Reklama
OFERTA SPECJALNA na NAJWYŻSZY pakiet subskrypcji! Wersję Platinum - OFERTA LIMITOWANA
Kompetencje przywódcze

Ile kosztuje zysk?

6 lipca 2015 6 min czytania
Zdjęcie Agnieszka Węglarz - Niezależny doradca, strateg i praktyk biznesowy w B2B oraz wykładowca; ekspert ICAN Institute w obszarze modeli biznesowych, segmentacji, oferty wartości oraz sprzedaży doradczej w B2B.
Agnieszka Węglarz

Streszczenie: Walka o wzrost zysków często prowadzi do działań, które paradoksalnie obniżają rentowność. Firmy, zamiast skupić się na długofalowym tworzeniu wartości, nierzadko redukują koszty kosztem jakości, inwestycji czy relacji z klientami. Takie krótkoterminowe podejście może przynieść pozorne korzyści, ale w dłuższej perspektywie osłabia pozycję rynkową i zaufanie interesariuszy. Zamiast tego warto przyjąć podejście strategiczne: inwestować w rozwój, innowacje i relacje, co pozwala budować trwałą przewagę konkurencyjną. Zysk powinien być skutkiem ubocznym dobrze prowadzonego biznesu, a nie celem samym w sobie.

Pokaż więcej

Jak pokazuje niedawna ankieta wśród amerykańskich dyrektorów finansowych, ponad połowa z nich skreśliłaby projekt sensowny biznesowo po to, by zrealizować wyznaczone przez giełdę cele. Co to oznacza? Zasada maksymalizacji wartości firmy w skrajnych przypadkach spowalnia rozwój firm oraz osłabia ich możliwości konkurowania.

Czy wpadła Wam już w ręce książka Ha‑Joon Changa 23 rzeczy, których nie mówią Ci o kapitalizmie? Notabene, The Guardian określił ją odważną i coraz bardziej wpływową książką, która w świecie finansjery wywołuje nieżyt żołądka.

Jej drugi rozdział poświęcony jest właśnie zasadzie maksymalizacji wartości dla akcjonariuszy. Chang mówi wprost, że firmy nie powinny stawiać na pierwszym miejscu interesów właścicieli. Śmiałe stwierdzenie, zważywszy na to, że od lat 80. jest to jeden z głównych dogmatów działania światowych korporacji. Logika jest prosta: udziałowcy są właścicielami firmy, jednak w odróżnieniu od jej pracowników i dostawców nie mają zagwarantowanych stałych przychodów. Jeśli firma zbankrutuje, tracą wszystko, co zainwestowali. Za to więc, że ponoszą największe ryzyko, powinni otrzymywać nagrodę – ich interes powinien być stawiany na pierwszym miejscu.

Brzmi sensownie. Jednak Chang uważa inaczej. Dowodzi, że udziałowcy często nie dbają o przyszłość firmy w dłuższym okresie. W szczególności ci mniejsi grają na maksymalizację zysku w krótkim okresie, co osłabia firmę, bowiem obniża środki, które mogłaby zainwestować w swój rozwój.

Podobnie pisze Gautam Mukunda, adiunkt Harvard Business School. W ubiegłorocznym wrześniowym numerze polskiego Harvard Business Review można przeczytać jego artykuł Koszty dominacji Wall Street. Jak wynika z przytaczanej tam ankiety skierowanej do dyrektorów finansowych, 78% z nich przyznało, że wyzbyłoby się wartości ekonomicznej, a 55% skreśliłoby projekt o dodanej wartości bieżącej netto po to, by zrealizować wyznaczone przez giełdę cele i zaspokoić potrzebę szybkich zysków.

Makrowyzwania a mikrozarządzanie

Dlaczego menedżerów i marketerów powinna interesować dyskusja o maksymalizacji wartości?

Już Schumpeter głosił przed laty, że jedną z kluczowych dźwigni przedsiębiorstwa jest marketing. Na bardzo konkurencyjnych i nasyconych rynkach to podstawowe narzędzie do budowy sprzedaży i utrzymania klientów oraz rozwoju biznesu.

Tymczasem najprostszym sposobem, by maksymalizować zysk, jest redukcja kosztów. A jednym z pierwszych budżetów, który idzie pod nóż, jest budżet marketingowy. Służy to udziałowcom, ale w dłuższym okresie nie służy samej firmie. Organizacja wyłącznie tnąca koszty traci narzędzia do budowy przewagi konkurencyjnej, a z czasem może po prostu wypaść z rynku.

Warto spojrzeć też na problem z perspektywy makro. Otóż realizacja zasady maksymalizacji wartości odbywa się kosztem nie tylko budżetu samej firmy, ale również budżetów jej partnerów biznesowych. Dostawcy takich korporacji odczuwają wzmożoną presję na cenę, bowiem firmy tną wydatki na usługi zewnętrzne. Oznacza to, że do firm dostawczych wpływa coraz mniej pieniędzy, co z kolei zmniejsza ich środki przeznaczane na rozwój. W dłuższym okresie prowadzi to do ogólnego obniżenia jakości usług na rynku: dostawcy wpadający w spiralę kurczącej się marży nie inwestują, co pogarsza ich ofertę. Na tym z kolei cierpią klienci, a nie widząc poprawy jakości, dalej naciskają na ceny. Stąd już tylko krok do sytuacji, by rynek usług zaczął zjadać własny ogon.

Pośrednio finansokracja wpływa na całą gospodarkę, a więc i na sytuację każdego przedsiębiorcy z osobna. To drugi powód, dla którego biznes powinien się włączyć do dyskusji.

Złoty środek

Z drugiej strony, jako przedsiębiorcy sami staramy się dbać o marżę i zyski. Pytanie więc, jak usprawnić koncepcję maksymalizacji wartości, aby jednocześnie dawała zadowolenie akcjonariuszom, a firmom możliwości harmonijnego wzrostu.

Ekonomiści proponują narzędzia fiskalne. Mukunda jest za podwyższeniem podatków od zysków kapitałowych. Z kolei Christensen i jego współautorzy (Dylemat kapitalisty, wrześniowy numer HBRP) sugerują wprowadzenie podatku Tobina. Chcą w ten sposób ograniczyć na rynku finansowym częstotliwość transakcji i zmniejszyć płynność akcji.

A co może zaproponować biznes? Przede wszystkim możemy wskazać inne sposoby na optymalizację kosztów niż cięcie budżetów. Takie, które korzystniej wpływają na sytuację firmy. Wystarczy wspomnieć nowoczesne technologie cyfrowe, które niosą sposoby na to, by nie tylko optymalizować wydatki, ale jednocześnie wprowadzać innowacje w modelach biznesowych. Na przykład dzięki wykorzystaniu chmury firma może zamienić koszty stałe na zmienne i obniżyć ich wysokość.

Dzięki wykorzystaniu rozwiązań e‑commerce firmy są w stanie zrewolucjonizować swoją dystrybucję i logistykę, docierając do zupełnie nowych klientów. Kanały online zmieniają modele funkcjonowania banków, ubezpieczalni, telekomów.

Platformy cyfrowe są podstawą do rozwoju zupełnie nowych biznesów, polegających np. na sprzedawaniu aplikacji mobilnych albo integrowaniu nowych środowisk biznesowych, łączących sprzedających z kupującymi.

Zaletą wykorzystania nowych technologii jest to, że firma nie tnie po prostu kosztów, a przede wszystkim utrzymuje jakość i konkurencyjność swoich działań. Co więcej, wykorzystanie przez jedne firmy nowych technologii tworzy miejsca pracy dla firm, które te technologie dostarczają oraz wdrażają.

Nowoczesne technologie i nowe kompetencje niosą wiele sposób na to, by firmy pozostawały aktywnym graczem na rynku i w gospodarce, nadal kontrybuując do PKB. Dzięki nowym technologiom i nowym kompetencjom mogą wręcz otwierać nowe strumienie wpływów do budżetu państwa.

Jak pokazali cytowani autorzy, bezwzględne dążenie do krótkoterminowego zysku obciąża przede wszystkim firmy. Dlatego dialog środowiska finansistów i ekonomistów na temat koncepcji wartości dla akcjonariuszy powinien uwzględnić głos biznesu. Łącząc siły, biznes, ekonomiści i rynek kapitałowy mogliby zapewne zdziałać więcej, tworząc nowe, efektywne biznesowo rozwiązania, być może na skalę światową. Czego sobie i wszystkim menedżerom życzę.

O autorach
Tematy

Może Cię zainteresować

AI nie działa w próżni. Dlaczego 95% wdrożeń kończy się porażką?I jak znaleźć się w tych 5%, którym się udało?

Sztuczna inteligencja nie jest dziś wyzwaniem technologicznym, lecz testem dojrzałości organizacyjnej. W rozmowie z Tomaszem Kostrząbem AI jawi się nie jako cel sam w sobie, ale jako narzędzie głębokiej transformacji procesów, ról i sposobu myślenia liderów. Tekst pokazuje, dlaczego większość wdrożeń AI kończy się porażką, gdzie firmy popełniają kluczowe błędy oraz jak połączyć technologię z ludźmi i biznesem, by osiągnąć realną wartość.

Od czego zacząć porządkowanie analityki internetowej?

Chaotyczna analityka internetowa prowadzi do błędnych decyzji i nieefektywnego wydatkowania budżetów marketingowych. Audyt danych, właściwa konfiguracja GA4, zarządzanie zgodami oraz centralizacja tagów w Google Tag Managerze to fundamenty, od których należy zacząć porządkowanie analityki, aby realnie wspierała cele biznesowe.

Pięć trendów w AI i Big Data na rok 2026

Rok 2026 w świecie AI zapowiada się jako czas wielkiej weryfikacji. Eksperci MIT SMR stawiają sprawę jasno: indywidualne korzystanie z Copilota to za mało. Przyszłość należy do firm, które potrafią skalować rozwiązania dzięki „fabrykom AI” i przygotowują się na nadejście autonomicznych agentów. Dowiedz się, dlaczego deflacja bańki AI może być dla Twojego biznesu szansą na oddech i lepszą strategię.

Puste przeprosiny w pracy, czyli więcej szkody niż pożytku

Większość menedżerów uważa, że szczere wyznanie winy zamyka temat błędu. Tymczasem w środowisku zawodowym puste deklaracje skruchy działają gorzej niż ich brak – budują kulturę nieufności i wypalają zespoły. Jeśli po Twoim „przepraszam” następuje „ale”, właśnie wysłałeś sygnał, że nie zamierzasz nic zmieniać.

Liderzy kontra algorytmy: najpopularniejsze teksty MITSMRP w 2025 roku

Od lekcji przetrwania Krzysztofa Folty w obliczu „czarnych łabędzi”, po dylematy etyczne w erze AI – oto teksty, które ukształtowały polskie przywództwo w minionym roku. Sprawdź zestawienie najchętniej czytanych artykułów premium MIT SMR i dowiedz się, jak polscy liderzy przekuwają niepewność w trwałą przewagę konkurencyjną. Wejdź w 2026 rok z wiedzą opartą na twardych danych i lokalnych sukcesach.

Multimedia
Zarządzanie w czasach AI: Nasze najpopularniejsze treści wideo w 2025 roku

Sztuczna inteligencja, kryzys kompetencji i walka o odporność organizacji – rok 2025 przyniósł liderom wyzwania, których nie da się rozwiązać starymi metodami. Wybraliśmy pięć materiałów wideo, które stały się manifestem nowoczesnego zarządzania na MIT Sloan Management Review Polska. Dowiedz się, jak wygrywać w erze niepewności, nie tracąc przy tym ludzkiego pierwiastka.

Spokój: niedoceniana kompetencja, potrzebna liderom od zaraz

„Wiem, że potrzebuję spokoju, ale moja praca mi na to nie pozwala”. Brzmi znajomo? Dla wielu liderów to zdanie stało się codzienną mantrą. Tymczasem wyniki badań są jednoznaczne: umiejętność robienia pauzy to dziś najrzadsza i najbardziej pożądana kompetencja menedżerska.

Trzy kroki w stronę sprawiedliwszego zarządzania talentami

Większość firm deklaruje walkę o różnorodność, ale wciąż wpada w pułapkę „wojny o talenty”, która promuje wąskie, często uprzedzone definicje sukcesu. Dlatego, zamiast ślepo gonić za parytetami, musimy naprawić same procesy decyzyjne. Dowiedz się, dlaczego tradycyjne modele kompetencji mogą nieświadomie szukać „stereotypowego żołnierza” i jak przejście od sprawiedliwości dystrybutywnej do proceduralnej może radykalnie odblokować potencjał Twojego zespołu.

Od kryzysu do współpracy: lekcje zarządzania od anestezjologów

W 1982 roku amerykańscy anestezjolodzy stanęli przed widmem upadku swojej profesji po druzgocącym reportażu telewizyjnym o błędach medycznych. Zamiast jednak „zamknąć się w oblężonej twierdzy”, wykonali ruch, który do dziś uznaje się za jeden z najbardziej radykalnych i skutecznych w historii zarządzania: zaprosili konkurentów do wspólnego stołu.

Multimedia
Zarządzanie i otyłość: Dlaczego zdrowie lidera to najważniejszy KPI w firmie?

Ciało lidera to źródło energii i wiarygodności, jednak intensywny tryb życia ma swoją ukrytą cenę. W najnowszym odcinku podcastu „Zdrowie Lidera”, Klaudia Knapik rozmawia z prof. Pawłem Bogdańskim o tym, dlaczego otyłość w świecie biznesu przestała być kwestią estetyki, a stała się strategicznym wyzwaniem medycznym. Dowiedz się, jak stres i kortyzol sabotują Twoje ciało i w jaki sposób nowoczesna nauka pozwala odzyskać kontrolę nad biologicznym kapitałem Twojej firmy

Materiał dostępny tylko dla subskrybentów

Jeszcze nie masz subskrypcji? Dołącz do grona subskrybentów i korzystaj bez ograniczeń!

Subskrybuj

Newsletter

Otrzymuj najważniejsze artykuły biznesowe — zapisz się do newslettera!