Dołącz do grona liderów, którzy chcą więcej
Kompetencje przywódcze
Polska flaga

Piotr Siemion: zwykle działam wbrew regułom

1 września 2018 4 min czytania
Zdjęcie Joanna Socha - Redaktor współpracująca z ICAN Management Review, założycielka W Insight.
Joanna Socha
Piotr Siemion: zwykle działam wbrew regułom

Streszczenie: Piotr Siemion to lider, który stawia na niestandardowe podejście w zarządzaniu. Działa wbrew regułom, łącząc różne style pracy, często wychodząc poza utarte schematy. Jego podejście do zarządzania koncentruje się na odważnych decyzjach i wyjściu poza utarte ramy. Zwraca uwagę na innowacyjność oraz kreatywność w działaniu, która pomaga osiągać sukcesy w organizacji. Siemion wskazuje na znaczenie praktycznego myślenia i elastyczności w podejmowaniu decyzji, zamiast polegania na sztywnych zasadach. Jego działania często koncentrują się na umiejętności podejmowania ryzyka i dążeniu do innowacyjnych rozwiązań, które mogą przynieść lepsze efekty. W artykule pojawia się również refleksja na temat współczesnych wyzwań zarządzania i potrzeby przełamywania tradycyjnych barier, które mogą ograniczać rozwój organizacji.

Pokaż więcej

Jest autorem znanych w Polsce powieści Niskie łąkiDziennik roku węża, nagradzanym tłumaczem literatury amerykańskiej. Dał się też poznać jako skuteczny menedżer w takich firmach, jak KGHM Polska Miedź i PKN Orlen, oraz prawnik w kancelarii Weil, Gotshal & Manges. Piotr Siemion, człowiek reprezentujący dwa światy, opowiada o łączeniu przeciwieństw i poszukiwaniu twórczej inspiracji.

W Polsce jest pan znany jako pisarz, ale z wykształcenia jest prawnikiem. Przez szereg lat pracował pan w Nowym Jorku w prestiżowej kancelarii prawnej. Do dziś łączy pan pracę w korporacji z pasją literacką. Który z tych światów jest panu bliższy?

Reguły są proste. Jeżeli chcemy coś osiągnąć, powinniśmy się skoncentrować na jednym zadaniu i je wykonać. Nie powinno się robić wielu rzeczy naraz. Ja zwykle działam jednak wbrew regułom. Dla mnie światy korporacji i literacki są równorzędne i takie mają pozostać. Dzięki literaturze lepiej rozumiem uwarunkowania psychologiczne, emocje, których w korporacji jest mnóstwo. Z kolei dzięki biznesowi mogę napisać powieść sensacyjną, której akcja toczy się w dużej firmie, bo znam ten świat i go rozumiem. Michael Lewis, który pisze o Wall Street, spędził w Salomon Brothers kilka lat, ale długo nie wytrzymał. Rzucił tę pracę, aby pisać… Ale ja nie mógłbym zrezygnować z jednego świata na rzecz drugiego. Pisanie to nie rodzaj hobby, jak pszczelarstwo – to podejście do rzeczywistości. Dzięki pisaniu czymś się odróżniam od setek innych menedżerów lub dyrektorów.

Dzienniku roku węża opowiada pan o własnym życiu. Czy wydanie osobistych zapisków wpłynęło na sposób, w jaki jest pan postrzegany w biznesie?

Znajomi często pytają, dlaczego piszę o swoim życiu. Czy to nie jest zbyt intymne? Przecież w biznesie wszyscy powinni mieć pokerowe twarze. Moim zdaniem, niekoniecznie. Uważam, że pokazanie innych wymiarów mojego życia – takich jak rodzina, nie tylko sukcesy, ale też porażki, nie tylko dobre nastroje, ale też złe – pomaga w biznesie. Nie chowam się za dekoracjami, jestem prawdziwy, ludzki. Pokazywanie emocji w biznesie nie musi być słabością. Czasami dzięki temu łatwiej jest przełamać lody.

W jaki sposób zabiera się pan do pracy twórczej? Co stanowi dla pana źródło inspiracji?

Uważam, że każdy nosi w sobie opowieść, ale tylko niektórzy napiszą o tym książkę. Dla mnie najważniejsze jest noszenie pomysłu, czyli długi proces inkubacji. Sama czynność pisania jest krótka, ale najpierw długo w głowie łączę wątki. Inspiracja może się pojawić we śnie, czasem w wannie czy w tramwaju. Staram się mieć przy sobie notes i zapisać myśli na później. Po jakimś czasie te wszystkie zapiski, obserwacje mogę wysypać na stół i zacząć coś z nich składać. Mam zasadę, że piszę jedną stronę dziennie. To bardzo mało, ale przez rok uzbiera się nawet powieść. Czy ta strona, urobek z jednego dnia, będzie mądra czy głupia, to się okaże. Ważne jednak, żeby ćwiczyć. Przecież do pracy też chodzimy codziennie, a nie tylko w piątki, kiedy dobrze się czujemy. Z pisaniem jest podobnie. Należy utrzymywać pewien rytm.

Osiągnięcie spektakularnego sukcesu w świecie literackim jest trudne. Znane są historie pisarzy, którzy przez lata odwiedzili dziesiątki wydawnictw, zanim któreś zdecydowało się opublikować ich pierwszą książkę. Z jakimi wyzwaniami musiał się pan zmierzyć jako pisarz i w jaki sposób poradził sobie z nimi?

Do wydawnictw miałem ułatwiony wstęp, bo zaczynałem karierę jako tłumacz literatury amerykańskiej, dzięki czemu wyrobiłem sobie markę na rynku. Pisałem też dla czasopisma literackiego „Brulion”, z którego wyszło sporo ludzi bardziej znanych ode mnie – Andrzej Stasiuk, Manuela Gretkowska, Marcin Świetlicki – wszyscy debiutowaliśmy w „Brulionie”, a później wspieraliśmy się wzajemnie. Kiedy napisałem pierwszą powieść, miałem 39 lat, ale inaczej niż w sporcie, wiek nie jest tu ograniczeniem. Myślę, że w rozmowach z wydawcami pomogło mi aktywne uczestniczenie w ich świecie, poznawanie ludzi, swoiste budowanie marki. W biznesie to normalne: powinieneś współpracować z różnymi osobami, umieć sprzedać swoją ideę. Pisarzom może być trudniej, bo często są introwertykami. Jeśli chcą zaistnieć, muszą się przemóc i, nawet wbrew sobie, zaistnieć publicznie. Trzeba mieć sporo determinacji i uporu. Bez różnicy, w sztuce czy w biznesie.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Najważniejsze to wybrać własną ścieżkę »

Refleksje: Daniel Libeskind 

Joanna Socha PL, Daniel Libeskind PL

O sztuce projektowania z Danielem Libeskindem, amerykańskim architektem polskiego pochodzenia, rozmawia Joanna Socha.

O autorach
Tematy

Może Cię zainteresować

Czego AI wciąż nie potrafi zrobić za liderów

Sztuczna inteligencja odpowiada płynnie, pewnie i natychmiast — ale nie odróżnia dobra od zła, nie uczy się z doświadczenia i nie ponosi konsekwencji decyzji. Dwie badaczki przywództwa z MIT wyznaczają granicę między tym, co warto oddać maszynie, a tym, czego lider oddać nie może, by pozostać liderem.

Jak nieefektywne spotkania niszczą wartość przedsiębiorstw

Czy wiesz, że ponad połowa czasu, jaki Twoi pracownicy spędzają na spotkaniach, to czysta strata czasu i pieniędzy? Najnowsze globalne badanie Jabra obnaża zjawisko „długu spotkaniowego”, który w dużych organizacjach generuje straty rzędu 130 milionów dolarów rocznie. Dowiedz się, dlaczego sztuczna inteligencja nie uratuje uszkodzonego systemu i dlaczego spotkania nie są uniwersalnym, bezrefleksyjnym narzędziem do wszystkiego.

Podatek od empatii, który płacą liderki

Współczesny biznes wymaga od liderów empatii i wsparcia w obliczu lęku przed AI czy restrukturyzacją. Badania pokazują jednak, że ten niewidzialny ciężar emocjonalny – tzw. podatek od empatii – obciąża głównie kobiety. Poznaj mechanizmy „pełzającej opieki” i dowiedz się, jak organizacje mogą sprawiedliwie redystrybuować kulturę troski.

Jak Nespresso integruje zrównoważony rozwój z modelem biznesowym

Czy zrównoważony rozwój wymaga odrębnego uzasadnienia finansowego? Dla Nespresso odpowiedź jest prosta: ekologia to nie kosztowny dodatek, lecz fundament strategii. Dowiedz się, jak globalny lider redefiniuje relacje z rolnikami, wdraża bioróżnorodność i bierze pełną odpowiedzialność za cykl życia swoich produktów, by zabezpieczyć biznes na nadchodzące dekady zmian klimatycznych.

AI w biznesie Pułapka taniego AI. Dlaczego firma bez ludzi to biznesowy błąd?

Większość projektów AI nigdy nie trafia do produkcji. Dlaczego firmy utknęły w fazie eksperymentów i jak mogą zamienić sztuczną inteligencję w źródło realnych oszczędności oraz przewagi konkurencyjnej? O tym opowiada Udo Sglavo.

Kiedy pracownicy toną w nadmiarze zmian

Liderzy zazwyczaj skupiają się na operacyjnej mechanice zarządzania zmianą, zapominając o kluczowym fundamencie – ludziach, którzy bezpośrednio jej doświadczają. Kiedy organizacja narzuca zbyt szybkie i chaotyczne tempo innowacji, pracownicy tracą zaangażowanie, a procesy wdrażania kończą się porażką. Dowiedz się, jak skutecznie przeprowadzić firmę przez transformację, chroniąc strategiczne zasoby i wydolność swojego zespołu.

Dlaczego zarządy nie widzą we mnie wizjonera?

Zastanawiasz się, dlaczego mimo wieloletniego doświadczenia i głębokiego zrozumienia biznesu, awans na najwyższe stanowiska wciąż omija Cię szerokim łukiem? Często problemem nie jest rzeczywisty brak strategicznego myślenia, lecz nieumiejętność jego odpowiedniego komunikowania. Dowiedz się, jak przestać koncentrować się wyłącznie na operacyjnych konkretach i zacząć skutecznie sygnalizować swoje wizjonerskie podejście.

Sztuczna inteligencja i pułapka zależności poznawczej

Czy sztuczna inteligencja zagraża naszej zdolności do samodzielnego myślenia? Andrew Palmer, redaktor „The Economist”, opowiada o wdrażaniu AI w rygorystycznym środowisku medialnym, pułapce „zależności poznawczej” i algorytmach, które wkrótce mogą przejąć procesy rekrutacyjne. Poznaj podejście do technologicznej rewolucji, w którym kluczem pozostaje krytyczny nadzór człowieka i zarządzanie oparte na faktach.

Multimedia
Depresja u ludzi sukcesu. Jak ją diagnozować i mądrze leczyć?

Czy depresja to tylko smutek i brak silnej woli? W najnowszym odcinku podcastu Klaudii Knapik Zdrowie Lidera prof. Piotr Gałecki obala największe mity na temat tej choroby. Dowiedz się, jak rozpoznać wysokofunkcjonującą depresję u liderów, dlaczego ciało reaguje fizycznym bólem na przewlekły stres i jak nowoczesna medycyna pomaga odzyskać biologiczną równowagę.

Dlaczego firmy nie muszą ciąć etatów z powodu sztucznej inteligencji

Czy masowe zwolnienia w erze sztucznej inteligencji to biznesowa konieczność, czy może fatalny w skutkach błąd? Andrew Winston przekonuje, że organizacje opierające się presji zastępowania młodych talentów algorytmami nie tylko skutecznie zabezpieczą swoją przyszłość i lejek kadrowy, ale też zyskają potężną przewagę strategiczną nad bardziej krótkowzroczną konkurencją.

Materiał dostępny tylko dla subskrybentów

Jeszcze nie masz subskrypcji? Dołącz do grona subskrybentów i korzystaj bez ograniczeń!

Subskrybuj

Otrzymuj najważniejsze artykuły biznesowe — zapisz się do newslettera!