Streszczenie: Dzisiejszy internet, skupiający się na ludziach, społecznościach i instytucjach, ewoluuje w kierunku "Internetu Inteligentnych Obiektów", integrującego świat fizyczny z wirtualnym.
Kiedy pod koniec lat 90. pojawiły się wizje świata pełnego usług świadczonych konsumentom i organizacjom za pośrednictwem internetu, częstą reakcją na nie był sceptycyzm. Sceptycyzm nie wynikał z braku wiary w techniczną możliwość realizacji tej wizji. Tym, co wydawało się największą barierą dla adaptacji innowacji biznesowych wykorzystujących nowe medium, była ogromna skala zmian przyzwyczajeń.
Pozostawiany przez użytkowników sieci „ślad cyfrowy” umożliwi na niespotykaną dotąd skalę personalizowanie usług i stwarza szansę na głębokie innowacje w świecie e‑usług.
Dziś zastrzeżenia te można skwitować wzruszeniem ramion. Internet błyskawicznie wkroczył w świat gospodarki, kultury, stosunków społecznych i polityki. Usługi elektroniczne są dziś dla ogromnej części populacji na całym świecie preferowanym sposobem pozyskiwania informacji, zawierania transakcji i załatwiania wielu prozaicznych, życiowych i biznesowych spraw.
To jednak nie koniec. Dzisiejszy „Internet Osób, Społeczności i Instytucji” ewoluuje w stronę „Internetu Inteligentnych Obiektów”, łączącego świat fizyczny i wirtualny. Rosnące nasycenie rynku usługami elektronicznymi, rejestrowanie różnych działań wykonywanych w sieci i powstawanie w związku z tym coraz bogatszego „śladu cyfrowego” wkrótce umożliwi na niespotykaną dotąd skalę personalizowanie usług i dostosowywanie ich do kontekstu, w którym działa użytkownik. Wizja „Internetu Przyszłości” – sieci inteligentnych, powszechnie dostępnych usług o wysokiej wartości dodanej – przybliża się coraz większymi krokami. Trend ten tworzy wiele nowych wyzwań społecznych, ekonomicznych, regulacyjnych i gospodarczych. Jedno z nich dotyczy tego, w jakim stopniu wykorzystanie „śladu cyfrowego” daje szansę na radykalne innowacje w świecie e‑usług.
Nowe wymiary e‑usług
Już dziś e‑usługi stają się powszechnie dostępne – w dowolnym czasie i miejscu, poprzez zróżnicowane kanały. Trend ten znacząco nasili się wraz z wzrostem liczby typów urządzeń, które mogą być pośrednikami w dostępie do e‑usług, a nawet ich zautomatyzowanymi użytkownikami. Ta różnorodność i wszechobecność rodzi potrzebę inteligentnej integracji kanałów, takich jak poczta elektroniczna, komunikatory, platformy społecznościowe czy „usieciowione” urządzenia i produkty konsumenckie. Ponadto e‑usługi będą projektowane w sposób ułatwiający ich łączenie i personalizację. Poprzez ich konfigurację, dopasowanie i agregowanie powstanie nowa wartość dla konsumenta. Dzięki analizie „śladu cyfrowego” zostawianego poprzez różnego rodzaju interakcje i zdarzenia w sieci możliwa będzie ich optymalizacja ze względu na kontekst użytkowników – ich potrzeby, dostępność, lokalizację, przyzwyczajenia. Zorientowana na klienta architektura e‑usług sprawi, że będą one odpowiadać na specyficzne potrzeby odbiorców przy jednoczesnym wykluczeniu niepożądanych czy nieużytecznych elementów. Wzrośnie ich inteligencja i autonomia – proste usługi transakcyjne i informacyjne, jakie znamy dziś, będą agregowane przez „inteligentnych agentów”, którym użytkownicy będą w większym stopniu powierzać realizację swoich celów, np. zorganizowanie podróży, stworzenie i analizę „dossier” informacyjnego na określony temat czy zakup pożądanego towaru na portalach aukcyjnych.
Prostsza przyszłość
Jak może zatem wyglądać zintegrowana, spersonalizowana usługa online? Spójrzmy choćby na obszar finansów osobistych. Przeciętny przedstawiciel klasy średniej korzysta dziś z wielu usług bankowych, nierzadko więcej niż jednego banku. Jednocześnie w większości wypadków interesują go raczej możliwości stwarzane przez te usługi niż ich finansowa „mechanika”. Inteligentna sieć przyszłości zapewni takiemu użytkownikowi znacznie więcej niż możliwość dostępu do wszystkich posiadanych aktywów i usług finansowych w każdym miejscu i czasie.
Korzystanie z zaufanej usługi wirtualnego e‑doradcy finansowego może oznaczać wyeliminowanie konieczności ciągłego sterowania rozlicznymi zobowiązaniami i transakcjami. Regulowanie zobowiązań, monitorowanie należności, przestrzeganie limitów i terminów, poszukiwanie optymalnych możliwości finansowania wydatków i inwestycji – te wszystkie działania będą za nas wykonane automatycznie, zgodnie z określonymi przez nas regułami, w sposób zapewniający nam optymalne wykorzystanie aktywów (np. przepływ gotówki) i bezpieczeństwo dostosowane do profilu ryzyka. Oczywiście e‑doradca będzie konsultował z nami podejmowane decyzje, lecz dzięki znajomości rozkładu dnia nie będzie nas monitował w trakcie ważnych spotkań lub wybierze połączenie głosowe zamiast powiadomienia tekstowego, gdy akurat prowadzimy samochód. Dzięki zintegrowanej usłudze nie tylko zawsze będziemy znali aktualny stan konta, ale również otrzymamy sugestie priorytetów płatności, gdy dostępne w danym momencie środki nie będą wystarczające na pokrycie wszystkich zobowiązań. Co więcej, będziemy znać konsekwencje każdego z rozwiązań: czym skutkuje naruszenie środków z lokaty, a czym np. kilkudniowe opóźnienie w opłatach za czynsz. W przypadku konieczności dokładniejszej analizy i przedyskutowania decyzji e‑usługa będzie mogła nas skontaktować z konsultantem określonej instytucji. System będzie pozwalał na monitorowanie wydatków dziecka w czasie rzeczywistym lub wręcz uzależniał te wydatki od naszej akceptacji. Będziemy mogli otrzymywać informacje o uruchomieniu sprzedaży biletów na określone wydarzenie lub na temat potencjalnie interesujących nas aukcji online. Licytacja również będzie mogła się odbyć bez naszego zaangażowania.
Takie zintegrowanie usług spowoduje, że klient będzie jedynie wyznaczał cele i ograniczenia, zlecał i akceptował zadania do wykonania, zgadzał się bądź nie na propozycje e‑doradcy. Ich realizacja nastąpi w ogromnej mierze poprzez interakcję reprezentującego go w sieci programu‑agenta z innymi podobnymi agentami i usługami. Ze światem rzeczywistym połączy je cyfrowa tożsamość użytkownika w postaci inteligentnej karty, e‑dowodu tożsamości lub identyfikacji za pomocą danych biometrycznych.
Infostrukturalne wyzwania
Olbrzymia akumulacja danych umożliwi optymalizowanie działań w rozmaitych dziedzinach życia. Nastąpi eksplozja nowych zastosowań usług. W medycynie pozwoli na wdrożenie terapii projektowanej w oparciu o spersonalizowane dane o pacjencie i aktywnie włączającej pacjenta w proces leczenia.
Firmom i instytucjom gigantyczne bazy danych i inteligentna sieć pozwolą na precyzyjniejsze formułowanie oferty i skierowanie jej do właściwych odbiorców. Będą one potencjalnie dysponować bogatym „profilem cyfrowym” użytkownika. Dane tworzące kontekst sytuacyjny użytkownika, jego statusy publikowane w mediach społecznościowych będą mogły być analizowane i interpretowane, podobnie jak wszelkie ruchy związane z kontaktami społecznymi czy zawodowymi. Oczywiście użytkownicy i organizacje będą mieli wpływ na dostęp do profili cyfrowych dzięki mechanizmom definiowania i egzekwowania polityki prywatności. Jest jednak dość prawdopodobne, że zarówno ewolucja norm kulturowych, jak i zwyczajny rachunek kosztów i korzyści sprawią, że chętnie rezygnować będziemy z wielu elementów prywatności, tak jak czynimy to dziś, korzystając z elektronicznych instrumentów płatniczych, portali społecznościowych czy telefonów komórkowych.
Świat e‑usług i związanych z nimi ekosystemów rozwijać się będzie pod dyktando dwóch podstawowych strategii, tj. budowy „infostruktury” oraz głębokiej personalizacji. „Infostrukturę” tworzą powszechnie dostępne (zarówno od strony technicznej, jak i ekonomicznej) usługi elektroniczne, takie jak płatności, poczta elektroniczna, usługi e‑commerce czy usługi społecznościowe. Dołączają do niej coraz częściej usługi aplikacyjne oferowane bezpłatnie lub w trybie abonamentowym, takie jak np. Salesforce.com czy Zoho. Specyfika usług elektronicznych daje czołowym dostawcom infostruktury wyjątkowe możliwości zarobku na usługach masowych i powstałych wokół nich ekosystemach. W skrajnych przypadkach oznacza to tak spektakularny sukces jak Google, który swoje podstawowe usługi świadczy bezpłatnie setkom milionów użytkowników, czerpiąc krociowe zyski z wykorzystania wiedzy płynącej z ich „śladu cyfrowego”.
Infostruktura rozwija się „w górę” – oferując usługi o coraz większej wartości – oraz „w głąb” – łącząc świat wirtualny i rzeczywisty przez sieci czujników, urządzeń pomiarowych i elektronicznych identyfikatorów. Czeka nas też wyzwanie w postaci standaryzacji tego połączenia oraz stworzenia bezpiecznych mechanizmów zarządzania „śladem cyfrowym” – danych płynących przez to połączenie – i ochrony „śladu cyfrowego” przed niepożądanym wykorzystaniem bez ograniczenia rozwoju całego systemu.
Borys Stokalski jest wiceprezesem firmy Infovide‑Matrix.