Reklama
OFERTA SPECJALNA na NAJWYŻSZY pakiet subskrypcji! Wersję Platinum - OFERTA LIMITOWANA
INNOWACJE
Polska flaga

Banknoty, bilety, weksle – kiedy pieniądze stały się papierowe?

11 września 2019 6 min czytania
Zdjęcie Tomasz Kulas - Redaktor "MIT Sloan Management Review Polska", redaktor prowadzący "ICAN Management Review"
Tomasz Kulas
Banknoty, bilety, weksle – kiedy pieniądze stały się papierowe?

Streszczenie: Historia papierowych pieniędzy jest złożona i zależy od definicji tego pojęcia. Pierwsze znane użycie papierowych pieniędzy miało miejsce w Chinach w VII wieku. Europa wprowadziła papierowe formy pieniądza dopiero około tysiąc lat później. MitsmrMitsmr+1Mitsmr+1

Pokaż więcej

CZY WIESZ, ŻE: moment pojawienia się papierowych pieniędzy można przesuwać w czasie o setki, a nawet tysiące lat – w zależności od tego, jak je zdefiniujemy.

Historia papierowych pieniędzy jest dość skomplikowana, podobnie jak historia pieniędzy w ogóle. Niemniej ogólnie – jak w wielu innych przypadkach – pierwsi byli Chińczycy. Pierwsze przypadki wykorzystania przez nich pieniędzy w formie papierowej miały miejsce już w VII wieku. A potem musiało minąć jeszcze około 1000 lat, by Europejczycy odkryli pieniądze papierowe na nowo.

Warto dodać, że jeśli rozszerzymy definicję pieniędzy papierowych do lekkich zamienników kruszcu, to licznik da się być może cofnąć jeszcze wcześniej. Dużo wcześniej – do 120 roku p.n.e. i pieniędzy pergaminowych, wykonanych z jelenich skórek. Gdzie? W Chinach, oczywiście.

Dlaczego w ogóle papier?

W skrócie: z bogactwa i z lenistwa. Przed wynalezieniem banknotów w Chinach wykorzystywane były metalowe, okrągłe monety z dziurką w środku. Dzięki tej dziurce można było je nawlec na mocny sznurek, co pomagało nosić ze sobą dużej sumy pieniędzy. O ile… nie robiła się ona zbyt duża, a przez to bardzo ciężka. Bogatym Chińczykom wcale nie uśmiechało się dźwiganie całego swego bogactwa na własnych barkach, dlatego woleli zostawiać sznury z monetami u zaufanej osoby (nazwijmy ją, na wyrost, bankierem), w zamian za odpowiedni papierowy kwit. Miał on zatem pełne pokrycie w monetach wykonanych z miedzi lub cennych kruszców, a te – już bezpośrednio w wartości metalu, z jakiego były wykonane.

Ale bywały też sytuacje, w których papierowa wersja pieniędzy powstawała z dokładnie przeciwnego powodu – z biedy i chęci działania. Taka jest chociażby geneza pierwszych polskich banknotów, czyli biletów skarbowych, które pojawiły się w obiegu 16 sierpnia 1794 roku w czasie insurekcji kościuszkowskiej. Zostały one wprowadzone z powodu zwiększających się wydatków Rady Najwyższej Narodowej i osobiście zatwierdzone przez Tadeusza Kościuszkę. Jak łatwo się domyślić, ten rodzaj papierowych pieniędzy nie miał bezpośredniego pokrycia w metalach szlachetnych, natomiast był gwarantowany przez instytucję.

http://banknote.ws/

Różne rodzaje papierów bankowych

Pogmatwana historia banknotów, zwłaszcza w Europie, wiąże się właśnie z tymi różnymi powodami, dla których były one tworzone. Współcześnie, przynajmniej w języku polskim, odmienne rodzaje „papierów wartościowych” (nie w dzisiejszym znaczeniu tego słowa) oznaczają to samo, lecz kiedyś wyglądało to trochę inaczej:

Banknoty, kwity bankowe

Sama nazwa bank‑note (ang. kwit bankowy) pokazuje, że pierwotnie banknoty służyły właśnie jako zastępcza forma określonej sumy pieniędzy, mająca pełne pokrycie w metalach szlachetnych (czyli najczęściej złocie). Posiadanie takiego kwitu bankowego (banknotu) oznaczało dokładnie to, że osoba mająca ten kwit jest właścicielem określonej ilości złota (lub innego metalu) zdeponowanej w banku.

Wracając na chwilę do pytania „kiedy”: za pierwsze europejskie banknoty tego typu uznaje się kwity wydawane przez bank szwedzki bank centralny (a raczej jego protoplastę – Stockholms Banco) od 1661 roku. W tym przypadku winna była spadająca cena miedzi, z której wykonana była część monet. Zamiast zwiększać ich rozmiary i wagę (aby utrzymać pokrycie wartości), zdecydowano się na zastąpienie ich pieniędzmi papierowymi.

Warto dodać, że współczesne banknoty… nie są banknotami, czyli nie mają pokrycia swojej wartości w kruszcu. Ostatnim prawdziwym banknotem (w oryginalnym znaczeniu tego słowa) był dolar amerykański, ale od 1971 roku również jest to już tak naprawdę bilet, a nie banknot.

Bilety bankowe, bilety skarbowe

Jeszcze w poprzednim stuleciu różnica między biletami skarbowymi a banknotami była prosta – te pierwsze nie miały zabezpieczenia w zdeponowanych w banku metalach szlachetnych. Obecnie różnica ta zanikła, więc bilety bankowe i banknoty można traktować jako synonimy.

Tu ciekawostka – swego rodzaju biletami bankowymi były papierowe… monety. Wytwarzano je (ciężko w tym przypadku mówić o „biciu” monet) z tektury, podczas oblężenia Lejdy przez wojska hiszpańskie w 1574 r.

Weksle, czeki, akcje, obligacje i inne

O ile banknoty i bilety skarbowe są – zwłaszcza współcześnie – powiązane z działalnością państwowych banków centralnych, o tyle weksle stanowią pewien rodzaj „banknotów” wydawanych przez osoby lub instytucje prywatne. Warto o nich w tym artykule wspomnieć, ponieważ w Europie ich rozwój nastąpił w podobnym czasie, co rozwój banknotów. Weksle mogły przy tym spełniać podobną rolę – wprowadzano je do obrotu, płacono i handlowano nimi. Jedyną różnicę stanowił fakt, że gwarantem wartości weksla była i jest osoba lub instytucja prywatna. Przypuszcza się, że właśnie takimi „wekslami” były jelenie skórki wykorzystywane ok. 120 lat p.n.e. w Chinach.

Istnieje jeszcze wiele innych rodzajów papierów wartościowych, np. do papierów wierzycielskich, oprócz weksli, zalicza się także czeki, obligacje i listy zastawne. Mamy też papiery udziałowe (akcje, certyfikaty inwestycyjne) czy towarowe. Dobrze jest o nich wiedzieć, pamiętając jednak, że cała historia pieniędzy w formie papierowej zaczęła się w Chinach.

Monety, banknoty, gotówka

97–98% – udział banknotów w wartości gotówki w obiegu w Polsce i państwach strefy euro
1500466 mln zł – podaż pieniądza (M3) w Polsce na koniec sierpnia 2019 r.
260691 mln zł – suma gotówki w obiegu i rezerw banków komercyjnych na rachunkach w banku centralnym w Polsce na koniec sierpnia 2019 r. (M0)

Źródła: Narodowy Bank Polski, PWPW, Trading Economics

O autorach
Tematy

Może Cię zainteresować

AI w polskiej medycynie: lepsza diagnostyka vs. ryzyko utraty kompetencji

Polskie szpitale i uczelnie medyczne coraz śmielej korzystają z możliwości sztucznej inteligencji – od precyzyjnej diagnostyki onkologicznej w Tychach, po zaawansowane systemy wizyjne rozwijane na AGH. Algorytmy stają się „drugim okiem” lekarza, istotnie zwiększając wykrywalność zmian nowotworowych. Jednak za technologiczną euforią kryje się ryzyko nazywane „lenistwem poznawczym” – lekarze wspierani przez AI tracą biegłość w samodzielnej diagnozie.

zarządzanie szybkim wzrostem firmy Jak radzić sobie z szybkim wzrostem

Szybki wzrost organizacji niesie ze sobą wyzwania związane z podziałami między wczesnymi członkami zespołu a nowo przyjętymi pracownikami. Kluczem do sukcesu jest budowanie wspólnego języka, tożsamości oraz kultury sprzeciwu, które pomagają skutecznie integrować różnorodne zespoły i wykorzystywać potencjał różnorodności.

AI nie działa w próżni. Dlaczego 95% wdrożeń kończy się porażką?I jak znaleźć się w tych 5%, którym się udało?

Sztuczna inteligencja nie jest dziś wyzwaniem technologicznym, lecz testem dojrzałości organizacyjnej. W rozmowie z Tomaszem Kostrząbem AI jawi się nie jako cel sam w sobie, ale jako narzędzie głębokiej transformacji procesów, ról i sposobu myślenia liderów. Tekst pokazuje, dlaczego większość wdrożeń AI kończy się porażką, gdzie firmy popełniają kluczowe błędy oraz jak połączyć technologię z ludźmi i biznesem, by osiągnąć realną wartość.

Od czego zacząć porządkowanie analityki internetowej?

Chaotyczna analityka internetowa prowadzi do błędnych decyzji i nieefektywnego wydatkowania budżetów marketingowych. Audyt danych, właściwa konfiguracja GA4, zarządzanie zgodami oraz centralizacja tagów w Google Tag Managerze to fundamenty, od których należy zacząć porządkowanie analityki, aby realnie wspierała cele biznesowe.

Pięć trendów w AI i Big Data na rok 2026

Rok 2026 w świecie AI zapowiada się jako czas wielkiej weryfikacji. Eksperci MIT SMR stawiają sprawę jasno: indywidualne korzystanie z Copilota to za mało. Przyszłość należy do firm, które potrafią skalować rozwiązania dzięki „fabrykom AI” i przygotowują się na nadejście autonomicznych agentów. Dowiedz się, dlaczego deflacja bańki AI może być dla Twojego biznesu szansą na oddech i lepszą strategię.

Puste przeprosiny w pracy, czyli więcej szkody niż pożytku

Większość menedżerów uważa, że szczere wyznanie winy zamyka temat błędu. Tymczasem w środowisku zawodowym puste deklaracje skruchy działają gorzej niż ich brak – budują kulturę nieufności i wypalają zespoły. Jeśli po Twoim „przepraszam” następuje „ale”, właśnie wysłałeś sygnał, że nie zamierzasz nic zmieniać.

Liderzy kontra algorytmy: najpopularniejsze teksty MITSMRP w 2025 roku

Od lekcji przetrwania Krzysztofa Folty w obliczu „czarnych łabędzi”, po dylematy etyczne w erze AI – oto teksty, które ukształtowały polskie przywództwo w minionym roku. Sprawdź zestawienie najchętniej czytanych artykułów premium MIT SMR i dowiedz się, jak polscy liderzy przekuwają niepewność w trwałą przewagę konkurencyjną. Wejdź w 2026 rok z wiedzą opartą na twardych danych i lokalnych sukcesach.

Multimedia
Zarządzanie w czasach AI: Nasze najpopularniejsze treści wideo w 2025 roku

Sztuczna inteligencja, kryzys kompetencji i walka o odporność organizacji – rok 2025 przyniósł liderom wyzwania, których nie da się rozwiązać starymi metodami. Wybraliśmy pięć materiałów wideo, które stały się manifestem nowoczesnego zarządzania na MIT Sloan Management Review Polska. Dowiedz się, jak wygrywać w erze niepewności, nie tracąc przy tym ludzkiego pierwiastka.

Spokój: niedoceniana kompetencja, potrzebna liderom od zaraz

„Wiem, że potrzebuję spokoju, ale moja praca mi na to nie pozwala”. Brzmi znajomo? Dla wielu liderów to zdanie stało się codzienną mantrą. Tymczasem wyniki badań są jednoznaczne: umiejętność robienia pauzy to dziś najrzadsza i najbardziej pożądana kompetencja menedżerska.

Trzy kroki w stronę sprawiedliwszego zarządzania talentami

Większość firm deklaruje walkę o różnorodność, ale wciąż wpada w pułapkę „wojny o talenty”, która promuje wąskie, często uprzedzone definicje sukcesu. Dlatego, zamiast ślepo gonić za parytetami, musimy naprawić same procesy decyzyjne. Dowiedz się, dlaczego tradycyjne modele kompetencji mogą nieświadomie szukać „stereotypowego żołnierza” i jak przejście od sprawiedliwości dystrybutywnej do proceduralnej może radykalnie odblokować potencjał Twojego zespołu.

Materiał dostępny tylko dla subskrybentów

Jeszcze nie masz subskrypcji? Dołącz do grona subskrybentów i korzystaj bez ograniczeń!

Subskrybuj

Newsletter

Otrzymuj najważniejsze artykuły biznesowe — zapisz się do newslettera!