JAKIE PROBLEMY ROZWIĄŻE BLOCKCHAIN

Przed zaadaptowaniem technologii rozproszonych rejestrów firmy muszą zastanowić się nad tym, jak wykorzystać blockchain w ogólnej ogólnej strategii.

TECHNOLOGIE ROZPROSZONYCH REJESTRÓW – znane pod zbiorczą nazwą łańcucha bloków (blockchain) – wdarły się do świata biznesu przy wtórze ogromnego szumu w mediach. Wielu ludzi oczekuje, że technologie te zrewolucjonizują istniejące branże i zaowocują powstaniem nowych rodzajów firm.

Po części medialna wrzawa może być rzeczywiście uzasadniona, ale tylko pod tym warunkiem, że organizacje skupią się na tym, w jaki sposób blockchain może wesprzeć ich strategię. Bez tego firmy ryzykują, że zainwestują pokaźne środki w inicjatywy, które nie wykreują znaczącej wartości.

Dzięki uważnemu planowaniu firmy mogą jednak użyć technologii łańcucha bloków do tego, aby pod wieloma względami zyskać przewagę nad rywalami. Blockchain może stanowić fundament dla bardzo efektywnych aplikacji, które uproszczą podstawowe operacje firmy. Technologia rozproszonych rejestrów mogą także obniżyć koszty transakcyjne i sprawić, że zarządzanie własnością intelektualną i płatnościami stanie się bardziej przejrzyste, płynne i zautomatyzowane. Firmy powinny jednak wystrzegać się wejścia na pokład nowej technologii do czasu, aż zrozumieją, jakie konkretne problemy mogą rozwiązać przy użyciu łańcucha bloków – i dla kogo. W jaki sposób nowa technologia pomoże im dotrzeć do nowych klientów? Jak może zwiększyć wydajność i przejrzystość ich łańcuchów dostaw? I, co najważniejsze, co będą mogły dzięki tej technologii osiągnąć, czego nie potrafią osiągnąć inni gracze? Znalezienie odpowiedzi na te praktyczne, ukierunkowane pytania pozwoli firmom przedrzeć się przez szum informacyjny i stworzyć taką strategię łańcucha bloków, która przysłuży się ich działalności.

Zacznijmy jednak od tego, że kluczową sprawą jest zrozumienie tych aspektów, które często nikną w publicznej wrzawie, czyli podstawowych zastosowań i funkcjonalności technologii blockchain. Dlatego zanim powiemy o tym, jak firmy powinny tworzyć efektywne aplikacje do rozwiązywania problemów, skonfigurowane w unikalny sposób pod kątem ich własnych strategii, przedstawimy krótkie wprowadzenie do zagadnienia rejestrów cyfrowych. 

Moc rejestrów

Pierwsze znane nam rejestry pochodzą sprzed 5–10 tysięcy lat i zostały znalezione w Mezopotamii, gdzie do oznaczania transakcji używano prostych glinianych żetonów i kamiennych tabliczek. Były one formą scentralizowanej ewidencji, która pomagała ludziom archiwizować takie dane, jak: cena jęczmienia, kto kupił jęczmień od kogo i kto był właścicielem lub nabywcą kawałka gruntu.

Z biegiem czasu takie rejestry stały się podstawą dla gospodarczego rozwoju i gospodarczej działalności na szeroką skalę. Dzięki tym rejestrom ludzie mogli ocenić, komu można zaufać, co dało początek kwestii reputacji handlowej, kredytom i handlowi na duże odległości. Ponadto rejestry te pomagały rozstrzygać spory dotyczące sprzedanych dóbr i należnych pieniędzy.

W swojej najprostszej formie łańcuchy bloków są cyfrowym ekwiwalentem starych kamiennych rejestrów. Są formą pamięci – rodzajem bazy danych – do ewidencjonowania i weryfikowania transakcji i warunków kontraktów. Tak jak ich starożytne odpowiedniki mogą rejestrować informacje na temat wielu rzeczy: kto jest właścicielem konkretnego dobra, kto kupił dany produkt od kogo lub kto ma prawo do podejmowania danego rodzaju decyzji. A wszystkie te informacje można skumulować, aby wyciągnąć wnioski na temat, powiedzmy, reputacji stron transakcji lub korzeni łańcucha dostaw konkretnego towaru.

Tym, co sprawia, że łańcuchy bloków dają tak ogromne możliwości, jest ich rozproszona i cyfrowa postać. Dzięki nim nie trzeba już fizycznie rejestrować transakcji w jednym miejscu, gdyż każdej upoważnionej stronie można przyznać dostęp do całego rejestru lub jego określonych wycinków. Gdy strony zawierają pomiędzy sobą transakcje, rozproszone cyfrowe kopie rejestru są w sposób natychmiastowy i jednoczesny aktualizowane, a każda transakcja jest w sposób nieusuwalny rejestrowana przy użyciu zaawansowanych algorytmów obliczeniowych i kryptograficznych blokad. W zależności od reguł rządzących danym łańcuchem bloków strony transakcji mogą być jawne lub anonimowe. Rozproszony charakter rejestru oznacza, że strony mogą łatwo wchodzić we wzajemne interakcje – i mieć pewność, że zostaną one w pełni zapisane w pamięci komputerowej. 

Problemy, które może rozwiązać technologia blockchain 

Tworząc łańcuch bloków, organizacje muszą zdefiniować problem, jaki starają się rozwiązać. Następnie muszą ustalić, które transakcje lub interakcje powinny być zarejestrowane przez łańcuch bloków i kto powinien mieć dostęp do jego wycinków. Łańcuchy bloków można skalować i wykorzystywać do wchodzenia w interakcje z dowolną liczbą interesariuszy, czy to klientów, pracowników, dostawców, czy innych organizacji. Kluczową korzyścią jest możliwość weryfikacji.

Weźmy pozornie proste zadanie, jakim jest weryfikacja czyichś referencji edukacyjnych lub zawodowych. Częstym problemem, z jakim stykają się pracodawcy, jest to, że każdy może poinformować na profilu w LinkedIn lub w życiorysie zawodowym, że posiada dyplom konkretnej uczelni lub że pracował w konkretnej firmie. Blockchain może zaś automatycznie zweryfikować referencje każdej osoby na zlecenie stron trzecich.

Problemy, jakie można rozwiązać przy użyciu łańcuchów bloków, mają szeroki zakres, obejmujący wiele branż i kontekstów. Poniżej przyjrzymy się kilku częstym przykładom tych problemów.

Regulowanie należności za wykorzystanie własności intelektualnej.

Branża gier wideo umożliwia dobry wgląd w to, co staje się możliwe, gdy zdefiniujemy problem, z jakim zmaga się konkretna grupa interesariuszy – a następnie zaprojektujemy łańcuch bloków, który ma ten problem rozwiązać. W tym przypadku interesariuszami byli ludzie, którzy używają swojej kreatywności i inteligencji do tworzenia gier. A problemem był kłopotliwy, archaiczny sposób zarządzania tantiemami i prawami cyfrowymi w tej branży.

W stworzeniu gry wideo zazwyczaj mają udział firmy producenckie i wydawcy gier (na przykład: Sony Interactive Entertainment, Tencent Games, Microsoft Studios, Electronic Arts), firmy programistyczne, wytwórcy konsol, producenci sprzętu komputerowego, wytwórcy telefonów mobilnych, a także zleceniobiorcy – scenarzyści, aktorzy odtwórcy dialogów, kompozytorzy, muzycy i tak dalej.

 I tak niezwykle popularna gra Grand Theft Auto V (wpływy z jej sprzedaży w latach 2013–2016 sięgnęły 6 miliardów dolarów), której autorstwo przypisuje się małej firmie ze Szkocji, Rockstar North, jest w rzeczywistości dziełem ponad tysięcy ludzi z wielu różnych firm i korporacyjnych działów, a także rzeszy zleceniobiorców. Aby skoordynować pracę tak wielu podmiotów, firmy bazowały dotychczas na specyficznych umowach i kłopotliwych jednorazowych płatnościach, stanowiących wynagrodzenie niezliczonych partnerów. Sytuację komplikowały tantiemy – i zawiłości związane z zarządzaniem i regulowaniem tych płatności. Do niedawna programiści, aktorzy i inni współtwórcy gier mieli niewielkie pojęcie o wartości tantiem, jakie mogą im przysługiwać. Dodatkowo na pieniądze czekali często kilka miesięcy lub dłużej.

Firmy Microsoft i Ernst & Young (E&Y) zbadały przejawy niewydolności starego systemu i zaprojektowały rozwiązanie oparte na technologii blockchain, które miało rozwiązać problemy i zapewnić przejrzystość. Stworzony przez nie system porządkujący kwestie własności intelektualnej pozwala firmom i osobom fizycznym na wyraźne określanie, uwzględnianie i śledzenie atrybucji treści cyfrowych w przekroju całej sieci interesariuszy uczestniczących w procesie tworzenia i wypuszczania na rynek gry wideo. Używając blockchaina, upoważnieni uczestnicy systemu mogą w czasie rzeczywistym zapoznać się z zestawieniem wypłat z tytułu tantiem – a także z danymi o sprzedaży i dystrybucji gry. Blockchain umożliwia także łatwe sporządzanie „inteligentnych kontraktów”, które mogą wskazywać i wymuszać stawki opłat i inne warunki. Zapewnia to automatyzację procesów, które były nadzwyczaj pracochłonne, nieprzejrzyste i kosztowne. Obecnie negocjacje na temat kwestii prawnych i tantiem mogą zostać uproszczone dzięki wykazowi opcji w zakresie przyznawania licencji i podziału przychodów, a umowy mogą być wdrażane szybko i w transparentny sposób.

Oczywiście, na długą metę sukces tego przedsięwzięcia zależy od wielu czynników, między innymi od zaoferowania innym graczom branżowym zachęt do korzystania z blockchaina. (Jeśli technologia ta nie zyska powszechnej akceptacji w jakiejś branży, jej atuty tracą na znaczeniu). Niemniej firma Microsoft prawdopodobnie odniesie jakieś korzyści, gdyż obecnie może wchodzić w bardziej wydajne interakcje z członkami dużego ekosystemu programistów, zwłaszcza tych, którzy tworzą gry przeznaczone na jej platformę Xbox.

Microsoft i E&Y nie są bynajmniej jedynymi firmami, które mierzą się z problemami związanymi z zarządzaniem własnością intelektualną, prawami cyfrowymi i pracą opartą na wiedzy. Mnóstwo firm przygląda się temu obszarowi z takiej lub innej perspektywy. I tak w branży muzycznej Mycelia – projekt blockchainowy uruchomiony przez instrumentalistkę i producentkę płytową z Wielkiej Brytanii, Imogen Heap – ma aspirację stać się platformą do zarządzania prawami cyfrowymi muzyków, ułatwiającą zawieranie kontraktów, alokację płatności i śledzenie ich twórczych dokonań.

Ustalanie historii własności.

Poza rozwiązywaniem problemów związanych z własnością intelektualną i udzielaniem licencji technologia blockchain służy ustalaniu pochodzenia i własności dóbr. Weźmy branżę handlu diamentami, która od dawna zmaga się z nielegalnymi praktykami. Na przykład w zachodniej i środkowej Afryce grupy rebeliantów używają „krwawych diamentów” do finansowania zbrojnych wystąpień przeciw rządom. W odpowiedzi branża diamentowa próbuje stworzyć programy służące certyfikacji pochodzenia tych kamieni szlachetnych. Skuteczne śledzenie drogi diamentów mogłoby nadać tej branży bardzo potrzebną przejrzystość. Zapobieżenie w pierwszym rzędzie przedostawaniu się diamentów do legalnych łańcuchów dostaw dałoby gwarancję, że „krwawe diamenty” nie będą wykorzystywane do wspierania działań partyzantów. Starania te napotykają jednak liczne trudności, gdyż system wydawania papierowych certyfikatów jest podatny na oszustwa i korupcję.

Londyńska firma Everledger jest jedną z organizacji, które próbują zaradzić temu problemowi dzięki technologii blockchain. Firma podejmuje się monitorowania pochodzenia i weryfikacji szeregu różnych artykułów luksusowych, zapewniając branżowym graczom dodatkową wartość i rozwiewając wątpliwości klientów na temat źródła i jakości nabywanych przez nich dóbr. Firma twierdzi, że wprowadziła do swojego rejestru ponad milion diamentów i potrafi nie tylko prześledzić ich pochodzenie, ale także cały łańcuch ich posiadaczy, aż do obecnego właściciela. Everledger liczy na to, że dzięki blockchainowi zredukuje o ponad 2 miliardy dolarów roczne koszty fałszerstw jubilerskich i nada handlowi diamentami transparentność i autentyczność. Podobne wysiłki podjęły różne firmy jubilerskie, w tym De Beers i Chai Tai Fook z Hongkongu. 

Zwiększenie wydajności i przejrzystości łańcuchów dostaw.

Dzięki swojej zdolności do ustalania pochodzenia technologia blockchain może służyć rozwiązywaniu problemu innego rodzaju. Chodzi o ograniczenie strat i zwiększenie transparentności w łańcuchach dostaw. Na początku 2018 roku duński gigant przewozowy Maersk i firma IBM utworzyli wspólne przedsięwzięcie, mające na celu budowę, funkcjonującego w czasie rzeczywistym, cyfrowego rejestru globalnych przewozów morskich. Branża obejmująca ładunki cargo, transport i przewozy morskie od dawna cierpi na brak przejrzystości w odniesieniu do pozyskiwania i harmonogramowania dostaw, który być może rozwiążą publiczne rejestry.

Inne firmy pracują nad własnymi rozproszonymi rejestrami, obejmującymi całe łańcuchy dostaw tych organizacji. Dobrego przykładu dostarcza pod tym względem sieć detaliczna Walmart. Od kilkudziesięciu lat kluczowym elementem przewagi konkurencyjnej tej firmy jest jej system gospodarowania zapasami w punkcie sprzedaży. System ten pozwala na monitorowanie danych sprzedażowych w czasie rzeczywistym, tak aby szybko dostosować asortyment produktów do lokalnych potrzeb i trendów. Rozproszony rejestr jeszcze powiększy przewagę Walmartu za sprawą rejestrowania pochodzenia surowców i produktów w łańcuchu dostaw. Pozwoli to również na tworzenie bardziej przejrzystych etykiet i udzielanie odpowiedzi na temat zrównoważonej gospodarki żywnością w szybszy i bardziej szczegółowy sposób. Sieć Walmart zaczęła już używać technologii blockchain do śledzenia pochodzenia owoców mango, eksportowanych z Meksyku do Stanów Zjednoczonych, i śledzenia swojego łańcucha dostaw chińskiej wieprzowiny. Firma twierdzi, że dzięki rozproszonemu rejestrowi czas ustalania pochodzenia produktów skrócił się z sześciu dni do dwóch sekund, co pomaga jej rozstrzygać niektóre kwestie związane z bezpieczeństwem żywności, opłatami celnymi i obowiązkowymi raportami oraz automatycznymi płatnościami. I tak zdolność firmy do automatycznego i systematycznego monitorowania pochodzenia żywności pozwoli jej na szybką identyfikację źródła, powiedzmy, skażenia bakterią E.coli – i tym samym ograniczenie niebezpieczeństwa wystąpienia poważnego kryzysu wizerunkowego.

Na podobnej zasadzie chiński e-sklep JD.com uruchomił pilotażowy program śledzenia łańcucha dostaw wołowiny z Australii do Chin i rozwiązywania problemów dotyczących skażenia żywności, błędnego oznakowania produktów, erozji marki i kradzieży produktów. Firmy zajmujące się logistyką i dostawą przesyłek, takie jak UPS, FedEx i DHL, aktywnie wykorzystują rozproszone rejestry do optymalizowania łańcuchów i systemów dostaw, tak by móc lepiej obsługiwać zarówno klientów biznesowych, jak i konsumentów dzięki możliwości śledzenia w pełni pochodzenia przesyłek.

Blockchain a twoja strategia: trzy aspekty unikatowości

Wraz ze wzrostem popularności technologii blockchain uznani i nowi gracze z wielu branż aktywnie poszukują sposobów jej wykorzystania. Warto jednak zauważyć, że każda nowa technologia – nawet taka, która może zdawać się radykalnym przełomem – jest powtórną kombinacją dotychczasowych rozwiązań i spostrzeżeń. Weźmy bitcoina. Wiele z jego podstawowych zastosowań (na przykład znakowanie czasowe i kryptografia) istniało na długo przed 2009 rokiem, kiedy wszedł do użytku. Bitcoin umożliwił jednak dokonanie rekonfiguracji istniejących technologii i wniosków, co umożliwiło wypracowanie nowych form rozwiązywania problemów. 

Na podobnej zasadzie firmy powinny zrozumieć, jak w unikatowy sposób konfigurować, projektować i wykorzystywać technologie blockchain. Niektóre z nich kusić może przyjęcie postawy „poczekamy, zobaczymy” i tym samym okopanie się na pozycji tzw. późnych użytkowników (late adopters). Wielu menedżerów będzie się martwić tym, że zyski nie dotrzymają kroku poważnym inwestycjom w te technologie. To uzasadniona obawa. Ale łańcuchy bloków obiecują, że będą pełniły rolę tak fundamentalną, jak swego czasu zrobił to internet w kształtowaniu przyszłego sposobu prowadzenia biznesu. Tym samym postawa wyczekująca może okazać się kosztowna. 

Niestety, nie ma prostej odpowiedzi na pytanie, w jaki sposób firmy powinny wykorzystać lub wdrażać blockchaina – gdyby tak było, robiliby to wszyscy. Od czego zatem powinni zacząć menedżerowie? Naszym zdaniem, firmy mogą daleko zajść, o ile starannie zastanowią się nad trzema aspektami unikatowości: swoją strategią, zdolnościami, jakie wnoszą, oraz problemami, jakie mogą rozwiązać na rzecz swoich interesariuszy. Te trzy aspekty wzmacniają się wzajemnie, i to w interakcji między nimi firmy mogą wykreować znaczącą wartość, wykraczającą ponad to i poza to, co zdolni są osiągnąć konkurenci.

Strategia firmy to jej szczególny pomysł na to, jak kreować i przechwytywać wartość – to jest ta jedyna kompetencja, której nie da się zlecić na zewnątrz. Na początek zatem firmy powinny przemyśleć swoją strategię, by zyskać pewność, że ucieleśnia ona ich przekonania i potwierdza hipotezy związane z wyłonieniem się nowych rynków oraz przewiduje możliwości pojawienia się nowych produktów, które nie zostały jeszcze wymyślone. 

Choć firmy mogą kreować wartość drogą współpracy i interakcji z innymi, takie interakcje powinny zostać zaprojektowane w unikatowy sposób. I to tutaj, na tym skrzyżowaniu unikatowości i współpracy, łańcuchy bloków mogą potencjalnie wygenerować znaczącą wartość. Na przykład na przedsięwzięcia partnerskie, takie jak inicjatywa blockchainowa Microsoftu i EY, o której była mowa wyżej, można spojrzeć jak na ukierunkowaną formę „otwartej innowacji”, która umożliwia różnym organizacjom i osobom prywatnym wykorzystanie swoich mocnych stron wspólnie z innymi. Microsoft wnosi do tej współpracy szeroki wachlarz zasobów i doświadczenie wyniesione z branży gier wideo, a EY wnosi swój własny zbiór zasobów. Wspólne przedsięwzięcie tym samym kreuje znaczącą wartość wykraczającą poza to, co każda z tych firm byłaby w stanie zrobić sama. Ale takie przedsięwzięcia partnerskie należy starannie zaprojektować, by pasowały do konkretnych okoliczności. Firmy muszą zadeklarować, co one wnoszą i jak technologie łańcucha bloków mogą wesprzeć realizację ich strategii w sposób, którego nie przewidzą inni, a następnie zaprojektować i zastosować blockchainy – czy to działając w pojedynkę, czy też we współpracy z innymi. 

Następnie strategię należy powiązać z unikatowymi zdolnościami i zasobami firmy. Przedsiębiorstwa o ugruntowanej pozycji rozwijają z czasem zdolności pozyskiwane w toku interakcji z dostawcami, klientami i interesariuszami. Małe firmy i start-upy mają na ogół trudności z powieleniem tych zdolności (szczególnie w takich obszarach, jak marketing, zasoby ludzkie czy finanse). Zamiast dać się zaskoczyć przez nowych graczy, firmy powinny dokonać przeglądu posiadanych już zasobów i poszukać sposobów na ich wykorzystanie za pomocą technologii blockchain. Zrozumienie własnych zdolności ma zasadnicze znaczenie dla wdrożenia rozwiązań blockchainowych. I znowu firmy muszą wnieść od siebie coś szczególnego, co wykracza poza prosty „zakup” technologii i umiejętności. 

I wreszcie unikatowość ma związek z problemami, które firma próbuje rozwiązać na rzecz swoich klientów i innych interesariuszy. To właśnie tu należy spodziewać się wielu łatwych do uzyskania korzyści i to tu technologia blockchain może zostać potencjalnie względnie szybko uruchomiona. Firmy powinny zastanowić się, w jaki sposób technologia umożliwi im szybsze, wydajniejsze interakcje lub poprawi przejrzystość z korzyścią dla klientów lub dostawców. 

Proste ćwiczenie, które mogą wykonać menedżerowie, polega na starannym sporządzeniu listy problemów, które firma obecnie rozwiązuje lub z którymi się zmaga, w odniesieniu do różnych grup interesariuszy. Dla każdego problemu menedżerowie mogą przeprowadzić równoległą analizę, w jaki sposób uprzednio omówione zastosowania blockchaina (ewidencjonowanie, śledzenie, weryfikacja i agregowanie) mogą poprawić obecne praktyki. Zastanowienie się nad tym, w jaki sposób różne działania mogą pomóc w rozwiązywaniu problemów – na rzecz klientów, pracowników i dostawców – oraz staranne przeanalizowanie owych działań krok po kroku pomogą menedżerom w wyłowieniu takich rozwiązań blockchainowych, które będą mogły wygenerować rzeczywistą wartość.

Szum wokół technologii łańcucha bloków prawdopodobnie w najbliższej przyszłości nie ustanie. Ale firmy mogą pójść dalej, poświęcając czas na to, by zrozumieć, do czego te technologie są zdolne, a następnie – by systematycznie konfigurować technologie blockchain w sposób zgodny z ich unikatową strategią, obecnymi zdolnościami oraz problemami, które mogą rozwiązać.

Teppo Felin (@teppofelin) jest profesorem strategii w Saïd Business School na Uniwersytecie Oksfordzkim. Karim Lakhani (@klakhani) jest profesorem administracji biznesu w Harvard Business School oraz współzałożycielem Digital Initiative (Inicjatywy Cyfrowej) tej uczelni. Artykuł można skomentować pod adresem http://sloanreview.mit.edu/x/60115. 

O BADANIACH 

Niniejszy artykuł opiera się bezpośrednio na przeprowadzonych przez autorów badaniach i kursach poświęconych strategiom oraz innowacjom cyfrowym, które mają fundamentalne znaczenie w myśleniu nad technologią łańcucha bloków. Teppo Felin przez kilka lat prowadził badania i pisał artykuły naukowe na temat rozwiązywania problemów oraz innowacji otwartej i zamkniętej, zaś Karim Lakhani prowadził badania poświęcone wyzwaniom i możliwościom, jakie niosą ze sobą konkursy innowacyjności, transformacja cyfrowa oraz otwarta innowacja. Publikował też na te tematy artykuły naukowe. Podstawowe zarysy niniejszego artykułu oraz przykłady w nim wykorzystane powstały wraz z opracowywaniem przez autorów materiałów kursowych dotyczących technologii blockchain. Autorzy niedawno prowadzili kursy poświęcone strategii w kontekście technologii blockchain (w oksfordzkim Saïd Business School) oraz innowacji cyfrowej i transformacji (w Harvard Business School).

ŹRÓDŁA:

1. M. Iansiti, K.R. Lakhani, The truth about blockchain, „Harvard Business Review” 95, nr 1 (styczeń-luty 2017), s. 118-127.

2. S. Basu, J. Dickhaut, G. Hecht, K. Towry, G. Waymire, Recordkeeping alters economic history by promoting reciprocity, „Proceedings of the National Academy of Sciences of the United States of America” 106, nr 4 (2009), s. 1009-1014; S. Basu, G.B. Waymire, Recordkeeping and human evolution, „Accounting Horizons” 20, nr 3 (2006), s. 201-229.

3. D. Snell, Ledgers and prices: early Mesopotamian merchant accounts (New Haven, Connecticut: Yale University Press, 1982).

4. J.J. Roberts, Microsoft and EY launch blockchain tool for copyright, „Fortune”, 20 czerwca 2018 r.

5. I. Heap, Smart contracts for the music industry, „Medium”, 14 marca 2018 r.

6. A. Alexandre, Walmart is ready to use blockchain for its live food business, „Cointelegraph”, 24 kwietnia 2018 r.

7. S. O’Neal, From pork to diamonds: how blockchain is making the logistics industry transparent, „Cointelegraph”, 26 kwietnia 2018 r.

8. T. Felin, T.R. Zenger, Strategy, problems, and a theory for the firm, „Organization Science” 27, nr 1 (2016), s. 222-231; K.R. Lakhani, H. Lifshitz-Assaf, M.L. Tushman, Open innovation and organizational boundaries: task decomposition, knowledge distribution, and the locus of innovation, w: Handbook of economic organization, red. A. Grandori (Cheltenham, Wielka Brytania; Edward Elgar, 2013), s. 355-382; E. von Hippel, G. von Krogh, Identifying viable “need-solution pairs”: problem-solving without problem formulation, „Organization Science” 27, nr 1 (2016), s. 207-221.

9. A. Narayanan, J. Clark, Bitcoin’s academic pedigree, „Communications of the ACM” 60, nr 12 (grudzień 2017 r.), s. 36-45; A. Narayanan, J. Bonneau, E. Felten, A. Miller, S. Goldfeder, Bitcoin and cryptocurrency technologies: a comprehensive introduction (Princeton, New Jersey: Princeton University Press, 2016).

10. E. Brynjolfsson, The productivity paradox of information technology, „Communications of the ACM” 36, nr. 12 (grudzień 1993), s. 66-77; E. Brynjolfsson, D. Rock, C. Syverson, Artificial intelligence and the modern productivity paradox, dokument roboczy nr 24001, National Bureau of Economic Research, Cambridge, Massachusetts, listopad 2017 r.

11. T. Felin, T. Zenger, What sets breakthrough strategies apart, „MIT Sloan Management Review” 59, nr 2 (zima 2018 r.), s. 86-88.

12. D. Harhoff, K.R. Lakhani (red.), Revolutionizing innovation: users, communities and open innovation (Cambridge, Massachusetts: MIT Press, 2016); T. Felin, T. Zenger, Closed or open innovation?: problem solving and the governance choice, „Research Policy” 43, nr 5 (czerwiec 2014 r.), s. 914-925.