Reklama
OFERTA SPECJALNA na NAJWYŻSZY pakiet subskrypcji! Wersję Platinum - OFERTA LIMITOWANA
Komunikacja
Magazyn (Nr 3, czerwiec - lipiec 2020)

OKIEM PRAKTYKA: Komunikacja kryzysowa w czasie pandemii

1 czerwca 2020 6 min czytania
Zdjęcie Lidia Zakrzewska - Redaktor zarządzająca "ICAN Management Review".
Lidia Zakrzewska
Piotr Czarnowski
OKIEM PRAKTYKA: Komunikacja kryzysowa w czasie pandemii

Streszczenie: BrakOdpowiedziDlaURL

Pokaż więcej

Nie ma recepty na komunikację w kryzysie, ale są trzy złote zasady, których pilnowanie pozwala przebrnąć przez trudny czas bez większych szkód na wizerunku i reputacji.

Według McCann Worldgroup 70% pracowników pozytywnie ocenia działania swoich pracodawców w okresie pandemii, a według ARC Rynek i Opinia dla Forum Odpowiedzialnego Biznesu (oba badania z połowy kwietnia br.) tylko 16% ufa swoim pracodawcom, przy czym brak zaufania do firm równy jest brakowi zaufania do państwa. Pomijając nawet wiarygodność polskich danych, ogromna różnica między pozytywnymi ocenami działań pracodawców a zaufaniem do nich jest zbyt duża, by ją zignorować. Wniosek musi być jeden – coś jest nie w porządku z komunikacją. Od tygodni czytam dziesiątki tekstów ekspertów, z których każdy ma swoją jedynie słuszną receptę na komunikację w kryzysie. Przykro mi powiedzieć – nie ma recepty na komunikację kryzysową, każdy kryzys jest indywidualny, tak jak indywidualne są zachowania firm i ludzi w tym czasie. Jeśli więc zastosujecie którąś z tych gotowych recept, to niemal pewne, że komunikacja rozminie się z rzeczywistością, nie dotrze do odbiorców i w konsekwencji wywoła więcej szkody niż pożytku. I być może właśnie z wad komunikacji wynika zastraszająco niskie zaufanie i do państwa, i do pracodawców.

Profesjonaliści obserwujący komunikację czasu pandemii zgodnie wskazują najlepszego komunikatora – Andrew Cuomo, gubernatora stanu Nowy Jork. Cuomo bardzo pilnuje prawdziwych danych i często się nimi posługuje, ale jednocześnie przedstawia je prostym, zrozumiałym dla każdego, językiem. Prawdy nie owija w dyplomację lub propagandę, nawet jeśli jest tragiczna. W tym, co mówi, jest wiele wątków osobistych i odniesień do doświadczeń innych ludzi, zwłaszcza do pozytywnych przykładów. Często występuje w telewizji, używając PowerPointa, ale nie pokazuje slajdów pękających od tekstu i tabel, lecz takie, które zawierają proste slogany. Porównajcie to z polskimi informacjami o pandemii – są one odwrotnością tego, co robi gubernator NY.

Najpierw byliśmy zapewniani, że jesteśmy wspaniale przygotowani na każdą okoliczność, a mądrość naszego systemu zapobiegnie epidemii, jeśli tylko będziemy myli ręce. Albo używając nowego języka: „dokonamy czynności polegającej na umyciu rąk, zanim przystąpimy do spożywania posiłku”. Już pierwsze tygodnie spowodowały, że wątek perfekcyjnego przygotowania całkowicie zawalił się w konfrontacji z rzeczywistością, a wkrótce okazało się, że mycie rąk nie stanowi zapory. Kilka tygodni z rzędu słuchaliśmy, że maseczki przed niczym nie chronią, ale to wynikało z tego, że zwyczajnie były niedostępne. Później okazało się, że maseczki są niezbędne, a ci, którzy ich nie kupią, będą surowo karani. W mediach wypowiadają się całe stada znawców epidemiologii, ale ich przekaz jest często bełkotliwy i zawiera sprzeczne informacje. Restrykcje w dostępie do danych i próby cenzurowania informacji spowodowały, że najpierw opinia publiczna, a później nawet media zauważyły, że z polską statystyką COVID‑19 jest coś nie tak. Chaos informacyjny zbudował świetny grunt do plotek i fałszywych informacji.

Komunikację kryzysu na poziomie krajowym przywołuję dlatego, że każdy widzi, jaka ona jest: niekonsekwentna, kolizyjna z rzeczywistością (co sprawdzić może każdy bez znajomości reguł komunikacji), używająca języka, którego nie rozumieją sami prezenterzy, chaotyczna i budząca wątpliwości. Wprawdzie przetykana jest indywidualnymi przykładami bohaterstwa i poświęcenia pracowników służy zdrowia, ale te przykłady wplecione są w narrację ewidentnie pokazującą, że system ochrony zdrowia nie tylko nie funkcjonuje, ale nawet nie istnieje. Taka komunikacja może być skuteczna na chwilę, jednak uprawiana stale powoduje najpierw dezorientację, a później erozję zaufania, które bardzo trudno odbudować. I dokładnie te same problemy spotkacie na poziomie przedsiębiorstw, w sposobie komunikacji wewnętrznej i zewnętrznej.

Pisałem, że nie ma recepty na komunikację w kryzysie. Faktycznie nie ma, ale są zasady, których pilnowanie zwykle pomaga. Zasada pierwsza to myślenie przed, a nie po szkodzie. Prosta, uniwersalna i bezkosztowa inwestycja w przewidywanie. Nie trzeba być geniuszem, żeby móc przewidzieć, że światowa pandemia dotrze także do nas i zapewne będzie przebiegać tak jak na całym globie. I że wirus w Polsce spowoduje takie same skutki jak wszędzie indziej, nie tylko zdrowotne, ale i ekonomiczne. Tymczasem jesteśmy nie tylko niedoinformowani, ale często karmieni zmanipulowaną informacją o tym, co się dzieje, zwłaszcza za granicą, np. jesteśmy totalnie pozbawieni informacji o działaniach Unii Europejskiej zapobiegających ekonomicznym skutkom pandemii, a jeśli już nawet – to wybiórczo i w celach propagandowych. W ten sposób jesteśmy pozbawieni punktu odniesienia dla własnych dobrych praktyk i nie mamy możliwości, aby unikać błędów, na których uczyli się inni.

Zasada druga to zdiagnozowanie rzeczywistości – gdzie jesteś i jakie masz realne możliwości działania. Opowiadanie o perfekcyjnym przygotowaniu, nadzwyczajnej sile i ogromnych możliwościach może być ryzykowne, nawet gdyby tak było rzeczywiście, ponieważ w gruncie rzeczy jest liczeniem na cud, że problem nie powie „sprawdzam”. Ocena ma być więc nie ma miarę własnej megalomanii, ale rzetelnego podsumowania możliwości. Opinia publiczna na całym świecie chce, żeby najpierw powiedzieć dokładnie, jaka jest sytuacja, a później – co zostanie zrobione, żeby zapobiec kryzysowi. Wprawdzie w Polsce uważa się, że nasza opinia publiczna potrzebuje zupełnie czegoś innego, ale niby dlaczego mamy być aż tak różni.

Z tego wynika zasada trzecia – trzeba postawić się nie w roli wszystkowiedzącego nadawcy, ale w roli odbiorcy komunikacji. Musi być ona skrojona na jego miarę i przekazana jego językiem, odpowiadając na jego pytania i potrzeby. Musi też być zgodna z rzeczywistością, konsekwentna i prawdziwa. Informacja pożyteczna, pomagająca odbiorcom odnajdywać się w nowej i szybko zmieniającej się sytuacji, nawet jeśli jest bolesna, sprawia, że utrzymana jest łączność z odbiorcą i budowane jest jego zaufanie.

Na koniec: nie ma takiego kryzysu, który nie miałby końca. Od nas samych zależy, czy ten koniec będzie ponury, czy też kryzys da nam szansę zrobienia czegoś konstruktywnego właśnie przez rozsądną komunikację.

O autorach
Tematy

Może Cię zainteresować

Wideokonferencje i nowoczesne biuro: jak technologia i przestrzeń tworzą nowy standard współpracy. CZĘŚĆ II

Jak wybrać kabinę akustyczną do pracy hybrydowej, by spotkania online były naprawdę efektywne? W drugiej części cyklu pokazujemy checklistę decyzji, typowe błędy oraz technologie Jabra, które zapewniają widoczność i świetny dźwięk.

Wideokonferencje i nowoczesne biuro: jak technologia i przestrzeń tworzą nowy standard współpracy. CZĘŚĆ I

Wideokonferencje nie działają „same z siebie”. O jakości spotkań hybrydowych decyduje widoczność, dźwięk i przestrzeń, która wspiera koncentrację. Sprawdź, jak technologia Jabra i kabiny akustyczne Bene tworzą nowy standard współpracy.

Niektórzy wcale nie ciepią na wypalenie. Są wyczerpani etycznie

Wypalenie zawodowe jest powszechnym zjawiskiem wśród osób pracujących pod nieustanną presją. Ale nie zawsze jest to właściwa diagnoza. Gdy ludzie są wyczerpani pracą, która wydaje się pusta lub niespójna z ich wartościami, problemem nie jest brak wytrzymałości. Problemem jest brak sensu. Dopóki organizacje nie będą gotowe skonfrontować się z tym rozróżnieniem, będą nadal leczyć niewłaściwy problem i dziwić się, że nic się nie zmienia.

 

Poradnik CEO: Jak radzić sobie z trudnymi członkami rad nadzorczych

Prezesi i dyrektorzy zarządzający (CEO) nie unikną kontaktu z trudnymi osobowościami w radach nadzorczych, ale mogą nauczyć się mitygować wyzwania, jakie te postaci stwarzają. Kluczem do sukcesu jest odróżnienie problemów personalnych od wadliwych procesów, współpraca z kluczowymi sojusznikami oraz konsekwentne wzmacnianie relacji w celu budowania wartości biznesowej.

AI w polskiej medycynie: lepsza diagnostyka vs. ryzyko utraty kompetencji

Polskie szpitale i uczelnie medyczne coraz śmielej korzystają z możliwości sztucznej inteligencji – od precyzyjnej diagnostyki onkologicznej w Tychach, po zaawansowane systemy wizyjne rozwijane na AGH. Algorytmy stają się „drugim okiem” lekarza, istotnie zwiększając wykrywalność zmian nowotworowych. Jednak za technologiczną euforią kryje się ryzyko nazywane „lenistwem poznawczym” – lekarze wspierani przez AI tracą biegłość w samodzielnej diagnozie.

Puste przeprosiny w pracy, czyli więcej szkody niż pożytku

Większość menedżerów uważa, że szczere wyznanie winy zamyka temat błędu. Tymczasem w środowisku zawodowym puste deklaracje skruchy działają gorzej niż ich brak – budują kulturę nieufności i wypalają zespoły. Jeśli po Twoim „przepraszam” następuje „ale”, właśnie wysłałeś sygnał, że nie zamierzasz nic zmieniać.

Dlaczego 95% wdrożeń AI kończy się porażką? I jak znaleźć 5% tych udanych?

Sztuczna inteligencja nie jest dziś wyzwaniem technologicznym, lecz testem dojrzałości organizacyjnej. W rozmowie z Tomaszem Kostrząbem AI jawi się nie jako cel sam w sobie, ale jako narzędzie głębokiej transformacji procesów, ról i sposobu myślenia liderów. Tekst pokazuje, dlaczego większość wdrożeń AI kończy się porażką, gdzie firmy popełniają kluczowe błędy oraz jak połączyć technologię z ludźmi i biznesem, by osiągnąć realną wartość.

zarządzanie szybkim wzrostem firmy Jak radzić sobie z szybkim wzrostem

Szybki wzrost organizacji niesie ze sobą wyzwania związane z podziałami między wczesnymi członkami zespołu a nowo przyjętymi pracownikami. Kluczem do sukcesu jest budowanie wspólnego języka, tożsamości oraz kultury sprzeciwu, które pomagają skutecznie integrować różnorodne zespoły i wykorzystywać potencjał różnorodności.

Od czego zacząć porządkowanie analityki internetowej?

Chaotyczna analityka internetowa prowadzi do błędnych decyzji i nieefektywnego wydatkowania budżetów marketingowych. Audyt danych, właściwa konfiguracja GA4, zarządzanie zgodami oraz centralizacja tagów w Google Tag Managerze to fundamenty, od których należy zacząć porządkowanie analityki, aby realnie wspierała cele biznesowe.

Pięć trendów w AI i Big Data na rok 2026

Rok 2026 w świecie AI zapowiada się jako czas wielkiej weryfikacji. Eksperci MIT SMR stawiają sprawę jasno: indywidualne korzystanie z Copilota to za mało. Przyszłość należy do firm, które potrafią skalować rozwiązania dzięki „fabrykom AI” i przygotowują się na nadejście autonomicznych agentów. Dowiedz się, dlaczego deflacja bańki AI może być dla Twojego biznesu szansą na oddech i lepszą strategię.

Materiał dostępny tylko dla subskrybentów

Jeszcze nie masz subskrypcji? Dołącz do grona subskrybentów i korzystaj bez ograniczeń!

Subskrybuj

Otrzymuj najważniejsze artykuły biznesowe — zapisz się do newslettera!