Energia słoneczna Plus. Kto skorzysta na słonecznych dniach?

W czasie, gdy globalne ocieplenie przyśpiesza, inwestycje w energię słoneczną zyskują na znaczeniu

Polska zmaga się z niezwykle wysoką temperaturą. Padają kolejne rekordy ciepła i ilości słonecznych dni. Więcej słońca może przynieść też pozytywną zmianę w sektorze energetycznym – inwestycja w energię słoneczną staje się coraz bardziej opłacalna. Zmiany klimatyczne napędzają także naukowców. Badacze szukają nowych rozwiązań w sektorze solarnym. Innowacje w połączeniu z odpowiednim prawodawstwem mogą dać dobrą zmianę w energetyce i napędzić ruch prosumencki. Energia słoneczna wchodzi na nowy poziom!

Zielony zysk

Pod koniec 2017 roku Spółdzielnia Mieszkaniowa Wrocław-Południe zainstalowała na dachach 35 wieżowców 2771 paneli fotowoltaicznych. Całościowo zajęły one w sumie 0,5 hektara powierzchni. Tak powstała największa miejska, rozproszona elektrownia słoneczna w Polsce. Dziś energia słoneczna tworzy prąd w częściach wspólnych budynków (windy, oświetlenie w korytarzach oraz na zewnątrz itp.) dla ponad 15 tys. mieszkańców.

W ostatnich dniach czerwca spółdzielnia opublikowała raport podsumowujący działalność blokowej elektrowni. Nie dość, że wyprodukowano 60 tys. kWh więcej energii elektrycznej, niż zakładano, to przy okazji zredukowano emisję dwutlenku węgla o 600 ton. Taką ilość gazu cieplarnianego pochłania rocznie 150 ha lasu, czyli 50 tysięcy drzew. Całościowe koszty roczne energii wspólnej spadły z 425 tys. zł do 120 tys. zł. Przedsięwzięcie zostało sfinansowane przez Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. W ramach programu „Prosument” Spółdzielnia uzyskała dotację w wysokości 1,7 mln zł i pożyczkę w kwocie 2,5 mln zł.

„Po zakończeniu spłat pożyczek dla poszczególnych budynków (pierwsza nastąpi już za 6 lat) opłaty dla mieszkańców za prąd do części wspólnych obniżą się średnio o około 75 procent” – podsumował Mirosław Lach, jeden z pomysłodawców Wrocławskiej Elektrowni Słonecznej.

Energia słoneczna na blokowisku? Pod koniec 2017 roku Spółdzielnia Mieszkaniowa Wrocław-Południe zainstalowała na dachach 35 wieżowców 2771 paneli fotowoltaicznych (Źródło: Spółdzielnia Mieszkaniowa Wrocław-Południe)

Wszystkie dachy Krakowa

Co ciekawe, Wrocław wcale nie był pierwszy. Wcześniej z podobnych rozwiązań korzystała już Wspólnota Mieszkaniowa „Pszczelna” w Szczecinie. Tam na dachu bloku zamontowano w sumie 96 baterii. Kompleksową rewitalizację fotowoltaiczną możemy oglądać również w Sopocie na osiedlu Przylesie. Od czterech lat na dachach budynków 542 solary wytwarzają ponad 130 MWh rocznie.

Energia słoneczna promieniuje także w Krakowie. W stolicy Małopolski działa prywatna elektrownia fotowoltaiczna na dachu bloku należącego do wspólnoty mieszkaniowej na Ruczaju. Radosław Wroński z własnej inicjatywy i środków finansowych zbudował na dachu bloku, w którym mieszka, elektrownię solarną. Oczywiście wcześniej musiał uzyskać stosowne pozwolenia i znaleźć wykonawcę. Instalacja paneli kosztowała go kilkanaście tysięcy złotych. Powinna zwrócić mu się w okresie 10–13 lat, przy czym żywotność paneli to 25–30 lat. Wroński twierdzi, że powierzchnia wszystkich dachów w Krakowie jest wystarczająca, by zaspokoić 200 procent aktualnych potrzeb mieszkańców.

Biznesmen prosument

Na zieloną stronę mocy mogą w końcu przejść także przedsiębiorcy. Właściciele firm będą mogli produkować energię na własne potrzeby, a nadwyżki rozliczać w korzystnym systemie opustów. To efekt tzw. pakietu prosumenckiego, zawartego w projekcie noweli ustawy o OZE.

Do tej pory przedsiębiorcy nie mogli być prosumentami i tym samym korzystać z rozwiązań, które cieszą się zainteresowaniem u właścicieli domków jednorodzinnych, a ostatnio także wśród zarządów wspólnot mieszkaniowych i władz gmin.

Tzw. pakiet prosumencki jest efektem prac Międzyresortowego Zespołu ds. Ułatwień Inwestycji w Prosumenckie OZE, pod przewodnictwem szefowej Ministerstwa Przedsiębiorczości i Technologii Jadwigi Emilewicz. Stanowi on pierwszą część zmian przygotowanych przez ten zespół. W planach są kolejne ułatwienia, które mają na celu rozwój energetyki obywatelskiej. Wśród nich są m.in: rozpowszechnienie inwestycji w OZE i zwiększenie udziału prosumenckich OZE w bilansie energetycznym Polski.

„Ten projekt realizuje jeden z celów, które postawiliśmy sobie w ogłoszonym w styczniu programie Energia Plus. Mali i średni przedsiębiorcy będą mogli być prosumentami. To samo dotyczy spółdzielni energetycznych, które będą mogły powstawać na wsiach i w gminach miejsko-wiejskich. Przyjęty dziś projekt to jedna z dróg do zmniejszenia emisyjności naszej energetyki bez szkody dla polskiej gospodarki” – komentowała nowelizację minister Jadwiga Emilewicz.

Według minister regulacje mają być impulsem do rozwoju energetyki odnawialnej w Polsce. W ubiegłym roku powstało nad Wisłą łącznie około 28 tys. mikroinstalacji fotowoltaicznych, czyli ponad dwa razy więcej niż w 2017 roku. Na koniec marca tego roku w sumie było ich już ponad 65 tys.

Według ogłoszonego w czerwcu raportu Instytutu Energetyki Odnawialnej już w tym roku Polska może znaleźć się na 4. miejscu w UE pod względem rocznych przyrostów nowych mocy fotowoltaicznych.

Energia słoneczna w leasingu

Dla firm, których zmienna część kosztów rachunku za energię elektryczną przekracza 400 zł/MWh ekonomia instalacji to zwrot poniżej 10 lat. Żywotność instalacji może być nawet czterokrotnie dłuższa.

Przyznanie przedsiębiorcom statusu prosumenta umożliwi im obniżenie kosztów energii. Przyczynią się do tego również instrumenty finansowe wspierające zakup mikroinstalacji.

Już teraz w ofercie banków zaczęły się pojawiać produkty pozwalające na sfinansowanie zakupu instalacji fotowoltaicznej. Jest to kredyt i leasing. Można także skorzystać z publicznych pożyczek (na warunkach preferencyjnych). Ich maksymalna kwota to 4 mln zł (do 85% wartości inwestycji) na okres nie dłuższy niż 15 lat, ze spłatą ratalną co kwartał.

Przyznanie przedsiębiorcom statusu prosumenta to dobry zmiana na rynku energetycznym. Teraz energia słoneczna może być elementem biznesplanu.

Słońce i woda

Alternatywne źródła energii są ekologiczne i mają pozytywny wpływ na planetę. Zarazem jednak korzystanie z paneli słonecznych może być sposobem walki z pustynnieniem i deficytem wody. O przełomie w technologii paneli słonecznych, który zaproponował zespół z Uniwersytetu Nauki i Technologii im. Króla Abdullaha w Arabii Saudyjskiej. Można przeczytać w najnowszym wydaniu Nature.

Panele słoneczne nie tylko mogą zapewnić czystą energię, ale również rozwiązać coraz powszechniejszy problem z niedoborem wody. Tak twierdzi profesor Peng Wang, współautor publikacji i członek zespołu z arabskiego uniwersytetu. Do tej pory systemy oczyszczania wody wymagały dużej ilości energii. Teraz energia słoneczna może finansować pozyskiwanie bezcennego surowca, jakim jest woda.

Rozwiązanie zaproponowane przez zespół prof. Wanga to połączenie paneli słonecznych z filtrami oczyszczania, odsalania wody. Prototypowe urządzenie solarne posiada krzemowe ogniwo słoneczne na górze, a poniżej znajduje się kilka warstw, przez które przepływa woda morska, słona woda lub zanieczyszczone wody gruntowe. Ciepło z ogniwa słonecznego podgrzewa słoną wodę przechodzącą bezpośrednio pod ogniwem. W efekcie woda odparowuje, przechodzi przez membranę i skrapla się, wytwarzając czystą wodę, uwalniając ciepło w procesie, który ogrzewa słoną wodę w warstwie poniżej.

Proces jest następnie powtarzany dla następnego poziomu. W rozmowie z magazynem „Sience Alert” prof. Weng podkreśla duże zainteresowanie prototypem ze strony prywatnych firm. Niemniej zespół szacuje, że komercjalizacja projektu będzie możliwa dopiero w ciągu dwóch lat.

Energia słoneczna i woda. Schemat działania instalacji (Źródło: Wang et al., Nature Communications, 2019)

Prosument do kwadratu

W czasie przyśpieszenia globalnego ocieplenia, gdzie z jednej strony jest coraz więcej dni słonecznych, a z drugiej coraz mniej dni deszczowych i pojawia się poważny problem z pozyskiwaniem wody, technologia paneli słonecznych z filtrami wody może być salomonowym rozwiązaniem.

W rozwiązania solarne inwestują już tacy światowi potentaci jak Google, Apple czy SolarCity należący do Elona Muska. Być może innowacja z arabskiego Uniwersytetu przyśpieszy prosumencki trend. Jeśli nowa technologia się przyjmie i trafi nad Wisłę, to także polscy przedsiębiorcy będą mogli zrobić poważny krok w stronę niezależności energetycznej i zasobowej.

Wczoraj mieliśmy Dzień Długu Ekologicznego (oznacza on moment, kiedy ludzie wyczerpali zasoby naturalne, które mogą odnowić się w danym roku) więc refleksja o tym, jak połączyć biznes z troską o naturę jest jak najbardziej na miejscu.