Dołącz do grona liderów, którzy chcą więcej
Kompetencje przywódcze
Polska flaga

Wszyscy jesteśmy sprzedawcami

3 sierpnia 2016 6 min czytania
Waldemar Dziwniel
Wszyscy jesteśmy sprzedawcami

Streszczenie: Każdy pracownik firmy, niezależnie od zajmowanego stanowiska, pełni rolę sprzedawcy, wpływając na wizerunek organizacji swoim zaangażowaniem lub jego brakiem. Nieodpowiednie zachowania, takie jak nieprzyjazne traktowanie klientów czy brak współpracy między pracownikami, mogą negatywnie wpłynąć na pozycję firmy. Często pracownicy nie identyfikują się z organizacją, co prowadzi do postaw typu "nie jestem sprzędawcą" i braku zaangażowania w budowanie marki firmy. Menedżerowie HR stoją przed wyzwaniem uświadamiania pracownikom, że ich codzienne zachowania mają istotny wpływ na funkcjonowanie organizacji.

Pokaż więcej

Wszyscy jesteśmy sprzedawcami, ale nie wszyscy zdajemy sobie z tego sprawę. A przecież każdy pracownik firmy jest w pewnym sensie jej handlowcem – niezależnie od zajmowanego stanowiska. Swoim wizerunkiem i zaangażowaniem (albo jego brakiem) świadczy na korzyść lub na niekorzyść organizacji. I albo otwiera drzwi przed kolejnymi klientami, albo definitywnie je zamyka.

Mieliśmy ostatnio kilka takich sytuacji: zgłasza się do nas firma z prośbą o doradztwo w zakresie integracji i budowania zaangażowania zespołu. Menedżer do spraw kadrowych opowiada o relacjach panujących w organizacji, zwraca uwagę na to, że pracownicy wykonują swoje zadania indywidualnie, w zasadzie nie kontaktując się ze sobą (czytaj: nie współpracują, nie pomagają sobie, a w sytuacjach, gdy taka pomoc by się przydała, zasłaniają się brakiem czasu lub wiedzy).

Podczas tej rozmowy dowiadujemy się także, że gdy w biurze dzwoni telefon i zdarzy się, że odbierze ktoś inny niż sekretarka czy osoba wyznaczona do rozmowy z potencjalnymi klientami, dzwoniący może spotkać się z zimną i nieprzyjazną reakcją. Bywało, że z ust pracownika, który odebrał telefon, klient słyszał obcesowe: „ja się tym nie zajmuję, proszę zadzwonić później” albo „to nie należy do moich obowiązków, nie jestem sprzedawcą”. Czy zadzwoni później? Wątpliwe. Strach myśleć, co się dzieje z zapytaniami ofertowymi wysyłanymi drogą mailową – zapewne zdarza się, że lądują w koszu.

Kiedy szef zwraca uwagę, że takie zachowanie jest co najmniej nieodpowiednie i wpływa niekorzystnie na pozycję firmy, słyszy „nie jestem sprzedawcą”. Kiedy kontynuujemy wątek rozmowy, dowiadujemy się, że pracownicy w ogóle nie identyfikują się z organizacją, w której pracują. I na pytanie, co zrobią, gdy firma przestanie się rozwijać, przyciągać nowych klientów i zarabiać, słyszymy: „jestem pracownikiem; mamy rynek pracownika – bez problemu znajdę inną pracę”.

Jak często słyszysz od swoich pracowników: „nie jestem sprzedawcą”?

Niepokojące jest to, że odpowiadają tak również pracownicy młodzi, którzy na temat wizerunku tak swojego, jak i organizacji powinni wiedzieć dużo – w końcu na ogół jakoś się już lansują, na przykład w mediach społecznościowych. I bez problemu powinni też łączyć fakt budowania marki firmy z budowaniem swojej własnej marki i ze zwiększaniem swoich zawodowych możliwości. Niestety – doświadczenie pokazuje, że przyjęcie pewnych sprzedażowych nawyków, które mogą mieć korzystny wpływ na rozwój firmy, u dużej części pracowników budzi opór. Bo handlowiec to w ich mniemaniu rola niechlubna, mało prestiżowa czy wręcz wstydliwa. Do tego trudna i wymagająca pewnych kompetencji. Nie każdy już na starcie je posiada, a nawet jeśli, to i tak trzeba je jeszcze rozwijać. Nie zawsze jest ku temu motywacja. I tutaj pojawia się ważna rola pracodawcy.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Poznaj nowe wyzwania sprzedaży »

Budowanie świadomości marki

Pokazywanie pracownikom, że ich codzienne zachowanie zarówno w stosunku do potencjalnych, jak i obecnych klientów, a także w stosunku do współpracowników może mieć ogromny wpływ na poprawę funkcjonowania organizacji, to jedno z czołowych wyzwań menedżerów HR. Zdarzają się co prawda organizacje, w których taka świadomość pojawia się samoistnie, ale obecnie są to raczej wyjątki potwierdzające regułę.

Kulturę firmy i poczucie, że każdy pracownik ma wpływ na ostateczny wynik jej działań, można budować na różne sposoby. Ważne, by całość była spójna, a pracownicy mogli odwoływać się do pewnych wypracowanych wspólnie standardów. Jeśli proponujemy im szkolenie czy warsztat, na którym zostaną zaprezentowane podstawowe techniki sprzedażowe, należy zadbać o przykłady odpowiadające ich doświadczeniom zawodowym. Mówienie językiem korzyści, pozytywne wypowiadanie się na temat firmy i jej doświadczeń, operowanie przykładami, a także proste ćwiczenia polegające na odgrywaniu ról i sytuacji, kiedy na przykład w biurze pojawia się potencjalny klient – mogą mieć zbawienny wpływ na postawy pracowników.

Każdy pracownik ma realny wpływ na postrzeganie i wyniki firmy

Gotowy schemat działania, do tego przećwiczony, może nie daje gwarancji, że od tej pory pracownicy będą wzorowo reagować na zapytania ze strony klientów, ale na pewno zwiększa szansę, bo pokazuje pewien oczekiwany standard postępowania. Z tego standardu powinni być też rozliczani w przyszłości. Bez wyznaczenia punktu odniesienia trudno oczekiwać rezultatów. Istotne, by za każdym razem, gdy organizujemy tego typu zajęcia, podkreślać ich cel – tak dla samej firmy, jak i dla pracowników. Zrozumienie, dlaczego i po co angażujemy się w budowanie kultury organizacyjnej firmy i co nam to może dać, to podstawa.

Oporniki

Z mojego doświadczenia wynika jednak, że zdarzają się jednostki oporne – takie, które bardzo trudno przekonać, że to one tworzą firmę, w której pracują, i to one są w dużej mierze odpowiedzialne za jej wizerunek i atmosferę w niej panującą. Takie, które nigdy nie pomyślą, że firma, w której pracują, jest w pewnym sensie ich dziełem.

Gdy mamy do czynienia z sytuacją, gdy pracownik – mimo starań organizacji – nie wykazuje zachowań „profirmowych”, trzeba przemyśleć sens jego egzystencji w firmie. Bo swoją postawą zabiera jej więcej, niż daje, pozwalając korzystać ze swoich kompetencji. Niezależnie od tego, jak wykwalifikowanym jest pracownikiem, tumiwisizm, który reprezentuje, działa hamująco na rozwój organizacji. I oczywiście na jej wizerunek. Jaki klient chciałby korzystać z usług firmy, której zespół prezentuje brak zaangażowania i bierność?

Nie czekaj, co firma zrobi dla ciebie…

Współczesny człowiek w zasadzie już od dziecka jest włączany w proces sprzedaży. Jest zwierzęciem społecznym i niezależnie, czy chce tego, czy nie, buduje swój wizerunek. Wchodząc na rynek pracy i zakładając, że będzie się na tym rynku rozwijał, musi sobie uświadomić swoją handlową rolę. I powinien być w tej roli proaktywny i skuteczny. To buduje nie tylko wizerunek firmy, w której pracuje i którą tym wizerunkiem rozwija bądź nie, ale także jego własny obraz.

Bycie sprzedawcą, podobnie jak bycie śmieciarzem/grabarzem/sprzątaczem (tu wpisać można dowolne inne zajęcie), nie jest niczym wstydliwym. Powodem do niesmaku jest bycie sprzedawcą nieudolnym, bez aspiracji do zwiększania kompetencji w zakresie sprzedaży.

O autorach
Tematy

Może Cię zainteresować

Księgowość jako źródło przewagi konkurencyjnej. Dlaczego firmy nie wykorzystują wiedzy, którą już posiadają?

Firmy nie przegrywają przez brak danych — przegrywają, bo ignorują wiedzę, którą już mają. W fakturach, kosztach i korektach od lat zapisuje się prawdziwa historia firmy. Czy księgowość może stać się Twoją przewagą konkurencyjną?

Cyfrowe rozczarowanie. Dlaczego w wielu firmach automatyzacja nie przynosi efektów? 

Wdrażasz nowe narzędzia, ale nie widzisz efektów? Problem rzadko leży w technologii. Automatyzacja niespójnych i nieuporządkowanych procesów sprawia jedynie, że błędy pojawiają się szybciej. Przeczytaj, dlaczego technologia nie naprawi firmy za Ciebie i jak mądrze przygotować się do wdrożenia rozwiązań AI, by przyniosły realne korzyści.

Ciemna strona AI: Treści dla dorosłych i ryzyko dla firm

Nowe badanie naukowe ujawnia, że szeroka dostępność treści dla dorosłych generowanych przez sztuczną inteligencję mogła doprowadzić do gwałtownego wzrostu przestępczości na tle seksualnym. Analiza szczegółowych danych o przestępczości, opublikowanych przez japońską Narodową Agencję Policji, wykazała, że w okresach szczytowego zaangażowania w materiały oznaczone jako wygenerowane przez AI i przeznaczone wyłącznie dla dorosłych, odnotowano statystycznie istotny wzrost liczby gwałtów. Może to wskazywać na nadciągające ryzyko wizerunkowe i prawne dla firm dostarczających narzędzia oraz platformy dla tego typu treści.

Premium
Gdy firma rośnie, a zysk znika

laczego szybko rozwijająca się firma nagle traci marże, chociaż przychody notują historyczne rekordy? Przekonaj się, na czym polega problem „ziemi niczyjej” w ewolucji biznesu i sprawdź, dlaczego wdrożenie sztucznej inteligencji w nieuporządkowanej architektonicznie organizacji jest prostym przepisem na skalowanie chaosu.

Premium
Skalowanie AI dzięki adaptacyjnemu ładowi zarządczemu

Zastosowanie sztucznej inteligencji na szeroką skalę diametralnie zwiększa ryzyka biznesowe i wizerunkowe. Poznaj koncepcję adaptacyjnego ładu zarządczego – innowacyjnego podejścia, które wbudowuje mechanizmy kontroli bezpośrednio w procesy i struktury operacyjne firmy, chroniąc przed niewidocznymi, kaskadowymi błędami modeli uczących się.

Premium
Twórz wartość z generatywnej AI w skali całej organizacji

Jak skutecznie wdrażać generatywną sztuczną inteligencję w całej organizacji, unikając organizacyjnych silosów? Zobacz, dlaczego tradycyjne struktury decyzyjne zawodzą przy GenAI i dowiedz się, w jaki sposób innowacyjny twór zwany „kręgosłupem AI” pozwala łączyć kompetencje biznesowe oraz technologiczne, przynosząc firmom wymierny zwrot z inwestycji.

Premium
Strategia w cieniu AI. Gdy sprawy pilne wypierają ważne

AI zmienia sposób, w jaki firmy tworzą kampanie, analizują dane i docierają do klientów. Jednak największym ryzykiem nie jest brak wdrożenia nowych technologii, lecz wykorzystanie ich w sposób, który zwiększa produktywność kosztem przewagi konkurencyjnej. Liderzy muszą odpowiedzieć na pytanie: jak skalować działania marketingowe, nie tracąc tego, co czyni markę wyjątkową?

Premium
Jak liderzy uwalniają innowacyjność na pierwszej linii

Najlepsze innowacje ratujące jakość i efektywność często rodzą się na operacyjnej pierwszej linii. Sprawdź, dlaczego to średni szczebel zarządzania jest kluczem do ich uwolnienia.

Premium
Jak GenAI może – a jak nie może – pomóc w zarządzaniu wiedzą o klientach

Generatywna sztuczna inteligencja rewelacyjnie analizuje informacje o konsumentach, ale nie naprawi kultury Twojej firmy. Gdzie kończą się możliwości technologii?

Premium
Co prezesi muszą wiedzieć o suwerennej AI

Globalna skala AI zderza się z lokalnymi regulacjami prawnymi. Dlaczego strategia „suwerennej sztucznej inteligencji” to pilne zadanie dla prezesów, a nie tylko dla działu IT?

Materiał dostępny tylko dla subskrybentów

Jeszcze nie masz subskrypcji? Dołącz do grona subskrybentów i korzystaj bez ograniczeń!

Subskrybuj

Otrzymuj najważniejsze artykuły biznesowe — zapisz się do newslettera!