Dołącz do grona liderów, którzy chcą więcej
GEOPOLITYKA
Polska flaga

Już nie „Made in China”. To nie moda, lecz potrzeba.

7 stycznia 2014 5 min czytania
Krzysztof Ratnicyn

Streszczenie: Chiny tracą pozycję światowego centrum produkcji. Wzrost kosztów pracy, rozwój rodzimych przedsiębiorstw oraz rosnący popyt wewnętrzny skłaniają firmy do przenoszenia produkcji bliżej rynków zbytu. Koncepcja Quick Response Manufacturing (QRM) umożliwia redukcję czasu produkcji i dostaw, co pozwala na szybsze reagowanie na zmieniające się potrzeby rynku. Przykładem jest polski Zelmer, który zrezygnował z produkcji w Azji na rzecz fabryki w Polsce, zwiększając zdolności produkcyjne o 40%, zmniejszając zapasy o 45% i podnosząc wydajność linii produkcyjnych o ponad 20%.

Pokaż więcej

Chiny przestają być światowym centrum produkcji. Cały trend związany z przenoszeniem fabryk na Daleki Wschód miał kilka znaczących etapów. Dziś widzimy kolejny, być może ostatni. Co ciekawe, dotyczy on również polskich producentów.

Jeszcze kilka lat temu nikt się nie dziwił, że największe globalne firmy skupiają się na produkcji w Chinach. Kluczowi gracze rynku odzieżowego rodem z USA, jak GAP czy American Eagle, produkowały na Dalekim Wschodzie, podobnie jak rywalizujący z nimi europejscy giganci w rodzaju H&M czy Inditex (Zara). Kiedy rynek chiński rozpędzał się za sprawą inwestycji zagranicznych, wzrastać zaczął wewnętrzny rynek dóbr konsumpcyjnych. Mimo mnóstwa zastrzeżeń natury etycznej czy szerzej rozumianych reguł CSR, a odnoszących się do fabryk i montowni lokowanych w Chinach, faktem stały się rosnące koszty produkcji na tym rynku. Z kilku względów, do których zaliczyć można wzrost wynagrodzeń szeregowych pracowników masowo zatrudnianych w fabrykach, a także – rozwój rodzimej produkcji (w dużej mierze opartej na wykupie dużych zachodnich marek, zwłaszcza po 2008 roku bądź licencji na produkcję sprzętu AGD/RTV czy samochodów).

Wszystkie te czynniki (rozwój chińskich przedsiębiorstw, rosnący popyt wewnętrzny, olbrzymi potencjał i zasoby tamtejszego rynku) sprawiły, że organizacje rodem z Chin rozpoczęły ekspansję poza granice kraju. Tylko w 2012 roku chińskie firmy dokonały fuzji i przejęć na terenie USA o wartości ponad 11 mld dolarów (tylko w Kanadzie Chińczycy zainwestowali więcej; dane KPMG). Oczywiście amerykańskie rynki są szczególnie atrakcyjne ze względu na dostęp do know‑how, zaawansowanych technologii, a także niskich cen energii. Niemniej, trend związany z rozwojem Państwa Środka zmienił na naszych oczach kierunek. To już nie Zachód angażował w Azji kapitał, lecz na odwrót.

Quick Response Manufacturing

Trendowi temu towarzyszy jednak jeszcze jedno zjawisko. Mam na myśli QRM (z ang. Quick Response Manufacturing), czyli redukowanie czasu produkcji oraz dostaw i szybkie reagowanie na zmienne zapotrzebowanie rynku. Już wiele lat temu globalne marki dostrzegły problemy związane z lokowaniem produkcji na Dalekim Wschodzie, a światowy kryzys tylko wzmocnił problem: odległość ma olbrzymie znaczenie w kontekście płynnego reagowania na zmieniające się potrzeby poszczególnych rynków, wprowadzanie innowacji, zmian w produkcji, wreszcie koszty transportu czy szczelność łańcucha dostaw. Swoje zrobiły też kryzysy wizerunkowe, kiedy media nagłaśniały warunki, w jakich produkuje się odzież i inne dobra sprzedawane w Unii Europejskiej czy USA (w skrajnych przypadkach dochodziło do tragedii ludzkich jak katastrofa budowlana w Bangladeszu).

QRM w praktyce oznacza powrót produkcji na rodzime rynki.

Europejczycy usiłują tworzyć miejsca pracy u siebie (tu dochodzi do głosu mocno komentowany patriotyzm gospodarczy czy egoizmy narodowe w ramach UE, ale to tematy na osobne publikacje). Również Amerykanie na powrót otwierają fabryki we własnym kraju. Za oceanem w cenie znów jest metka „Made in USA”. Przy tej okazji pojawiają się problemy z wykwalifikowaną kadrą, której kształcenie zamarło wraz z migracją kapitału na Daleki Wschód. W Polsce odradza się dziś produkcja odzieży i Łódź, która niegdyś stanowiła olbrzymie centrum włókiennictwa, znów może szukać rąk do pracy (w Polsce szyje coraz więcej marek, nie tylko powstających nad Wisłą).

Trend związany z QRM oznacza wspomniane już możliwości szybkiego reagowania na zmiany zachodzące na lokalnych rynkach. W efekcie firm nie ogranicza już długi czas transportu, który może wynosić od kilku tygodni, do dwóch miesięcy, jak ma to miejsce w przypadku produkcji w Azji.

QRM idealnie sprawdza się w firmach, które produkują zróżnicowany asortyment. Jak przekonuje Lucjan Kornicki, prezes firmy STAUFEN (doradztwo z zakresu usprawniania produkcji), w sytuacji, gdy przedsiębiorstwo musi reagować na szybko zmieniające się zapotrzebowanie na różne kategorie produktów, warto rozważyć wdrożenie zasad quick response manufacturing. Dzięki temu możliwa jest produkcja krótkich serii produktów, na które akurat jest zwiększony popyt. Zlokalizowanie fabryki w kraju dodatkowo przyspiesza czas reakcji na takie zmiany, gdyż firma może w zdecydowanie krótszym czasie dostarczyć gotowy produkt do nabywcy.

Całkiem niedawno na przeniesienie produkcji z Meksyku do USA zdecydował się Whirlpool, a niemiecki Stihl fakt produkowania sprzętu w Stanach podkreśla w swojej komunikacji marketingowej. W opinii analityków Boston Consulting Group około 20% dużych amerykańskich organizacji jest w trakcie przenoszenia produkcji z Chin czy Tajwanu z powrotem do USA bądź poważnie rozważa taką decyzję.

Polski przykład

Tę samą ścieżkę wybrał polski Zelmer. Zrezygnował z inwestycji w produkcję na Dalekim Wschodzie, otwierając fabrykę w Polsce. Jak przyznaje sam producent, takie rozwiązanie zwiększyło zdolności produkcyjne o 40%, zmniejszyło zapasy o 45% oraz zwiększyło wydajność linii produkcyjnych o ponad 20%. Zwłaszcza w czasach racjonalizacji kosztów i poszukiwania oszczędności w całym łańcuchu dostaw – QRM zdaje się być modelem wręcz idealnym.

O autorach
Tematy

Może Cię zainteresować

AI weszła do biznesu. Teraz zaczyna się trudniejsza część transformacji

57% polskich przedsiębiorstw wykorzystuje już sztuczną inteligencję produkcyjnie. Jednocześnie 43% firm wskazuje integrację AI z istniejącymi systemami jako największą barierę jej skalowania.

Księgowość jako źródło przewagi konkurencyjnej. Dlaczego firmy nie wykorzystują wiedzy, którą już posiadają?

Firmy nie przegrywają przez brak danych — przegrywają, bo ignorują wiedzę, którą już mają. W fakturach, kosztach i korektach od lat zapisuje się prawdziwa historia firmy. Czy księgowość może stać się Twoją przewagą konkurencyjną?

Cyfrowe rozczarowanie. Dlaczego w wielu firmach automatyzacja nie przynosi efektów? 

Wdrażasz nowe narzędzia, ale nie widzisz efektów? Problem rzadko leży w technologii. Automatyzacja niespójnych i nieuporządkowanych procesów sprawia jedynie, że błędy pojawiają się szybciej. Przeczytaj, dlaczego technologia nie naprawi firmy za Ciebie i jak mądrze przygotować się do wdrożenia rozwiązań AI, by przyniosły realne korzyści.

Ciemna strona AI: Treści dla dorosłych i ryzyko dla firm

Nowe badanie naukowe ujawnia, że szeroka dostępność treści dla dorosłych generowanych przez sztuczną inteligencję mogła doprowadzić do gwałtownego wzrostu przestępczości na tle seksualnym. Analiza szczegółowych danych o przestępczości, opublikowanych przez japońską Narodową Agencję Policji, wykazała, że w okresach szczytowego zaangażowania w materiały oznaczone jako wygenerowane przez AI i przeznaczone wyłącznie dla dorosłych, odnotowano statystycznie istotny wzrost liczby gwałtów. Może to wskazywać na nadciągające ryzyko wizerunkowe i prawne dla firm dostarczających narzędzia oraz platformy dla tego typu treści.

Premium
Gdy firma rośnie, a zysk znika

laczego szybko rozwijająca się firma nagle traci marże, chociaż przychody notują historyczne rekordy? Przekonaj się, na czym polega problem „ziemi niczyjej” w ewolucji biznesu i sprawdź, dlaczego wdrożenie sztucznej inteligencji w nieuporządkowanej architektonicznie organizacji jest prostym przepisem na skalowanie chaosu.

Premium
Skalowanie AI dzięki adaptacyjnemu ładowi zarządczemu

Zastosowanie sztucznej inteligencji na szeroką skalę diametralnie zwiększa ryzyka biznesowe i wizerunkowe. Poznaj koncepcję adaptacyjnego ładu zarządczego – innowacyjnego podejścia, które wbudowuje mechanizmy kontroli bezpośrednio w procesy i struktury operacyjne firmy, chroniąc przed niewidocznymi, kaskadowymi błędami modeli uczących się.

Premium
Twórz wartość z generatywnej AI w skali całej organizacji

Jak skutecznie wdrażać generatywną sztuczną inteligencję w całej organizacji, unikając organizacyjnych silosów? Zobacz, dlaczego tradycyjne struktury decyzyjne zawodzą przy GenAI i dowiedz się, w jaki sposób innowacyjny twór zwany „kręgosłupem AI” pozwala łączyć kompetencje biznesowe oraz technologiczne, przynosząc firmom wymierny zwrot z inwestycji.

Premium
Strategia w cieniu AI. Gdy sprawy pilne wypierają ważne

AI zmienia sposób, w jaki firmy tworzą kampanie, analizują dane i docierają do klientów. Jednak największym ryzykiem nie jest brak wdrożenia nowych technologii, lecz wykorzystanie ich w sposób, który zwiększa produktywność kosztem przewagi konkurencyjnej. Liderzy muszą odpowiedzieć na pytanie: jak skalować działania marketingowe, nie tracąc tego, co czyni markę wyjątkową?

Premium
Jak liderzy uwalniają innowacyjność na pierwszej linii

Najlepsze innowacje ratujące jakość i efektywność często rodzą się na operacyjnej pierwszej linii. Sprawdź, dlaczego to średni szczebel zarządzania jest kluczem do ich uwolnienia.

Premium
Jak GenAI może – a jak nie może – pomóc w zarządzaniu wiedzą o klientach

Generatywna sztuczna inteligencja rewelacyjnie analizuje informacje o konsumentach, ale nie naprawi kultury Twojej firmy. Gdzie kończą się możliwości technologii?

Materiał dostępny tylko dla subskrybentów

Jeszcze nie masz subskrypcji? Dołącz do grona subskrybentów i korzystaj bez ograniczeń!

Subskrybuj

Otrzymuj najważniejsze artykuły biznesowe — zapisz się do newslettera!