Reklama
OFERTA SPECJALNA na NAJWYŻSZY pakiet subskrypcji! Wersję Platinum - OFERTA LIMITOWANA
Analityka i Business Intelligence
Polska flaga

SMART CITIES: miasta przyjazne dla mieszkańców

1 lipca 2013 11 min czytania
Zdjęcie Joanna Socha - Redaktor współpracująca z ICAN Management Review, założycielka W Insight.
Joanna Socha
SMART CITIES: miasta przyjazne dla mieszkańców

Streszczenie: Współczesne miasta borykają się z problemami takimi jak rosnąca liczba pojazdów, zatłoczone centra, wypadki oraz zwiększona emisja spalin i hałasu. Tradycyjne rozwiązania, polegające na rozbudowie infrastruktury, często okazują się niewystarczające, ponieważ zachęcają do korzystania z własnego transportu. Inteligentne systemy transportowe (ITS) oferują alternatywę, umożliwiając efektywne zarządzanie ruchem, ochronę infrastruktury miejskiej i środowiska. MIT Sloan Management Review Polska Przykładem korzyści płynących z ITS jest możliwość sterowania sygnalizacją świetlną przez pojazdy uprzywilejowane, co zwiększa bezpieczeństwo na drogach. Dodatkowo, dostarczanie mieszkańcom aktualnych informacji o komunikacji poprzez SMS-y czy tablice zmiennej treści usprawnia poruszanie się po mieście. MIT Sloan Management Review Polska Wprowadzenie ITS może również przyczynić się do zmniejszenia natężenia ruchu w centrach miast oraz redukcji emisji zanieczyszczeń. Systemy takie jak viaTOLL, uwzględniające klasę emisji spalin pojazdów, promują ekologiczne środki transportu. Ponadto, inteligentne rozwiązania mogą generować dodatkowe przychody dla budżetów samorządowych, które można przeznaczyć na rozwój komunikacji miejskiej i poprawę bezpieczeństwa ruchu drogowego. MIT Sloan Management Review Polska

Pokaż więcej

Dzięki inteligentnym systemom transportowym aglomeracje stają się bardziej atrakcyjne i bezpieczne zarówno dla mieszkańców, jak i  turystów. Zachodnie miasta już je mają, polskie dopiero otwierają się na związane z nimi możliwości.

Coraz większa liczba pojazdów na drogach, zatłoczone centra, wypadki oraz zwiększona emisja spalin i  hałasu – to główne problemy, z którymi zmagają się współczesne miasta. Do tej pory samorządy starały się je rozwiązywać przez rozbudowę infrastruktury transportowej. Możliwości tego typu inwestycji z roku na rok są jednak coraz mniejsze, paradoksalnie też – wbrew inwestycjom infrastrukturalnym – problemy miast, zamiast się zmniejszać, nabierają mocy. Dzieje się tak dlatego, że coraz szersze pasy ulic i kolejne tunele zachęcają do korzystania z własnego transportu.

Patową, zdawałoby się, sytuację można częściowo rozwiązać za pomocą inteligentnych systemów transportowych (ITS), które ułatwiają administrowanie strumieniem pojazdów, a jednocześnie wspomagają ochronę infrastruktury miejskiej i środowiska.

Przyjazne miasto, czyli jakie?

W  czerwcu 2013 roku na skrzyżowaniu dróg w Łęcznej, w Lubelskiem, doszło do zderzenia karetki pogotowia z autem osobowym. W wypadku ucierpiała m.in. znajdująca się w karetce kobieta w ciąży oraz 5‑letni chłopiec. Jadące na sygnale pogotowie przejeżdżało skrzyżowanie na czerwonym świetle, kiedy uderzył w nie samochód jadący na zielonym. Do zdarzenia w  ogóle by nie doszło, gdyby sygnalizacja świetlna była sterowana przez pojazdy uprzywilejowane. Karetka wyposażona w odpowiednie urządzenie, komunikujące się z systemem zarządzającym ulicznymi światłami, mogłaby uruchomić tzw. zieloną falę, dzięki której szybciej i bezpieczniej dotarłaby do miejsca wypadku.

To właśnie jest jednym z  elementów składających się na tzw. przyjazne miasto (Smart City), czyli zespół inteligentnych rozwiązań, które usprawniają komunikację miejską i  ułatwiają życie ludziom, ograniczając zanieczyszczenie powietrza i  degradację infrastruktury, niekiedy nawet generując dodatkowe wpływy do budżetów.

Przyjazne miasto to także ważne informacje na temat komunikacji, które mieszkańcy otrzymują bezpłatnie w formie SMS lub pojawiają się na tablicach zmiennej treści. Dynamiczne środowisko miejskie wymaga ciągłej aktualizacji danych. „Nie może dojść do takiej sytuacji, jaka jakiś czas temu miała miejsce w Warszawie. Kierowcy otrzymywali instrukcję, że mają jechać w stronę tunelu, a ten był od dwóch tygodni zamknięty” – podkreśla Marek Cywiński, dyrektor generalny Kapsch Telematic Services, specjalizującej się w opracowywaniu i  wdrażaniu inteligentnych rozwiązań komunikacyjnych. W Polsce rozwiązania firmy są szeroko stosowane dzięki wdrożeniu viaTOLL, systemu pobierania opłat z autostrad i płatnych dróg.

Sposób na zakorkowane ulice

Inteligentne systemy transportowe to zaawansowane rozwiązania teleinformatyczne, których zadaniem jest automatyczne zbieranie, analizowanie, przetwarzanie informacji. Umiejętnie wykorzystane ITS bardzo korzystnie wpływa na funkcjonowanie komunikacji miejskiej, np. przez przyznanie priorytetu miejskim autobusom lub ograniczenie dostępu prywatnych pojazdów do centrów miast. „Oczywiście, trzeba zaoferować coś w zamian – tłumaczy Marek Cywiński – w końcu nie chodzi o to, żeby ludzie nie pojawiali się w centrum, ale o to, żeby nie stali w korkach. Można temu zapobiec nie przez system zakazów i nakazów, ale przez prosty bodziec ekonomiczny. Świetnym przykładem jest Londyn, gdzie wprowadzono opłaty za wjazd do centrum, co znacząco poprawiło funkcjonowanie komunikacji miejskiej”.

Inteligentne rozwiązania powodują, że natężenie ruchu w  centrum danego miasta może się zmniejszyć o prawie 20%, a emisja cząstek stałych – nawet o 60%. Dobrym przykładem jest Mediolan, gdzie wprowadzenie programu Ecopass spowodowało zmniejszenie zanieczyszczenia cząstkami stałymi o 57%.

Ekologiczny i bezpieczny viaTOLL

Jednym z elementów ITS dostępnym w Polsce jest system viaTOLL, który służy do zbierania opłat z autostrad i dróg płatnych. Uwzględnia on relację pomiędzy opłatą a klasą emisji spalin. Najtaniej jeżdżą kierowcy samochodów, które emitują najmniej zanieczyszczeń. „W wielu miastach pojazdy o najniższej klasie emisji spalin, wjeżdżające do centrów miast, są w ogóle zwolnione z opłaty – mówi Marek Cywiński. – Natomiast gdy do centrum chce wjechać kierowca dymiącej ciężarówki, może to zrobić, ale za odpowiednią opłatą. W Londynie, na przykład, za taki luksus zapłaci 100 funtów. W Polsce za przejazd tego samego odcinka trasy ciężarówką o  klasie emisji spalin »5« kierowca płaci o połowę mniej niż za pojazd o  klasie emisji spalin »1«. Dla kogoś, kto powie: »mieszkam w centrum, chciałbym tam wjechać, ale nie płacić«, też mamy rozwiązanie. Istnieje już system automatycznego rozpoznawania tablic rejestracyjnych, dlatego jesteśmy w stanie bardzo precyzyjnie określić, czy dana osoba może się w  danym miejscu znajdować i czy w związku z tym jest zwolniona z opłaty”.

Identyfikacja tablic rejestracyjnych to jednak tylko część funkcjonalności. Z punktu widzenia bezpieczeństwa istotną rolę mogą odegrać urządzenia pokładowe „viaBOX”, które komunikują się z infrastrukturą przydrożną, wpływając na bezpieczeństwo na drogach. Ogromne znaczenie mają także systemy wykrywania incydentów na skrzyżowaniach, w tunelach bądź w innych miejscach, w których nagle coś się wydarzyło. Zanim do służb ratunkowych dotrze informacja, że nastąpił wypadek (co czasami trwa bardzo długo), systemy monitorowania są w stanie bardzo szybko wykryć, że dzieje się coś nadzwyczajnego, następuje detekcja odchylenia od normy i służby ratunkowe są o tym natychmiast powiadamiane.

SMART CITIES: miasta przyjazne dla mieszkańców

SMART CITIES: miasta przyjazne dla mieszkańców

Inteligentne rozwiązania to również korzyści finansowe

Przykładów tego, jak pozytywnie ITS może wpłynąć na rozwój biznesu, nie trzeba szukać daleko. Kiedy w Mediolanie i Bolonii wprowadzono system opłat miejskich, restauratorzy z centrum tych miast obawiali się, że zmniejszy się drastycznie liczba klientów, co zrujnuje ich biznes. Nie mogli uwierzyć, kiedy skutek był odwrotny – obroty malkontentów wzrosły o 20%. Okazało się, że nareszcie ludzie mogli dojechać do centrum. Turyści przestali poszukiwać McDonald’s na obrzeżach miasta, tylko lokalu oferującego dobrą pizzę w sercu miasta.

Coraz częściej inteligentne rozwiązania generują też dodatkowe pieniądze dla samorządowych budżetów. W Londynie, na przykład, inwestycja zwróciła się po 1,5 roku, choć kosztowała ponad 300 mln funtów. W Sztokholmie proces ten trwał trochę dłużej, bo w tym przypadku głównym celem wprowadzenia opłat za wjazd do centrum miasta było zmniejszenie zanieczyszczenia powietrza. Po pewnym czasie samorządy zorientowały się, że system ITS, poza oczywistymi korzyściami w postaci usprawnienia komunikacji i odciążenia zadymionych ulic, może dostarczać całkiem pokaźnych sum pieniędzy. Tak uzyskane przychody można wykorzystać na wiele sposobów. W Londynie, na przykład, 80% zebranych środków władze przeznaczają, zgodnie z prawem, na rozwój i  utrzymanie komunikacji autobusowej, pozostałe 20% na poprawę bezpieczeństwa ruchu drogowego.

Bariery na drodze do przyjaznych miast

Dużym problemem przy wdrażaniu w miastach inteligentnych systemów są niespójne przepisy. Polskie prawo nie nadąża za prawem europejskim i za postępem technologicznym, np. prawo o ruchu drogowym niejednoznacznie traktuje urządzenia rejestrujące i zakres ich stosowania. Ustawa o  drogach publicznych wyklucza możliwość ustanowienia przez samorząd miejski strefy płatnego wjazdu do centrum, choć odpowiedni zapis był w  niej do 2003 roku. Po nowelizacji został usunięty. Tymczasem w  europejskich miastach właśnie w tym okresie rozpoczęto tworzenie stref płatnego wjazdu. Również ustawa o ochronie danych osobowych, przez skrajne niedostosowanie do współczesnych możliwości technologicznych, prowadzi do punktowego kwestionowania wykorzystywania rozwiązań w  systemach ITS.

Inna sprawa, że samorządy też sobie nie pomagają. Planując wdrożenie inteligentnych systemów, tworząc własną koncepcję ITS, nie przeprowadzają dogłębnej analizy aktualnych problemów. Zamiast tego rozpisują przetargi na poszczególne systemy, sądząc, że mogą wykorzystać te same specyfikacje, co inne miasta. W efekcie może się okazać, że skutek będzie odwrotny od zamierzonego, ponieważ zamiast skupić się na rzeczywistych potrzebach własnej aglomeracji, po prostu skopiowały rozwiązania usuwające zupełnie inne bolączki. „Bardzo pozytywnym sygnałem jest to, że w miastach zaczyna się mówić o ITS, rozpatrywać dostępne rozwiązania, i to nie tylko jako inwestycje w  twardą infrastrukturę, ale też jako spojrzenie na inteligentne, nowoczesne możliwości – mówi Marek Cywiński. – A problemy z tym związane wynikają pewnie z bardzo wczesnej fazy rozwoju, w jakiej się teraz znajdujemy. Zachwyciliśmy się ITS i chcemy je mieć szybko wdrożone. Nie oznacza to jednak, że za każdym razem dobrze wydajemy pieniądze. Przecież tego typu inwestycje są bardzo kosztowne (od kilkunastu do kilkudziesięciu milionów złotych)”.

W sytuacji, w której miasta planują inwestycje wspomagające infrastrukturę, powinny szczególnie uważać na standardy komunikacji i wymiany informacji. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad planuje przetarg na krajowy system zarządzania ruchem głównie na drogach objętych systemem viaTOLL. Ważne, aby informacje z tego systemu były traktowane globalnie, czyli aby kierowca na bieżąco otrzymywał komunikaty o warunkach drogowych nie tylko tam, gdzie się akurat znajduje, ale również w np. mieście, do którego chce wjechać.

Szanse na inteligentne miasta w Polsce

Z  dnia na dzień są rozpisywane kolejne przetargi na ITS. Wiele przedsięwzięć zostało już zrealizowanych – najbardziej znanym jest projekt ze Szczecina. Oprócz tego zostały już rozstrzygnięte przetargi na inteligentne systemy w Bydgoszczy i Białymstoku. Polskie miasta koncentrują się przede wszystkim na systemach informacji drogowej i  monitorowaniu przejazdów. Niektóre inwestują dodatkowo w zarządzanie komunikacją miejską. Niestety, karetek zintegrowanych z systemem jak nie było, tak nie ma. „Z badań wynika, że 33 gminy planują inwestycje w ITS na poziomie 1,2 mld złotych – Mówi Marek Cywiński. – Myślę, że dane są niepełne i wymienione kwoty w najbliższej perspektywie finansowej UE będą wielokrotnie większe. Prawdopodobnie przybędzie też projektów, bo pewne zmiany w prawie dają podstawy do udziału prywatnych inwestorów w  tego typu inwestycjach”.

Inteligentne rozwiązania powodują, że natężenie ruchu w centrum danego miasta może się zmniejszyć o prawie 20%, a emisja cząstek stałych – nawet o 60%.

Gminy można wspomóc, ułatwiając inwestycje w  inteligentne rozwiązania. Z dnia na dzień pojawiają się nowe inicjatywy. Przykładem może być choćby niedawno powstały Klaster Innowacji Transportowych, który skupia zarówno biznes, jak i środowiska naukowe. Jednym z jego celów jest wspomaganie miast w doprecyzowaniu potrzeb w zakresie ITS i stworzeniu projektu, na który będzie można pozyskać fundusze ze środków Unii. W projekt są zaangażowane: Politechnika Warszawska, Politechnika Śląska, Uniwersytet Ekonomiczny w  Poznaniu, a także Akademia Leona Koźmińskiego. Istnieją zatem możliwości doradztwa w zakresie odpowiedniego opracowania projektu. Podstawą jest jednak dogłębna analiza problemów i współpraca gmin z firmami oferującymi tego typu rozwiązania.

Jeżeli projekt jest nieodpowiednio opracowany, bardzo trudno przebrnąć nawet przez prekwalifikacje w  zakresie dostępu do środków unijnych. A jest to istotne, bo pojawiają się nowe instrumenty finansowania z perspektywy budżetowej 2014–2020, w  tym Connecting Europe Facility – CEF. Miasta, które chcą się włączyć do tego sytemu, będą mogły ubiegać się o środki CEF. Nowy instrument finansowy będzie dysponował kwotą 21 mld euro, z czego 10 mld euro będzie pochodziło z przesunięcia z Funduszu Spójności. Tą pulą środków dysponuje KE w porozumieniu z krajami członkowskimi.

„Niezwykle istotną rolę odgrywa obecnie uświadomienie samorządowcom, że ITS rzeczywiście ma znaczenie. Świadomość miast w zakresie potrzeb i  możliwości, jakie dają inteligentne rozwiązania, znacznie wzrosła w  ciągu ostatnich dwóch lat i nie mam wątpliwości, że jednym z powodów wzrostu tej aktywności jest system viaTOLL – przekonuje Marek Cywiński. – Półtora roku temu pewien wiceprezydent dużego polskiego miasta na jednym z kongresów ze zdziwieniem słuchał o możliwościach tego systemu. Rok później zapukał do Kapsch z bardzo wyraźnie określonymi potrzebami i  projektami, które chce wdrożyć. Mam nadzieję, że z roku na rok takich ludzi będzie coraz więcej”.

Pobierz artykuł pdf niezabezpieczony

Pobierz artykuł pdf zabezpieczony

O autorach
Tematy

Może Cię zainteresować

Wideokonferencje i nowoczesne biuro: jak technologia i przestrzeń tworzą nowy standard współpracy. CZĘŚĆ II

Jak wybrać kabinę akustyczną do pracy hybrydowej, by spotkania online były naprawdę efektywne? W drugiej części cyklu pokazujemy checklistę decyzji, typowe błędy oraz technologie Jabra, które zapewniają widoczność i świetny dźwięk.

Wideokonferencje i nowoczesne biuro: jak technologia i przestrzeń tworzą nowy standard współpracy. CZĘŚĆ I

Wideokonferencje nie działają „same z siebie”. O jakości spotkań hybrydowych decyduje widoczność, dźwięk i przestrzeń, która wspiera koncentrację. Sprawdź, jak technologia Jabra i kabiny akustyczne Bene tworzą nowy standard współpracy.

Niektórzy wcale nie ciepią na wypalenie. Są wyczerpani etycznie

Wypalenie zawodowe jest powszechnym zjawiskiem wśród osób pracujących pod nieustanną presją. Ale nie zawsze jest to właściwa diagnoza. Gdy ludzie są wyczerpani pracą, która wydaje się pusta lub niespójna z ich wartościami, problemem nie jest brak wytrzymałości. Problemem jest brak sensu. Dopóki organizacje nie będą gotowe skonfrontować się z tym rozróżnieniem, będą nadal leczyć niewłaściwy problem i dziwić się, że nic się nie zmienia.

 

Poradnik CEO: Jak radzić sobie z trudnymi członkami rad nadzorczych

Prezesi i dyrektorzy zarządzający (CEO) nie unikną kontaktu z trudnymi osobowościami w radach nadzorczych, ale mogą nauczyć się mitygować wyzwania, jakie te postaci stwarzają. Kluczem do sukcesu jest odróżnienie problemów personalnych od wadliwych procesów, współpraca z kluczowymi sojusznikami oraz konsekwentne wzmacnianie relacji w celu budowania wartości biznesowej.

AI w polskiej medycynie: lepsza diagnostyka vs. ryzyko utraty kompetencji

Polskie szpitale i uczelnie medyczne coraz śmielej korzystają z możliwości sztucznej inteligencji – od precyzyjnej diagnostyki onkologicznej w Tychach, po zaawansowane systemy wizyjne rozwijane na AGH. Algorytmy stają się „drugim okiem” lekarza, istotnie zwiększając wykrywalność zmian nowotworowych. Jednak za technologiczną euforią kryje się ryzyko nazywane „lenistwem poznawczym” – lekarze wspierani przez AI tracą biegłość w samodzielnej diagnozie.

Puste przeprosiny w pracy, czyli więcej szkody niż pożytku

Większość menedżerów uważa, że szczere wyznanie winy zamyka temat błędu. Tymczasem w środowisku zawodowym puste deklaracje skruchy działają gorzej niż ich brak – budują kulturę nieufności i wypalają zespoły. Jeśli po Twoim „przepraszam” następuje „ale”, właśnie wysłałeś sygnał, że nie zamierzasz nic zmieniać.

Dlaczego 95% wdrożeń AI kończy się porażką? I jak znaleźć 5% tych udanych?

Sztuczna inteligencja nie jest dziś wyzwaniem technologicznym, lecz testem dojrzałości organizacyjnej. W rozmowie z Tomaszem Kostrząbem AI jawi się nie jako cel sam w sobie, ale jako narzędzie głębokiej transformacji procesów, ról i sposobu myślenia liderów. Tekst pokazuje, dlaczego większość wdrożeń AI kończy się porażką, gdzie firmy popełniają kluczowe błędy oraz jak połączyć technologię z ludźmi i biznesem, by osiągnąć realną wartość.

zarządzanie szybkim wzrostem firmy Jak radzić sobie z szybkim wzrostem

Szybki wzrost organizacji niesie ze sobą wyzwania związane z podziałami między wczesnymi członkami zespołu a nowo przyjętymi pracownikami. Kluczem do sukcesu jest budowanie wspólnego języka, tożsamości oraz kultury sprzeciwu, które pomagają skutecznie integrować różnorodne zespoły i wykorzystywać potencjał różnorodności.

Od czego zacząć porządkowanie analityki internetowej?

Chaotyczna analityka internetowa prowadzi do błędnych decyzji i nieefektywnego wydatkowania budżetów marketingowych. Audyt danych, właściwa konfiguracja GA4, zarządzanie zgodami oraz centralizacja tagów w Google Tag Managerze to fundamenty, od których należy zacząć porządkowanie analityki, aby realnie wspierała cele biznesowe.

Pięć trendów w AI i Big Data na rok 2026

Rok 2026 w świecie AI zapowiada się jako czas wielkiej weryfikacji. Eksperci MIT SMR stawiają sprawę jasno: indywidualne korzystanie z Copilota to za mało. Przyszłość należy do firm, które potrafią skalować rozwiązania dzięki „fabrykom AI” i przygotowują się na nadejście autonomicznych agentów. Dowiedz się, dlaczego deflacja bańki AI może być dla Twojego biznesu szansą na oddech i lepszą strategię.

Materiał dostępny tylko dla subskrybentów

Jeszcze nie masz subskrypcji? Dołącz do grona subskrybentów i korzystaj bez ograniczeń!

Subskrybuj

Otrzymuj najważniejsze artykuły biznesowe — zapisz się do newslettera!