Streszczenie: Język odgrywa kluczową rolę w kształtowaniu inkluzywnej organizacji, wpływając na sposób, w jaki pracownicy się komunikują, czują i identyfikują z miejscem pracy. Właściwie dobrane słowa mogą wspierać tworzenie otwartych i różnorodnych środowisk pracy, w których każda osoba czuje się akceptowana, niezależnie od swojej tożsamości. Komunikacja inkluzywna, poza tym, że buduje poczucie przynależności, ma również pozytywny wpływ na zaangażowanie oraz efektywność zespołów. Zmiany w komunikacji, zarówno w mowie, jak i w tekstach pisanych, pomagają zapobiegać nieświadomym uprzedzeniom i promują szacunek dla odmienności. Firmy, które dostrzegają znaczenie włączającego języka, przełamują bariery, które mogą powstawać w wyniku niezamierzonych uprzedzeń. W ten sposób tworzony jest bardziej sprawiedliwy i wspierający klimat organizacyjny, który przekłada się na lepsze wyniki pracy i lojalność pracowników.
O rolę inkluzywnej komunikacji w organizacjach zapytaliśmy Ewelinę Moroń, twórczynię słownika feminatywów, i Magdalenę Pilarską, employer branding menedżerkę z BNP Paribas Bank Polska. Rozmawia Maria Korcz.
„Średni udział kobiet w organizacjach niemal odzwierciedla udział kobiet w populacji w Polsce, a 29% firm można by nazwać bardziej kobiecymi niż męskimi” – taki wniosek płynie z badania Za kurtyną różnorodności, które jesienią 2022 roku przeprowadziła redakcja MIT Sloan Management Review. Ale czy język, jakim posługują się organizacje, odzwierciedla udział kobiet w biznesie? „Niektóre żeńskie końcówki w nazwach zawodów brzmią nienaturalnie i dziwnie” – twierdzi 52% osób, które wzięły udział w badaniu BNP Paribas Bank Polska: Jak język kształtuje rzeczywistość?
To zdanie dorosłych. Tymczasem gdy uczniów szkoły podstawowej poproszono o narysowanie „naukowca” lub „policjanta”, w 80% procentach tworzyli oni męskie postaci. Kiedy już jednak zamiast „naukowiec” powiedziano „osoba, która zajmuje się prowadzeniem eksperymentów naukowych”, udział kobiet na rysunkach wzrósł dwukrotnie – z 20% do 40%.
Jednym z argumentów w dyskusji o włączającym języku jest to, że formy żeńskie są nienaturalne. Z badań lingwistów wynika jednak, że feminatywów w Polsce używano już… w XVI wieku, a dzisiejszy problem z brakiem powszechnie stosowanych żeńskich form zawodów pojawił się dopiero w latach 60. XX wieku. Żeńskie formy to jednak jedynie wierzchołek góry lodowej inkluzywnego języka.
O to, jak mówić w sposób włączający – nie tylko o kobietach – zapytaliśmy dr Ewelinę Moroń, twórczynię słownika feminatywów i trenerkę prostej polszczyzny, oraz Magdaleną Pilarską z banku BNP Paribas Bank Polska.
Z podcastu dowiesz się:
Jak język komunikacji w firmie wpływa na jej kulturę organizacyjną?
Czy potrzebujemy feminatywów w biznesie?
Jak komunikować się w inkluzywny sposób?
Posłuchaj rozmowy TUTAJ


