Dołącz do grona liderów, którzy chcą więcej
Kompetencje przywódcze

Ściągnij pieniądze z drzewa!

8 sierpnia 2013 6 min czytania
Zdjęcie Jacek Kotarbiński - Ekonomista, marketer, rynkolog, inżynier. Uznany autorytet, strateg, międzynarodowy ekspert w zakresie marketingu, zarządzania marką, rozwoju innowacji i zarządzania sprzedażą
Jacek Kotarbiński
Ściągnij pieniądze z drzewa!

Streszczenie: Pan Adam, odpowiedzialny za Punkt Powielania Dokumentów, nie zdawał sobie sprawy, że jego wynagrodzenie pochodzi od klientów kupujących produkty firmy. Po uświadomieniu mu tego faktu, jakość i terminowość jego pracy uległy znacznej poprawie, zwłaszcza w odniesieniu do ofert handlowych. To podkreśla znaczenie świadomości pracowników na temat źródeł finansowania ich pensji oraz wpływu klientów na funkcjonowanie przedsiębiorstwa. Motywacja pracowników jest kluczowa dla sukcesu firmy, a styl zarządzania ma bezpośredni wpływ na ich zaangażowanie i efektywność.

Pokaż więcej

Pomieszczenie było małe i duszne. Zapach zjonizowanego powietrza wchłaniał się we wszystko, co się rusza. Typowa atmosfera strefy ksero. Pan Adam, król owego przybytku i jedyny odpowiedzialny za Punkt Powielania Dokumentów, uwijał się jak w ukropie…

Na początku lat 90‑tych tworzyłem dział marketingu i sprzedaży pewnej dużej firmy, powielając materiały na pierwszy warsztat nowego zespołu. Wtedy kserokopiarka była dobrem szczególnym i nikt bez specjalnych poruczeń nie mógł się do niej dotknąć.

Pozostało mi siedzieć na biurku i zabawiać pana Adama rozmową o życiu:

– To jak, panie Jacku? Będzie dobrze? – zapytał pomiędzy kolejnym odwróceniem strony.

– Wie pan, idę do tej kasy co miesiąc i na coraz mniej starcza.

– To zależy również od pana.

– Ode mnie? Przecież ja nie wypłacam sobie pensji.

– A jak pan myśli, kto ją panu wypłaca?

– Jak to kto? Księgowa. Idę co miesiąc do kasy na szóste piętro i dostaję wypłatę.

– Jasne. A księgowa skąd bierze pieniądze? – poczułem atmosferę one‑the‑job training.

– Jak to skąd? Oczywiście, że z banku.

– Tak. A w banku skąd się biorą?

– To proste, płacą właściciele sklepów, hurtownicy i nasze sklepy firmowe.

– Super. A skąd oni mają pieniądze?

– Oczywiście, że od klientów. Którzy przychodzą i kupują nasze produkty.

– Doskonale, panie Adamie. Czyli kto płaci panu pensję?

Starszy, szpakowaty człowiek zadumał się. Nie miał świadomości, że pod względem rynkowym był swoistym, mentalnym dzieckiem, które widzi, że mama „zbiera pieniądze rosnące na drzewie”.

Po naszej rozmowie okazało się, że zarówno jakość, jak i terminowość kopii wykonywanych przez Punkt Powielania Dokumentów znacznie się poprawiła. Jego szczególną atencją cieszyły się oferty handlowe, do których wałki powielacza musiały być czyste, wydruk zawsze równy, zaśpapier bez zagięć.

Klient nasz pan – to wydaje się oczywiste, jednak ilu Twoich pracowników faktycznie wie i czuje, że ich pensja też nie rośnie na drzewie?

Zostań mistrzem zarządzania sobą »

Motywacja

Zarówno właściciele małych firm, jak i szefowie wielkich korporacji, marzą zawsze o profesjonalnych i zmotywowanych pracownikach. Jest oczywiście też i grupa, która wyznaje zasadę, że skoro płaci, to wymaga i wszelkie motywacyjne fanaberie ich nie interesują. Ale akurat nimi nie będę się zajmować.

Motywacja jest siłą, dzięki której zespoły mogą pokonywać najtrudniejsze przeszkody, rozwiązywać skomplikowane problemy i poświęcać naprawdę wiele, działając pod presją czasu. W nomenklaturze wojskowej są tacy dowódcy, za którymi żołnierze pójdą w „ogień i wodę”. Ale i tacy, których przy najbliższej okazji zbłąkana kula trafi w plecy.

Analogiczne sytuacje występują w firmach. Są szefowie, dla których niektórzy pracownicy umrą w biurze, z palcami na klawiaturze, ale i tacy, których kulturalnie i z pełną świadomością prowadzi się pod wodę. Szef‑despota czy uważający się za boga samiec alfa, nigdy nie będzie mógł liczyć na jakiekolwiek wartości dodane ze strony swoich pracowników. Poświęcenie choćby sekundy więcej ponad zakres obowiązków, wykazanie szczególnej inwencji czy zaangażowania. Do kreatywności służącej rozwiązaniu problemów zmusić nikogo nie sposób. Owszem, realizację check‑listy, procedury czy zadań w ramach danego projektu da się pewnie wymuszać swoistymi metodami „administracyjnymi” ze straszeniem zwolnieniem włącznie. Ale tego rodzaju metody kończą się zawsze bądź rotacją na poziomie wiatraka w upalny dzień, bądź podkładaniem skórki od banana toksycznym szefom przy każdej nadarzającej się okazji. Znowu banał – pomyślisz. Ale ilu szefów faktycznie bierze sobie tę prawdę do serca i stosuje ją w praktyce?

Zespoły mogą pokonywać najtrudniejsze przeszkody

Przyjdź do firmy, odejdź od menedżera

Według rozlicznych badań dotyczących zarówno motywacji, jak i kreatywności, bardzo silnym czynnikiem wpływającym na ich degradację jest permanentny stres. Nie chodzi tutaj o obawy związane z powodzeniem projektów, to akurat jest normalne. Ale niejasne kompetencje, brak akceptacji dla błędów, zagrożenie utratą pracy bo „na Twoje miejsce jest stu lepszych”, luki w umiejętnościach zawodowych bo „po co Ci szkolenia” w zestawieniu z modelem zarządzania typu kij‑marchewka kończą się brakiem jakiejkolwiek motywacji. To sprzyja poszukiwaniu pracy za 100 złotych więcej. Jak to zostało kiedyś trafnie ujęte: „Ludzie przychodzą do firmy ze względu na markę, odchodzą ze względu na szefa”.

Zapomnijcie, że zestresowany, skłócony zespół, kierowany przez menedżera z klucza bez umiejętności kierowania uda się zamienić w kreatywny i zmotywowany mechanizm rozwiązujący rynkowe problemy. Nie da się. Podobnie jak nie da się nauczyć żaby fruwać. Oczywiście można próbować, wydawać na to kolosalne pieniądze, ale w większości przypadków efekt będzie taki sam. Ludzie chętnie polatają na egzotyczne imprezy integracyjne, pograją w firmowe piłkarzyki czy pożują paluszki na kolejnym szkoleniu, na którym trener będzie bardziej robił show, by uzyskać najwyższe noty, a nie rozwiązywać konkretne problemy. Innymi słowy, takowa konsumpcja dóbr zakończy się dużą ilością dymu, małą ilością ognia. Bez automotywacji również wiele działań firmowych odbierane jest wyłącznie propagandowo.

Marketing i sprzedaż centrum firmy?

Świadomość wypłacania pensji przez klienta nie powinna być wyłączną domeną komórek marketingu i sprzedaży. Te bowiem są już dziś prawie zawsze miłe, uśmiechnięte czy wręcz wazeliniarsko nachalne. Ale gdyby idea szacunku dla klientów zawitała do wielu działów obsługi, infolinii, księgowości czy administracji, świat firmowej automotywacji stałby się pewnie zdecydowanie lepszy.

O ile zespół marketingu i sprzedaży jest zawsze centrum dochodowym, o tyle administracja – zdecydowanie kosztowym. Złotodajną kurą zapewniającą codzienną egzystencję milionom ludzi pracujących w firmach nie jest wirtualne drzewo, ale ów dział marketingu i sprzedaży tworzący konkretną wartość na rynku. Ale to wszystko tak naprawdę są detale. Jeśli bowiem właściciel, szef, prezes czy dyrektor zarządzający nie ma szacunku dla klienta ani motywacji swoich pracowników, to próbując wymusić ją na zespole, będzie w najlepszym wypadku własną karykaturą.

O autorach
Tematy

Może Cię zainteresować

Czy model biznesowy Dubaju przetrwa konfrontację z irańskimi dronami?

Odwet Iranu na ataki amerykańskie i izraelskie brutalnie narusza fundamenty, na których Zjednoczone Emiraty Arabskie zbudowały swoją potęgę gospodarczą. Dla przedsiębiorców, inwestorów i turystów staje się jasne, że wstrząsy geopolityczne przestały omijać terytoria dotychczas uważane za strefy wolne od ryzyka. Konflikt zbrojny kruszy filary dubajskiego cudu gospodarczego i wymusza rewizję strategii inwestycyjnych w regionie.

Multimedia
Wyzwania HR 2026: AI vs juniorzy, powrót do biur i kryzys zaangażowania
Pracujemy wydajniej niż kiedykolwiek, jednak polskie firmy mierzą się z niebezpiecznym paradoksem: nasze zaangażowanie spada. Czy w obliczu rewolucji AI, która zaczyna „pożerać” juniorów, oraz planowanego przez prezesów powrotu do biur, liderzy zdołają odzyskać zaufanie swoich zespołów? Zapraszamy na rozmowę Pawła Kubisiaka z Dominiką Krysińską o tym, jak HR przechodzi transformację z działu „dopieszczania pracowników” w twardego partnera strategicznego zarządu.
Ronnie Chatterji z OpenAI: dlaczego na zyski z AI musimy jeszcze poczekać?

Ronnie Chatterji, główny ekonomista OpenAI i były doradca Białego Domu, rzuca nowe światło na mechanizmy, które  zmieniają globalną produktywność. W rozmowie z Samem Ransbothamem wyjaśnia, dlaczego obecne inwestycje w czipy to zaledwie wstęp do rewolucji, po której AI stanie się silnikiem napędzającym naukę i codzienny biznes. Poznaj perspektywę człowieka, który łączy świat wielkiej polityki z technologiczną awangardą Doliny Krzemowej.

Agenci, Roboty i My: Jak AI zmienia oblicze pracy

Sztuczna inteligencja to już nie tylko technologiczna nowinka, ale najważniejszy temat w agendzie każdego nowoczesnego zarządu. Dowiedz się, dlaczego ponad połowa naszych codziennych zadań może wkrótce zostać zautomatyzowana, a mimo to ludzkie kompetencje, intuicja i empatia staną się bardziej pożądane niż kiedykolwiek wcześniej<span data-path-to-node=”2,11″>. Poznaj kluczowe wnioski z najnowszego raportu McKinsey Global Institute i sprawdź, jak skutecznie poprowadzić swoją organizację przez tę bezprecedensową transformację, budując innowacyjne partnerstwo między człowiekiem a algorytmemde=”2,15″>.

orkiestrator Orkiestrator – nowa rola menedżera w erze agentowej

W 2026 roku rola menedżera przestaje ograniczać się do zarządzania ludźmi. Lider staje się orkiestratorem pracy ludzi i autonomicznych systemów AI, projektując zdolność organizacji do skutecznej realizacji strategii. Przyszłość przywództwa to balans między technologiczną wydajnością a ludzkim sensem pracy.

Banda dupków: jak marki mogą skorzystać na wykorzystaniu obelg

W świecie marketingu, gdzie bezpieczne i wygładzone przekazy stają się tłem, niektóre marki decydują się na krok skrajnie ryzykowny: przejęcie pejoratywnych określeń i przekucie ich w fundament swojej tożsamości. Najnowsze badania dowodzą, że proces odzyskiwania obelg może być potężnym katalizatorem lojalności, o ile liderzy biznesu zrozumieją psychologiczne mechanizmy stojące za tym zjawiskiem.

Nowy MITSMR: Planowanie scenariuszowe. Jak zbudować firmę odporną na jutro

Niepewność nie jest dziś „czynnikiem ryzyka” — jest środowiskiem pracy. Dlatego w nowym MIT SMR odwracamy logikę klasycznego planowania: zamiast szlifować jeden perfekcyjny scenariusz, uczymy budować gotowość na wiele wersji jutra. Pokazujemy, jak planowanie scenariuszowe wzmacnia strategiczną odporność, co zrobić, by strategia nie utknęła w silosach oraz jak udoskonalić prognozowanie dzięki wykorzystaniu AI.

Różne pokolenia, różne potrzeby. Jak wiek zmienia oczekiwania płacowe?

Czy „atrakcyjne wynagrodzenie” znaczy to samo dla absolwenta i doświadczonego eksperta? Dane z najnowszych raportów Randstad pokazują, że oczekiwania płacowe wyraźnie zmieniają się wraz z wiekiem, sytuacją życiową i doświadczeniem zawodowym. Firmy, które chcą skutecznie przyciągać i zatrzymywać talenty w 2026 roku, muszą odejść od jednolitej polityki wynagrodzeń i postawić na precyzyjne dopasowanie oferty do różnych pokoleń.

Premium
Zacznij zarabiać na retroinnowacjach

W świecie zdominowanym przez sztuczną inteligencję i cyfrowy nadmiar rośnie popyt na produkty, które łączą przeszłość z teraźniejszością. Od „głupich telefonów” po nowoczesne gramofony – konsumenci coraz częściej wybierają rozwiązania prostsze, trwalsze i bardziej autentyczne. Retroinnowacja staje się realną strategią wzrostu dla firm, które potrafią twórczo odświeżyć starsze technologie i dopasować je do współczesnych oczekiwań.

Architektura odporności

W świecie, w którym kryzysy eskalują szybciej niż procesy decyzyjne, przewagę daje nie perfekcyjny plan, lecz gotowość na wiele wariantów przyszłości. Redaktor naczelny wskazuje, że architektura odporności wymaga odejścia od sztywnego prognozowania na rzecz scenariuszowego myślenia, strategicznego foresightu i konsekwentnego wzmacniania wewnętrznych fundamentów organizacji.

Materiał dostępny tylko dla subskrybentów

Jeszcze nie masz subskrypcji? Dołącz do grona subskrybentów i korzystaj bez ograniczeń!

Subskrybuj

Otrzymuj najważniejsze artykuły biznesowe — zapisz się do newslettera!