Dołącz do grona liderów, którzy chcą więcej
Kompetencje przywódcze
Polska flaga

Jeśli pomagać, to asertywnie

1 października 2019 5 min czytania
Hubert Malinowski
Jeśli pomagać, to asertywnie

Streszczenie: Pomaganie współpracownikom zaspokaja nasze fundamentalne potrzeby budowania relacji i przynależności. Jednak bezrefleksyjne udzielanie pomocy, wynikające z wewnętrznych przekonań czy norm społecznych, może prowadzić do zaniedbywania własnych obowiązków i potrzeb. Aby uniknąć przeciążenia, warto praktykować asertywność, czyli umiejętność wyrażania własnych potrzeb i granic, jednocześnie szanując innych. Świadome podejście do pomagania pozwala na efektywne zarządzanie czasem i energią, co sprzyja zarówno indywidualnemu dobrostanowi, jak i zdrowym relacjom w zespole.

Pokaż więcej

Według koncepcji motywacji stworzonej przez Edwarda Deciego jedną z najważniejszych ludzkich potrzeb jest budowanie bliskich relacji z ludźmi. Inni psychologowie zwracają również uwagę na potrzebę przynależności do określonej społeczności lub działania razem z innymi na rzecz ważnej sprawy. Nie ma nic dziwnego w tym, że pomaganie współpracownikom, którzy proszą o pomoc, pozwala realizować nasze najgłębsze potrzeby i jest dla nas tak istotne. Problem pojawia się wtedy, gdy postępując w ten sposób, zapominasz o sobie.

Jako trener z wieloletnim doświadczeniem podczas pracy z polskimi menedżerami często spotykam się z sytuacją, w której ludzie proszeni o pomoc nie są w stanie udzielić odmownej odpowiedzi. Przyjmują postawę, która sprawia, że bezrefleksyjnie, automatycznie zaspokajają cudze potrzeby – bez względu na to, ile zasobów pochłonie taka pomoc.

Przyczyny tak rozumianego zautomatyzowanego pomagania tkwią zwykle w nas samych. Najczęściej chodzi o nieuświadomione przekonanie wpojone nam w domu rodzinnym albo wyniesione z relacji z ludźmi dla nas ważnymi. Przybiera ono różne formy. Możemy na przykład głęboko wierzyć, że trzeba pomagać, żeby zasłużyć na miano dobrego człowieka, żeby później otrzymać pomoc od innych lub aby uniknąć ewentualnej odmowy w przypadku, gdy sami pomocy odmówimy. Niektórzy z nas żyją z przekonaniem, że bezwarunkowe pomaganie jest po prostu honorowe lub że dzięki niemu zasłużymy na szacunek. W takich wypadkach zachowujemy się jak opiekuńczy rodzic wobec swoich dzieci – jesteśmy gotowi na daleko idące poświęcenia. Podstawowym błędem w tym podejściu jest objęcie swoim rodzicielskim podejściem niemal każdego. Ktokolwiek o cokolwiek poprosi, staje się w oczach pomagającego niemal członkiem rodziny wymagającym natychmiastowego wsparcia. Filozofia pomagania wyrażona jest tu myślą: „Muszę pomóc, bo jak nie ja, to kto?”. Druga bardzo ważna przyczyna bezrefleksyjnej pomocy wynika z faktu, że jest ona udzielana z pozycji uległości. W takiej sytuacji pomagający postrzega siebie jako kogoś gorszego, czyje potrzeby i czas są mało istotne. Główna myśl takiej osoby zwykle brzmi: „Muszę pomóc, bo jestem nieważny”. Taki sposób myślenia jest szczególnie destrukcyjny, jeżeli dotyczy menedżera. Jego nadmierna uległość wobec swojego przełożonego oraz innych współpracowników odbiera poczucie bezpieczeństwa członkom jego zespołu, którzy mogą czuć się zagrożeni koniecznością wykonywania zadań należących do innych. Zamiast podnosić efektywność funkcjonowania organizacji, uległy menedżer generuje zamieszanie. Jego ludzie zajmują się zbyt wieloma zadaniami, co zwykle prowadzi do przybierania przez nich postaw obronnych, zacierania granic odpowiedzialności i frustracji wszystkich włączonych w ten proces.

Zautomatyzowane, nisko refleksyjne pomaganie w bardzo dynamicznym środowisku biznesowym zwykle przynosi w dłuższej perspektywie opłakane rezultaty. Strona pomagająca czuje ostatecznie skutki wypalenia i z czasem zaczyna odbierać kolejną prośbę o pomoc jako zachowanie agresywne. W myśl zasady, że najlepszą obroną jest atak, ludzie ulegli sami przechodzą na pozycję agresywną – zaczynają oskarżać innych o swoje własne zaniedbania, stają się opryskliwi i obcesowi, szkodząc osobom ze swojego otoczenia.

W wielu polskich firmach obecnie wysokie stanowiska zajmują menedżerowie, którzy budowali swoją organizację od początku kariery. Na etapie rozwoju przedsiębiorstwa walczyli o jego pozycję, poświęcając swój prywatny czas i żyjąc według hasła: „Nic nie jest niemożliwe”. Wspomnienie swoich doświadczeń oraz świadomość, że dzięki postawie pełnego zaangażowania i dyspozycyjności osiągnęli obecną pozycję, pozwalają im sądzić, że dobrą drogą rozwoju jest wprowadzenie na podobną ścieżkę innych. Jeśli trafią na osoby o podobnym wzorze myślenia, ale mniejszej odporności psychicznej, mogą zafundować im początki wypalenia zawodowego.

Dla osób, z którymi pracowałem i które miały tendencje do nawykowego zgadzania się na udzielenie pomocy, dużym wyzwaniem było powstrzymanie odruchu udzielenia pomocy. Pierwszym krokiem prowadzącym do zmiany zachowania jest uświadomienie sobie, że borykasz się z tego rodzaju problemem. Jedynie mając taką świadomość, możesz się z nim zmierzyć. Następny krok polega na rozwijaniu postawy asertywnej. W praktyce chodzi o zamianę nawyku mówienia: „Tak, zrobię to”, na: „Pozwól, że się nad tym zastanowię”. Taka strategia odracza ostateczną decyzję o udzieleniu pomocy. Nie odbierasz w ten sposób rozmówcy nadziei, że jego prośba zostanie spełniona, ale też nie zaciągasz natychmiastowego zobowiązania. Taka odpowiedź pozwala spokojnie się zastanowić nad tym, czy udzielając pomocy, nie uszczuplisz zbytnio własnych zasobów czasu i energii, czy wystarczy ich na twoje zadania oraz w jaki sposób byłbyś skłonny pomóc. Tylko wtedy, gdy pamiętasz o swoich potrzebach i priorytetach, możesz pomagać na własnych warunkach.

Choć zdarzają się przypadki, kiedy firma nadużywa hojności pracowników, bezrefleksyjne pomaganie ma zwykle podłoże psychologiczne. Nabyte przeświadczenia i naturalna uległość mogą działać na twoją niekorzyść. Odpowiedzią jest wypracowanie postawy asertywnej, która na dłuższą metę jest znacznie korzystniejsza nie tylko dla obu stron relacji, ale także dla całej firmy.

O autorach
Tematy

Może Cię zainteresować

AI weszła do biznesu. Teraz zaczyna się trudniejsza część transformacji

57% polskich przedsiębiorstw wykorzystuje już sztuczną inteligencję produkcyjnie. Jednocześnie 43% firm wskazuje integrację AI z istniejącymi systemami jako największą barierę jej skalowania.

Księgowość jako źródło przewagi konkurencyjnej. Dlaczego firmy nie wykorzystują wiedzy, którą już posiadają?

Firmy nie przegrywają przez brak danych — przegrywają, bo ignorują wiedzę, którą już mają. W fakturach, kosztach i korektach od lat zapisuje się prawdziwa historia firmy. Czy księgowość może stać się Twoją przewagą konkurencyjną?

Cyfrowe rozczarowanie. Dlaczego w wielu firmach automatyzacja nie przynosi efektów? 

Wdrażasz nowe narzędzia, ale nie widzisz efektów? Problem rzadko leży w technologii. Automatyzacja niespójnych i nieuporządkowanych procesów sprawia jedynie, że błędy pojawiają się szybciej. Przeczytaj, dlaczego technologia nie naprawi firmy za Ciebie i jak mądrze przygotować się do wdrożenia rozwiązań AI, by przyniosły realne korzyści.

Ciemna strona AI: Treści dla dorosłych i ryzyko dla firm

Nowe badanie naukowe ujawnia, że szeroka dostępność treści dla dorosłych generowanych przez sztuczną inteligencję mogła doprowadzić do gwałtownego wzrostu przestępczości na tle seksualnym. Analiza szczegółowych danych o przestępczości, opublikowanych przez japońską Narodową Agencję Policji, wykazała, że w okresach szczytowego zaangażowania w materiały oznaczone jako wygenerowane przez AI i przeznaczone wyłącznie dla dorosłych, odnotowano statystycznie istotny wzrost liczby gwałtów. Może to wskazywać na nadciągające ryzyko wizerunkowe i prawne dla firm dostarczających narzędzia oraz platformy dla tego typu treści.

Premium
Gdy firma rośnie, a zysk znika

laczego szybko rozwijająca się firma nagle traci marże, chociaż przychody notują historyczne rekordy? Przekonaj się, na czym polega problem „ziemi niczyjej” w ewolucji biznesu i sprawdź, dlaczego wdrożenie sztucznej inteligencji w nieuporządkowanej architektonicznie organizacji jest prostym przepisem na skalowanie chaosu.

Premium
Skalowanie AI dzięki adaptacyjnemu ładowi zarządczemu

Zastosowanie sztucznej inteligencji na szeroką skalę diametralnie zwiększa ryzyka biznesowe i wizerunkowe. Poznaj koncepcję adaptacyjnego ładu zarządczego – innowacyjnego podejścia, które wbudowuje mechanizmy kontroli bezpośrednio w procesy i struktury operacyjne firmy, chroniąc przed niewidocznymi, kaskadowymi błędami modeli uczących się.

Premium
Twórz wartość z generatywnej AI w skali całej organizacji

Jak skutecznie wdrażać generatywną sztuczną inteligencję w całej organizacji, unikając organizacyjnych silosów? Zobacz, dlaczego tradycyjne struktury decyzyjne zawodzą przy GenAI i dowiedz się, w jaki sposób innowacyjny twór zwany „kręgosłupem AI” pozwala łączyć kompetencje biznesowe oraz technologiczne, przynosząc firmom wymierny zwrot z inwestycji.

Premium
Strategia w cieniu AI. Gdy sprawy pilne wypierają ważne

AI zmienia sposób, w jaki firmy tworzą kampanie, analizują dane i docierają do klientów. Jednak największym ryzykiem nie jest brak wdrożenia nowych technologii, lecz wykorzystanie ich w sposób, który zwiększa produktywność kosztem przewagi konkurencyjnej. Liderzy muszą odpowiedzieć na pytanie: jak skalować działania marketingowe, nie tracąc tego, co czyni markę wyjątkową?

Premium
Jak liderzy uwalniają innowacyjność na pierwszej linii

Najlepsze innowacje ratujące jakość i efektywność często rodzą się na operacyjnej pierwszej linii. Sprawdź, dlaczego to średni szczebel zarządzania jest kluczem do ich uwolnienia.

Premium
Jak GenAI może – a jak nie może – pomóc w zarządzaniu wiedzą o klientach

Generatywna sztuczna inteligencja rewelacyjnie analizuje informacje o konsumentach, ale nie naprawi kultury Twojej firmy. Gdzie kończą się możliwości technologii?

Materiał dostępny tylko dla subskrybentów

Jeszcze nie masz subskrypcji? Dołącz do grona subskrybentów i korzystaj bez ograniczeń!

Subskrybuj

Otrzymuj najważniejsze artykuły biznesowe — zapisz się do newslettera!