialogu na temat produktów, usług i firm?

Najważniejsze jest to, żeby firma lub osoba, która chce opublikować daną informację, zrobiła to szybko. Przy czym często nie jakość treści jest istotna, ale błyskawiczna publikacja informacji. W nowym świecie, świecie marketingu czasu rzeczywistego, to szybkość przesądza o sukcesie i to ona jest pożądana przez ludzi, do których staramy się dotrzeć. Drugim istotnym czynnikiem, który należy uwzględniać obecnie w komunikacji, jest fakt, że nikogo nie obchodzą produkty same w sobie. Nie należy zatem konstruować informacji o produktach. Zamiast tego lepiej skupić się na ludziach, do których chcemy dotrzeć, co ma związek z trzecim czynnikiem – segmentacją rynku. Należy dokonywać ciągłej segmentacji rynku i dla każdej grupy klientów tworzyć odpowiednią treść.

Jeśli prowadzimy firmę, która sprzedaje produkty lub usługi takim klientom, jak biznesmeni, lekarze i profesorowie uniwersyteccy, to oznacza, że działamy na trzech rynkach. W takiej sytuacji istnieje potrzeba stworzenia treści odpowiedniej dla każdego z tych rynków. Kolejną ważną zasadą jest gotowość do ciągłego, nieprzerwanego reagowania. Jeśli ktoś dyskutuje on‑line na temat twojego biznesu lub twoich produktów, należy być stale przygotowanym na włączenie się do tej rozmowy.

Ostatnią kwestią jest prowadzenie komunikacji w języku ludzi, do których staramy się dotrzeć – języku naszych klientów. Wiele firm na świecie używa wyszukanego języka, który zawiera wieloznaczne terminy, takie jak „innowacyjny” czy „unikalny”, które tworzą niezrozumiałą nowomowę, którą często określa się w języku angielskim „gobbledygook”. Nie wnosi ona żadnej treści i jest nieprzydatna dla ludzi, do których jest adresowana. Należy używać języka, który jest dla naszych odbiorców zrozumiały.

Wiele firm nie jest gotowych do zmiany sposobu pracy działu marketingu, który tradycyjnie działa w rytmie wielomiesięcznych kampanii promocyjnych i komunikuje się z klientami poprzez pośredników takich jak agencje PR i media. Od czego te firmy powinny zacząć?

Myślę, że są dwie główne kwestie, które należy mieć na uwadze na starcie, gdy firma chce zacząć tworzyć treść w sieci i uczestniczyć w jej ewolucji. Pierwsza sprawa to ustalenie, co o danej firmie, jej produktach i planach rynkowych mówią ludzie oraz na ile ważne w tym kontekście są uwarunkowania kulturowe i lokalne. Należy po prostu wiedzieć, co dzieje się na rynkach. Umożliwia to wiele interesujących narzędzi.

Jednym z nich jest Google News, które po wprowadzeniu właściwych słów kluczowych pozwala sprawdzać, czy ktoś używa nazwy naszego produktu, usługi lub firmy. Wiele organizacji wkraczających w nowy świat marketingu jest zaskoczonych, gdy widzi, jak często ich firma, produkty, rynek czy kategoria produktów jest wymieniana w miejscach, takich jak: Twitter, Facebook, blogi czy YouTube. Jeżeli klient mówi coś dobrego o firmie, to jej zadaniem jest odpowiedzieć on‑line: „Dziękujemy, że jesteś naszym klientem, doceniamy to”. Jeśli ktoś wyraża się w sposób negatywny, też należy zareagować i być może coś wyjaśnić lub poszerzyć wiedzę danej osoby. Nie należy natomiast sprzedawać swoich produktów lub usług przez wspomniane kanały komunikacji z konsumentami. Są to po prostu dobre narzędzia do prowadzenia dyskusji w czasie rzeczywistym.

Po drugie, należy przygotować strategię publikowania informacji w sieci tak, aby była ona wartościowa dla potencjalnych klientów. Może się ona opierać na samym tekście, mogą to być jednak także zdjęcia, materiał wideo, wykresy, infografika lub nagrania audio. Należy jednak dopasować treść do zainteresowań odbiorcy i starać się unikać dyskusji na temat samych produktów czy usług, ponieważ nie daje to pozytywnych efektów. Przedsiębiorstwa, które dobrze sobie radzą w świecie marketingu czasu rzeczywistego, wiedzą, że teraz ich rola poszerzyła się o funkcje publikowania ciekawej treści. Przykładem może być firma Boeing, która poza swoją podstawową działalnością dostarcza także wielokanałowo treść związaną z branżą lotniczą.

Część firm nie włącza się w dyskusję w sieci także dlatego, że się po prostu boi. Moim zdaniem dominuje tu obawa o utratę kontroli nad swoim wizerunkiem i pozycjonowaniem produktów.

Dominują dwa rodzaje obaw. Pierwszy dotyczy samej jakości dyskusji i generalnie wiarygodności internetu. Często słyszę od przedsiębiorców: „No wiesz, nie ufam do końca informacjom w sieci, ponieważ wiele rzeczy tam znalezionych nie pokrywa się z prawdą”. Tak faktycznie może być, jednak internet to na tyle obszerne źródło informacji, że taka wymówka jest niewystarczająca. Niewiele osób świadomie publikuje informacje, które są nieprawdziwe i mają na celu oszukanie innych ludzi. Wydaje mi się, że nie jest to powód, aby dyskredytować całokształt zysków, które niesie ze sobą sieć, ponieważ odsetek występowania błędnych informacji w internecie jest bardzo niski.

Druga opinia, którą często słyszę zwłaszcza na temat sieci społecznościowych, to obawa przed sprowokowaniem negatywnych komentarzy na temat firmy lub produktów. Uważam, że to niebezpieczeństwo jest demonizowane. To oczywiste, że od czasu do czasu ktoś może napisać o konkretnej osobie lub firmie coś złego, jednak zdarza się to niezmiernie rzadko. Jeżeli natomiast nastąpi, zawsze istnieje możliwość udzielenia odpowiedzi. Można odpowiedzieć: „OK, dziękuję za komentarz, jednak chciałbym przedstawić Panu/Pani nasz punkt widzenia odnośnie tematu, który został poruszony”. Dzięki temu pokazujesz, że jesteś człowiekiem, częścią społeczności, do której masz szacunek i której udzielasz odpowiedzi. Wówczas często udaje się taki negatywny komentarz obrócić na swoją korzyść.

Pobierz artykuł pdf niezabezpieczony

Pobierz artykuł pdf zabezpieczony

O autorach
Tematy

Może Cię zainteresować

Jak wprowadzić w firmie sprawiedliwe zarządzanie talentami

Wiele organizacji wpada w pułapkę „zarządzania przez parytety”, zapominając, że liczby to jedynie wierzchołek góry lodowej. Skupienie na twardych wskaźnikach często przesłania realne bariery, które blokują rozwój najlepszych pracowników. Dowiedz się, jak przejść od  parytetów do procedur, które realnie uwalniają ukryty potencjał zespołu.

Trendy HR 2026: Definiowanie miejsca pracy na nowo

Masowa adopcja AI, spłaszczanie struktur i rewolucja w EVP to rzeczywistość, przed którą nie ma ucieczki. Podczas gdy większość pracowników marzy o pracy zdalnej, zarządy planują odważne redukcje stanowisk wspierane przez technologię. Dowiedz się, dlaczego tradycyjne drabinki kariery odchodzą do lamusa, jak spersonalizowana nauka staje się najsilniejszym magnesem na talenty i dlaczego to właśnie dyrektorzy HR przejmują dziś stery w projektowaniu strategii, która pozwoli firmom przetrwać nadchodzącą dekadę.

Wykorzystanie skarg klientów do innowacji Zamień skargi klientów w strategię innowacji

Tradycyjne postrzeganie skarg klientów jako zakłóceń do szybkiego załatwienia przestaje być skuteczne w nowoczesnym zarządzaniu doświadczeniem klienta. Szwajcarski Szpital Uniwersytecki w Vaud (CHUV) pokazuje, że systematyczne gromadzenie i analiza reklamacji może stać się strategicznym narzędziem innowacji i podnoszenia jakości usług. Dzięki współpracy z renomowaną szkołą hotelarską EHL, pracownicy służby zdrowia zdobywają kompetencje z zakresu projektowania usług i zarządzania relacjami z pacjentem, uzupełniając tradycyjne szkolenia kliniczne.

Artykuł przedstawia trzy konkretne kroki: traktowanie skarg jako wartościowych danych, angażowanie klientów we wspólne opracowywanie rozwiązań oraz adaptację najlepszych praktyk z branż usługowych. To holistyczne podejście pozwala nie tylko poprawić jakość opieki i doświadczenia pacjenta, ale także przeciwdziałać wypaleniu zawodowemu personelu i budować trwałą przewagę konkurencyjną.

przywództwo bez hierarchii w korporacji Jak Samsung Electronics Polska rzuca wyzwanie hierarchii

W obliczu rosnącej złożoności biznesu hierarchiczne modele zarządzania coraz częściej zawodzą. Artykuł analizuje, jak Samsung Electronics Polska wdraża koncepcję „Leader to Leader”, odwracając tradycyjną piramidę decyzyjną. Na przykładzie tej transformacji pokazujemy, dlaczego bezpieczeństwo psychologiczne, decentralizacja decyzji i świadome oddanie kontroli mogą stać się źródłem przewagi konkurencyjnej nawet w najbardziej sformalizowanych organizacjach.

Wideokonferencje i nowoczesne biuro: jak technologia i przestrzeń tworzą nowy standard współpracy. CZĘŚĆ II

Jak wybrać kabinę akustyczną do pracy hybrydowej, by spotkania online były naprawdę efektywne? W drugiej części cyklu pokazujemy checklistę decyzji, typowe błędy oraz technologie Jabra, które zapewniają widoczność i świetny dźwięk.

Wideokonferencje i nowoczesne biuro: jak technologia i przestrzeń tworzą nowy standard współpracy. CZĘŚĆ I

Wideokonferencje nie działają „same z siebie”. O jakości spotkań hybrydowych decyduje widoczność, dźwięk i przestrzeń, która wspiera koncentrację. Sprawdź, jak technologia Jabra i kabiny akustyczne Bene tworzą nowy standard współpracy.

Niektórzy wcale nie ciepią na wypalenie. Są wyczerpani etycznie

Wypalenie zawodowe jest powszechnym zjawiskiem wśród osób pracujących pod nieustanną presją. Ale nie zawsze jest to właściwa diagnoza. Gdy ludzie są wyczerpani pracą, która wydaje się pusta lub niespójna z ich wartościami, problemem nie jest brak wytrzymałości. Problemem jest brak sensu. Dopóki organizacje nie będą gotowe skonfrontować się z tym rozróżnieniem, będą nadal leczyć niewłaściwy problem i dziwić się, że nic się nie zmienia.

 

Poradnik CEO: Jak radzić sobie z trudnymi członkami rad nadzorczych

Prezesi i dyrektorzy zarządzający (CEO) nie unikną kontaktu z trudnymi osobowościami w radach nadzorczych, ale mogą nauczyć się mitygować wyzwania, jakie te postaci stwarzają. Kluczem do sukcesu jest odróżnienie problemów personalnych od wadliwych procesów, współpraca z kluczowymi sojusznikami oraz konsekwentne wzmacnianie relacji w celu budowania wartości biznesowej.

AI w polskiej medycynie: lepsza diagnostyka vs. ryzyko utraty kompetencji

Polskie szpitale i uczelnie medyczne coraz śmielej korzystają z możliwości sztucznej inteligencji – od precyzyjnej diagnostyki onkologicznej w Tychach, po zaawansowane systemy wizyjne rozwijane na AGH. Algorytmy stają się „drugim okiem” lekarza, istotnie zwiększając wykrywalność zmian nowotworowych. Jednak za technologiczną euforią kryje się ryzyko nazywane „lenistwem poznawczym” – lekarze wspierani przez AI tracą biegłość w samodzielnej diagnozie.

Puste przeprosiny w pracy, czyli więcej szkody niż pożytku

Większość menedżerów uważa, że szczere wyznanie winy zamyka temat błędu. Tymczasem w środowisku zawodowym puste deklaracje skruchy działają gorzej niż ich brak – budują kulturę nieufności i wypalają zespoły. Jeśli po Twoim „przepraszam” następuje „ale”, właśnie wysłałeś sygnał, że nie zamierzasz nic zmieniać.

Materiał dostępny tylko dla subskrybentów

Jeszcze nie masz subskrypcji? Dołącz do grona subskrybentów i korzystaj bez ograniczeń!

Subskrybuj

Otrzymuj najważniejsze artykuły biznesowe — zapisz się do newslettera!