Dołącz do grona liderów, którzy chcą więcej
BIZNES I TECHNOLOGIE
Polska flaga

Panele słoneczne na samochodach elektrycznych

15 lipca 2019 9 min czytania
Zdjęcie Tomasz Kulas - Redaktor "MIT Sloan Management Review Polska", redaktor prowadzący "ICAN Management Review"
Tomasz Kulas
Panele słoneczne na samochodach elektrycznych

Streszczenie: Integracja pojazdów elektrycznych z ogniwami fotowoltaicznymi staje się coraz bardziej realna. Choć wcześniejsze próby wyposażania samochodów w panele słoneczne miały charakter eksperymentalny, obecnie pojawiają się możliwości wprowadzenia takich rozwiązań na rynek komercyjny.

Pokaż więcej

Na naszych oczach dochodzi do coraz mocniejszej integracji dwóch ważnych technologii – pojazdów z napędem elektrycznym i ogniw fotowoltaicznych. Eksperymenty z wyposażeniem samochodów w panele słoneczne realizowane były oczywiście już wcześniej, ale wreszcie pojawia się szansa na popularne rozwiązania komercyjne.

Są takie wynalazki, które budzą zachwyt i równocześnie zaskakują. Z automatu pojawia się wtedy pytanie: „Dlaczego nikt wcześniej na to nie wpadł?”. Ale istnieje też zupełnie inna kategoria wynalazków, które wydają się tak oczywiste i naturalne, że myśli o nich niemal każdy. Jedną z takich „oczywistych innowacji” jest właśnie wyposażenie samochodu elektrycznego w panele fotowoltaiczne.

Brałem udział w wielu rozmowach i dyskusjach na temat samochodów elektrycznych i niemal zawsze pojawiał się w nich ten temat. Jest to także jedno z częściej słyszanych pytań podczas konferencji prasowych z udziałem producentów samochodów elektrycznych. I tu niespodzianka – niemal żaden z liczących się producentów pojazdów z napędem elektrycznym do tej pory takiego połączenia nie zrealizował.

Gra niewarta słoneczka

Dlaczego do tej pory nie ma na rynku jakiegoś modelu Tesli z panelami słonecznymi? Bynajmniej nie dlatego, że Elon Musk nie wpadł jeszcze na taki pomysł. Założyciel Tesli zapowiadał nawet kiedyś wersję Modelu 3 wyposażoną w panele słoneczne, ale później się z tej obietnicy wycofał. Z prozaicznego powodu – po prostu okazało się to nieopłacalne.

Ilość energii, jaką może wyprodukować ogniwo fotowoltaiczne o powierzchni 1 mIndeks górny 2 i skuteczności 20%, to ok. 200 Wh. Oczywiście w pewnym uproszczeniu, bo dużo zależy od pogody, zachmurzenia, temperatury i pozycji słońca. Ale nie to jest w tym momencie istotne. Uśredniając, wychodzi 200 Wh, czyli mniej więcej tyle samo, ile Tesla Model S zużywa na przejechanie… jednego kilometra.

Oczywiście projektanci mogą w tym momencie stanąć na głowie i upchnąć na dachu, przedniej i tylnej masce (a nawet na drzwiach i części szyb) nie 1 mIndeks górny 2, ale 5–6 mIndeks górny 2 ogniw fotowoltaicznych. Jeden kilometr zmieni się wtedy w kilka kilometrów, ale cóż z tego. Zysk w porównaniu z całkowitym zasięgiem współczesnych samochodów elektrycznych (zwykle 300–600 km) nadal będzie znikomy. Gdy policzymy koszt ogniw, a przez to jeszcze wyższy koszt zakupu i serwisowania samochodu, pomysł wydaje się nieopłacalny.

Jeśli zatem ktoś zastanawia się, dlaczego najbardziej znani producenci samochodów z napędem elektrycznym po macoszemu traktują kwestię ogniw fotowoltaicznych, to odpowiedź jest prosta – oni też umieją liczyć.

A jednak kurs prosto w słońce

Ludzie (na szczęście) nie są jednak wyłącznie logiczni i nie zawsze postępują w życiu zgodnie z tym, co im dyktują komórki arkusza kalkulacyjnego. Dlatego na rynku są już dostępne (czasem tylko w przedsprzedaży) samochody elektryczne z wbudowanymi ogniwami fotowoltaicznymi. Zdecydowanie nie są to produkcje wielkoseryjne i zapewne mało kto o nich słyszał – ale są. Oto dwa interesujące przykłady:

Sono Motors

Sono Motors to start‑up, który chce produkować samochód o nazwie Sion. Jego projektanci poszli na całość, czyli obłożyli go panelami słonecznymi na każdej dostępnej powierzchni. Także na drzwiach czy klapie bagażnika. Produkcja ruszyć ma w 2020 roku, w dawnej fabryce Saaba w Szwecji, i wyniesie 43 000 sztuk rocznie.

Jak chwalą się niemieccy założyciele firmy, do dziś (od 2016 roku) zebrano niemal 10 000 zamówień na ten model. Czy to dużo? No cóż, tyle samo (ale już bez „niemal”) egzemplarzy elektrycznego Volkswagena ID.3 rozeszło się w przedsprzedaży w ciągu… doby. I tak na marginesie – choć ostateczny wygląd ID.3 poznamy we wrześniu, to raczej nie znajdziemy na nim paneli fotowoltaicznych…

Jaki zysk z wykorzystania energii słonecznej przewidują projektanci Siona w ciągu całego dnia ładowania? Od kilku do kilkudziesięciu kilometrów, w zależności od pogody. Jak na tak mocno opatulony panelami słonecznymi pojazd wynik nie jest specjalnie budujący.

Lightyear

Lightyear One to pierwszy model samochodu elektrycznego innego, dla odmiany duńskiego start‑upu. Tu warto wspomnieć, że jego założyciele zajmowali się już wcześniej tworzeniem wyczynowych pojazdów napędzanych energią słoneczną. Wygrali m.in. wyścig World Solar Challenge w Australii.

Produkcja Lightyear One również ma się rozpocząć w roku 2020, ale projektanci tego auta przyjęli inne założenia. Ogniwa słoneczne umieszczone zostały tylko na przedniej masce i dachu (przy czym jako dach rozumiana jest płaszczyzna obejmująca również tył samochodu), co w sumie dało 5 mIndeks górny 2 „prywatnej elektrowni”. Duży nacisk położono na efektywność wykorzystania energii, a zatem niski opór aerodynamiczny czy opory toczenia.

Deklarowana efektywność doładowywania energią słoneczną jest w tym przypadku naprawdę wysoka. W maksymalnie sprzyjających warunkach zysk w postaci zwiększenia zasięgu wynosić ma 12 km na każdą godzinę ładowania. Jeśli w praktyce okazałoby się, że średnio jest to tylko 5 km, to i tak uważałbym to za świetny wynik. Na razie jednak trudno ocenić, w jaki sposób rzeczywistość zweryfikuje tę deklarację.

Oświecenie dużych graczy

Ważniejszy wydaje się jednak inny trend. I nie chodzi już o start‑upy, ale o największe, najbardziej popularne marki ze świata motoryzacji. To właśnie ci „wielcy” na serio badają zastosowanie ogniw fotowoltaicznych w samochodach – i mocno się tym chwalą. A to oznacza, że przejście do realizacji komercyjnej tego typu projektów jest już bliskie.

Co ciekawe, chodzi nie tylko o samochody czysto elektryczne, ale także hybrydowe. Właśnie ten drugi typ pojazdów koncern Hyundai‑Kia chce wyposażyć w dachy pokryte ogniwami słonecznymi – i to już w tym roku. Samochody z pełnym napędem elektrycznym i panelami słonecznymi też są oczywiście w planach.

Kilka dni temu ciekawą informację podała natomiast Toyota, czyli producent, który już w drugiej generacji modelu Prius Plug‑in Hybrid (od 2016 r.) wprowadził dach pokryty ogniwami fotowoltaicznymi (wydajność 22,5%). W sprzyjających warunkach pozwalał on zwiększyć zasięg samochodu maksymalnie o… 5 km, więc w praktyce jego przydatność była mocno dyskusyjna.

Obecnie na tym samym modelu Toyota rozpoczęła testy nowej odmiany ogniw solarnych opracowanych przez Sharpa – cieńszych i bardziej wydajnych (powyżej 34%). Na dodatek japoński producent obłożył nimi nie tylko dach, ale także maskę i tylną szybę samochodu. Większa powierzchnia i lepsza efektywność dały w sumie niemal 5‑krotny wzrost wydajności ładowania akumulatorów, sięgający 860 W.

Efekt okazał się niesamowity. Zapas zgromadzony w ciągu całego dnia ładowania energią słoneczną pozwala na przejechanie 44,5 km, a jeśli samochód nie stoi na parkingu, ale porusza się (czyli włączają się systemy odzyskiwania energii) – nawet 56,3 km.

40–50 km to więcej, niż pokonuje dziennie znaczna część kierowców wykorzystujących samochód w celu dojazdu do pracy. Przekroczona została zatem technologiczna, a zarazem psychologiczna bariera, poza którą możliwe staje się codzienne wykorzystywanie samochodu elektrycznego bez dodatkowego ładowania. Oczywiście w sprzyjających warunkach (bardziej w Kalifornii niż w Anglii i na krótkich dziennych dystansach), ale naprawdę możliwe.

Słoneczna przyszłość aut

Prognozy dotyczące samochodów elektrycznych są zgodne – ich popularność wzrośnie w najbliższych latach, przy równoczesnym spadku cen. Do tej pory eksperci brali jednak pod uwagę głównie trendy związane z efektem skali i zwiększeniem się konkurencji na tym rynku, a także malejącymi kosztami produkcji ogniw litowo‑jonowych.

Najnowsze eksperymenty, takie jak ten przeprowadzony przez Toyotę, zmieniają jednak obraz rynku pojazdów elektrycznych. Niosą też ze sobą wiele dodatkowych, ciekawych implikacji. Jedna z nich dotyczyć może krajów takich jak Polska, w których samochody ładowane są energią w niewielkim stopniu pochodzącą ze źródeł odnawialnych. Stawia to pod znakiem zapytania ekologiczny aspekt całego rozwiązania. Jeśli jednak na rynek wejdą pojazdy, które (w określonych warunkach) będą niemal samowystarczalne, ich przyjazność dla środowiska przestanie być tylko frazesem.

Warto przy tym pamiętać, że wydajność ogniw fotowoltaicznych stale rośnie. Kilka lat temu popularne były panele o wydajności ok. 20%, natomiast obecnie w laboratoriach opracowuje się ogniwa przekraczające wydajność 45%. Jeśli ten trend utrzyma swoją dynamikę, wygląd i sposób zarządzania energią w popularnych, sprzedawanych masowo samochodach elektrycznych zmieni się nieuchronnie. Ten proces już się rozpoczął.

O autorach
Tematy

Może Cię zainteresować

Księgowość jako źródło przewagi konkurencyjnej. Dlaczego firmy nie wykorzystują wiedzy, którą już posiadają?

Firmy nie przegrywają przez brak danych — przegrywają, bo ignorują wiedzę, którą już mają. W fakturach, kosztach i korektach od lat zapisuje się prawdziwa historia firmy. Czy księgowość może stać się Twoją przewagą konkurencyjną?

Cyfrowe rozczarowanie. Dlaczego w wielu firmach automatyzacja nie przynosi efektów? 

Wdrażasz nowe narzędzia, ale nie widzisz efektów? Problem rzadko leży w technologii. Automatyzacja niespójnych i nieuporządkowanych procesów sprawia jedynie, że błędy pojawiają się szybciej. Przeczytaj, dlaczego technologia nie naprawi firmy za Ciebie i jak mądrze przygotować się do wdrożenia rozwiązań AI, by przyniosły realne korzyści.

Ciemna strona AI: Treści dla dorosłych i ryzyko dla firm

Nowe badanie naukowe ujawnia, że szeroka dostępność treści dla dorosłych generowanych przez sztuczną inteligencję mogła doprowadzić do gwałtownego wzrostu przestępczości na tle seksualnym. Analiza szczegółowych danych o przestępczości, opublikowanych przez japońską Narodową Agencję Policji, wykazała, że w okresach szczytowego zaangażowania w materiały oznaczone jako wygenerowane przez AI i przeznaczone wyłącznie dla dorosłych, odnotowano statystycznie istotny wzrost liczby gwałtów. Może to wskazywać na nadciągające ryzyko wizerunkowe i prawne dla firm dostarczających narzędzia oraz platformy dla tego typu treści.

Premium
Gdy firma rośnie, a zysk znika

laczego szybko rozwijająca się firma nagle traci marże, chociaż przychody notują historyczne rekordy? Przekonaj się, na czym polega problem „ziemi niczyjej” w ewolucji biznesu i sprawdź, dlaczego wdrożenie sztucznej inteligencji w nieuporządkowanej architektonicznie organizacji jest prostym przepisem na skalowanie chaosu.

Premium
Skalowanie AI dzięki adaptacyjnemu ładowi zarządczemu

Zastosowanie sztucznej inteligencji na szeroką skalę diametralnie zwiększa ryzyka biznesowe i wizerunkowe. Poznaj koncepcję adaptacyjnego ładu zarządczego – innowacyjnego podejścia, które wbudowuje mechanizmy kontroli bezpośrednio w procesy i struktury operacyjne firmy, chroniąc przed niewidocznymi, kaskadowymi błędami modeli uczących się.

Premium
Twórz wartość z generatywnej AI w skali całej organizacji

Jak skutecznie wdrażać generatywną sztuczną inteligencję w całej organizacji, unikając organizacyjnych silosów? Zobacz, dlaczego tradycyjne struktury decyzyjne zawodzą przy GenAI i dowiedz się, w jaki sposób innowacyjny twór zwany „kręgosłupem AI” pozwala łączyć kompetencje biznesowe oraz technologiczne, przynosząc firmom wymierny zwrot z inwestycji.

Premium
Strategia w cieniu AI. Gdy sprawy pilne wypierają ważne

AI zmienia sposób, w jaki firmy tworzą kampanie, analizują dane i docierają do klientów. Jednak największym ryzykiem nie jest brak wdrożenia nowych technologii, lecz wykorzystanie ich w sposób, który zwiększa produktywność kosztem przewagi konkurencyjnej. Liderzy muszą odpowiedzieć na pytanie: jak skalować działania marketingowe, nie tracąc tego, co czyni markę wyjątkową?

Premium
Jak liderzy uwalniają innowacyjność na pierwszej linii

Najlepsze innowacje ratujące jakość i efektywność często rodzą się na operacyjnej pierwszej linii. Sprawdź, dlaczego to średni szczebel zarządzania jest kluczem do ich uwolnienia.

Premium
Jak GenAI może – a jak nie może – pomóc w zarządzaniu wiedzą o klientach

Generatywna sztuczna inteligencja rewelacyjnie analizuje informacje o konsumentach, ale nie naprawi kultury Twojej firmy. Gdzie kończą się możliwości technologii?

Premium
Co prezesi muszą wiedzieć o suwerennej AI

Globalna skala AI zderza się z lokalnymi regulacjami prawnymi. Dlaczego strategia „suwerennej sztucznej inteligencji” to pilne zadanie dla prezesów, a nie tylko dla działu IT?

Materiał dostępny tylko dla subskrybentów

Jeszcze nie masz subskrypcji? Dołącz do grona subskrybentów i korzystaj bez ograniczeń!

Subskrybuj

Otrzymuj najważniejsze artykuły biznesowe — zapisz się do newslettera!