Dołącz do grona liderów, którzy chcą więcej
INNOWACJE
Polska flaga

Chwyt marketingowy czy autentyczne działanie? – komentarz 2

1 czerwca 2009 6 min czytania
Zdjęcie Bartłomiej Serafiński - Konsultant zarządu specjalizujący się w obszarze strategii rynkowej, budowania marki i innowacji; założyciel Touchideas - firmy doradzającej w zakresie zarządzania, designu i projektowania oraz usług wdrażania. 
Bartłomiej Serafiński

Streszczenie: Adam Zabłocki, nowy wiceprezes ds. marketingu w Browarach Mazowieckich, planuje wprowadzić na rynek nową markę piwa przed Euro 2012. Jednak takie działania mogą być postrzegane jako chwyt marketingowy, co może wpłynąć na ich skuteczność. Wprowadzenie nowego produktu na rynek wymaga autentyczności i spójności z wartościami marki, aby zyskać zaufanie konsumentów i osiągnąć sukces na rynku.

Pokaż więcej

Zamiary Adama Zabłockiego, nowego wiceprezesa ds. marketingu w Browarach Mazowieckich, by wprowadzić na rynek nową markę piwa przed Euro 2012, mogą zakończyć się porażką.

dam Zabłocki zaproponował na pierwszy rzut oka atrakcyjną, ale mało przemyślaną i ryzykowną wizję rozwoju firmy. Co gorsza, przekonał do swojego pomysłu prezesa Jarosława Trojaka i forsuje niekorzystną strategię, sprowadzając szeroki problem marketingowy jedynie do kwestii budowania autentyczności organizacji.

Kierownictwo Browarów Mazowieckich popełniło w zarządzaniu portfelem marek kilka błędów, które zadecydowały o dzisiejszej pozycji firmy na rynku. Zamiast inwestować w rozwój swojej głównej marki i troszczyć się o zadowolenie jej wiernych klientów (regularnie pijących piwo), firma starała się zwiększać liczbę swoich marek i realizować nowe inicjatywy, skierowane do segmentów rynku o niższej konkurencyjności, ale ograniczonym potencjale. Dodatkowo oddała pole silniejszym graczom i przespała okazję na umocnienie pozycji rynkowej swojej podstawowej marki.

Odrobienie tych zaszłości może okazać się nie tyle trudne, co wręcz niemożliwe. Browary bowiem są nadal graczem regionalnym i z tej perspektywy menedżerowie nie powinni teraz myśleć o ekspansji na silnie konkurencyjnym rynku i walce z markami o wielokrotnie większych budżetach marketingowych. Ponadto druga marka piwa, wprowadzana z myślą o Euro 2012, skanibalizuje gros zasobów marketingowych firmy, co nie jest dla niej dobrą perspektywą. Gry o wysoką stawkę nie powinno się prowadzić bez strategicznych rezerw. Zabłocki – jako doświadczony marketingowiec – powinien zdawać sobie z tego sprawę. Niepotrzebnie też traktuje mistrzostwa Europy w piłce nożnej jako kamień milowy w planowanym rozwoju nowej marki. To prawda, że mistrzostwa w piłce nożnej są dobrą okazją do reklamowania piwa, ale na ten pomysł wpadną także konkurenci. Sądzę, że dla budowania wiodącej marki Browarów Mazowieckich kierownictwo firmy powinno poszukać mniej wymagającego pola gry niż Euro 2012.

Polski rynek piwa jest silnie konkurencyjny i od lat uczy marketingowców pokory. Liczba spektakularnych sukcesów – jak wypromowanie piwa Tyskie czy Żubr – była zdecydowanie mniejsza niż nieudanych kampanii. Znam menedżerów, którzy podejmowali decyzje o zmianie w pozycjonowaniu marki, ponieważ nie osiągnęła ona zamierzonego, ambitnego poziomu udziału w rynku. Kiedy kolejna kosztowna kampania „nowego otwarcia” nie przynosiła skutku, decydowali się na dalszą zmianę, jaką był rebranding. I dopiero gdy mimo mobilizacji firmy i dużych kosztów nie osiągano zamierzonego celu, podejmowano decyzję o wycofaniu marki z rynku i wprowadzeniu na jej miejsce zupełnie nowej. Lepszy efekt można było osiągnąć, konsekwentnie realizując wyjściową strategię (ewentualnie nieznacznie ją modyfikując), ale wymagałoby to większej cierpliwości w dążeniu do zakładanych celów rynkowych.

Na działanie metodą prób i błędów mogą sobie pozwolić tylko najwięksi gracze, dysponujący stabilnym portfelem marek i poszukujący wzrostu w nieodkrytych dotąd segmentach rynku. Natomiast firma działająca w niszy regionalnej, jaką są Browary Mazowieckie, powinna postępować w myśl zasady: „Bądź tam, gdzie twoi rywale nie będą potrafili dotrzeć”. Dlatego w pierwszej kolejności przedsiębiorstwo powinno umocnić swoją główną markę, a dopiero potem rozważać wprowadzenie na rynek nowego produktu. Na przykład piwa niepasteryzowanego, o szczególnych walorach smakowych i krótszym terminie ważności. Byłby to typowy, niszowy produkt, pozwalający firmie wykorzystać przewagę strategiczną we własnym regionie i zbudować pozycję niedostępną dla ogólnopolskich browarów, dla których dystrybucja piwa o krótkim terminie ważności stanowi bardzo duże wyzwanie logistyczne.

Autentyczność w branży piwnej bierze się z dobrego pochodzenia marki, nowatorskich działań marketingowych i konsekwencji w komunikacji, niezmiennie wysokiej jakości produktu oraz długiej obecności na rynku.

Warto tu podkreślić, że każda marka tworzy określoną relację z konsumentami. Jeżeli zaczyna obiecywać im coś innego, niż głosiła wcześniej, zmienia swoją tożsamość lub język komunikacji albo nagle zwraca się ze swoją ofertą do zupełnie innych konsumentów niż dotychczas, traci dotychczasowe zaufanie i autentyczność.

Autentyczność w branży piwnej bierze się z dobrego pochodzenia marki, nowatorskich działań marketingowych i konsekwencji w komunikacji, niezmiennie wysokiej jakości produktu oraz długiej obecności na rynku. Im dłużej marka funkcjonuje, tym jest lepiej rozpoznawana, tym większe wzbudza zaufanie, jest postrzegana jako przewidywalna i bliska konsumentom. Na rozwiniętych rynkach piwnych od kilkudziesięciu lat liderami są te same marki. Przy częstych zmianach i wciąż nowych markach bardzo trudno zachować autentyczność (inaczej niż na rynku mody czy elektroniki użytkowej, gdzie innowacyjność jest jednym z kluczowych walorów, a ciągłe wprowadzanie na rynek nowych produktów stanowi o być albo nie być firm).

Z drugiej strony, w przypadku dojrzałej marki piwa, łatwo popaść w rutynę, monotonię, a wówczas może ona stać się nudna dla konsumentów. Z tego powodu marki piwa powinny być stale odświeżane, a ich wizerunek urozmaicany. Pod warunkiem że wprowadzane nowości wyrażają i wspierają główne wartości marki. Doświadczeni marketingowcy piwni określają takie poszukiwanie równowagi między konsekwencją a innowacyjnością mianem continovation.

Na sytuację w Browarach Mazowieckich warto popatrzeć nie tylko z punktu widzenia opracowanej strategii marketingowej, ale też istniejącej kultury organizacyjnej. Prezes Trojak liczy na powodzenie działań Zabłockiego. Niestety, pozostawia go samemu sobie. Tymczasem w dążeniu do budowania „totalnej autentyczności” firmy nie wystarczy wykazać jej braku. Trojak powinien jeszcze raz skłonić Zabłockiego do wypracowania lepiej przemyślanej i spójnej z kulturą organizacyjną strategii. Strategia marketingowa Browarów Mazowieckich nie powinna być narzuconą przez nowego szefa (zapalonego kibica) wizją, ale efektem twórczej dyskusji całego zespołu, rozwiniętej w konkretne plany działania. Wówczas Adam Zabłocki miałby większą szansę powodzenia, ponieważ jego strategia przystawałaby lepiej do zasobów, jakimi może dysponować regionalny browar w rywalizacji z międzynarodowymi i krajowymi potentatami.

Poza tym to prezes powinien był zadbać o to, aby w organizacji istniał odpowiedni balans między świeżym spojrzeniem i silną osobowością nowego szefa marketingu a doświadczeniem i wiedzą jej kluczowych menedżerów. Nie ma co liczyć na autentyczność, jeżeli zespół miałby realizować nie swoje pomysły. Co więcej, wspieranie bezkompromisowego dążenia do całkowitej autentyczności może skutkować odebraniem pracownikom inicjatywy i satysfakcji z ich działań. A bez wsparcia ze strony zespołu Zabłocki niczego nie dokona.

O autorach
Tematy

Może Cię zainteresować

Czego AI wciąż nie potrafi zrobić za liderów

Sztuczna inteligencja odpowiada płynnie, pewnie i natychmiast — ale nie odróżnia dobra od zła, nie uczy się z doświadczenia i nie ponosi konsekwencji decyzji. Dwie badaczki przywództwa z MIT wyznaczają granicę między tym, co warto oddać maszynie, a tym, czego lider oddać nie może, by pozostać liderem.

Jak nieefektywne spotkania niszczą wartość przedsiębiorstw

Czy wiesz, że ponad połowa czasu, jaki Twoi pracownicy spędzają na spotkaniach, to czysta strata czasu i pieniędzy? Najnowsze globalne badanie Jabra obnaża zjawisko „długu spotkaniowego”, który w dużych organizacjach generuje straty rzędu 130 milionów dolarów rocznie. Dowiedz się, dlaczego sztuczna inteligencja nie uratuje uszkodzonego systemu i dlaczego spotkania nie są uniwersalnym, bezrefleksyjnym narzędziem do wszystkiego.

Podatek od empatii, który płacą liderki

Współczesny biznes wymaga od liderów empatii i wsparcia w obliczu lęku przed AI czy restrukturyzacją. Badania pokazują jednak, że ten niewidzialny ciężar emocjonalny – tzw. podatek od empatii – obciąża głównie kobiety. Poznaj mechanizmy „pełzającej opieki” i dowiedz się, jak organizacje mogą sprawiedliwie redystrybuować kulturę troski.

Jak Nespresso integruje zrównoważony rozwój z modelem biznesowym

Czy zrównoważony rozwój wymaga odrębnego uzasadnienia finansowego? Dla Nespresso odpowiedź jest prosta: ekologia to nie kosztowny dodatek, lecz fundament strategii. Dowiedz się, jak globalny lider redefiniuje relacje z rolnikami, wdraża bioróżnorodność i bierze pełną odpowiedzialność za cykl życia swoich produktów, by zabezpieczyć biznes na nadchodzące dekady zmian klimatycznych.

AI w biznesie Pułapka taniego AI. Dlaczego firma bez ludzi to biznesowy błąd?

Większość projektów AI nigdy nie trafia do produkcji. Dlaczego firmy utknęły w fazie eksperymentów i jak mogą zamienić sztuczną inteligencję w źródło realnych oszczędności oraz przewagi konkurencyjnej? O tym opowiada Udo Sglavo.

Kiedy pracownicy toną w nadmiarze zmian

Liderzy zazwyczaj skupiają się na operacyjnej mechanice zarządzania zmianą, zapominając o kluczowym fundamencie – ludziach, którzy bezpośrednio jej doświadczają. Kiedy organizacja narzuca zbyt szybkie i chaotyczne tempo innowacji, pracownicy tracą zaangażowanie, a procesy wdrażania kończą się porażką. Dowiedz się, jak skutecznie przeprowadzić firmę przez transformację, chroniąc strategiczne zasoby i wydolność swojego zespołu.

Dlaczego zarządy nie widzą we mnie wizjonera?

Zastanawiasz się, dlaczego mimo wieloletniego doświadczenia i głębokiego zrozumienia biznesu, awans na najwyższe stanowiska wciąż omija Cię szerokim łukiem? Często problemem nie jest rzeczywisty brak strategicznego myślenia, lecz nieumiejętność jego odpowiedniego komunikowania. Dowiedz się, jak przestać koncentrować się wyłącznie na operacyjnych konkretach i zacząć skutecznie sygnalizować swoje wizjonerskie podejście.

Sztuczna inteligencja i pułapka zależności poznawczej

Czy sztuczna inteligencja zagraża naszej zdolności do samodzielnego myślenia? Andrew Palmer, redaktor „The Economist”, opowiada o wdrażaniu AI w rygorystycznym środowisku medialnym, pułapce „zależności poznawczej” i algorytmach, które wkrótce mogą przejąć procesy rekrutacyjne. Poznaj podejście do technologicznej rewolucji, w którym kluczem pozostaje krytyczny nadzór człowieka i zarządzanie oparte na faktach.

Multimedia
Depresja u ludzi sukcesu. Jak ją diagnozować i mądrze leczyć?

Czy depresja to tylko smutek i brak silnej woli? W najnowszym odcinku podcastu Klaudii Knapik Zdrowie Lidera prof. Piotr Gałecki obala największe mity na temat tej choroby. Dowiedz się, jak rozpoznać wysokofunkcjonującą depresję u liderów, dlaczego ciało reaguje fizycznym bólem na przewlekły stres i jak nowoczesna medycyna pomaga odzyskać biologiczną równowagę.

Dlaczego firmy nie muszą ciąć etatów z powodu sztucznej inteligencji

Czy masowe zwolnienia w erze sztucznej inteligencji to biznesowa konieczność, czy może fatalny w skutkach błąd? Andrew Winston przekonuje, że organizacje opierające się presji zastępowania młodych talentów algorytmami nie tylko skutecznie zabezpieczą swoją przyszłość i lejek kadrowy, ale też zyskają potężną przewagę strategiczną nad bardziej krótkowzroczną konkurencją.

Materiał dostępny tylko dla subskrybentów

Jeszcze nie masz subskrypcji? Dołącz do grona subskrybentów i korzystaj bez ograniczeń!

Subskrybuj

Otrzymuj najważniejsze artykuły biznesowe — zapisz się do newslettera!