W wielu polskich firmach komitety audytu dopiero powstają. To, na ile ich działalność wesprze rady nadzorcze spółek, będzie w dużej mierze zależało od tego, kto w nich będzie zasiadał.
Od grudnia 2009 roku za sprawą Ustawy o biegłych rewidentach i ich samorządzie, o firmach audytorskich oraz o nadzorze publicznym jednostki zainteresowania publicznegoIndeks górny 11 mają obowiązek powoływania komitetów audytu. O ile jednak na amerykańskim rynku ciała te są mocno osadzone w strukturach organizacji, mogą więc skupić się w pełni na zarządzaniu ryzykiem, wspieraniu strategii i pozyskiwaniu zaufania publicznego, o tyle w Polsce w przypadku wielu spółek trudno jeszcze mówić o nowej optyce działania komitetów audytu. To dopiero „praca u podstaw” związana z koniecznością ich utworzenia lub początkowym etapem działalności.
Nowe regulacje
W ostatnim okresie wiele spółek odnotowało straty na transakcjach związanych z opcjami walutowymi. Było to spowodowane brakiem odpowiedniego nadzoru w firmach. Z dużym prawdopodobieństwem można sądzić, że zasadność takich posunięć byłaby przedmiotem analizy dobrze działającej rady nadzorczej, a w szczególności jej komitetu audytu, gdyby taki w spółce istniał. I choć od kilku lat zasady Dobrych Praktyk Spółek Notowanych na GPW rekomendowały tworzenie komitetów audytu, jednak było to – do momentu wejścia w życie ustawy – dobrowolne. W minionym roku jedynie połowa spółek giełdowych przyznawała się do ich posiadania. Zgodnie z nowymi regulacjami we wszystkich jednostkach zainteresowania publicznego, w których rada nadzorcza liczy powyżej pięciu członków, muszą być powołane komitety audytu. W pozostałych organizacjach funkcję tę będzie pełnić cała rada nadzorcza. Do najważniejszych zadań takich komitetów należeć będzie: monitorowanie procesu sprawozdawczości finansowej, skuteczności systemów kontroli wewnętrznej, audytu wewnętrznego i zarządzania ryzykiem oraz wykonywania czynności rewizji finansowej, niezależności biegłego rewidenta i firmy audytorskiej. W skład komitetu musi wchodzić co najmniej jeden członek niezależny, posiadający kwalifikacje w dziedzinie rachunkowości lub rewizji finansowej.
Odpowiednie kompetencje
Czy jednak obecne rady nadzorcze oraz nowe i istniejące już komitety audytu są przygotowane do realizacji tak określonych celów? Przed największym wyzwaniem stoją rady nadzorcze średnich i małych spółek publicznych, które w mniejszym stopniu przykładały dotychczas wagę do zagadnień ładu korporacyjnego. Poza tym istnieje duże ryzyko, że w związku z mniejszą liczebnością rad nadzorczych komitety audytu nie zostaną w ogóle powołane. To – jak w przypadku braku odpowiednich kompetencji w samej radzie nadzorczej – może stanowić zagrożenie dla prawidłowego wykonania nowych zadań. A przecież właściwe podejście do realizacji zapisów ustawy powinno leżeć w interesie spółek i samych członków rad nadzorczych, którzy na równi z zarządami ponoszą odpowiedzialność za zapewnienie rzetelności sprawozdań finansowych. Powołanie komitetów audytu nie może zatem pozostać aktem widocznym tylko na papierze. Musi być połączone z przekazaniem komitetom narzędzi do właściwego wykonywania obowiązków. Do tego należą: niezależny i kompetentny dział audytu wewnętrznego, dostęp do niezbędnych informacji, możliwość podnoszenia kompetencji własnych czy też korzystania z doradców zewnętrznych w obszarach, w których komitet audytu nie posiada wystarczających kompetencji. Spełnienie tych warunków będzie dowodem rzetelnego wywiązania się spółek z nałożonych na nie obowiązków.
Kluczowe zadania
Na początku działalności członkowie komitetów audytu powinni skoncentrować swoją pracę na:
zapewnieniu aktywnej roli komitetu w przypadku sprawozdań finansowych;
zrozumieniu najważniejszych czynników ryzyka istniejących w organizacji (mapa ryzyka) i procesu zarządzania ryzykiem;
zrozumieniu i ocenie istniejącego systemu kontroli wewnętrznej – w pierwszej kolejności na poziomie spółki (entity level controls), a następnie w poszczególnych procesach w zależności od istotności występujących tam czynników ryzyka;
ocenie istniejącej komórki audytu wewnętrznego pod kątem jego niezależności i kompetencji. Dobrze działający audyt wewnętrzny może być dużym wsparciem dla komitetu w realizacji jego zadań;
ocenie procesu audytu i audytora zewnętrznego. Audyt finansowy to nie tylko sama opinia z badania. Posiadanie w audytorze zewnętrznym kompetentnego partnera do dyskusji ułatwi komitetowi pracę.
Zadania, jakie stoją przed komitetami audytu, wymagają od ich członków wysokich kompetencji i doświadczenia w finansach, a przy tym niezależności. To w połączeniu z odpowiedzialnością karną, której podlegają członkowie rad nadzorczych, może oznaczać, że znalezienie właściwych kandydatów do takich komitetów okaże się dla spółek dużym wyzwaniem. Tym bardziej warto więc, aby w najlepszym interesie akcjonariuszy członkowie powstających i działających komitetów korzystali z doświadczeń innych krajów, które mają już za sobą lekcję związaną z ustawą Sarbanes‑Oxley. Nie powinni podążać w kierunku tworzenia nowych dokumentów i procedur, lecz skupić się na wdrażaniu efektywnych procedur, które skutecznie przeciwdziałałyby występowaniu istotnych czynników ryzyka.
Jednostki zainteresowania publicznego to m.in.: emitenci papierów wartościowych, banki krajowe, spółdzielcze kasy oszczędnościowo‑kredytowe, zakłady ubezpieczeń i ich oddziały, otwarte fundusze emerytalne oraz powszechne towarzystwa emerytalne, fundusze inwestycyjne otwarte.

