Reklama
Dołącz do grona liderów, którzy chcą więcej
Etyka w biznesie
Magazyn (Nr 19, sierpień - wrzesień 2023)
Polska flaga

Empowerment – także w czasie kryzysu

1 sierpnia 2023 7 min czytania
Empowerment – także w czasie kryzysu

Streszczenie: W czasach kryzysu kluczowe staje się utrzymanie nastawienia na rozwój (growth mindset), co pozwala dostrzegać szanse tam, gdzie inni widzą jedynie zagrożenia. Zamiast redukować wydatki na marketing, warto utrzymać inwestycje na stałym poziomie, co może przynieść długoterminowe korzyści. Firmy, które nie ograniczają działań marketingowych, mają szansę na zwiększenie udziałów rynkowych. Ważne jest również zachowanie równowagi między działaniami budującymi świadomość marki a tymi nastawionymi na bezpośrednie generowanie popytu. Zwinność operacyjna i szybkie reagowanie na zmieniające się warunki rynkowe są niezbędne do efektywnego zarządzania zespołem i realizacji strategii marketingowej. Współpraca między działami oraz optymalizacja procesów mogą znacząco skrócić czas wdrażania nowych inicjatyw. W turbulentnych czasach istotne jest również wspieranie autonomii pracowników, co zwiększa ich zaangażowanie i efektywność. Dzięki takiemu podejściu możliwe jest nie tylko przetrwanie kryzysu, ale także wykorzystanie go jako impulsu do dalszego rozwoju. MIT Sloan Management Review PolskaMIT Sloan Management Review Polska

Pokaż więcej

W turbulentnych czasach możliwość działania i delegowanie odpowiedzialności stają się kluczowe w efektywnym funkcjonowaniu zespołów, a co za tym idzie – firm. O zarządzaniu działem marketingu w czasach kryzysu opowiada Karolina Krawczyk, dyrektorka marketingu w Pandora Jewelry CEE. Rozmawia Aleksandra Jokai.

Co jest z pani perspektywy największym wyzwaniem dla marketingu w turbulentnych czasach?

Odpowiadając najkrócej – zachowanie growth mindset, czyli posiadanie nastawienia skierowanego na ciągły rozwój. Uważam, że w kryzysie należy upatrywać szans, choć trzeba przyznać, że w realiach niepewności taki sposób myślenia jest trudny, bo zazwyczaj nastawiamy się po prostu na przetrwanie.

Bardzo częstą praktyką w czasie kryzysu rynkowego jest cięcie wydatków na marketing. Może to dawać złudne poczucie, że nie tracimy. To tak jakbyśmy zastosowali redukcję etatów w celu wywindowania wskaźnika EBIT (ang. earnings before deducting interests and taxes), obrazującego zysk przed odliczeniem podatków i odsetek. Przede wszystkim jest to strategia krótkoterminowa – odbudowanie kapitału ludzkiego i impetu działania organizacji kosztuje, co niejednokrotnie przewyższa te krótkoterminowe zyski związane z redukcją etatów. Identycznie jest z marketingiem. Cięcia inwestycji wpływają negatywnie na poziom świadomości marki i jej znacznie dla konsumenta, a ich odbudowanie jest trudne i kosztowne. Firmy, które utrzymują wydatki na stałym poziomie, mają szansę na przejęcie udziałów rynkowych. Z tym założeniem, w trudnym czasie pandemii, utrzymywaliśmy w Pandora CEE zarówno taką samą liczbę pracowników, jak i aktywność marketingową na tym samym poziomie – systematycznie inwestując w oba obszary. Aktualna pozycja rynkowa i wyniki pokazują nam, że to była dobra decyzja, choć przyznaję, że na początku nie taka oczywista.

Kolejną dość powszechną tendencją w realiach niepewności i kryzysu – nawet przy zachowaniu tego samego poziomu inwestycji marketingowych – jest zamrażanie inwestycji w górę lejka marketingowego (czyli w markę i jej świadomość) i priorytetyzowanie dołu lejka marketingowego (tzw. demand- -capture marketing). Ten ostatni daje bezpośredni i bardzo mierzalny zwrot z inwestycji (ROI), stąd jest chętniej poruszany podczas rozmów osób zarządzających działem marketingu z działami finansowymi. Niemniej należy podkreślić, że to góra lejka rozwija markę i generuje przyszłe leady i nie przez przypadek nazywana jest demand‑generation marketingiem, dlatego właśnie korzystamy ze strategii marketingowej kompleksowego lejka sprzedażowego (full funnel approach).

Jakie dobre praktyki w zakresie zarządzania marketingiem w czasach kryzysu sprawdziły się w państwa firmie?

Na pewno nie jestem fanką cięć marketingowych. Zamiast tego preferuję nieustanne zadawanie sobie pytań: „Czy ten plan może być bardziej efektywny dla biznesu?” oraz „Czy możemy być bardziej zwinni?”. Odpowiedzi na nie organizują naszą pracę w zespole marketingu Pandory od 2020 roku.

W realiach dużej niepewności czy zmienności otoczenia istotna jest zwinność reagowania na potrzeby biznesu, a dokładniej – optymalizowanie czasu realizacji wdrożenia.

Oczywiście decyzja o uruchomieniu taktycznej promocji może być błyskawiczna, niemniej w tym momencie w dziale marketingu zaczyna się wyścig z czasem. W takich sytuacjach istotna staje się współpraca funkcji komercyjnych i marketingowych. Należy bowiem wziąć pod uwagę czas realizacji danego projektu, a następnie usprawnić ten proces poprzez optymalizację całego marketing‑mixu.

Z firmą Pandora jest pani związana od blisko ośmiu lat – czego nauczyła się pani przez ten czas w kontekście zarządzania zespołem w kryzysowych sytuacjach?

Z mojej perspektywy w turbulentnych czasach istotna jest pewna automatyzacja, którą może zastosować każdy członek zespołu. Jest to bardzo istotne w warunkach stresu i niepewności. Do tego konieczne są jasność celu, ról i zadań, wydajność procesów i linii komunikacyjnych, pewność kompetencji w poszczególnych obszarach funkcyjnych, zaangażowanie i zaufanie. Ale te obszary powinny być zbudowane i funkcjonować jeszcze przed pojawieniem się kryzysu. Myślę, że rolą lidera jest przygotowanie zespołu kompetencyjnie i organizacyjnie na wyzwania jutra, w tym na możliwy kryzys. Dlatego w moim zespole nie ma nieturbulentnego czasu – bo albo on właśnie jest i przez niego przechodzimy, albo w realiach nieturbulentnego czasu trenujemy te mięśnie, które mogą okazać się kluczowe jutro. To podejście sprawia, że także w kryzysie empowerment zespołu, rozumiany jako wzmocnienie i usamodzielnienie się pracowników, pozostaje dominantą mojego stylu zarządzania.

Jakie kompetencje przywódcze są pani zdaniem pomocne w zarządzaniu zespołem w zmiennych czasach?

W zmiennych czasach gotowe odpowiedzi na dotychczasowe pytania nie zawsze są tymi właściwymi. W takich warunkach kluczowe są otwartość na nowe informacje, wnioski, perspektywy oraz mindset nastawiony na naukę, który nie tylko chłonie nowe informacje, ale i sam je generuje poprzez testowanie i eksperymentowanie. Dodałabym do tego wspomniany wcześniej empowerment czy distributed leadership (pl. przywództwo rozproszone) – bo to właśnie zespoły funkcyjne i operacyjne najszybciej wyłapują drobne zmiany i ich wpływ, a delegując decyzyjność, możliwość działania i odpowiedzialność, stajemy się bardziej zwinni (agile). Ważnym komponentem staje się też umiejętność budowania psychologicznego bezpieczeństwa przez lidera. Jeśli innowacyjność i szybkość działania zespołu są tym, czego potrzebujemy teraz w biznesie, to brak poczucia bezpieczeństwa i wzmacniającej zaufanie umowy zespołowej będą je blokowały. Na koniec podkreśliłabym czynnik nie tak ściśle biznesowe – umiejętność nadawania i komunikowania sensu, jako składową motywowania czy remotywowania w realiach nieustającej zmienności.

Jakie znaczenie ma rola lidera dla rozwoju talentów w zespole?

People agenda jest jednym z kluczowych elementów strategii wzrostu Pandory. Z tego względu w ostatnim czasie zintensyfikowaliśmy prace nad programami rozwojowymi, np. nad polityką mobilności geograficznej talentów i sukcesji wewnętrznej. Dzięki niemu od 2020 roku aż 10 pracowników działu marketingu przyjęło nowe stanowiska, a trzech podjęło się projektów w ramach innego regionu.

Jakkolwiek ta wisienka na torcie jest przyjemna dla obu stron, to tylko wisienka. Kwintesencją jest sam tort, czyli wielokrotnie długoletnia praca nad jego warstwami. To jest to prawdziwe wyzwanie i postrzegam je jako partnerstwo lidera i pracownika. Moją rolą jest rozłożenie mapy możliwych kierunków, dzielnie się know‑how i dawanie feedbacku, kreowanie możliwości sprawdzania, trenowania, budowania kompetencji. Ale nie rozwinę przed pracownikiem czerwonego dywanu: „oto twoja ścieżka kariery”. Bo to po jego stronie jest zbudowanie samoświadomości, dokąd dąży, podjęcie wyzwań i niewygody wychodzenia ze swojej strefy komfortu, jaka nieuchronnie wpisana jest w rozwój.

Wielu ekspertów mówi dziś o zachęcaniu pracowników do podejmowania decyzji i brania za nie odpowiedzialności – jak się pani odniesie do tego podejścia?

Podejmowanie własnych decyzji i branie za nie odpowiedzialności nazywam po prostu dorosłością. I jestem jak najbardziej za zatrudnianiem ludzi dorosłych także w znaczeniu kompetencyjnym. Bo jak w życiu, tak i w pracy – choć podejmowanie decyzji i branie za nie odpowiedzialności wiąże się z ryzykiem i obciążeniem, to jednak pozostawia nas psychologicznie w dobrej energii posiadania wpływu na otoczenie i nas samych.

Pamiętajmy jednak, że w ujęciu makro – jako społeczeństwo – mamy sporo wyuczonej bezradności i bierności, co jest wynikiem uwarunkowań systemowych i kulturowych. Do pewnego stopnia znajduje to odbicie w organizacjach. Ale ponieważ przyczyna pewnego rodzaju ucieczki od dorosłości to temat głęboki, nie wchodziłabym w ten temat bardziej. Rolą lidera w tym kontekście jest tworzenie i jasne komunikowanie wizji zespołu, która służy celowi biznesowemu i efektywności grupy, w tym określenie oczekiwanego poziomu odpowiedzialności. Dlatego pierwszą decyzją, jaką oddaję w ręce pracownika, jest określenie, czy w naszych wizjach i potrzebach jesteśmy zgodni i czy świadomie wyruszamy w tę podróż razem. Nie wszyscy będą się zgadzać. Będą ci, którym to w duszy gra. •

Tematy

Może Cię zainteresować

Olimpijskie lekcje sukcesu: 8 porad dla liderów i menedżerów

Olimpijskie złoto rzadko jest historią „jednego genialnego biegu”. To raczej dowód, że pod presją wygrywa proces organizacyjny: rytm treningu, jakość wsparcia, odporność na błąd i zdolność do szybkich korekt, zanim emocje zamienią się w wymówki. Poznaj osiemlekcji z igrzysk i przełóż je na język zarządzania: jak budować przewagę, którą da się powtarzać — nawet gdy warunki się zmieniają, a stawka rośnie.

Chiński Nowy Rok 2026: testowanie odporności w logistyce

Chiński Nowy Rok (CNY), przypadający 17 lutego 2026 roku, jest kluczowym punktem odniesienia dla globalnych łańcuchów dostaw. Skala wpływu Chin sprawia, że skutki kilkunastodniowej świątecznej przerwy w produkcji są odczuwalne na wszystkich kontynentach, w tym w Polsce. Dla rynków Europy Środkowo-Wschodniej, silnie zależnych od importu z Azji, okres ten wymaga precyzyjnego planowania zapasów i operacji.

Inwestowanie w innowacje: jak robić więcej mniejszym kosztem

Choć większość liderów deklaruje, że innowacje to ich najsilniejsza broń, w obliczu rynkowych turbulencji aż 60% z nich decyduje się na zamrożenie lub obcięcie wydatków na ten cel. To pułapka krótkowzroczności, która oddaje pole konkurencji w momencie, gdy kształtuje się „nowa normalność”. Dowiedz się jak przeprowadzić bezlitosne porządki w portfelu projektów i przywrócić innowacjom ich realną moc.

Nie tylko młode talenty. Pamiętaj o nestorach

W świecie biznesu zdominowanym przez kult młodości i technologiczny pośpiech, firmy często cierpią na „organizacyjną amnezję”. Tymczasem najcenniejszy zasób Twojej firmy może właśnie planować przejście na emeryturę. A przecież dojrzały wiek to nie balast, lecz etap kariery o unikalnym potencjale strategicznym. Autorzy wprowadzają pojęcie „nestora” – osoby, która dzięki swojej mądrości, sieciom kontaktów i braku konieczności walki o awanse, staje się dla organizacji nieocenionym aktywem.

Agentowe narzędzia AI do kodowania: co powinni wiedzieć liderzy

Większość menedżerów utknęła w pętli „czatowania” z AI, traktując narzędzia takie jak ChatGPT jedynie jako sprawniejszą wyszukiwarkę. Tymczasem agentowe narzędzia AI, dotychczas kojarzone wyłącznie z pisaniem kodu, stają się nowym fundamentem pracy umysłowej. Pozwalają one budować trwałą „pamięć instytucjonalną” i automatyzować złożone procesy – od analizy konkurencji po due diligence – bez konieczności pisania choćby jednej linii kodu. Dowiedz się, dlaczego narzędzia takie jak Claude Code to nie tylko gratka dla deweloperów, ale kluczowy element przewagi strategicznej nowoczesnego lidera.

Algorytmy na wybiegu: Jak model „AI-first” zmienia rynek mody

Współczesny sektor mody i dóbr luksusowych przechodzi fundamentalną zmianę, w której sztuczna inteligencja przestaje być jedynie narzędziem pomocniczym, a staje się głównym architektem strategii operacyjnej. Wg BCG, firmy przyjmujące model „AI-first” muszą zmierzyć się z nową rzeczywistością, w której konsumenci porzucają tradycyjne wyszukiwarki na rzecz platform takich jak ChatGPT czy Perplexity, zmuszając marki do walki o widoczność w świecie zdominowanym przez algorytmy rekomendacyjne.

Co traktat ONZ o cyberprzestępczości może oznaczać dla Twojej firmy

Nowy traktat Organizacji Narodów Zjednoczonych ustanawia międzynarodowe ramy prowadzenia dochodzeń i ścigania przestępstw online, takich jak ataki ransomware czy oszustwa finansowe, które często mają charakter transgraniczny. Choć dokument ten wprost definiuje cyberprzestępczość oraz precyzuje zakres odpowiedzialności organów ścigania i przedsiębiorstw w takich przypadkach, obawy dotyczące prywatności i swobód obywatelskich wciąż nie zostały w pełni rozstrzygnięte. Firmy o zasięgu globalnym powinny już teraz rozpocząć przygotowania do nadchodzącego egzekwowania nowych przepisów.

empatia Czy empatia stanie się kluczową kompetencją przywódczą?

W erze rosnącej złożoności i niepewności, kluczową rolę w sukcesie organizacji odgrywa styl przywództwa oparty na empatii, partnerstwie i bezpieczeństwie psychologicznym. Tradycyjne modele hierarchiczne ustępują miejsca transformacyjnemu przywództwu, które aktywuje potencjał zespołów i sprzyja innowacjom.

AI w biznesie 5 trendów AI, które zdefiniują strategię liderów w 2026 roku

Sztuczna inteligencja do 2026 roku przekształci się z pojedynczych narzędzi w złożone, agentowe super-aplikacje, które zmienią sposób zarządzania, organizacji pracy i strategii konkurencyjnej. Transformacja ta ma wymiar globalny, z rosnącym znaczeniem lokalnej specjalizacji i integracji AI z infrastrukturą fizyczną oraz mediami generatywnymi. W efekcie powstaje multipolarna gospodarka oparta na inteligentnej infrastrukturze i zrozumieniu lokalnych potrzeb.

Enszityfikacja: Jak pogoń za marżą niszczy wartość „inteligentnych” produktów

Kiedyś jednym z symboli jakości była trwałość produktu fizycznego. Dziś, dzięki cyfryzacji, firmy dążą do sprawowania kontroli nad produktem długo po tym, jak opuścił on linię produkcyjną. To, co miało być rewolucją w komforcie i personalizacji, coraz częściej zmienia się w tzw. enszityfikację – proces, w którym innowacja ustępuje miejsca agresywnej monetyzacji, a klient z właściciela staje się jedynie subskrybentem własnych przedmiotów.

Materiał dostępny tylko dla subskrybentów

Jeszcze nie masz subskrypcji? Dołącz do grona subskrybentów i korzystaj bez ograniczeń!

Subskrybuj

Otrzymuj najważniejsze artykuły biznesowe — zapisz się do newslettera!