Dołącz do grona liderów, którzy chcą więcej
Kompetencje przywódcze
Polska flaga

Jacek Kwieciński: Nie każdy ma w sobie wystarczająco dużo elastyczności

1 kwietnia 2019 2 min czytania
Jacek Kwieciński
Jacek Kwieciński: Nie każdy ma w sobie wystarczająco dużo elastyczności

Streszczenie: Rozpoczynając pracę w Aviation Engineering Polska, Łukasz dołączył do organizacji, której załogę silnie motywowały sukcesy.

Pokaż więcej

Rozpoczynając pracę w Aviation Engineering Polska, Łukasz dołączył do organizacji, której załogę silnie motywowały sukcesy. Jednak trudno dopatrywać się w metodach działania firmy usystematyzowanego lub ustrukturyzowanego podejścia do realizacji zadań. Wyróżnia się ona luźną organizacją pracy i elastycznym traktowaniem obowiązków. Duża płynność relacji wśród pracowników może być sporym utrudnieniem dla osób z zewnątrz i nieobeznanych z sytuacją i na pewno powinna być poruszona w procesie adaptacyjnym nowych pracowników, żeby ci mogli efektywnie wykonywać nałożone na nich zadania. Czy takie podejście do zarządzania ma szansę zadziałać? Sytuacja, w której znalazł się Łukasz, ma pewne symptomy ślepej uliczki.

Każdy pracownik zdaje się chętnie włączać do nowych projektów i zadań, co jednak nie znaczy, że doprowadza tym samym do najlepszego efektu. Taka metoda działania może być skuteczna jedynie do czasu. Wystarczy odejście kluczowych pracowników, motorów napędzających zespoły, spowodowane porażką dużego projektu lub błahym konfliktem w grupie, by zdezorganizować pracę całej organizacji. Okazuje się wtedy, że ci, co odeszli, posiadali unikalną dla firmy wiedzę, której nie da się odtworzyć. Bez ustrukturyzowanego podejścia niezwykle trudno jest zapewnić firmie powtarzalność operacji, a zespołom – trwałość metodologii działania. Bez takich filarów ludzie przestaną działać na dotychczasowym poziomie, a to wpłynie na końcowe efekty firmy.

To jest komentarz eksperta. Przeczytaj tekst główny »

Firma nadmiernie elastyczna 

Filip Szumowski PL, Izabela Stachurska PL

Młody menedżer dostaje posadę w polskim oddziale firmy lotniczej, produkującej drony komercyjne. Szybko zauważa, że trafił do firmy bardzo różniącej się od tej, w której pracował poprzednio.

Łukasz jest zagubiony w nieznanym świecie. Do tej pory pracował w uporządkowanej organizacji, mógł się skupiać na realizacji zadań. Tym razem musi najpierw zbudować relacje i stworzyć elastyczną sieć współpracowników, którzy będą gotowi z nim realizować założone cele. Po przyjściu do nowej firmy nie cieszy się żadnym autorytetem – wręcz jest traktowany z dużą rezerwą. Nie można o nim powiedzieć, że jest ekspertem w dziedzinie produkcji. Nie zna się na specyfice produktu ani na zasadach współpracy w zespołach. Dlatego przez starszych pracowników jest lekceważony i traktowany nie jako partner, ale jako intruz.

Szefowie AEP są natomiast przekonani, że każdy nowy członek zespołu natychmiast zaadaptuje się do nowych warunków, przyjmie styl działania firmy jako swój i będzie potrafił w nim się odnaleźć oraz efektywnie pracować. Mocno ugruntowany na rynku produkt, który ma lojalnych odbiorców, daje firmie złudzenie silnej pozycji i utwierdza kierownictwo w słuszności stosowanych dotychczas metod. Jednak dla nowych obszarów i produktów to może być za mało i wymagany będzie bardziej innowacyjny styl pracy.

Łukasz może zdecydować się na jedno z kilku rozwiązań. Biorąc pod uwagę jego reakcje i jego sposób myślenia, wydaje się, że najprostszym wyjściem byłoby poddać się i odejść z AEP już na tym etapie. Nie każdy ma w sobie wystarczająco dużo elastyczności, aby przystosowywać się do nowej kultury organizacyjnej, która jest tak odległa od dotychczasowego modelu działania i tak różna od oczekiwań. Prawdopodobnie w innej organizacji znajdzie dogodniejsze warunki do rozwoju.

Drugą opcją jest adaptacja. Będzie to jednak proces trudny i ryzykowny. Łukasz ma do przeprowadzenia projekt. Jeżeli nie zakończy się on wystarczająco dobrym wynikiem, wina spadnie wyłącznie na niego – w końcu bardziej doświadczeni koledzy wiedzą doskonale, jak działać w firmowych realiach. Jeżeli jednak zespół będzie funkcjonował tak jak funkcjonuje, łatając dziury na bieżąco i pracując z doskoku przy różnych pobocznych projektach, to nawet jeżeli odniesie sukces w tym przypadku, firma nie będzie w stanie efektywnie wykorzystać swojego potencjału. Nie nauczy się realizować kolejnych projektów w innym stylu. Poważne kłopoty firmy na nowych rynkach i w nowych obszarach produktowych będą jedynie odsunięte w czasie.

Każdy pracownik zdaje się chętnie włączać do nowych projektów i zadań, co jednak nie znaczy, że doprowadza tym samym do najlepszego efektu. Taka metoda działania może być skuteczna jedynie do czasu.

Łukasz może wreszcie rozpocząć proces zmian. Musi szukać sojuszników, ale – niestety – nie znajdzie wsparcia w osobie prezesa. Należy on bowiem do osób lubiących słuchać własnych wypowiedzi i unikających rozwiązywania prawdziwych problemów. Prezes nie umie i nie chce słuchać członków swojego zespołu – zwłaszcza nowych osób. Raczej ogranicza się do reprezentowania firmy, poszukiwania spokoju i wiary w sukces – „przecież zawsze tak było”. Według mnie, partnerem w procesie zmiany może być Oliwia. Jej zachowanie wskazuje, że dostrzega podstawy problemu, choć być może jeszcze nie do końca rozumie ich istotę. Łukasz powinien stworzyć szkielet nowych inicjatyw i nowych metod pracy, a następnie przedstawić je swojej zwierzchniczce. Oliwia może być zainteresowana innym spojrzeniem na rozwój jej samej i jej zespołu.

Tego typu próba działania wymagać będzie od Łukasza dużej motywacji i determinacji. Konieczna jest też odwaga do przeciwstawienia się złej tradycji. Opisana firma nie jest zbiurokratyzowana i skostniała w swoich procedurach, co stwarza pewne nadzieje na akceptację dla zmian. Łukasz ma wiele cennych obserwacji i umiejętność wyciągania wniosków, nie brak mu też energii i odwagi, ma więc, moim zdaniem, szansę na wprowadzenie nowego stylu zarządzania. Musi jednak pokazać najpierw pojedynczym osobom, a potem zespołom, zalety efektywniejszego działania projektowego.

Przeczytaj kolejny komentarz »

Bartłomiej Leszczyński: każdy menedżer, planując projekt, zakłada zbyt dużą dostępność czasową swojego zespołu 

Bartłomiej Leszczyński PL

Sytuacja, w której znajduje się AEP, jest dość typowa dla firm, których liderzy, chcąc osiągnąć dużą skalę działalności, zaprojektowali swoje struktury organizacyjne według wzorca macierzowego.

O autorach
Tematy

Może Cię zainteresować

Zasady przywództwa: Jak procentuje inspiracja

Zarządzanie organizacją, w której zespół inspiruje wywierany wpływ, przynosi znacznie lepsze rezultaty niż poleganie wyłącznie na motywacji finansowej. Poznaj doświadczenia liderów z Haas School of Business oraz Trinity Business School, którzy z sukcesem wdrożyli ogólnofirmowe zasady przywództwa. Dowiedz się, jak inkluzywny proces kształtowania tych wartości buduje zwinność organizacyjną i stanowi fundament pod transformację biznesu.

AI Act: Dlaczego polskie innowacje uciekają z Europy (i jak to zatrzymać)

Adopcja AI w Polsce rośnie szybciej niż w wielu dojrzałych gospodarkach. Problem w tym, że wraz z nią rośnie koszt regulacji, niedobór kompetencji „tam, gdzie trzeba” i ryzyko ucieczki najbardziej obiecujących firm za granicę.

Czego odpowiedzialna sztuczna inteligencja wymaga od ludzkich ekspertów

Rozwój odpowiedzialnej sztucznej inteligencji (RAI) rodzi fundamentalne pytanie: czy zaawansowane algorytmy mogą ostatecznie wyeliminować potrzebę ludzkiego nadzoru? Międzynarodowy panel ekspertów MIT Sloan Management Review oraz BCG jednoznacznie dowodzi, że jest wręcz przeciwnie. Odkryj, dlaczego ludzki osąd pozostaje fundamentem zrównoważonego wdrażania innowacji oraz jak organizacje powinny inwestować w kompetencje swoich zespołów, aby w dobie powszechnej automatyzacji nie utracić instytucjonalnej kontroli nad własną przyszłością i bezpieczeństwem biznesu.

Sztuczna inteligencja w polskich firmach: Jak agenci i roboty zmieniają biznes?

Sztuczna inteligencja i automatyzacja redefiniują polski rynek pracy. Według najnowszego raportu McKinsey, do 2030 roku synergia ludzi, cyfrowych agentów i robotów może wygenerować dla naszej gospodarki nawet 105 miliardów dolarów dodatkowej wartości. Dowiedz się, jak skutecznie zintegrować nowe technologie z kapitałem ludzkim, aby zbudować trwałą przewagę konkurencyjną w dobie cyfrowej transformacji.

Multimedia
Dlaczego sen lidera to strategiczna inwestycja w efektywność

Zarywanie nocy w imię lepszych wyników to biologiczna pułapka. Dowiedz się, dlaczego niewyspany lider podejmuje impulsywne decyzje , jak codzienne używki rujnują architekturę wypoczynku i w jaki sposób świadome zarządzanie rytmem dobowym przekłada się na realne sukcesy Twojego biznesu.

Multimedia
Sykofancja i psychoza AI. Czym grozi uczłowieczanie maszyn?

Czy uczłowieczanie sztucznej inteligencji to prosta droga do dehumanizacji nas samych? W najnowszym odcinku podcastu „Limity AI” Iwo Zmyślony i Izabela Lipińska biorą pod lupę zjawisko antropomorfizacji maszyn. Dowiedz się, czym jest sykofancja modeli językowych, dlaczego algorytmy potrafią nas psychicznie uzależniać oraz jak unikać niebezpiecznych pułapek w relacjach z technologią.

Dlaczego wchodzenie w nieznane ma znaczenie w długim życiu zawodowym

Długie życie zawodowe nie wymaga wyłącznie odporności i produktywności. Wymaga także gotowości do wchodzenia w nieznane, które odnawia sposób myślenia, działania i postrzegania siebie.

cyberodporność Iluzja cyberodporności. Jak AI weryfikuje podejście do ochrony danych

90% zarządów wierzy, że odzyska dane po cyberataku. Tylko 28% naprawdę to potrafi. Dlaczego firmy żyją w iluzji cyberodporności — i jak AI oraz nowe regulacje brutalnie to weryfikują?

Miliardowa wartość, zwinność startupu. Fenomen modelu Argenx

Jak zbudować organizację wartą 40 miliardów dolarów, zatrudniając niespełna 2000 osób?. Karen Massey, CEO Argenx, zdradza, dlaczego tradycyjna hierarchia i biurokracja dławią innowacyjność. Poznaj sekrety zarządzania opartego na radykalnym zaufaniu, interdyscyplinarnych zespołach i odrzuceniu sztywnych budżetów na rzecz elastycznego planowania.

Premium
Zbuduj most międzypokoleniowy w zarządzie

Różnice pokoleniowe w zarządach mogą być źródłem napięć, ale też przewagi konkurencyjnej. Firmy, które skutecznie łączą doświadczenie starszych liderów z perspektywą młodszych pokoleń, podejmują trafniejsze decyzje i szybciej adaptują się do zmian.

Materiał dostępny tylko dla subskrybentów

Jeszcze nie masz subskrypcji? Dołącz do grona subskrybentów i korzystaj bez ograniczeń!

Subskrybuj

Otrzymuj najważniejsze artykuły biznesowe — zapisz się do newslettera!