Reklama
OFERTA SPECJALNA na NAJWYŻSZY pakiet subskrypcji! Wersję Platinum - OFERTA LIMITOWANA
Kompetencje i szkolenia
Polska flaga

Nieograniczone kompetencje

1 maja 2018 8 min czytania
Aleksander Krakowski
Nieograniczone kompetencje

Streszczenie: Prowadzenie działalności na indyjskim rynku wymaga starannego przygotowania. Kluczowe jest nawiązanie współpracy z lokalnym partnerem oraz dogłębne zrozumienie tamtejszych uwarunkowań społeczno-kulturowych.

Pokaż więcej

Prowadzenie działalności na wymagającym indyjskim rynku wiąże się z odpowiednim przygotowaniem. Niezbędny jest nie tylko lokalny partner, ale również zrozumienie miejscowych uwarunkowań społeczno‑kulturowych. Warto jednak zainteresować się tym potężnym krajem oferującym wysoko wykwalifikowaną kadrę o rzadko spotykanych kompetencjach.

Partnerem materiału jest Billennium.

Producent oprogramowania i dostawca usług IT Billennium otworzył w ubiegłym roku swoje biuro w Indiach, aby wyjść naprzeciw oczekiwaniom globalnych klientów. Jak wyjaśnia Bartosz Łopiński, prezes i założyciel Billennium, firma nie jest już w stanie świadczyć swoich usług wyłącznie z Polski i stąd decyzja o otwarciu biura w innej strefie czasowej. Dzięki temu firma może świadczyć usługi przez całą dobę i cały tydzień, bez konieczności wprowadzenia zmianowego trybu pracy. „Naturalnym wyborem wydały nam się Indie, których poziom konkurencyjności jest zbliżony do polskiego. Na lokalizację naszego biura wybraliśmy położone niedaleko Bombaju ponad trzymilionowe miasto Pune, w którym otwiera się wiele centrów usługowych” – wyjaśnia prezes Łopiński.

Billennium wybrało Pune, które stopniowo wyrasta na kolejne indyjskie zagłębie IT, z czym dotychczas kojarzyło się miasto Bangalore, znajdujące się ponad 800 kilometrów na południe od lokalizacji nowego biura Billennium. Bangalore przez lata przyciągało największe globalne firmy świadczące usługi biznesowe i IT, ale ze względu na warunki klimatyczne i obecność znakomitych uczelni coraz więcej organizacji zwraca uwagę właśnie na Pune. „Jako globalny dostawca usług IT konkurujemy z firmami z Indii, Filipin i Ameryki Południowej. Dojrzały rynek indyjski oferuje nam praktycznie niewyczerpany zasób znakomicie wykwalifikowanej siły roboczej posiadającej kompetencje, o które w Europie nie jest łatwo” – dodaje prezes Łopiński.

Nowe talenty

Oprócz obecności w nowej strefie czasowej i związanej z nią możliwości praktycznie nieprzerwanego świadczenia usług (strategia „Follow the Sun”) to właśnie dostęp do znakomicie wykwalifikowanych pracowników przesądził o wyborze Indii na cel ekspansji Billennium. Firma ma tam dostęp do bardzo wysokiej klasy specjalistów. Nie ma najmniejszego problemu ze znalezieniem miejscowych specjalistów w takich obszarach, jak m.in. Pega, SharePoint czy TIBCO, których potrzebują klienci Billennium. Wiele międzynarodowych firm doceniło to źródło utalentowanych pracowników, co sprawia, że rozpoczynania operacji w Indiach nie wolno traktować jako sposobu na obniżanie kosztów poprzez zatrudnianie tańszej siły roboczej. Tamtejsi pracownicy z branży IT mogą liczyć na rynku na podobne zarobki jak te uzyskiwane w Polsce. Niemniej te dość wysokie koszty pracy są rekompensowane właśnie przez możliwość znalezienia pracowników o rzadkich i jednocześnie wysoko cenionych kompetencjach.

Indyjski oddział Billennium świadczy usługę globalnego wsparcia klientów firmy, która opiera się na trzech najważniejszych filarach. Pierwszym z nich jest dogłębne zrozumienie biznesowych potrzeb klienta, drugim – rozwój jego usług, a trzecim – możliwość obsługiwania go we wszystkich strefach czasowych. W praktyce polega więc na przejęciu opieki nad obszarem wskazanym przez klienta, od monitorowania serwerów aż po pełne przejęcie, nadzór i rozwój jego procesów biznesowych.

Nowe terytorium

Billennium, otwierając biuro w Indiach, zatrudniło 10 osób. Plany zakładają, że do przyszłego roku ta liczba zostanie pięciokrotnie zwiększona. Chociaż decyzja o wejściu na rynek indyjski została oparta na miarodajnych przesłankach biznesowych, to jednak wymagała od firmy poznania nowych realiów. Prezes Łopiński nie kryje, że rynek indyjski stanowi jedno z poważniejszych wyzwań, przed jakimi stanęła założona przez niego firma – głównie ze względu na różnice kulturowe. Przejawiają się one w bardzo różnych aspektach związanych z codziennym prowadzeniem biznesu. Jednym z trudniejszych wyzwań jest miejscowe podejście do czasu i przyjętych zobowiązań. Jak uważa Emilia Dryżałowska, która odpowiada w Billennium za relacje międzynarodowe, miejscowi pracownicy wykazują skłonność do przyjmowania zobowiązań, z których następnie trudno im się wywiązać.

„Obecność w Indiach jest dla nas nie tylko szansą, ale również szkołą całkowicie nowego sposobu prowadzenia biznesu. Z naszego doświadczenia wynika, że odmowa nie przychodzi Hindusom z łatwością. Oczywistością nie jest również terminowość” – przyznaje Dryżałowska. Jak jednak zauważa, niekoniecznie musi się to wiązać z brakiem solidności, a raczej z bardzo silnymi relacjami nieformalnymi, które w Indiach odgrywają bardzo ważną rolę. „Być może więc indyjscy pracownicy kierują się przede wszystkim chęcią pomocy jak największej liczbie osób, licząc na nawiązanie z nimi przyjaznych relacji i z tego powodu powiedzenie »nie« jest dla nich tak trudne” – konkluduje Dryżałowska.

Jednak odmienność kulturowa Indii i Europy wykracza poza relacje interpersonalne. Indyjskie prawo zobowiązuje bowiem zagranicznych inwestorów do współpracy z miejscowymi partnerami. Szybko okazuje się, że ten obowiązek ma głębokie uzasadnienie praktyczne. Lokalny łącznik między zagraniczną firmą a miejscowymi kontrahentami i urzędami jest w zasadzie niezbędny właśnie ze względu na liczne bariery kulturowe i prawne. „Uciążliwość indyjskiej biurokracji może być znacznie większa niż polskiej czy w ogóle europejskiej – ocenia Mariusz Kura, dyrektor indyjskiego oddziału Billennium. – Trzeba nie tylko odnaleźć się w gąszczu sprzecznych przepisów, ale również szybko nauczyć się, że wielu spraw nie można załatwić drogą urzędową i wtedy nieodzowne są nieformalne relacje. Brak lokalnego partnera prowadzenie biznesu byłoby niewykonalne”.

Lokalny łącznik między zagraniczną firmą a miejscowymi kontrahentami i urzędami jest w zasadzie niezbędny ze względu na liczne bariery kulturowe i prawne.

Bez wsparcia miejscowego partnera trudności nie do przezwyciężenia mogą pojawić się np. w takich pozornie prostych sytuacjach jak otwarcie konta w banku czy załatwienie drobnych formalności administracyjnych. Pozostałych aspektów codziennego prowadzenia biznesu można się szybko nauczyć, choć na początku mogą zaskakiwać Europejczyków. Przykładem może być niespotykana u nas specjalizacja pracowników na niższych stanowiskach. Jeśli w Europie za realizację jakiegoś zadania odpowiada jedna osoba, to w Indiach nawet trzy, przy czym każda wykonuje bardzo mały fragment zadania. „Również ten aspekt indyjskiej rzeczywistości wynika z chęci wzajemnej pomocy – uważa Kura. – Ludzie nie chcą odbierać pracy innym czy też pokazywać, że ich koledzy są dla firmy zbędni. Zamiast więc samemu zająć się czymś, co teoretycznie potrafiliby zrobić, choć nie należy to do ich obowiązków, wolą zawołać współpracownika. Indyjskie firmy są więc znacznie bardziej rozbudowane niż polskie”.

Indie są krajem systematycznie budującym swoją pozycję międzynarodową, co wyraźnie widać w branży turystycznej. Jak podaje dziennik „Times of India”, w 2017 roku Indie odwiedziło 10 milionów turystów z całego świata, a jeszcze rok wcześniej było ich 8,9 miliona. Indie nie zamierzają jednak na tym poprzestawać i starają się odgrywać coraz istotniejszą rolę również w globalnym biznesie. Dowodem mogą być międzynarodowe firmy, które mają już swoje siedziby w takich miastach jak Bangalore czy właśnie Pune. W dalszym ciągu Hindusi zabiegają jednak o kolejnych zagranicznych inwestorów, co ułatwiają umowy międzynarodowe podobne do tej, jaką podpisały Indie i Polska. Ich rezultatem jest wsparcie dla biznesu okazywane inwestorom przez obydwa kraje.

Billennium powstało w 2003 roku. Od 15 lat tworzy innowacyjne rozwiązania IT. Firma wykorzystuje kompetencje z zakresu outsourcingu, utrzymania i rozwoju oprogramowania oraz chmury. Wyróżnia ją podejście paperless, którego celem jest zmniejszenie ilości papieru w organizacji oraz optymalizacja procesów biznesowych.

Przeczytaj teksty ekspertów »

Nowe technologie wspierają finansowanie handlu 

Elżbieta Urbańska PL, Agnieszka Walczak PL

Bank, dzięki wieloletniej obecności na rynkach zagranicznych, znajomości potrzeb biznesu, a także dostępnych mobilnych rozwiązań, może zaoferować wsparcie na każdym etapie transakcji handlowej.

Do ekspansji trzeba się dobrze przygotować 

Renata Sowińska PL

Małym i średnim firmom brakuje kompetencji, strategii, wizji działania i wiary w sukces, aby mogły wygrywać z konkurencją na zagranicznych rynkach.

Globalna komunikacja w lokalnym opakowaniu 

Weronika Podhorecka PL

Wprowadzenie produktu na rynek, szczególnie za granicą, wymaga wielu działań. Część z nich dotyczy komunikacji przystosowanej do różnych mediów i urządzeń w lokalnym języku.

O autorach
Tematy

Może Cię zainteresować

Wideokonferencje i nowoczesne biuro: jak technologia i przestrzeń tworzą nowy standard współpracy. CZĘŚĆ II

Jak wybrać kabinę akustyczną do pracy hybrydowej, by spotkania online były naprawdę efektywne? W drugiej części cyklu pokazujemy checklistę decyzji, typowe błędy oraz technologie Jabra, które zapewniają widoczność i świetny dźwięk.

Wideokonferencje i nowoczesne biuro: jak technologia i przestrzeń tworzą nowy standard współpracy. CZĘŚĆ I

Wideokonferencje nie działają „same z siebie”. O jakości spotkań hybrydowych decyduje widoczność, dźwięk i przestrzeń, która wspiera koncentrację. Sprawdź, jak technologia Jabra i kabiny akustyczne Bene tworzą nowy standard współpracy.

Niektórzy wcale nie ciepią na wypalenie. Są wyczerpani etycznie

Wypalenie zawodowe jest powszechnym zjawiskiem wśród osób pracujących pod nieustanną presją. Ale nie zawsze jest to właściwa diagnoza. Gdy ludzie są wyczerpani pracą, która wydaje się pusta lub niespójna z ich wartościami, problemem nie jest brak wytrzymałości. Problemem jest brak sensu. Dopóki organizacje nie będą gotowe skonfrontować się z tym rozróżnieniem, będą nadal leczyć niewłaściwy problem i dziwić się, że nic się nie zmienia.

 

Poradnik CEO: Jak radzić sobie z trudnymi członkami rad nadzorczych

Prezesi i dyrektorzy zarządzający (CEO) nie unikną kontaktu z trudnymi osobowościami w radach nadzorczych, ale mogą nauczyć się mitygować wyzwania, jakie te postaci stwarzają. Kluczem do sukcesu jest odróżnienie problemów personalnych od wadliwych procesów, współpraca z kluczowymi sojusznikami oraz konsekwentne wzmacnianie relacji w celu budowania wartości biznesowej.

AI w polskiej medycynie: lepsza diagnostyka vs. ryzyko utraty kompetencji

Polskie szpitale i uczelnie medyczne coraz śmielej korzystają z możliwości sztucznej inteligencji – od precyzyjnej diagnostyki onkologicznej w Tychach, po zaawansowane systemy wizyjne rozwijane na AGH. Algorytmy stają się „drugim okiem” lekarza, istotnie zwiększając wykrywalność zmian nowotworowych. Jednak za technologiczną euforią kryje się ryzyko nazywane „lenistwem poznawczym” – lekarze wspierani przez AI tracą biegłość w samodzielnej diagnozie.

Puste przeprosiny w pracy, czyli więcej szkody niż pożytku

Większość menedżerów uważa, że szczere wyznanie winy zamyka temat błędu. Tymczasem w środowisku zawodowym puste deklaracje skruchy działają gorzej niż ich brak – budują kulturę nieufności i wypalają zespoły. Jeśli po Twoim „przepraszam” następuje „ale”, właśnie wysłałeś sygnał, że nie zamierzasz nic zmieniać.

Dlaczego 95% wdrożeń AI kończy się porażką? I jak znaleźć 5% tych udanych?

Sztuczna inteligencja nie jest dziś wyzwaniem technologicznym, lecz testem dojrzałości organizacyjnej. W rozmowie z Tomaszem Kostrząbem AI jawi się nie jako cel sam w sobie, ale jako narzędzie głębokiej transformacji procesów, ról i sposobu myślenia liderów. Tekst pokazuje, dlaczego większość wdrożeń AI kończy się porażką, gdzie firmy popełniają kluczowe błędy oraz jak połączyć technologię z ludźmi i biznesem, by osiągnąć realną wartość.

zarządzanie szybkim wzrostem firmy Jak radzić sobie z szybkim wzrostem

Szybki wzrost organizacji niesie ze sobą wyzwania związane z podziałami między wczesnymi członkami zespołu a nowo przyjętymi pracownikami. Kluczem do sukcesu jest budowanie wspólnego języka, tożsamości oraz kultury sprzeciwu, które pomagają skutecznie integrować różnorodne zespoły i wykorzystywać potencjał różnorodności.

Od czego zacząć porządkowanie analityki internetowej?

Chaotyczna analityka internetowa prowadzi do błędnych decyzji i nieefektywnego wydatkowania budżetów marketingowych. Audyt danych, właściwa konfiguracja GA4, zarządzanie zgodami oraz centralizacja tagów w Google Tag Managerze to fundamenty, od których należy zacząć porządkowanie analityki, aby realnie wspierała cele biznesowe.

Pięć trendów w AI i Big Data na rok 2026

Rok 2026 w świecie AI zapowiada się jako czas wielkiej weryfikacji. Eksperci MIT SMR stawiają sprawę jasno: indywidualne korzystanie z Copilota to za mało. Przyszłość należy do firm, które potrafią skalować rozwiązania dzięki „fabrykom AI” i przygotowują się na nadejście autonomicznych agentów. Dowiedz się, dlaczego deflacja bańki AI może być dla Twojego biznesu szansą na oddech i lepszą strategię.

Materiał dostępny tylko dla subskrybentów

Jeszcze nie masz subskrypcji? Dołącz do grona subskrybentów i korzystaj bez ograniczeń!

Subskrybuj

Otrzymuj najważniejsze artykuły biznesowe — zapisz się do newslettera!