Dołącz do grona liderów, którzy chcą więcej
Premium
INNOWACJE
Magazyn (Nr 7, luty - marzec 2021)
Polska flaga

Nie ma cudownych metod na sukces w biznesie

1 lutego 2021 11 min czytania
Zdjęcie Jacek Kotarbiński - Ekonomista, marketer, rynkolog, inżynier. Uznany autorytet, strateg, międzynarodowy ekspert w zakresie marketingu, zarządzania marką, rozwoju innowacji i zarządzania sprzedażą
Jacek Kotarbiński
Nie ma cudownych metod na sukces w biznesie

Streszczenie: W artykule przedstawiono historię Oliwii, która po latach pracy w korporacji objęła stanowisko dyrektora marketingu w małej firmie technologicznej. Brak doświadczenia w alternatywnych metodach marketingowych, takich jak marketing partyzancki czy growth hacking, oraz nieznajomość narzędzi typu design thinking i lean startup, doprowadziły do jej niepowodzenia. Zatrudniony przez nią zespół, składający się głównie z osób bez odpowiednich kompetencji, również nie sprostał wyzwaniom. W rezultacie, po sześciu miesiącach, Oliwia opuściła firmę, a właściciele pozostali bez skutecznej strategii marketingowej. mitsmr.pl
Marketing można podzielić na trzy poziomy:
Marketing popularny: postrzegany przez przeciętnego odbiorcę jako reklama, manipulacja czy „ściema”. mitsmr.pl
Marketing profesjonalny: rozumiany przez osoby z doświadczeniem w branży, przedsiębiorców i specjalistów, którzy stosują zasady rynkowe i konkurują na różnych polach.
Marketing akademicki: naukowe podejście, obejmujące badania, analizy sektorów rynkowych oraz tworzenie teorii i pojęć. mitsmr.pl
Aby skutecznie uczyć się marketingu, warto: mitsmr.pl+2mitsmr.pl+2mitsmr.pl+2
Obserwować targowiska miejskie: analizować tradycyjne zachowania handlowe, takie jak ekspozycja towaru, obsługa klienta czy doświadczenie użytkownika. mitsmr.pl

Pokaż więcej

Przedstawiamy fragment książki 50 praw marketingu Kotarbińskiego, w której autor z humorem i w sposób niebanalny przekazuje 30 lat swoich doświadczeń zawodowych. Czytelnik, którym może być każdy, kto docenia znaczenie marketingu w firmie, dostaje zbiór bardzo konkretnych i cennych wskazówek. A wszystkie wynikają z praktyki zawodowej autora i poparte są przykładami z życia.

„Czy pan wie, kto to markietanka?” – zaczepił mnie kiedyś jeden z czytelników. Tak, wiem. Markietanka w naszej branży oznacza osobę zatrudnioną do marketingu w charakterze wizualnej ozdoby, której głównym zadaniem jest wyłącznie wywieranie wrażenia. Pojęcie narodziło się na jednej z list dyskusyjnych w 2007 roku i jest antonimem określenia „marketer”.

Artykuł jest fragmentem książki 50 praw marketingu Kotarbińskiego (wyd. PWN 2020) dostępnej na stronie ksiegarnia.pwn.pl

Markietanctwo to synonim niewiedzy, głupoty i arogancji w komórkach marketingu. Przyczyn jest wiele: luki merytoryczne, całkowity brak empatii, gigantomania, wysoki poziom bufonady – szczególnie korporacyjnej – zadufanie itp. Markietanka, zarówno żeńska, jak i męska, to osobnik nierozumiejący istoty marketingu, nazywający marketingiem rzeczy mające z nim niewiele wspólnego, a jednocześnie uważający się za władcę świata z racji np. zajmowanego stanowiska w firmie. Markietanki, bez względu na płeć, pełnią funkcje ozdobne i reprezentacyjne, a nie merytoryczne czy intelektualne. Jeden z najgorszych typów markietanki próbuje łączyć funkcję ozdobne z rolą władcy świata – to zmora profesjonalistów np. z branży marketing services. Ale najgorszym z najgorszych rodzajów jest ozdobna markietanka typu władca świata, będąca równocześnie córką/synem właściciela/właścicieli firmy.

Oliwia została szefową marketingu w korporacji kilka lat temu. Prymuska na studiach, doskonały angielski, profesor Philip Kotler wykuty na blachę. Skrupulatna realizacja wymogów centrali. Błyskawiczna kariera od junior brand managera do CMO. Rozpieszczana przez agencje reklamowe, hołubiona przez firmowych PR‑owców. Blichtr, sława i złota ścieżka kariery. Aż do tej chwili.

Zmienne wiatry w korporacji pojawiają się niespodziewanie. Jakaś mała fuzja, przesunięcia w centrali, Johna zastąpił George, który zwolnił Hansa, a ten wolał swojego człowieka, czyli Wolfganga, który przeprowadził restrukturyzację całego marketingu CEE, czyli Europy Środkowo‑Wschodniej. Oliwia nie wywarła wrażenia na Wolfgangu, w związku z czym spakowała kartonik.

PRZECZYTAJ WYWIAD Z JACKIEM KOTARBIŃSKIM (OTWARTY) »

Marketing. Bardziej czucie i wiara czy raczej szkiełko i oko? 

Rafał Pikuła PL, Jacek Kotarbiński PL

Wywiad z Jackiem Kotarbińskim. Marketing jest dziedziną postrzeganą jako obszar niewymagający szczególnego wykształcenia, umiejętności czy inteligencji. Tymczasem rzeczywistość jest zgoła inna. Tu trzeba mieć łeb jak sklep, jeść chleb z niejednego frontowego pieca, a na dodatek wykazać się dociekliwością Herkulesa Poirot, namolnością Colombo, luzem Lesliego Nielsena i zdecydowaniem Bruce’a Willisa – zauważa autor książki 50 praw marketingu Kotarbińskiego.

Powód był prosty: nie miała zielonego pojęcia o tym, jak zbudować lokalną strategię marki przy ograniczonym budżecie. Choć korporacja zapewniła jej złoty most na pewien czas, przez pierwsze miesiące cierpiała na typowy syndrom odstawienia: telefony przestały dzwonić, skończyły się zaproszenia na gale, promocje, kolacje i rauty, a agencje, które lały do tej pory wiadra wazeliny, omijały ją szerokim łukiem. Wpadła za to zupełnie przypadkiem w oko właścicielom dynamicznie rozwijającej się firmy technologicznej, już nie start‑upowi, ale jeszcze nie jednorożcowi. Imponujące CV robiło wrażenie, dobre studia też, a i sama Oliwia wypadła doskonale na rozmowie kwalifikacyjnej, którą osobiście poprowadziło dwóch właścicieli – świetnych informatyków, ale totalnie niemedialnych i zakochanych w kodowaniu.

Już pierwsze trzy miesiące pracy Oliwii pokazały, że jej wybór okazał się totalną porażką. Nie dysponowała korporacyjnymi budżetami na kampanie reklamowe, dlatego nie była atrakcyjnym kąskiem dla agencji. Nigdy nie próbowała partyzantki marketingowej, growth hacking był dla niej pojęciem teoretycznym, o design thinking i lean startup coś słyszała na jakiejś konferencji, a visual hammer chyba widziała w IKEA… Kilkuosobowy zespół marketingu, który zatrudniła i miała wdrożyć w podbój świata za pomocą content marketingu, okazał się zespołem krewnych i znajomych królika, po podobnych jak ona przygodach. Każdy chciał być dyrektorem, nikt rzemieślnikiem i profesjonalistą marketingu. Kariera Oliwii zakończyła się po prawie pół roku nerwami, wzajemnym obwinianiem się, oskarżeniami. Właściciele wrócili do punktu wyjścia – nadal nie mieli pojęcia, jak ustawić kompetencje marketingowe w firmie technologicznej, otwartej na świat.

Oliwia tak naprawdę nigdy nie nauczyła się marketingu.

Ma on zasadniczo trzy poziomy:

1. Marketing popularny

To, w jaki sposób kojarzy marketing przeciętny zjadacz chleba. Najczęściej uważa on, że to reklama, ściema, manipulacja i samo zło. Przykład: widzisz reklamę i wyrażasz opinię, że jest do d…

2. Marketing profesjonalny

Rozumienie marketingu przez osoby, które zaczęły się go uczyć w różnych konfiguracjach, pracują w komórkach marketingu, są przedsiębiorcami i muszą się stosować do zasad gry rynkowej, konkurować na różnych rynkach. Tutaj będziesz czytać wiele poradników z zakresu marketingu. Przykład: musisz konkretnie odpowiedzieć na pytanie, dlaczego uważasz, że reklama jest do d…

3. Marketing akademicki

Typowo naukowy, cechujący się językiem badawczym, swoistym hermetyzmem, wymaganiami w zakresie stawianych hipotez i ich weryfikacji, analizowaniem całych sektorów rynkowych czy tworzeniem teorii i pojęć. Tutaj będziesz czytać wiele podręczników z zakresu marketingu zgodnych z wymaganiami natury naukowej pod względem języka, wiarygodności źródeł itp. Przykład: musisz udowodnić hipotezę, że reklama jest do d…

Jak się uczyć marketingu?

Poniżej 11 wskazówek. Prawdziwie złoty środek to poszukiwanie wiarygodnych i solidnych treści przedstawionych w prosty, obrazowy sposób. To szczególne wyzwanie dla wszystkich popularyzujących wiedzę o skutecznym konkurowaniu i rozwijaniu rynków.

1. Na targowisku miejskim

Obserwuj najstarsze w historii ludzkości zachowania i procesy handlowe, które przetrwały do dziś. Ekspozycja towaru, produkt, markowość, obsługa klienta, customer experience, user experience, growth hacking, design thinking – to wszystko znajdziesz na zwykłym targu owocowo‑warzywnym. Studenci marketingu w ramach przygotowań do pierwszego roku studiów powinni spędzić miesiąc, pomagając właścicielom stoisk w zamian za rozmowy na temat ich doświadczenia handlowego. Zapewniam, że bardzo wiele się nauczą, zanim zaczną studia.

Zostało 50% materiału do przeczytania

Materiał dostępny tylko dla subskrybentów

Dołącz do subskrybentów MIT Sloan Management Review Polska Premium!

Kup subskrypcję
O autorach
Tematy

Może Cię zainteresować

Jak nieefektywne spotkania niszczą wartość przedsiębiorstw

Czy wiesz, że ponad połowa czasu, jaki Twoi pracownicy spędzają na spotkaniach, to czysta strata czasu i pieniędzy? Najnowsze globalne badanie Jabra obnaża zjawisko „długu spotkaniowego”, który w dużych organizacjach generuje straty rzędu 130 milionów dolarów rocznie. Dowiedz się, dlaczego sztuczna inteligencja nie uratuje uszkodzonego systemu i dlaczego spotkania nie są uniwersalnym, bezrefleksyjnym narzędziem do wszystkiego.

Podatek od empatii, który płacą liderki

Współczesny biznes wymaga od liderów empatii i wsparcia w obliczu lęku przed AI czy restrukturyzacją. Badania pokazują jednak, że ten niewidzialny ciężar emocjonalny – tzw. podatek od empatii – obciąża głównie kobiety. Poznaj mechanizmy „pełzającej opieki” i dowiedz się, jak organizacje mogą sprawiedliwie redystrybuować kulturę troski.

Jak Nespresso integruje zrównoważony rozwój z modelem biznesowym

Czy zrównoważony rozwój wymaga odrębnego uzasadnienia finansowego? Dla Nespresso odpowiedź jest prosta: ekologia to nie kosztowny dodatek, lecz fundament strategii. Dowiedz się, jak globalny lider redefiniuje relacje z rolnikami, wdraża bioróżnorodność i bierze pełną odpowiedzialność za cykl życia swoich produktów, by zabezpieczyć biznes na nadchodzące dekady zmian klimatycznych.

AI w biznesie Pułapka taniego AI. Dlaczego firma bez ludzi to biznesowy błąd?

Większość projektów AI nigdy nie trafia do produkcji. Dlaczego firmy utknęły w fazie eksperymentów i jak mogą zamienić sztuczną inteligencję w źródło realnych oszczędności oraz przewagi konkurencyjnej? O tym opowiada Udo Sglavo.

Kiedy pracownicy toną w nadmiarze zmian

Liderzy zazwyczaj skupiają się na operacyjnej mechanice zarządzania zmianą, zapominając o kluczowym fundamencie – ludziach, którzy bezpośrednio jej doświadczają. Kiedy organizacja narzuca zbyt szybkie i chaotyczne tempo innowacji, pracownicy tracą zaangażowanie, a procesy wdrażania kończą się porażką. Dowiedz się, jak skutecznie przeprowadzić firmę przez transformację, chroniąc strategiczne zasoby i wydolność swojego zespołu.

Dlaczego zarządy nie widzą we mnie wizjonera?

Zastanawiasz się, dlaczego mimo wieloletniego doświadczenia i głębokiego zrozumienia biznesu, awans na najwyższe stanowiska wciąż omija Cię szerokim łukiem? Często problemem nie jest rzeczywisty brak strategicznego myślenia, lecz nieumiejętność jego odpowiedniego komunikowania. Dowiedz się, jak przestać koncentrować się wyłącznie na operacyjnych konkretach i zacząć skutecznie sygnalizować swoje wizjonerskie podejście.

Sztuczna inteligencja i pułapka zależności poznawczej

Czy sztuczna inteligencja zagraża naszej zdolności do samodzielnego myślenia? Andrew Palmer, redaktor „The Economist”, opowiada o wdrażaniu AI w rygorystycznym środowisku medialnym, pułapce „zależności poznawczej” i algorytmach, które wkrótce mogą przejąć procesy rekrutacyjne. Poznaj podejście do technologicznej rewolucji, w którym kluczem pozostaje krytyczny nadzór człowieka i zarządzanie oparte na faktach.

Multimedia
Depresja u ludzi sukcesu. Jak ją diagnozować i mądrze leczyć?

Czy depresja to tylko smutek i brak silnej woli? W najnowszym odcinku podcastu Klaudii Knapik Zdrowie Lidera prof. Piotr Gałecki obala największe mity na temat tej choroby. Dowiedz się, jak rozpoznać wysokofunkcjonującą depresję u liderów, dlaczego ciało reaguje fizycznym bólem na przewlekły stres i jak nowoczesna medycyna pomaga odzyskać biologiczną równowagę.

Dlaczego firmy nie muszą ciąć etatów z powodu sztucznej inteligencji

Czy masowe zwolnienia w erze sztucznej inteligencji to biznesowa konieczność, czy może fatalny w skutkach błąd? Andrew Winston przekonuje, że organizacje opierające się presji zastępowania młodych talentów algorytmami nie tylko skutecznie zabezpieczą swoją przyszłość i lejek kadrowy, ale też zyskają potężną przewagę strategiczną nad bardziej krótkowzroczną konkurencją.

Multimedia
Kto ukradł narrację o AI? Ograniczenia LLM-ów, o których milczą giganci

W debacie o sztucznej inteligencji ton nadają dziś wielkie korporacje, nierzadko uciekając się do marketingowej propagandy. Zamiast ulegać wizjom bezwarunkowego dobrobytu, liderzy biznesu powinni spojrzeć na algorytmy z chłodnym dystansem. O tym, jak odzyskać strategiczną wyobraźnię i gdzie leżą prawdziwe limity AI, opowiada analityk foresightu strategicznego Bartosz Frąckowiak.

Materiał dostępny tylko dla subskrybentów

Jeszcze nie masz subskrypcji? Dołącz do grona subskrybentów i korzystaj bez ograniczeń!

Subskrybuj

Otrzymuj najważniejsze artykuły biznesowe — zapisz się do newslettera!