Reklama
OFERTA SPECJALNA na NAJWYŻSZY pakiet subskrypcji! Wersję Platinum - OFERTA LIMITOWANA
Etyka w biznesie
Polska flaga

Dać w łapę… – komentarz 4

1 października 2005 6 min czytania
Wojciech Gasparski

Streszczenie: Działalność gospodarcza podlega ocenie według trzech kryteriów: efektywności, ekonomiczności i etyczności. Efektywność odnosi się do realizacji celu, ekonomiczność do stosunku wyników do nakładów, a etyczność do społecznego przyzwolenia na dane działanie. Wielu przedsiębiorców uważa, że etyczność można analizować podobnie jak efektywność czy ekonomiczność, angażując specjalistów ds. etyki. Jednak moralność powinna być kwestią osobistego sumienia każdego człowieka. Badania z 2003 roku wykazały, że 65% polskich menedżerów uważa, iż zawsze należy przestrzegać norm moralnych, choć 58% sądzi, że etyczne zachowanie może prowadzić do niepowodzenia w biznesie. Przypadek Roberta Zielińskiego, który musi zdecydować, czy wręczyć łapówkę ukraińskim urzędnikom, ilustruje konflikt między zasadami ekonomii a etyki. Może on albo zapłacić żądaną sumę, albo przeciwstawić się korupcji, wspierając działania rządu Wiktora Juszczenki na rzecz eliminacji tego zjawiska. Dylemat wręczenia łapówki odzwierciedla sprzeczność między zasadami ekonomiki a etyki w krótkim okresie. W dłuższej perspektywie relacja między nimi jest bardziej złożona.

Pokaż więcej

Działalność gospodarcza, jak wszystkie działania człowieka, podlega wartościowaniu ze względu na dwa rodzaje kryteriów: kryteria sprawnościowe, czyli prakseologiczne, oraz kryteria moralne. Prakseologicznymi wymiarami działań są efektywność i ekonomiczność, zaś wymiarem dotyczącym moralnego kontekstu działań jest etyczność. Ową triadę określa się mianem „trzech E”. Efektywność (inaczej skuteczność) służy do oceny realizacji celu działania, ekonomiczność to stosunek wyniku działania do poniesionych nakładów (bowiem wszelkie działania wymagają jakichś nakładów), zaś etyczność wskazuje na stopień przyzwolenia społecznego dla podjęcia danego działania i na ocenę środków użytych do osiągnięcia zamierzonego celu.

Prakseologiczne wymiary działania: efektywność i ekonomiczność, są na ogół wyrażane w jednostkach monetarnych, co umożliwia obiektywną ocenę przedsięwzięć gospodarczych oraz ich wzajemne porównywanie. Analiza ekonomiczna nie zależy od tego, kto ją przeprowadza, można zatem jej wykonanie zlecić specjaliście analitykowi. Wielu ludziom biznesu wydaje się, że analogicznie można postępować z trzecim E – czyli z etycznością. Uważają oni, że można zaangażować specjalistę etyka, który powie, jak postąpić w konkretnej sytuacji, by zawrzeć swoisty „kontrakt” moralny, a przy tym uczynić to po najniższych „kosztach”, uzyskując wysoki „wynik”. Stąd dbałość o fasadę zwaną wizerunkiem, czyli o makijaż „etyczny” czy – jak to kiedyś nazwałem – manikiur na niewidzialnej ręce rynku. W rezultacie społeczny ogląd biznesu jako całości tkwi w okowach stereotypu jego notorycznej nieetyczności i tzw. moralności krańcowej, która sprowadza się do balansowania na krawędzi przyzwoitości z częstym schodzeniem poniżej tej cienkiej linii.

Tymczasem dla każdego człowieka zdolnego do rozróżniania dobra i zła moralność powinna być sprawą oczywistą. On sam bowiem dokonuje wyboru moralnego i staje nie przed cudzym, ale przed własnym sumieniem. Jak wynika z badań przeprowadzonych w 2003 roku przez Centrum Etyki Biznesu, 65% szefów polskich firm uważa, że zawsze należy przestrzegać norm moralnych, a 30% – że tylko nieliczne okoliczności usprawiedliwiają niemoralne działania. Jednak aż 58% menedżerów uważa, że etyczne zachowanie może prowadzić do niepowodzenia ich działań biznesowych.

Sytuacja, w jakiej znalazł się Robert Zieliński, skłania do zastanowienia się, czy jego partnerzy, Oleg i Sasza, nie zostali przymuszeni przez urzędnika Iwana Nikołajewicza Buczkina oraz jego podejrzanych kompanów do działania na niekorzyść Zielińskiego, albo nawet czy wszyscy oni nie są w zmowie. Wcześniejsze przypadki „załatwiania” spraw z tamtejszymi urzędnikami skłaniają do przypuszczenia, że zarzut sformułowany został jedynie dla wymuszenia łapówki.

Robert Zieliński musi to sprawdzić. Może więc wziąć dyktafon do kieszeni i udać się do biura Ukraińskiej Izby Skarbowej, by wysłuchać tego, co mają do powiedzenia urzędnicy, i nagrać przebieg tej rozmowy. Potem może wybrać dwie drogi. Albo pójść po linii najmniejszego oporu i zapłacić żądaną „wziątkę”, albo przeciwstawić się takim praktykom, wspomagając tym samym działania rządu Wiktora Juszczenki, który przecież zapowiedział uwolnienie urzędów od raka korupcji. Ktoś kiedyś musi zacząć coś zmieniać. Tym bardziej że obywatele Ukrainy, występując masowo przeciw sfałszowaniu wyniku drugiej tury wyborów prezydenckich, pokazali, że chcą tych zmian.

Dylemat: „dawać łapówkę czy jej nie dawać”, w krótkim okresie odzwierciedla często spotykaną sprzeczność między zasadami ekonomiki a zasadami etyki. W dłuższym okresie relacja między tymi zasadami jest bardziej złożona.

Robert Zieliński powinien więc zapewne zadać sobie pytanie, czy sytuacja na Ukrainie jeszcze usprawiedliwia działania nieetyczne, czy już ich nie usprawiedliwia?

Na wykładach z etyki biznesu przedstawiam tzw. test słoneczny (tak ten test nazywa Centrum Doskonalenia Etyki z Hongkongu – niegdyś będącego synonimem korupcji, a dziś wysoko i pozytywnie notowanego przez  Transparency International). Test polega na gotowości do publicznego, w blasku słonecznego światła, przedstawienia wyboru, jakiego się dokonało. Myślę, że szef Farboksu nie jest na takie działanie gotowy.

Richard T. De George – amerykański etyk biznesu, założyciel i pierwszy prezes International Society of Business, Economics and Ethics oraz organizator I Światowego Kongresu Etyki Biznesu – tłumaczył amerykańskim biznesmenom, że uczciwa firma musi być skłonna do odważnego działania, gdy jest to niezbędne, i musi być gotowa ponosić koszty, jeśli wymaga tego integralność, czyli jedność słów i czynów.

W walkę z korupcją i tworzenie mechanizmów przeciwdziałania jej są zaangażowane prawie wszystkie organizacje międzynarodowe. Opracowują one właśnie w tej kwestii wiele zaleceń i wiążących dokumentów. W 1997 roku Organizacja Współpracy Gospodarczej i Rozwoju przygotowała Konwencję o zwalczaniu przekupstwa zagranicznych funkcjonariuszy publicznych w międzynarodowych transakcjach handlowych. Mimo wielu obostrzeń konwencja dopuszcza jako wyjątek odstąpienie od pociągania do odpowiedzialności za czyny polegające na wręczaniu tzw. drobnych płatności ułatwiających. Koncepcja ta została przeniesiona z amerykańskiej ustawy „facilitating payments” i odnosi się do płatności mających zachęcać urzędników do większej aktywności i podjęcia przez nich rutynowych czynności (np. wydanie wizy, podłączenie telefonu, dostawa wody), które mogą ułatwić przedsiębiorstwu prowadzenie normalnej działalności. Nadal jednak kwestią sporną pozostaje ocena tych działań. Czy owe gratyfikacje bliższe są łapówce czy napiwkowi? Wyznaczenie tej granicy między dopuszczalnymi płatnościami wymaga zawsze odpowiedzi na kilka pytań:

  • Kogo płatność wzbogaca, a komu szkodzi?

  • Czy płatności będą wykazywane w bilansach firmy?

  • Czy płatności będą zgłaszane do opodatkowania, czy też dokumenty podatkowe będą fałszowane?

  • Jak wielkie są to kwoty, zarówno w liczbach bezwzględnych, jak i w stosunku do sumy transakcji?

  • Czy płatność następuje przed zawarciem transakcji, czy po nim?

  • Czy stanowi ona upust wykazywany w dokumentach?

Odpowiedzi na te pytania ułatwią także Robertowi Zielińskiemu analizę etycznej dopuszczalności płatności, jakiej żądają UIS‑owcy.

Powinien on jednak pamiętać, że nieetyczne są takie płatności, które podważają uczciwość procesu negocjacji i zawierania transakcji i że są one podejrzane zawsze wtedy, gdy nie są faktyczną, powszechną i jawną praktyką, jak na przykład dawanie napiwku taksówkarzowi czy kelnerowi, których w innych krajach się nie stosuje.

Robert Zieliński musi więc liczyć się z konsekwencjami swojej decyzji nie tylko dla siebie i Farboksu, ale także dla krajowych i zagranicznych partnerów swojej firmy. I to nie tylko teraz, ale także w przyszłości.

O autorach
Tematy

Może Cię zainteresować

personal branding CEO Jak personal branding CEO wpływa na wyniki firmy

Personal branding przestał być „miękkim PR-em”. Dziś to jedno z najbardziej wpływowych narzędzi zarządczych – kształtuje zaufanie, wspiera sprzedaż, przyciąga talenty i buduje odporność firm. Najnowsze dane pokazują jednak, że polscy liderzy wciąż nie wykorzystują pełnego potencjału, działając intuicyjnie zamiast strategicznie. Co robią najlepsi i czego powinni uczyć się zarządy?

OSINT w zarządzaniu ryzykiem biznesowym Od wywiadu służb specjalnych do zarządu. OSINT jako tajna broń biznesu w erze ryzyka 

W świecie rosnących zagrożeń cyfrowych i geopolitycznych tradycyjne metody kontroli bezpieczeństwa to za mało. OSINT staje się kluczowym narzędziem pozwalającym firmom na weryfikację partnerów, ochronę infrastruktury IT oraz zabezpieczenie reputacji. Sprawdź, dlaczego wywiad z otwartych źródeł przestał być domeną wywiadu i jak może pomóc Twojej firmie uniknąć poważnych strat.

Od bankructwa do marki premium. Czego o zarządzaniu uczy historia Delta Air Lines?

Kiedy w ciągu trzech miesięcy przychody spadają do zera, a firma musi skurczyć operacje o połowę, podręcznikowe zarządzanie sugeruje cięcia etatów. Ed Bastian, CEO Delta Air Lines, wybrał jednak inną drogę. W szczerej rozmowie z McKinsey wyjaśnia, dlaczego w czasach dominacji sztucznej inteligencji i niestabilności geopolitycznej to „wspomagana inteligencja” oraz radykalna lojalność wobec pracowników stanowią o przewadze konkurencyjnej firmy, która właśnie świętuje swoje stulecie.

AI wywraca handel do góry nogami. Jak wygrywać w erze „AI-first”?

Sztuczna inteligencja nie tylko przegląda internet – ona rekomenduje produkty i umożliwia ich bezpośredni zakup. Platformy takie jak ChatGPT, Google AI czy Perplexity zmieniają zasady gry w retailu. Detaliści stoją przed strategicznym wyborem: walczyć o bycie miejscem docelowym, poddać się rynkowej ewaluacji czy przyjąć model hybrydowy?

Promocje to za mało. Czego oczekują klienci w czasie świątecznych zakupów 2025?

Jak bardzo sfrustrowani są klienci w czasie świątecznych zakupów poziomem obsługi klienta? Jeden z kluczowych wskaźników (CX Index) dla konsumentów spada nieprzerwanie od czterech lat. Oprócz elementów stanowiących „niezbędne minimum”, takich jak bezproblemowy proces płatności, sprzedawcy powinni skupić się na pięciu priorytetach: znaczeniu osobistej ekspresji, pozycjonowaniu opartym na wartości, programach lojalnościowych, technologiach wspierających oraz szybkości biznesowej.

Budowanie odporności organizacji Prawdziwa odporność to potrzeba rzadszej, a nie szybszej regeneracji

Odporność organizacji to nie kwestia tego, jak szybko zespoły wracają do równowagi, lecz jak rzadko w ogóle muszą się podnosić. Odkryj, jak liderzy mogą budować systemy pracy, które chronią ludzi przed wypaleniem, rozkładają presję i wprowadzają kulturę regeneracji. Poznaj praktyczne wskazówki, które pomogą przekształcić wysiłek w zrównoważony sukces.

pokorna autentyczność w przywództwie Czy jesteś autentycznym liderem, a może autentycznym… bucem?

Autentyczność to cenna cecha lidera, ale może też stać się przeszkodą, jeśli nie towarzyszy jej pokora i otwartość na feedback. Dowiedz się, jak rozwijać „pokorną autentyczność”, by budować zaufanie i skutecznie wpływać na zespół.

Światło, które naprawdę pracuje razem z Tobą. Jak oświetlenie wpływa na komfort i efektywność w biurze

Nowoczesne biura coraz częściej wykorzystują światło jako narzędzie wspierające koncentrację, kreatywność i dobrostan zespołów. Eksperci Bene i Waldmann pokazują, że właściwie zaprojektowane oświetlenie staje się integralnym elementem środowiska pracy – wpływa na procesy poznawcze, emocje oraz rytm biologiczny, a jednocześnie podnosi efektywność organizacji.

Multimedia
Neverending Start-up. Jak zarządzać firmą na przekór kryzysom? Lekcje Krzysztofa Folty

Jak przetrwać transformację ustrojową, pęknięcie bańki internetowej, kryzys budowlany, krach finansowy 2008 roku i pandemię, budując przy tym firmę wartą ponad miliard złotych? Gościem Pawła Kubisiaka jest Krzysztof Folta – założyciel i wieloletni prezes TIM S.A., autor strategii „Neverending Startup”. W szczerej rozmowie dzieli się lekcjami z ponad 40 lat prowadzenia biznesu – od biura na 16 metrach kwadratowych w PRL-u, po stworzenie giganta e-commerce w branży elektrotechnicznej.

Od gry w Go do Nagrody Nobla: Jak AlphaFold zmienia biznes farmaceutyczny

Kiedy Google DeepMind zaczynało prace nad strukturami białek, wielu wątpiło, czy AI znana z gier planszowych poradzi sobie z „wielkim wyzwaniem biologii”. Dziś, z Nagrodą Nobla na koncie, twórcy AlphaFold udowadniają, że to dopiero początek rewolucji. Jak narzędzie, które skróciło czas badań z miesięcy do godzin, wpływa na branżę farmaceutyczną i dlaczego naukowcy porównują je do „ChatGPT dla biologii”? Poznaj kulisy technologii, która rewolucjonizuje proces odkrywania leków.

Materiał dostępny tylko dla subskrybentów

Jeszcze nie masz subskrypcji? Dołącz do grona subskrybentów i korzystaj bez ograniczeń!

Subskrybuj

Newsletter

Otrzymuj najważniejsze artykuły biznesowe — zapisz się do newslettera!