Dołącz do grona liderów, którzy chcą więcej
Kultura organizacyjna

Jak przebudować biuro, by wzmocnić więzi społeczne

30 czerwca 2021 8 min czytania
Zdjęcie Martha Bird - Martha Bird (@anthro_tweeter) jest antropolożką biznesu w przedsiębiorstwie ADP, które dostarcza rozwiązania do zarządzania kadrami, i zajmuje się analizowaniem kulturowych kontekstów pracy i miejsca pracy.
Martha Bird
Jak przebudować biuro, by wzmocnić więzi społeczne

Streszczenie: Przebudowa biura w celu wzmocnienia więzi społecznych w zespole staje się kluczowym elementem w strategii budowania zdrowej organizacji. Zmieniające się potrzeby pracowników wymagają, aby przestrzeń biurowa była nie tylko funkcjonalna, ale także sprzyjała interakcjom, integracji i budowaniu pozytywnych relacji. Odpowiednio zaplanowana przestrzeń biurowa może zatem przyczynić się do poprawy komunikacji, poczucia przynależności oraz zwiększenia efektywności zespołów. Wprowadzenie otwartych przestrzeni, stref relaksu, ale także zapewnienie prywatności w odpowiednich miejscach, to tylko niektóre z rozwiązań, które mogą pozytywnie wpłynąć na atmosferę w firmie. Dobre zaprojektowanie biura to także umiejętne balansowanie pomiędzy przestrzeniami, które sprzyjają pracy indywidualnej oraz tymi, które ułatwiają współpracę.

Pokaż więcej

Nasz związek z przestrzenią jest skomplikowany. Przestrzeń jest jednym z tych pojęć, które wiele osób intuicyjnie rozumie, ale z precyzyjnym jego zdefiniowaniem miałoby trudność.

Często wyobrażamy ją sobie w kategoriach trudnych do sprecyzowania wartości, takich jak odległość (np. między przedmiotami a ludźmi) lub ilość (np. wtedy, gdy pytamy: „Ile miejsca zostało na moim dysku twardym?” lub „Czy w salonie znajdzie się miejsce na biurko?”). Przestrzeń kosmiczna jest przedmiotem praktyki naukowej, a także miejscem eksploracji. Nasze pojmowanie przestrzeni zależy tak naprawdę od tego, skąd pochodzimy. I, spójrzmy prawdzie w oczy, większość z nas po prostu uważa przestrzeń za coś oczywistego – coś, co nas otacza, a na co zazwyczaj nie zwracamy uwagi.

Wielu socjologów argumentuje, że przestrzeń nie jest jedynie statycznym, neutralnym wymiarem, w którym mieszczą się w jakiś sposób zorganizowane „przedmioty”. Przestrzeń dostrzegamy w istocie dzięki społecznym interakcjom, ma więc wymiar zarówno polityczny, jak i społeczny. Konieczność utrzymywania dystansu dwóch metrów od innych ludzi spowodowała, że w centrum uwagi znalazł się interpersonalny, relacyjny wymiar przestrzeni. Przypominając nam tym samym, że przestrzeń jest czymś wspólnym. Oddychamy tym samym powietrzem, a to co robi jedna osoba wpływa na przestrzeń drugiej i vice versa.

Niektórzy z nas mieli to szczęście, że mogli przez ostatni rok pracować w swojej domowej bezpiecznej przestrzeni, co jednak mogło spowodować poczucie pewnej dezorientacji i zatarcia granicy między życiem zawodowym a prywatnym.

Wielu ludzi nie miało jednak innego wyboru, niż ten, by codziennie zjawić się w pracy. Pomyśl przez chwilę o bliskiej obecności innych osób, z którymi codziennie stykają się opiekunowie, nauczyciele, pracownicy służby zdrowia, doręczyciele, pracownicy transportu publicznego i sprzedawcy w sklepach ze względu na charakter ich miejsc pracy. Musieli i w dalszym ciągu muszą sobie radzić z niemożnością zdystansowania się od innych i z wynikającymi z tego obawami, jakie ta sytuacja prawdopodobnie w nich budzi – zarówno w samym miejscu pracy, jak i np. w transporcie publicznym, dzięki któremu dojeżdżają do pracy.

W wielu przypadkach osoby pracujące, np. w usługach różnego typu nadal wykonywały niezbędne prace, mając kontakt z różnymi ludźmi. Korzystaliśmy z tej pracy, choć dla tych ludzi oznaczała ryzyko zachorowania. Kiedy my schowaliśmy się w bezpiecznej domowej przestrzeni, inni pracowali dalej. Nie bez znaczenia jest fakt, że owe prace często wykonywali ludzie najsłabiej wynagradzani, często kobiety.  W tym sensie „bezruch” stał się formą przywileju, a mobilność formą ryzyka.

Oczywiście, nierówności w wynikające ze statusu społecznego, to nie jest nowość. Nowością jest to, jak zmieniło się nasze rozumienie przestrzeni, po roku spędzonym na negocjowaniu zmian jej dotyczących. Nowością jest również rosnąca świadomość, że choć jednej grupy ludzi dotyczy „nowa normalność”, dla drugiej nic się nie zmieniło. Łącznie ze wszystkimi, związanymi z tym stanem rzeczy, nierównościami.

Jak będzie wyglądać biurowa codzienność po pandemii? Czy niektórzy z nas będą nadal wykorzystywać do pracy swoją prywatną przestrzeń? Czy kreatywne spotkania i burze mózgów wymuszają konieczność fizycznego przebywania w tym samym miejscu? A może można sobie poradzić, łącząc pracę zdalną z osobistym stawiennictwem w firmie raz na jakiś czas, co sugeruje popularność rozwiązań hybrydowych?

Nadanie priorytetu kontaktom międzyludzkim

W raporcie ze stycznia 2021 roku Shaping the Future of Work for a Better World przygotowanym przez globalną firmę działająca na rynku nieruchomości komercyjnych JLL czytamy, że „sposobem na rozwiązanie problemów wynikających z jednej strony z rosnących oczekiwań pracowników, a z drugiej znaczenia więzi międzyludzkich” jest przyspieszona transformacja cyfrowego miejsca pracy, połączona ze skoncentrowaniem się na potrzebach pracowników. „Przyszłe miejsca pracy muszą być bardziej elastyczne, mniej scentralizowane i bardziej dopasowane do wymagań pracowników, by przyciągać i zatrzymywać najbardziej utalentowane osoby. Jednocześnie muszą zapewniać im energię i wspierać kreatywność, tak podczas pracy zdalnej, jak i tej świadczonej osobiście, w firmie.”

Faktycznie, częstym motywem pojawiającym się w wielu dyskusjach o tym, czego nam najbardziej brakuje w wyniku ubiegłorocznego porzucenia biur jest tęsknota za współpracownikami. Brakuje nam okazji do przypadkowych interakcji z ludźmi. Tymi, których dobrze znamy, ale także tymi z innych zespołów, z którymi kontakt był sporadyczny.

Zwłaszcza dla osób nowych w firmie, możliwość nawiązywania osobistych kontaktów jest kluczowa w budowaniu tego, co Mark Granovetter, profesor socjologii na Uniwersytecie Stanforda, określił w 1973 roku mianem „słabych więzi”. Słabe więzi, czyli często przypadkowe znajomości, przenoszą nas poza nasze sieci „silnych więzi”. Słabe więzi dają nam możliwość uczenia się i poszerzania wiedzy, a wiele osób przyzna, że nową pracę zdobyło właśnie dzięki takim kontaktom.

Przekształcanie granic

Fizyczne granice pomiędzy pracą a życiem domowym dla wielu osób uległy radykalnej zmianie; podobnie jak nasze postrzeganie tego, co jest potrzebne, by zachować produktywność i możliwość współpracy. Modyfikacji uległo też znaczenie samego „biura”. Wszystkie te zmiany wymagają przemyślenia tego, jakie rodzaje działalności najlepiej nadają się do kolokacji, jakie mogą być z korzyścią dla wszystkich wykonywanie w domach, a jakie w jeszcze innym miejscu. Powrót do polityki sprzed pandemii, opartej na przestarzałych koncepcjach sprowadzających się do osobistej obecności w miejscu pracy, a nawet prezentyzmu, nie jest już ani możliwy, ani nawet pożądany.

Nadszedł czas na bardziej zniuansowane podejście do miejsc pracy – jako ekosystemów, a nie wyłącznie fizycznych lokalizacji. Liderzy muszą zadać pytanie sobie, a co ważniejsze zapytać także swoich podwładnych, jakie doświadczenia i jakie korzyści czerpią z przebywania w danej przestrzeni. To kwestia tego, że nie ma już powrotu do przestrzeni „pasującej tak samo wszystkim”.

Proces przeobrażania przestrzeni biurowych wymaga też odpowiedzi na inne ważne pytania: W jaki sposób nasza nowa koncepcja miejsca pracy i wykorzystanie nowych technologii będą wspierać działania pracowników? Co dzisiejsze przemiany mówią o tym, co to znaczy być człowiekiem w pracy?

Niezależnie od wszystkich transformacji jeden fakt pozostaje niezmienny: jesteśmy zwierzętami społecznymi. Pomijając cechy osobowościowe, takie jak introwertyzm czy ekstrawertyzm, ludzie potrzebują ludzi. Postęp w dziedzinie narzędzi cyfrowych ułatwiających nawiązywanie kontaktów to za mało, by zaspokoić potrzebę bliskości i wspólnoty. Projektowanie miejsc pracy, z założeniem, że będzie dochodziło w nich do przypadkowych spotkań, choć nie jest nową koncepcją, stanie się bardziej pożądane, ponieważ model pracy hybrydowej ogranicza siłą rzeczy interakcję pracowników. Liderzy będą musieli więc sami zadbać o takie „spontaniczne” momenty towarzyskie, by ułatwić swoim załogom budowanie znaczących relacji międzyludzkich.

PRZECZYTAJ TAKŻE » » »

Miejsca pracy wymyślone na nowo 

Rich Nanda , Gerald C. Kane , Jonathan Copulsky

W ciągu ostatniego roku w wyniku pandemii COVID-19 świat doświadczył poważnych zakłóceń. Wraz z pomyślnym opracowaniem i dystrybucją szczepionki przeciwko tej chorobie jest nadzieja na to, że wkrótce nastąpi tak zwana nowa normalność. Liderzy już teraz powinni zastanowić się, jak powinny wyglądać miejsca pracy w czasie po pandemii.

O autorach
Tematy

Może Cię zainteresować

Multimedia
Jak Bank of America przygotowuje na erę AI ponad 200 tysięcy swoich pracowników?

Sztuczna inteligencja rewolucjonizuje sektor finansowy, ale to człowiek pozostaje w centrum tej transformacji. Bernard Hampton, dyrektor The Academy w Bank of America, zdradza, jak gigant z Wall Street buduje zwinność kompetencyjną i skutecznie przygotowuje ponad 200 tysięcy pracowników na wyzwania epoki AI. Poznaj kulisy upskillingu na niespotykaną skalę.

Konwersja długu na kapitał zakładowy albo dopłaty

Konwersja długu na kapitał zakładowy lub dopłaty może poprawić strukturę finansowania spółki, ograniczyć zadłużenie i zwiększyć wiarygodność wobec inwestorów. Kluczowe znaczenie ma jednak właściwy wybór mechanizmu oraz poprawna dokumentacja.

Multimedia
Człowiek jest pilotem, nie pasażerem. Co musi umieć developer jutra?

Branża IT uwierzyła w obietnicę autonomii — a za każdą decyzją modelu wciąż stoi człowiek albo jej brak. Tomasz Ducin, software generalist i współautor programu „Developer Jutra”, tłumaczy, dlaczego generowanie kodu tanieje, lecz wartość inżyniera rośnie, gdzie kryją się realne ryzyka biznesowe sztucznej inteligencji i kto przetrwa nadchodzącą rekalibrację rynku pracy. Rozmowa o ekonomii tokenów, prawie Conwaya, ryzyku odmóżdżenia i kompetencjach, które decydują o przyszłości developera.

Czego AI wciąż nie potrafi zrobić za liderów

Sztuczna inteligencja odpowiada płynnie, pewnie i natychmiast — ale nie odróżnia dobra od zła, nie uczy się z doświadczenia i nie ponosi konsekwencji decyzji. Dwie badaczki przywództwa z MIT wyznaczają granicę między tym, co warto oddać maszynie, a tym, czego lider oddać nie może, by pozostać liderem.

Dlaczego nieefektywne spotkania niszczą wartość przedsiębiorstw

Czy wiesz, że ponad połowa czasu, jaki Twoi pracownicy spędzają na spotkaniach, to czysta strata czasu i pieniędzy? Najnowsze globalne badanie Jabra obnaża zjawisko „długu spotkaniowego”, który w dużych organizacjach generuje straty rzędu 130 milionów dolarów rocznie. Dowiedz się, dlaczego sztuczna inteligencja nie uratuje uszkodzonego systemu i dlaczego spotkania nie są uniwersalnym, bezrefleksyjnym narzędziem do wszystkiego.

Podatek od empatii, który płacą liderki

Współczesny biznes wymaga od liderów empatii i wsparcia w obliczu lęku przed AI czy restrukturyzacją. Badania pokazują jednak, że ten niewidzialny ciężar emocjonalny – tzw. podatek od empatii – obciąża głównie kobiety. Poznaj mechanizmy „pełzającej opieki” i dowiedz się, jak organizacje mogą sprawiedliwie redystrybuować kulturę troski.

Jak Nespresso integruje zrównoważony rozwój z modelem biznesowym

Czy zrównoważony rozwój wymaga odrębnego uzasadnienia finansowego? Dla Nespresso odpowiedź jest prosta: ekologia to nie kosztowny dodatek, lecz fundament strategii. Dowiedz się, jak globalny lider redefiniuje relacje z rolnikami, wdraża bioróżnorodność i bierze pełną odpowiedzialność za cykl życia swoich produktów, by zabezpieczyć biznes na nadchodzące dekady zmian klimatycznych.

AI w biznesie Pułapka taniego AI. Dlaczego firma bez ludzi to biznesowy błąd?

Większość projektów AI nigdy nie trafia do produkcji. Dlaczego firmy utknęły w fazie eksperymentów i jak mogą zamienić sztuczną inteligencję w źródło realnych oszczędności oraz przewagi konkurencyjnej? O tym opowiada Udo Sglavo.

Kiedy pracownicy toną w nadmiarze zmian

Liderzy zazwyczaj skupiają się na operacyjnej mechanice zarządzania zmianą, zapominając o kluczowym fundamencie – ludziach, którzy bezpośrednio jej doświadczają. Kiedy organizacja narzuca zbyt szybkie i chaotyczne tempo innowacji, pracownicy tracą zaangażowanie, a procesy wdrażania kończą się porażką. Dowiedz się, jak skutecznie przeprowadzić firmę przez transformację, chroniąc strategiczne zasoby i wydolność swojego zespołu.

Dlaczego zarządy nie widzą we mnie wizjonera?

Zastanawiasz się, dlaczego mimo wieloletniego doświadczenia i głębokiego zrozumienia biznesu, awans na najwyższe stanowiska wciąż omija Cię szerokim łukiem? Często problemem nie jest rzeczywisty brak strategicznego myślenia, lecz nieumiejętność jego odpowiedniego komunikowania. Dowiedz się, jak przestać koncentrować się wyłącznie na operacyjnych konkretach i zacząć skutecznie sygnalizować swoje wizjonerskie podejście.

Materiał dostępny tylko dla subskrybentów

Jeszcze nie masz subskrypcji? Dołącz do grona subskrybentów i korzystaj bez ograniczeń!

Subskrybuj

Otrzymuj najważniejsze artykuły biznesowe — zapisz się do newslettera!