Streszczenie:
Tekst jest zapisem wystąpienia Izy Stachurskiej, która omawia transformację kobiecego przywództwa, odchodząc od rywalizacji na rzecz autentyczności i współpracy.
-
Koniec ery testosteronu: Prelegentka zauważa, że współczesny świat i biznes są zmęczone agresją oraz ciągłą walką. Kobiety, dzięki swojej biologii i socjalizacji, posiadają naturalne predyspozycje do budowania harmonii, rozwiązywania konfliktów i dbania o dobro ogółu, co czyni je wysoce skutecznymi liderkami w dzisiejszych realiach.
-
Pułapka „Kultury Jaizmu”: Stachurska krytykuje wszechobecny narcyzm i nastawienie na „ja” (ja muszę wygrać, ja muszę być najlepsza), wskazując, że prowadzi to do osamotnienia, depresji i wypalenia zawodowego.
-
Model Trzech Centrów Siły: Aby wyjść z postawy reaktywnej (opartej na lęku i braku poczucia wartości) i przejść do postawy kreatywnej, liderki powinny zintegrować trzy ośrodki:
-
Serce: Zamiast uległości i bycia „zbyt miłą”, należy wykorzystywać serce do budowania relacji i odwagi w zadawaniu trudnych pytań.
-
Głowa: Zamiast używać intelektu do arogancji i budowania dystansu, należy czerpać z niego mądrość i dzielić się wiedzą bez poniżania innych.
-
Wola: Zamiast perfekcjonizmu i ciągłego udowadniania, że „nadajemy się”, należy skupić się na sprawczości, wizji i nadawaniu sensu działaniom.
-
-
Metafora „Nowego Stołu”: Kobiety w zarządach nie powinny jedynie naśladować mężczyzn, ale wnosić nową jakość – „budować nowy stół”, przy którym panują inne zasady komunikacji i współpracy.
-
Pytanie transformacyjne: Kluczowym momentem rozwoju jest zadanie sobie pytania: „Kim jeszcze mogę się stać?”, co pozwala na „odgruzowanie” prawdziwego potencjału i wyjście poza schematy narzucone przez otoczenie.
Co by się stało, gdyby kobiety przestały przepraszać za swoją siłę? Gdyby zamiast rywalizować z mężczyznami w „kulturze jaizmu”, zaczęły budować organizacje w oparciu o intuicję, empatię i mądrość? Iza Stachurska na corocznym śniadaniu MIT Sloan Management Review Polska przekonuje, że liderki nie muszą dopasowywać się do męskich reguł gry. Mogą stworzyć własne.
Żyjemy w czasach, w których tradycyjne definicje siły i sukcesu przestają wystarczać. Przez dekady uczono nas, że przywództwo to walka, wygrywanie i dominacja. Jednak świat się zmienia. Jak zauważa Iza Stachurska, ekspertka przywództwa i gość naszego podcastu, mamy już dość agresji, wojen i testosteronu. Nadchodzi czas liderów – a w szczególności liderek – którzy potrafią zjednoczyć siłę z empatią.
Pułapka „Jaizmu”: Dlaczego wyścig szczurów prowadzi na manowce?
Współczesna kultura biznesu często wpada w pułapkę, którą Stachurska nazywa „kulturą jaizmu”. Wszystko kręci się wokół „JA”: ja muszę wygrać, ja muszę być najlepsza, ja muszę zdobyć. Ta nieustanna presja na indywidualny sukces zepchnęła wielu ludzi w stronę depresji, lęków i osamotnienia.
Kobiety często wchodzą w ten schemat, próbując udowodnić swoją wartość w męskim świecie. W latach 90. w korporacjach królowały garnitury, a kobiecość była postrzegana jako słabość. Dziś jednak, w trzeciej dekadzie XXI wieku, badania skuteczności przywódczej pokazują coś zupełnie innego: kobiety są często skuteczniejszymi liderkami właśnie dzięki temu, co je różni.
Biologia wyposażyła kobiety w unikalne narzędzia: intuicję, zdolność do negocjacji i rozwiązywania konfliktów. Kobiecy mózg jest nastawiony na to, by „było dobrze dla wszystkich”, a nie tylko na to, by wygrać za wszelką cenę. To kompetencje, o które dziś upomina się świat biznesu.
3 Centra Siły Liderki: Serce, Głowa, Wola
Aby w pełni wykorzystać ten potencjał, musimy jednak zrozumieć, skąd czerpiemy naszą moc. Iza Stachurska przywołuje koncepcję trzech ośrodków (trzech serc), które każda z nas posiada: Serca, Głowy i Woli. Kluczem do dojrzałego przywództwa jest przejście z poziomu reaktywnego (działanie ze strachu) na poziom kreatywny (działanie z mocy).
1. Serce: Od uległości do odwagi w relacjach
Wiele kobiet zostało wychowanych w przekonaniu, że bezpieczniej jest „nie bujać łodzią”. W trybie reaktywnym serce staje się nadmiernie miłe i uległe, co blokuje nas przed wyrażaniem własnego zdania. Wymiar kreatywny: Dojrzałe serce to odwaga zadawania trudnych pytań i nazywania rzeczy po imieniu („słoń w pokoju”). To budowanie bezpieczeństwa psychologicznego w zespole, dzięki któremu ludzie chcą dzielić się swoim potencjałem.
2. Głowa: Od arogancji do mądrości
Intelekt bywa wykorzystywany jako broń. W trybie reaktywnym służy do budowania przewagi, krytykowania i udowadniania innym, że wiedzą mniej. Taka postawa, choć powszechna w firmach, odpycha ludzi i zabija ich odwagę. Wymiar kreatywny: Głowa powinna służyć mądrości – czyli integracji wiedzy, doświadczenia i intuicji. To pewność swoich wartości i odwaga, by słuchać innych, zamiast tylko „mieć rację”.
3. Wola: Od perfekcjonizmu do sprawczości
To obszar działania. Reaktywnie przejawia się jako perfekcjonizm i konieczność bycia „najlepszą uczennicą”. Często wynika to z imposter syndrome (syndromu oszusta) – niewiary w siebie, która każe nam pracować ponad siły, by nikt nie odkrył naszej rzekomej niekompetencji. Wymiar kreatywny: To czysta sprawczość, wizja, cel i sens. To działanie, które nie wynika z chęci udowodnienia czegoś światu, ale z wewnętrznego przekonania o własnej sile.
Czy jedziesz na dwójce 170 km/h?
Stachurska używa niezwykle trafnej metafory dla współczesnych liderek. Działanie reaktywne – oparte na udowadnianiu, lęku i perfekcjonizmie – jest jak jazda samochodem z prędkością 170 km/h na drugim biegu. Silnik wyje, samochód pędzi, ale taka jazda jest niszcząca. Kończy się wypaleniem, migrenami i poczuciem, że „już nie uciągnę”.
Rozwiązaniem nie jest zwolnienie (bo świat wymaga tempa), ale zmiana biegu na wyższy – czyli przejście na kreatywne korzystanie z własnych zasobów.
Kim jeszcze mogę się stać?
Dla wielu kobiet moment przełomowy przychodzi w okolicach 40. czy 50. roku życia. To czas, który kiedyś nazywano kryzysem wieku średniego, a dziś określa się jako „główną transformację wieku dorosłego”. To idealny moment, by zadać sobie pytanie: Kim jeszcze mogę się stać?.
Nie chodzi o to, by odciąć się od przeszłości – bo to ona nas zbudowała – ale by „odgruzować” prawdziwą siebie. Przywództwo kobiet nie polega na tym, by inaczej usadzać ludzi przy starym stole. Kobiety w zarządach mają za zadanie stworzyć nowy stół. Stół, przy którym inaczej się rozmawia, inaczej słucha i tworzy nowy sens.
Chcesz zgłębić temat kobiecego przywództwa? 🎧 Posłuchaj całego odcinka podcastu MIT Sloan Management Review Polska z Izą Stachurską.
🔔 Subskrybuj nasz kanał, aby nie przegapić rozmów z liderami, którzy kreują przyszłość biznesu.
