Dołącz do grona liderów, którzy chcą więcej
Kompetencje przywódcze
Polska flaga

Dariusz Mikołajczak: Segregowanie jest dobrym narzędziem poznawczym

1 lipca 2017 5 min czytania
Dariusz Mikołajczak
Dariusz Mikołajczak: Segregowanie jest dobrym narzędziem poznawczym

Streszczenie: Segregowanie ludzi według cech osobowościowych może być użytecznym narzędziem poznawczym, umożliwiającym lepsze zrozumienie siebie, swoich mocnych stron oraz obszarów do rozwoju. Choć na początku segregowanie wydaje się ograniczać indywidualność, z czasem można dostrzec korzyści płynące z tego podejścia, szczególnie w kontekście zarządzania zespołami. Lider, który odpowiednio dobierze członków zespołu, zróżnicowanych pod względem osobowości, może lepiej wykorzystać potencjał grupy, unikając pułapki jednolitych zespołów, które mają tendencję do niskiej efektywności. Dobre dobieranie osób do zespołów i umiejętne zarządzanie różnorodnością może znacząco wpłynąć na jakość pracy grupowej i efektywność projektów.

Pokaż więcej

Jednorodne zespoły z reguły osiągają gorsze wyniki niż te, które składają się z osób o różnych cechach osobowości, ponieważ łatwo poddają się swoim liderom – ich pomysłom, widzeniu i rozwiązywaniu problemów.

W swojej praktyce zawodowej spotkałem się z kilkoma różnymi sposobami klasyfikacji ludzi ze względu na cechy charakterologiczne. Niezależnie od rodzaju klasyfikacji zawsze zdumiewał mnie fakt, że nas, ludzi, można tak łatwo posegregować i przypisać do zbiorów, których zresztą nie ma tak dużo. Oczywiście każdy człowiek jest inny, wyjątkowy. Nasze cechy osobowości, które wpływają na styl pracy, pomagają zamknąć nas w jakimś psychologicznym pudełku. Początkowo, kiedy to sobie uświadomiłem, buntowałem się, ale z czasem zrozumiałem, że takie „szufladkowanie” jest doskonałym narzędziem poznawczym, dzięki któremu łatwiej zrozumieć siebie, poznać swoje mocne i słabsze strony, ale też budować zespoły i nimi zarządzać, wykorzystywać potencjał pojedynczych osób.

Henry Ford powiedział: „Połączenie sił to początek, pozostanie razem to postęp, wspólna praca to sukces”. Aby jednak praca zespołowa była efektywna, najpierw musi wykonać swoją robotę lider. Brałem udział w wielu projektach i spotkaniach – jedne były bardzo owocne, inne niekoniecznie. Przyczyny nieudanych narad były różne, na przykład brak jasnej agendy na spotkaniu dyrektorów sprawiał, że dyskusja szybko przeradzała się w gorącą debatę, w której każdy chciał przeforsować swój punkt widzenia. Atmosfera stawała się napięta, co chwilę ktoś wychodził, aby nabrać sił, po czym wracał i ponownie wyciągał swój proporzec, krzycząc: „To ja, ja tu jestem!”. I wcale nie chodziło o to, aby coś konstruktywnego powiedzieć, ale o to, aby w ogóle mówić. Aby zastopować takie zapędy, nieodzowny jest lider.

Do pracy zespołowej trzeba się przygotować: dobrać odpowiednio zespół, opracować program, określić zakres i ramy ewentualnych spotkań i dyskusji. Wszystkie elementy są ważne, jednak zawsze podstawą sukcesu jest prawidłowy dobór ludzi. Liderzy często popełniają błąd – dobierają współpracowników podobnych stylem pracy do siebie. Na początku może się to wydawać dobrym rozwiązaniem, ale kiedy przychodzi do rozliczenia zaplanowanych zadań, wyniki są gorsze od tych, które uzyskują różnorodne zespoły. Okazuje się, że przy jednolitym zespole łatwo wpaść w kaskadę. Co prawda, ludziom pracuje się łatwiej, jeżeli mają podobną osobowość i wynikający z niej styl pracy, ale nie służy to organizacji. Co więc należy zrobić, aby chcieli ze sobą pracować mimo różnic charakterologicznych?

Myślę, że trzeba im pokazać płynące z tego korzyści. Na przykład musieliśmy opracować nowy rozkład maszyn, aby poprawić przepływ materiału. Najlepszą osobą do wykonania tego zadania jest odkrywca. Znając wytypowanego pracownika, jego kreatywność i umiejętność zalewania wszystkich potokiem słów, nowych idei, rewelacyjnych pomysłów, z których niewiele wynikało, skojarzyłem go z analitykiem, który ma dar podsumowywania rzeczy w prosty, logiczny sposób. Robiąc regularne przeglądy postępu prac, starałem się tak prowadzić dyskusję, aby jedna osoba mogła uzupełniać drugą. Nie dawałem do zrozumienia, że styl pracy jednej osoby jest lepszy od stylu drugiej. W rozmowach opierałem się na faktach i danych, a nie na opiniach. W efekcie projekt skończył się sukcesem, „gaduła” nie został wyrzucony za drzwi, analityk miał szansę pokazać się, a wszyscy byli zadowoleni.

Na problem wykorzystania potencjału różnych osobowości i stylów pracy w zespole można też spojrzeć szerzej – na poziomie korporacyjnym. Możemy wyodrębnić firmy, które mają silną kulturę współpracy i budowania konsensusu, oraz te, które zdecydowanie stawiają na jednostki.

Austriacki ekonomista i filozof, zwolennik gospodarki wolnorynkowej, Friedrich von Hayek powiedział: „Cywilizacja zaczyna się, gdy człowiek w dążeniu do swoich celów może wykorzystać więcej wiedzy, niż sam zdobył”. Dlatego myślę, że z perspektywy długofalowej kultura współpracy jest bardziej efektywna. Na początku dwuletniego pobytu w Toyota Motor, w Japonii, byłem zaskoczony, jak wiele pracy i konsultacji trzeba wykonać, zanim podejmie się decyzję. Po japońsku ten proces nazywa się nemawashi, czyli budowaniem konsensusu. Zajmuje on sporo czasu, bo polega na spotkaniach z kolejnymi osobami i przedstawianiu propozycji. Czasami otrzymuje się bardzo dobre wskazówki, które warto uwzględnić. Innym razem – nie, ale wtedy odpowiada się „kento shimasu” (dosłownie „rozważę to”, co przypomina odłożenie sprawy „na święty nigdy”). Cały proces jest męczący i czasochłonny, ale ma ogromną zaletę – kiedy się skończy, wszyscy mają świadomość tego, co trzeba wykonać, i idą w tym samym kierunku. W ten sposób uzyskuje się niesamowity efekt synergii. Widzę to również na co dzień w mojej pracy, kiedy stosujemy metodę PDCA (Plan, Do, Check, Action) z czego „P” zajmuje około 80% czasu przeznaczonego na realizację całego zadania. Jeżeli początek jest wykonany rzetelnie, wówczas możliwość pomyłki na dalszym etapie realizacji jest bliska zeru. Takie podejście stoi w sprzeczności z czysto zadaniową gonitwą „do przodu”, która często rodzi błędy i konieczność ciągłych poprawek.

Przeczytaj pozostały komentarz:

Zbigniew Juroszek: Lider w zróżnicowanym zespole 

Zbigniew Juroszek PL

Skrajnie różne charaktery i osobowości determinujące styl pracy mogą mieć ogromną siłę destrukcyjną, ale też mogą być motorem napędowym działań firmy.

Pobierz artykuł pdf niezabezpieczony

Pobierz artykuł pdf zabezpieczony

O autorach
Tematy

Może Cię zainteresować

Jak nieefektywne spotkania niszczą wartość przedsiębiorstw

Czy wiesz, że ponad połowa czasu, jaki Twoi pracownicy spędzają na spotkaniach, to czysta strata czasu i pieniędzy? Najnowsze globalne badanie Jabra obnaża zjawisko „długu spotkaniowego”, który w dużych organizacjach generuje straty rzędu 130 milionów dolarów rocznie. Dowiedz się, dlaczego sztuczna inteligencja nie uratuje uszkodzonego systemu i dlaczego spotkania nie są uniwersalnym, bezrefleksyjnym narzędziem do wszystkiego.

Podatek od empatii, który płacą liderki

Współczesny biznes wymaga od liderów empatii i wsparcia w obliczu lęku przed AI czy restrukturyzacją. Badania pokazują jednak, że ten niewidzialny ciężar emocjonalny – tzw. podatek od empatii – obciąża głównie kobiety. Poznaj mechanizmy „pełzającej opieki” i dowiedz się, jak organizacje mogą sprawiedliwie redystrybuować kulturę troski.

Jak Nespresso integruje zrównoważony rozwój z modelem biznesowym

Czy zrównoważony rozwój wymaga odrębnego uzasadnienia finansowego? Dla Nespresso odpowiedź jest prosta: ekologia to nie kosztowny dodatek, lecz fundament strategii. Dowiedz się, jak globalny lider redefiniuje relacje z rolnikami, wdraża bioróżnorodność i bierze pełną odpowiedzialność za cykl życia swoich produktów, by zabezpieczyć biznes na nadchodzące dekady zmian klimatycznych.

AI w biznesie Pułapka taniego AI. Dlaczego firma bez ludzi to biznesowy błąd?

Większość projektów AI nigdy nie trafia do produkcji. Dlaczego firmy utknęły w fazie eksperymentów i jak mogą zamienić sztuczną inteligencję w źródło realnych oszczędności oraz przewagi konkurencyjnej? O tym opowiada Udo Sglavo.

Kiedy pracownicy toną w nadmiarze zmian

Liderzy zazwyczaj skupiają się na operacyjnej mechanice zarządzania zmianą, zapominając o kluczowym fundamencie – ludziach, którzy bezpośrednio jej doświadczają. Kiedy organizacja narzuca zbyt szybkie i chaotyczne tempo innowacji, pracownicy tracą zaangażowanie, a procesy wdrażania kończą się porażką. Dowiedz się, jak skutecznie przeprowadzić firmę przez transformację, chroniąc strategiczne zasoby i wydolność swojego zespołu.

Dlaczego zarządy nie widzą we mnie wizjonera?

Zastanawiasz się, dlaczego mimo wieloletniego doświadczenia i głębokiego zrozumienia biznesu, awans na najwyższe stanowiska wciąż omija Cię szerokim łukiem? Często problemem nie jest rzeczywisty brak strategicznego myślenia, lecz nieumiejętność jego odpowiedniego komunikowania. Dowiedz się, jak przestać koncentrować się wyłącznie na operacyjnych konkretach i zacząć skutecznie sygnalizować swoje wizjonerskie podejście.

Sztuczna inteligencja i pułapka zależności poznawczej

Czy sztuczna inteligencja zagraża naszej zdolności do samodzielnego myślenia? Andrew Palmer, redaktor „The Economist”, opowiada o wdrażaniu AI w rygorystycznym środowisku medialnym, pułapce „zależności poznawczej” i algorytmach, które wkrótce mogą przejąć procesy rekrutacyjne. Poznaj podejście do technologicznej rewolucji, w którym kluczem pozostaje krytyczny nadzór człowieka i zarządzanie oparte na faktach.

Multimedia
Depresja u ludzi sukcesu. Jak ją diagnozować i mądrze leczyć?

Czy depresja to tylko smutek i brak silnej woli? W najnowszym odcinku podcastu Klaudii Knapik Zdrowie Lidera prof. Piotr Gałecki obala największe mity na temat tej choroby. Dowiedz się, jak rozpoznać wysokofunkcjonującą depresję u liderów, dlaczego ciało reaguje fizycznym bólem na przewlekły stres i jak nowoczesna medycyna pomaga odzyskać biologiczną równowagę.

Dlaczego firmy nie muszą ciąć etatów z powodu sztucznej inteligencji

Czy masowe zwolnienia w erze sztucznej inteligencji to biznesowa konieczność, czy może fatalny w skutkach błąd? Andrew Winston przekonuje, że organizacje opierające się presji zastępowania młodych talentów algorytmami nie tylko skutecznie zabezpieczą swoją przyszłość i lejek kadrowy, ale też zyskają potężną przewagę strategiczną nad bardziej krótkowzroczną konkurencją.

Multimedia
Kto ukradł narrację o AI? Ograniczenia LLM-ów, o których milczą giganci

W debacie o sztucznej inteligencji ton nadają dziś wielkie korporacje, nierzadko uciekając się do marketingowej propagandy. Zamiast ulegać wizjom bezwarunkowego dobrobytu, liderzy biznesu powinni spojrzeć na algorytmy z chłodnym dystansem. O tym, jak odzyskać strategiczną wyobraźnię i gdzie leżą prawdziwe limity AI, opowiada analityk foresightu strategicznego Bartosz Frąckowiak.

Materiał dostępny tylko dla subskrybentów

Jeszcze nie masz subskrypcji? Dołącz do grona subskrybentów i korzystaj bez ograniczeń!

Subskrybuj

Otrzymuj najważniejsze artykuły biznesowe — zapisz się do newslettera!