Dołącz do grona liderów, którzy chcą więcej
INNOWACJE

Jak radzić sobie z zakłóceniami i jednocześnie dobrze się bawić

29 lipca 2025 8 min czytania
Zdjęcie Scott D. Anthony - Dyrektor zarządzający firmy Innosight w rejonie Azji i Pacyfiku oraz autor książki The Little Black Book of Innovation, Harvard Business Review Press, 2012.
Scott D. Anthony
zabawa w uczeniu się i innowacji

Streszczenie:

Zabawa wspiera innowacyjność i uczenie się wykraczające poza samo osiąganie celów, dzięki czemu pozwala przekształcić zakłócenia w szanse. Zabawa to sposób działania, który może pomóc liderom mierzącym się z zakłóceniami. W dobrej, tradycyjnej zabawie celem nie jest wygrana ani przegrana. Nie chodzi o realizację określonego celu mierzonego według obiektywnych standardów. Chodzi o radość. O eksperymentowanie z różnymi możliwościami. O sprawdzenie, co działa, a co nie. I właśnie w tym miejscu pojawia się nauka oraz rozwijanie nowych kompetencji, które pomagają przekształcać zakłócenia w szanse.

Pokaż więcej

Zabawa wspiera innowacyjność i uczenie się wykraczające poza samo osiąganie celów, dzięki czemu pozwala przekształcić zakłócenia w szanse.

Zabawa to sposób działania, który może pomóc liderom mierzącym się z zakłóceniami. W dobrej, tradycyjnej zabawie celem nie jest wygrana ani przegrana. Nie chodzi o realizację określonego celu mierzonego według obiektywnych standardów. Chodzi o radość. O eksperymentowanie z różnymi możliwościami. O sprawdzenie, co działa, a co nie. I właśnie w tym miejscu pojawia się nauka oraz rozwijanie nowych kompetencji, które pomagają przekształcać zakłócenia w szanse.

W rozmowie, którą przeprowadziłem z prof. Amy Edmondson z Harvard Business School — poświęconej punktowi styku jej badań nad bezpieczeństwem psychologicznym i zakłóceniami — pojawiło się rozróżnienie pomiędzy środowiskiem nastawionym na naukę a środowiskiem nastawionym na wynik. „Jeśli co wieczór stoisz na scenie na Broadwayu, chcesz, by występ był absolutnie jak najlepszy” — powiedziała. „Wtedy zależy ci, by był niemal perfekcyjny. Ale jeśli podczas zajęć w klasie wszystko wydaje się idealne, to znaczy, że nie odbywa się tam proces uczenia się”.

Porównanie: występowanie, ćwiczenie i zabawa

Kiedy występujesz, dążysz do osiągnięcia doskonałości według określonego standardu. Twoim celem jest zaprezentować się jak najlepiej. Być może ktoś — sędzia, komisja, publiczność — ocenia twój występ. Jeśli nie spełniasz oczekiwań, pojawia się rozczarowanie. Starasz się zrozumieć przyczyny i następnym razem wypaść lepiej.

Kiedy ćwiczysz, świadomie pracujesz nad poprawą umiejętności, by w przyszłości móc sprostać określonemu standardowi. Twoim celem jest rozwój. Idealnie, jeśli towarzyszy ci doświadczony trener, który udziela bieżącej informacji zwrotnej i pomaga ci się doskonalić.

Kiedy się bawisz, nie ma ani sędziego, ani trenera. Ktoś może wyznaczać zasady czy kontekst zabawy, ale celem jest po prostu… zabawa. Zabawa to radość, ale też coś więcej. Stwarza ona przestrzeń do eksperymentowania bez ryzyka, rozwijania kompetencji i innowacyjności. Może być niezręczna, czasem nawet niekomfortowa, ale to właśnie wtedy uczymy się najwięcej.

Zabawa z AI

We wczesnych fazach zmian wywołanych przez zakłócenia zawsze pojawia się moment, w którym nie wiadomo jeszcze, jaka strategia okaże się właściwa, ludzie świadomie eksperymentują z różnymi podejściami. Tak właśnie jest z sztuczną inteligencją. Jasne, że AI wywrze ogromny wpływ na wiele zadań, ról, zawodów, a nawet całych branż. Ale jaki dokładnie będzie ten wpływ, kto zyska, a kto straci oraz jakie ludzkie kompetencje okażą się kluczowe — tego wciąż nie wiemy. Przypomina mi to czasy, gdy byłem studentem MBA w 1999 roku, kiedy internet zaczynał trafiać do mainstreamu. Każdy z nas stworzył własną stronę internetową, bo przecież każdy musiał znać Hypertext Markup Language. Jak się okazało, w większości przypadków było to zupełnie nieprzydatne. Ale bawienie się tą nową technologią dało nam większą intuicję i swobodę w poruszaniu się po świecie internetu. I sprawiało nam to frajdę!

Między innymi dlatego wiosną 2024 roku poprowadziłem krótką, zaliczaną na zasadzie „zdany/niezdany” serię zajęć poświęconych generatywnej AI. Ponieważ około połowa absolwentów Tuck School of Business w Dartmouth trafia do firm doradczych, kurs był specjalnie zaprojektowany z myślą o tym, jak konsultanci mogą wykorzystać GenAI, by lepiej służyć swoim klientom. Nie jestem ekspertem od AI, więc poprosiłem kilku znajomych z doświadczeniem w tej dziedzinie, by podpowiedzieli studentom, od czego zacząć. Pozyskaliśmy prawdziwe firmy z prawdziwymi problemami, a małe zespoły studentów pracowały nad ich rozwiązaniem przy użyciu generatywnej sztucznej inteligencji.

A potem zeszliśmy z drogi. Pozwoliliśmy studentom się bawić.

Bez presji ocen, ale z ograniczeniem czasowym, studenci zakasali rękawy i uczyli się poprzez działanie. Naturalny interfejs językowy GenAI sprawił, że eksperymentowanie i zabawa były niezwykle proste. Wystarczyło, by wyrażali swoje pomysły, pytania i problemy tak, jakby rozmawiali z kolegą z zespołu — i już zaczynali otrzymywać wartościowe wskazówki.

Jeden z zespołów, który wspierał Godiva Japan w opracowywaniu sposobów rozwoju sieci kawiarni detalicznych, wykorzystał technikę chain-of-thought prompting, by stworzyć koncepcję kiosku, który można by umieścić w budynkach biurowych. W tym podejściu początkowy prompt zawiera logiczne przykłady, dzięki czemu narzędzie generatywne może zastosować analogiczne rozumowanie do analizowanego problemu i iteracyjnie doskonalić odpowiedzi. Inny zespół poprosił GenAI o przyjęcie roli CEO producenta pojazdów, aby przetestować swoją koncepcję przełomowego modelu subskrypcyjnego pod kątem potencjalnych zastrzeżeń i wyzwań. Jeszcze inna grupa skorzystała z pół tuzina różnych narzędzi, by stworzyć 30-sekundowy animowany klip wideo z lektorem prezentujący pomysł na robota domowego dla producenta sprzętów AGD.

Najważniejszą lekcją, jaką wynieśli studenci, było to, że największą barierą w korzystaniu z generatywnej AI okazało się ich własne przekonanie, że to będzie skomplikowane. Gdy tylko zaczęli bawić się tym narzędziem, szybko odkryli, co działa, a co nie. Dzięki temu rozwijali swoje kompetencje poprzez praktyczne eksperymentowanie. „Nie spodziewałem się, że aż tak dobrze będę się bawił na tych zajęciach” — napisał jeden ze studentów w ankiecie. „A teraz wszedłem w tryb zabawy z GenAI, by zobaczyć, gdzie może mi się przydać prywatnie i zawodowo”.

Z placu zabaw do zarządu

W swojej najnowszej książce The Anxious Generation Jon Haidt zauważa, że dzisiejszej młodzieży brakuje okazji do swobodnej, nieskrępowanej zabawy. Jednym z zapadających w pamięć przykładów, które przytacza, jest porównanie trzech różnych placów zabaw. Pierwszy z lat 60. pokazuje dzieci zwisające z drążka na wysokości około 9 metrów, bez żadnych zabezpieczeń. Uff! Zbyt dużo swobody. Drugi to nowoczesny plac zabaw z łagodnymi zjeżdżalniami, niskimi drabinkami i plastikowymi konstrukcjami. Spędziłem wiele godzin, obserwując dzieci bawiące się na podobnych obiektach. Są bezpieczne, ale nudne. Nie ma ryzyka. Nie ma frajdy. Czas płynie, ale dzieci nie mają przestrzeni, by eksperymentować i się uczyć.

I wreszcie wirujący talerz. Jedno spojrzenie na jego zdjęcie natychmiast przeniosło mnie do czasów dzieciństwa. Haidt nazywa to proste koło z ośmioma uchwytami „najlepszym wynalazkiem w historii placów zabaw”. Dlaczego? Bo wymaga współpracy. Im więcej dzieci, tym lepiej. Siły odśrodkowe sprawiają, że zabawa jest wyjątkowo ekscytująca. Leżenie w środku – jak twierdzi Haidt – prowadzi wręcz do „zmiany stanu świadomości”. Można eksperymentować z ryzykiem: wychylać się czy rzucać w piłką podczas wirowania. „Można się zranić, jeśli nie jest się ostrożnym, ale nie grozi to poważnymi obrażeniami — co oznacza, że dzieci otrzymują bezpośrednią informację zwrotną na temat swoich zręcznych i niezdarnych ruchów” — pisze Haidt. „Uczą się, jak kontrolować swoje ciało i jak dbać o własne i cudze bezpieczeństwo. Naukowcy zajmujący się dziecięcą zabawą doszli do wniosku, że ryzyko drobnych urazów to cecha, a nie wada, w projektowaniu placów zabaw”.

Niestety wielu menedżerów odzwyczaiło się od zabawy w pracy. W końcu to praca. A jednak to właśnie zabawa prowadzi do nauki, a najinteligentniejszym, odnoszącym sukcesy osobom często najtrudniej jest się uczyć. Jak zauważył Chris Argyris w artykule opublikowanym w „Harvard Business Review” w 1991 roku: „Ponieważ wielu profesjonalistów niemal zawsze odnosi sukcesy w tym, co robią, rzadko doświadczają oni porażek. A ponieważ rzadko ponoszą porażki, nigdy nie nauczyli się, jak czerpać z nich naukę. Ich zdolność uczenia się wyłącza się dokładnie w tym momencie, kiedy najbardziej jej potrzebują”.

Uważam, że to właśnie zabawa tworzy warunki, w których bystrzy, skuteczni liderzy mogą na nowo nauczyć się uczyć. Jeśli masz dzieci, wiesz, że dzięki nim zyskujesz wiele okazji do zabawy. Wyjdź poza Monopoly i rzucanie piłką. Eksperymentujcie razem z nowymi technologiami. Jeśli nie masz dzieci, stwórz sobie własną wirtualną piaskownicę — zaplanuj czas, przygotuj odpowiednie narzędzia i zacznij się bawić.

W organizacji zadbaj o to, by twoje zespoły mogły bezpiecznie bawić się nowymi technologiami. Daj im czas, dostęp do narzędzi i ewentualnie ogólne ramy działania. Ale nie stawiaj konkretnych celów ani nie oczekuj określonych rezultatów. Pozwól im eksplorować i czerpać z tego frajdę. Dołącz do nich. Popełnij błąd. Uśmiechnij się. Podziel się doświadczeniem. Zdziwisz się, ile się nauczysz i jak bardzo zapragniesz uczyć się dalej. To będzie twoja przewaga w erze zakłóceń.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Trzy niewidzialne przeszkody dla innowacji

O autorach
Tematy

Może Cię zainteresować

Od wdrożenia do weryfikacji. Jak sprawdzić skuteczność detekcji wkontrolowanym teście?

Wdrożone zabezpieczenia to nie dowód ich skuteczności. Sprawdź, czym jest detection drift i jak testy BAS z IOC Simulator weryfikują detekcję EDR i SIEM.

AI weszła do biznesu. Teraz zaczyna się trudniejsza część transformacji

57% polskich przedsiębiorstw wykorzystuje już sztuczną inteligencję produkcyjnie. Jednocześnie 43% firm wskazuje integrację AI z istniejącymi systemami jako największą barierę jej skalowania.

Księgowość jako źródło przewagi konkurencyjnej. Dlaczego firmy nie wykorzystują wiedzy, którą już posiadają?

Firmy nie przegrywają przez brak danych — przegrywają, bo ignorują wiedzę, którą już mają. W fakturach, kosztach i korektach od lat zapisuje się prawdziwa historia firmy. Czy księgowość może stać się Twoją przewagą konkurencyjną?

Cyfrowe rozczarowanie. Dlaczego w wielu firmach automatyzacja nie przynosi efektów? 

Wdrażasz nowe narzędzia, ale nie widzisz efektów? Problem rzadko leży w technologii. Automatyzacja niespójnych i nieuporządkowanych procesów sprawia jedynie, że błędy pojawiają się szybciej. Przeczytaj, dlaczego technologia nie naprawi firmy za Ciebie i jak mądrze przygotować się do wdrożenia rozwiązań AI, by przyniosły realne korzyści.

Ciemna strona AI: Treści dla dorosłych i ryzyko dla firm

Nowe badanie naukowe ujawnia, że szeroka dostępność treści dla dorosłych generowanych przez sztuczną inteligencję mogła doprowadzić do gwałtownego wzrostu przestępczości na tle seksualnym. Analiza szczegółowych danych o przestępczości, opublikowanych przez japońską Narodową Agencję Policji, wykazała, że w okresach szczytowego zaangażowania w materiały oznaczone jako wygenerowane przez AI i przeznaczone wyłącznie dla dorosłych, odnotowano statystycznie istotny wzrost liczby gwałtów. Może to wskazywać na nadciągające ryzyko wizerunkowe i prawne dla firm dostarczających narzędzia oraz platformy dla tego typu treści.

Premium
Gdy firma rośnie, a zysk znika

laczego szybko rozwijająca się firma nagle traci marże, chociaż przychody notują historyczne rekordy? Przekonaj się, na czym polega problem „ziemi niczyjej” w ewolucji biznesu i sprawdź, dlaczego wdrożenie sztucznej inteligencji w nieuporządkowanej architektonicznie organizacji jest prostym przepisem na skalowanie chaosu.

Premium
Skalowanie AI dzięki adaptacyjnemu ładowi zarządczemu

Zastosowanie sztucznej inteligencji na szeroką skalę diametralnie zwiększa ryzyka biznesowe i wizerunkowe. Poznaj koncepcję adaptacyjnego ładu zarządczego – innowacyjnego podejścia, które wbudowuje mechanizmy kontroli bezpośrednio w procesy i struktury operacyjne firmy, chroniąc przed niewidocznymi, kaskadowymi błędami modeli uczących się.

Premium
Twórz wartość z generatywnej AI w skali całej organizacji

Jak skutecznie wdrażać generatywną sztuczną inteligencję w całej organizacji, unikając organizacyjnych silosów? Zobacz, dlaczego tradycyjne struktury decyzyjne zawodzą przy GenAI i dowiedz się, w jaki sposób innowacyjny twór zwany „kręgosłupem AI” pozwala łączyć kompetencje biznesowe oraz technologiczne, przynosząc firmom wymierny zwrot z inwestycji.

Premium
Strategia w cieniu AI. Gdy sprawy pilne wypierają ważne

AI zmienia sposób, w jaki firmy tworzą kampanie, analizują dane i docierają do klientów. Jednak największym ryzykiem nie jest brak wdrożenia nowych technologii, lecz wykorzystanie ich w sposób, który zwiększa produktywność kosztem przewagi konkurencyjnej. Liderzy muszą odpowiedzieć na pytanie: jak skalować działania marketingowe, nie tracąc tego, co czyni markę wyjątkową?

Premium
Jak liderzy uwalniają innowacyjność na pierwszej linii

Najlepsze innowacje ratujące jakość i efektywność często rodzą się na operacyjnej pierwszej linii. Sprawdź, dlaczego to średni szczebel zarządzania jest kluczem do ich uwolnienia.

Materiał dostępny tylko dla subskrybentów

Jeszcze nie masz subskrypcji? Dołącz do grona subskrybentów i korzystaj bez ograniczeń!

Subskrybuj

Otrzymuj najważniejsze artykuły biznesowe — zapisz się do newslettera!