Dołącz do grona liderów, którzy chcą więcej
BIZNES I TECHNOLOGIE
Polska flaga

W pogoni za błyskotliwymi ideami nie trać z oczu celu

9 czerwca 2021 9 min czytania
Zdjęcie Jacek Tomczyk - Redaktor "ICAN Management Review" i "MIT Sloan Management Review Polska"
Jacek Tomczyk
W pogoni za błyskotliwymi ideami nie trać z oczu celu

Streszczenie: Syndrom błyszczącego obiektu (Shiny Object Syndrome) polega na rozpraszaniu uwagi liderów przez nowe, atrakcyjne idee lub technologie, co może prowadzić do zaniedbania kluczowych potrzeb klientów. Nasza wrodzona ciekawość sprawia, że łatwo ulegamy nowościom, jednak wdrożenie ich w firmie wymaga dogłębnej analizy i wysiłku. Podobnym zjawiskiem jest FOMO (Fear of Missing Out), czyli obawa przed przegapieniem trendów. Liderzy nie powinni podejmować decyzji pod wpływem mody czy presji, lecz opierać się na twardych danych i analizach, aby unikać marnowania zasobów na nieprzemyślane działania.

Pokaż więcej

Zdarzyło ci się kiedyś tak bardzo zachwycić nową ideą albo rozwiązaniem technicznym, że straciłeś z oczu to, co najważniejsze dla twoich klientów? Jeśli tak, możliwe że cierpisz na syndrom błyszczącego obiektu.

Syndrom błyszczącego obiektu (ang. Shiny Object Syndrome) jest związany z tym, jak działa ludzki mózg. Ewolucyjnie jesteśmy przystosowani do tego, aby zwracać uwagę na poruszające się obiekty i nowe rzeczy pojawiające się w zasięgu wzroku. Ponieważ teraz, w odróżnieniu od naszych przodków nie polujemy, ale też nie ukrywamy się na sawannie przed nagłym niebezpieczeństwem, nasz mózg zajmują inne kwestie. Ciekawość w nas jednak pozostała i dlatego wykonując codzienne zadania, łatwo dajemy się uwieść nowym rozwiązaniom. Na przykład takim, które mają podbić rynek. Tymczasem nowe idee mają to do siebie, że wiążą się z wieloma niewiadomymi, które wymagają dogłębnych analiz, czasu i wysiłku do wdrożenia w przedsiębiorstwie. Im większe i dłużej działające na rynku przedsiębiorstwo, tym większy wysiłek trzeba włożyć, aby przystosować działanie firmy do nowych warunków.

Bardzo podobnym zjawiskiem do syndromu błyszczącego obiektu jest FOMO (ang. Fear of Missing Out), czyli strach przed przeoczeniem najnowszych trendów lub informacji (na FOMO cierpi wiele młodych osób uzależnionych np. od mediów społecznościowych). Tymczasem lider nie powinien podejmować decyzji o tym, czy zainwestować w dane rozwiązanie tylko dlatego, że dopadło go FOMO.  Nie może kierować się modą i podążać za innymi w owczym pędzie. Musi brać pod uwagę twarde dane i dokonać skrupulatnej analizy tego, czy i kiedy inwestycja ma szansę się zwrócić i czy w ogóle warto ją brać pod uwagę. Najgorszym scenariuszem będzie taki, gdy w osobie jednego lidera spotkają się miłośnik lśniących nowości (shiny object syndrome), a przy okazji pełen strachu (FOMO), że coś ominie jego i jego firmę.

Taki lider z dużym prawdopodobieństwem po napotkaniu pierwszych trudności i niespełnieniu oczekiwań, szybko znajduje nowe, genialne  – w jego mniemaniu  – rozwiązanie. W efekcie zamiast skupić się na realizacji celów i codziennym prowadzeniu biznesu, przepala energię zarówno swoją jak i swojego zespołu na działania wynikające jedynie z chęci bycia na bieżąco.

Opisaną sytuację można porównać do samochodu i pociągu  – obie maszyny służą temu samemu, czyli transportowaniu ludzi z punktu A do punktu B. Są to jednak bardzo różne rozwiązania: samochód jest bardziej zwrotny, szybciej się rozpędza, a kierowca może łatwo zmienić trasę. Z kolei pociąg nie musi stać w korkach i pozwala przewieźć za tę samą cenę o wiele więcej osób. W tej analogii samochodami są rzecz jasna start‑upy, które łatwiej przystosowują się do nowych warunków, o co dojrzałym przedsiębiorstwom z rozbudowaną strukturą i wieloma pracownikami oraz działami o wiele trudniej. Pociągi to duże, nieco ociężałe firmy, ale za to gwarantujące spokojne dotarcie do celu. O ile tylko w jednym i drugim przypadku nie trafi się jakiś opisywany powyżej lider.

Na ten właśnie aspekt zwrócił uwagę profesor Clayton Christensen w swojej ciągle aktualnej książce Innovator’s Dilemma: When New Technologies Cause Great Firms to Fail z 1997 roku, w której przedstawił nieudane próby przyswojenia nowej technologii na przykładach rynku pamięci komputerowych i producentów koparek. W obu przypadkach sytuacja była podobna  – działające na rynku firmy pomimo zgromadzonego kapitału, wieloletniego doświadczenia i utalentowanej kadry, nie były w stanie skutecznie przestawić swojej działalności. I nie ma w tym nic dziwnego – to tak jakby maszynista pociągu jadącego z Warszawy do Krakowa nagle dostał polecenie pościgu za autem zmierzającym do Szczecina.

Czego przedsiębiorcy mogą się nauczyć z historii misji Voyager?

Sondy Voyager 1 i Voyager 2 zostały wystrzelone w 1977 roku z Przylądka Canaveral w celu zbadania najdalszych zakątków Układu Słonecznego, w szczególności Jowisza i Saturna. To dzięki nim możemy podziwiać zdjęcia tych gazowych gigantów. Główna misja tych bezzałogowych statków kosmicznych zakończyła się w 1989 roku, kiedy Voyager 2 minął Neptun i podążył za swoim starszym o 16 dni „bratem” w kierunku przestrzeni międzygwiezdnej. Obecnie obie sondy znajdują się w odległości ponad 22,8 miliarda kilometrów od Ziemi i ciągle dostarczają nam cennych danych na temat granic Układu Słonecznego.

Sukces misji Voyager opiera się na kilku kluczowych elementach. Naukowcy od początku znali swoje ograniczenia i wiedzieli, że mogą skorzystać jedynie z technologii dostępnych w momencie startu rakiety. Musieli jednak mierzyć się z różnymi wyzwaniami, takimi jak problemy z łącznością (im większa odległość statków od Ziemi, tym większe opóźnienia transmisji), awarie sprzętu, czy spadająca wydajność napędu i zasilania. Jednak przez prawie pół wieku nikt nie stwierdził, że może należałoby dać sobie spokój z przestarzałymi rozwiązaniami i skupić na rozwijaniu nowych rakiet i napędów kosmicznych. Podobnie prowadząc firmę powinniśmy znać jej misję i wszystko podporządkowywać jej realizacji.

Nowe technologie są przydatne, ale nie powinny przesłaniać celu

Nie oznacza to oczywiście, że NASA pozostaje skansenem i w ogóle nie inwestuje w nowe technologie. Decydując się jednak na konkretne rozwiązanie, inżynierowie starają się wcześniej określić, jak realistyczne pod względem kosztów i czasu będzie wprowadzenie go. Z tego powodu obecnie raczej nikt nie bierze pod uwagę możliwości wysłania w przestrzeń międzygwiezdną załogowej kapsuły z monterami na pokładzie, których celem byłaby wymiana zasilania w sondzie na nowsze i bardziej wydajne. Zamiast tego amerykańska agencja kosmiczna modernizuje istniejące na Ziemi radioteleskopy, za pomocą których naukowcy łączą się ze statkami kosmicznymi Voyager.

Stosując kosmiczną analogię duże firmy z tradycjami można porównać do NASA, natomiast startupy do nowych przedsiębiorstw takich jak SpaceX czy Blue Origin, które szykują się do podboju kosmosu. Firmy Muska i Bezosa mogą co prawda w przyszłości odkryć przełomowe rozwiązanie, dzięki któremu pobiją rekord Voyagera 1, jednak zanim to się stanie, sondy NASA jeszcze długo będą głównym źródłem wiedzy o najdalszych zakątkach kosmosu. Dlatego jeśli już twoja organizacja wystrzeliła swojego Voyagera to, zamiast tęskno spoglądać w kierunku nowych, błyszczących koncepcji, dużo lepiej skupić się na wykorzystaniu zdobytej dotąd wiedzy i przewagi nad konkurencją. Niekiedy bowiem takie kuszące błyskotki wiążą się z rozpoczęciem wszystkiego od nowa, co nie zawsze będzie opłacalne.

  1. W pierwszej kolejności skoncentruj się na realizacji misji przedsiębiorstwa i oczekiwań klientów.

  2. Inwestuj tylko w technologie, które mają szansę wzmocnić biznes.

  3. Dobrze oszacuj koszt, jaki wiąże się z wdrożeniem nowego rozwiązania – zarówno pod względem czasu jak i zasobów.

Nowe, innowacyjne rozwiązania są ważnym elementem prowadzenia i skalowania biznesu. Nie zawsze jednak warto rzucać się na głęboką wodę i porzucać to, co działa i przynosi wymierny zysk. Duże znaczenie odgrywa również wielkość przedsiębiorstwa i etap, na jakim się znajduje. Młode firmy nie mają obciążenia w postaci przyzwyczajeń, starych metod i hierarchicznej struktury, dlatego mogą działać w sposób bardziej zwinny i szybciej przystosowują się do nowych warunków. Z drugiej strony, firmy z tradycjami mają zdobyte przez lata doświadczenie i skuteczne metody zdobywania kapitału.

No i pozostaje jeszcze jedno wyzwanie – wybór tej właściwej technologii, która faktycznie ma szansę coś zmienić, a nie być jedynie marketingową wydmuszką, słowem‑wytrychem. Aby tak się nie stało, potrzeba wiedzy zarówno na temat samej technologii jak i istniejących procesów biznesowych, na których oparta jest dotychczasowa działalność przedsiębiorstwa.

Indeks dolny Źródła: Artykuł został oparty na koncepcjach zawartych w książce profesora Claythona Christensena Innovator’s Dilemma, a także artykułami: “Entrepreneurs May Be Particularly Susceptible to Shiny Object Syndrome. Here’s How to Cure It” Davida Finkela, opublikowanego w portalu Inc.com, a także “Why Does It Take So Long for New Ideas to Catch On?” Teresy Pearson opublikowanego w czasopiśmie naukowym “ADCES in Practice” 21 kwietnia 205 roku. Indeks dolny koniec

PRZECZYTAJ TAKŻE (Premium) » » »

Jak połączyć stabilność ze zwinnością 

Krzysztof Habowski PL, Paweł Kubisiak PL

O wyszukiwaniu, testowaniu i komercjalizowaniu niezagospodarowanych nisz rynkowych wokół podstawowej działalności firmy mówi Krzysztof Habowski, prezes RST Software Masters.

Strategia w czasach destabilizujących innowacji 

Clayton M. Christensen , Andrzej Jacaszek PL

Z profesorem Harvard Business School w Bostonie, Claytonem M. Christensenem, rozmawiał Andrzej Jacaszek, wydawca „Harvard Business Review Polska”.

Misja firmy nie musi być pustym sloganem 

Paweł Kwiatkowski PL

Misja w wielu firmach sprowadza się do pusto brzmiących haseł, które mają niewiele wspólnego z codzienną praktyką. Przykład Nespresso w Polsce pokazuje jednak, że można wdrożyć korporacyjną misję i wykorzystać ją jako narzędzie zarządzania firmą.

O autorach
Tematy

Może Cię zainteresować

Księgowość jako źródło przewagi konkurencyjnej. Dlaczego firmy nie wykorzystują wiedzy, którą już posiadają?

Firmy nie przegrywają przez brak danych — przegrywają, bo ignorują wiedzę, którą już mają. W fakturach, kosztach i korektach od lat zapisuje się prawdziwa historia firmy. Czy księgowość może stać się Twoją przewagą konkurencyjną?

Cyfrowe rozczarowanie. Dlaczego w wielu firmach automatyzacja nie przynosi efektów? 

Wdrażasz nowe narzędzia, ale nie widzisz efektów? Problem rzadko leży w technologii. Automatyzacja niespójnych i nieuporządkowanych procesów sprawia jedynie, że błędy pojawiają się szybciej. Przeczytaj, dlaczego technologia nie naprawi firmy za Ciebie i jak mądrze przygotować się do wdrożenia rozwiązań AI, by przyniosły realne korzyści.

Ciemna strona AI: Treści dla dorosłych i ryzyko dla firm

Nowe badanie naukowe ujawnia, że szeroka dostępność treści dla dorosłych generowanych przez sztuczną inteligencję mogła doprowadzić do gwałtownego wzrostu przestępczości na tle seksualnym. Analiza szczegółowych danych o przestępczości, opublikowanych przez japońską Narodową Agencję Policji, wykazała, że w okresach szczytowego zaangażowania w materiały oznaczone jako wygenerowane przez AI i przeznaczone wyłącznie dla dorosłych, odnotowano statystycznie istotny wzrost liczby gwałtów. Może to wskazywać na nadciągające ryzyko wizerunkowe i prawne dla firm dostarczających narzędzia oraz platformy dla tego typu treści.

Premium
Gdy firma rośnie, a zysk znika

laczego szybko rozwijająca się firma nagle traci marże, chociaż przychody notują historyczne rekordy? Przekonaj się, na czym polega problem „ziemi niczyjej” w ewolucji biznesu i sprawdź, dlaczego wdrożenie sztucznej inteligencji w nieuporządkowanej architektonicznie organizacji jest prostym przepisem na skalowanie chaosu.

Premium
Skalowanie AI dzięki adaptacyjnemu ładowi zarządczemu

Zastosowanie sztucznej inteligencji na szeroką skalę diametralnie zwiększa ryzyka biznesowe i wizerunkowe. Poznaj koncepcję adaptacyjnego ładu zarządczego – innowacyjnego podejścia, które wbudowuje mechanizmy kontroli bezpośrednio w procesy i struktury operacyjne firmy, chroniąc przed niewidocznymi, kaskadowymi błędami modeli uczących się.

Premium
Twórz wartość z generatywnej AI w skali całej organizacji

Jak skutecznie wdrażać generatywną sztuczną inteligencję w całej organizacji, unikając organizacyjnych silosów? Zobacz, dlaczego tradycyjne struktury decyzyjne zawodzą przy GenAI i dowiedz się, w jaki sposób innowacyjny twór zwany „kręgosłupem AI” pozwala łączyć kompetencje biznesowe oraz technologiczne, przynosząc firmom wymierny zwrot z inwestycji.

Premium
Strategia w cieniu AI. Gdy sprawy pilne wypierają ważne

AI zmienia sposób, w jaki firmy tworzą kampanie, analizują dane i docierają do klientów. Jednak największym ryzykiem nie jest brak wdrożenia nowych technologii, lecz wykorzystanie ich w sposób, który zwiększa produktywność kosztem przewagi konkurencyjnej. Liderzy muszą odpowiedzieć na pytanie: jak skalować działania marketingowe, nie tracąc tego, co czyni markę wyjątkową?

Premium
Jak liderzy uwalniają innowacyjność na pierwszej linii

Najlepsze innowacje ratujące jakość i efektywność często rodzą się na operacyjnej pierwszej linii. Sprawdź, dlaczego to średni szczebel zarządzania jest kluczem do ich uwolnienia.

Premium
Jak GenAI może – a jak nie może – pomóc w zarządzaniu wiedzą o klientach

Generatywna sztuczna inteligencja rewelacyjnie analizuje informacje o konsumentach, ale nie naprawi kultury Twojej firmy. Gdzie kończą się możliwości technologii?

Premium
Co prezesi muszą wiedzieć o suwerennej AI

Globalna skala AI zderza się z lokalnymi regulacjami prawnymi. Dlaczego strategia „suwerennej sztucznej inteligencji” to pilne zadanie dla prezesów, a nie tylko dla działu IT?

Materiał dostępny tylko dla subskrybentów

Jeszcze nie masz subskrypcji? Dołącz do grona subskrybentów i korzystaj bez ograniczeń!

Subskrybuj

Otrzymuj najważniejsze artykuły biznesowe — zapisz się do newslettera!